Jump to content
Dogomania

Lucia - 8-letnia mała sunia z wielkim sercem. MA DOM !!!


Recommended Posts

  • Replies 4.8k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Zakwiczałam jak zobaczyłam Maksia :D to jest nieprawdopodobne, że on się robi coraz ładniejszy i coraz bardziej podobny do Ciebie!
Spionizowany wygląda bosko, zazdraszczam okrutnie, Kacper nadal jest fanem poziomów ;)
A propos kaczki to od babci dostaliśmy dziś takie coś - jutro premiera w kąpieli, chociaż na sucho też jest ekstra ;)
http://www.bangla.pl/opinie/p22186/fisher-price-kaczuszka-kapielowa-75676

Posted

mamanabank to nic innego jak sławetne prawo przyciągania :D

wiecie co, tak się dziś usmiałam w gabinecie, zaobserwowałam, że często przychodzą ludzie ze swoimi psiakami i na uwagi o tym, że ich pupile są chyba za bardzo przy kości, praktycznie wszyscy odpowiadają: no wie pani, no to co ja mam zrobić, jak on ( ona ) sie tak strasznie patrzy na mnie jak ja jem, no musze wtedy mu ( jej ) dać :D , dziś już nie wytrzymałam, jak byli z 13 letnim buldożkiem fr. i jego pani się tłumaczyła, no bo nawet jak ja jabłko jem to on tak patrzy i musze mu dawać, on tak łapczywie to jabłko je :D, musiałam wyjśc, żeby nie parskać przy nich :)


wracam bo nadrukowałyście równocześnie ze mną :)
Superowe fotki, Maks przeuroczy, widze, że współpracuje z ciocia Łucją w temacie otwierania kojca :) ta aura jest masakryczna, pewnie tylko Gjalpon widzi w tym cos atrakcyjnego....

Andzike fajnie mieć babcie i prezenciki co rusz :)

Posted

dziewczyny obejrzałam u Andzike na FB, super pamiątka, wszystkia fajnie wyglądałyście, ale nie pogniewajcie się, psy mi się najbardziej podobały, zwłaszcza Szirka :D
Tak czy inaczej nie kumam piłki nożnej, nie oglądam i mogłaby dla mnie nie istnieć ;)

Posted

Hahahaha, jak spojrzałam na swoje psy to mi się zatęskniło strasznie za ich letnimi fryzurami - teraz wyglądają jak dwa kloszardy, ledwo widać gdzie Szirka ma głowę, tak jest obrośnięta ;)
Ja się w tym roku wkręciłam w piłkę nożną, pewnie dlatego, że miałam w sobie męskie hormony :D

Posted

Maksio dziękuje za komplementy.:loveu:
FF - znam zjawisko, znam...Pamiętam, jak pod koniec ciąży oglądałam zdjęcia z wakacji , kiedy już byłam w ciąży ale nie miałam o tym pojęcia. I po raz pierwszy w życiu stwierdziłam, że byłam śliczna, szczupła i zwiewna. Wtedy tego nie doceniałam, a teraz jeszcze ciągle mam nadwyżkę 3 kilo w stosunku do stanu sprzed ciąży. Ale to przez tą obrzydliwą zimę - bez przerwy coś jem.
Andzike - a ja nie mogę popodglądać zdjęć, bo mi się fb zacina. Jak się odetnie to zerknę. Natomiast piłki nożnej podobnie jak Majuska nie pojmuję , a jedyne emocje jakich w związku z nią doświadczam są bardzo brzydkie, jak miasto jest zakorkowane i sparaliżowane z powodu meczu. Adam też kompletnie nie czuje tych klimatów - ostatnio oświadczył Maksowi że go wydziedziczy jak będzie chciał zostać piłkarzem.

Edit: A, Andzike, jak tam kaczka kąpielowa? Wygląda na bardzo atrakcyjną.

Posted (edited)

Flo - dziś w kąpieli Kacper usiłował wepchnąć sobie do paszczy na raz fioletową i żółtą, a ta w kulce większego entuzjazmu nie wzbudziła, za to na macie fajnie się za nią pełza.
Z planów na przyszłość dla dzieci - planujemy wykształcić Kacpra na mechanika samochodowego (nie znam żadnego dobrego, wszyscy kłamią, biorą pieniądze i są zdziwieni jak coś nadal nie działa, a ja mam coraz większe lęki wsiadając z dzieckiem do samochodu) albo rehabilitanta dziecięcego (80zł za godzinę przy tym, że większości dzieci wmawia się teraz obniżone/wzmożone napięcie mięśniowe to interes życia).

Nadwyżki kilogramowej po ciąży nie mam - ale już tylko 5kg niedowagi dzieli mnie od wagi z przed :D

Jeszcze dopiszę, że zdjęcia FF wzbudziły we mnie nieposkromioną tęsknotę za ciepłem, wakacjami, grillami, siedzeniem w aikowym ogrodzie, słonecznikami i zielonym groszkiem.

Edited by Andzike
Posted

[quote name='Figafiga']Flo, Majuska ja też nie cierpię piłki, ale dla tak wyborowego towarzystwa warto nawet by zerknąć :-) i zjeść pyszne grillowe przysmaki :-) trzeba grilla powtórzyć :-)

Niech no tylko zrobi się ciepło! :) To na 100% powtórzymy :)

Posted

A my od dwóch dni mamy jakiś straszny czas, noce dwie zarwane, niby lekka gorączka, ale dziecko potwor, cały czas marudzi, nie śpi godzinami i śpi minutami. Albo infekcja się przebija albo zęby. Cały czas na rękach. Gdyby nie moje dziewczyny, chyba bym oszalała.

Posted

mamanabank napisał(a):
A my od dwóch dni mamy jakiś straszny czas, noce dwie zarwane, niby lekka gorączka, ale dziecko potwor, cały czas marudzi, nie śpi godzinami i śpi minutami. Albo infekcja się przebija albo zęby. Cały czas na rękach. Gdyby nie moje dziewczyny, chyba bym oszalała.


Oj biedna PulpeTosieńka! Dużo zdrówka!

Posted

A u mnie dni potworne, Antek rogi pokazuje, zapewne z nudów, bo ja nie mam sił się z Nim bawić, leżę i odpoczywam...wczoraj tętno miałam wysokie, źle się czułam, pojechałam do szpitala, EKG mi zrobili, gin obejrzał po swojemu, dziecięcia serduszka posłuchał, krew panie pobrały z żyły i palca, ale na szczęście wszystko oki, jedynie potas dorzucili. Może to nerwy schodzą po ostatnich dniach, bo mąż miał wypadek, gościu w nasz ukochany seacik przywalił i cały bok mamy rozwalony....ehh..najważniejsze, że nikomu nic się nie stało.

Posted

O kurcze Figa, to mieliście nerwówkę... Dobrze, że pojechałaś do szpitala i,że z Heniem wszystko dobrze. A samochód... jeśli to nie Wasza wina, to pójdzie z ubezpieczenia sprawcy, chociaż wiem jakie to upierdliwe i ile może napsuć nerwów :angryy:

Posted

Andzike napisał(a):
O kurcze Figa, to mieliście nerwówkę... Dobrze, że pojechałaś do szpitala i,że z Heniem wszystko dobrze. A samochód... jeśli to nie Wasza wina, to pójdzie z ubezpieczenia sprawcy, chociaż wiem jakie to upierdliwe i ile może napsuć nerwów :angryy:


tak wiem, ze z ubezpieczenia, ale żeby tylko to nie trwało długo, bo nigdzie dalej wyruszyć się nie da, a Łukasz do pracy pod Wawę dojeżdża.

Z przyjemniejszych spraw to moje pokoje wypełnia zapach Lovelli, a co robiłam???podwójne pranie ubranek :-) ślicznie pachnie, tak delikatnie, jutro jeszcze 2 prania i kolejne dwa pościelowe i tetry itp zostają i jestem gotowa :-) Torba też prawie skompletowana, kupić trzeba jeszcze Sudocrem i tetry i basta FF spakowana i może się "relaksować". A z mniej przyjemnych to Antek odmawia sikania do nocnika i chodzi znów w pampku, pytam się co chwila czy chce.eh
Dobrej nocy, uciekam ze stacjonarnego, włączam laptopa i kładę się do łóżeczka oglądać filmy, Antoś od 18 śpi, chałupa posprzątana, zmywarka myje co ma myć.
DObrej nocy.

Posted

FF, Ty to szybka babka jesteś :crazyeye: w sumie fajnie mieć już wszystko wcześniej przygotowane :D
a ja się pochwalę, że zarezerwowaliśmy domek na wakacje :) co przy naszych wymaganiach (co poniektórzy już je widzieli) nie było łatwo :D
- domek wolny w terminie 29.07-11.08
- akceptacja psów (dokładnie pięciu...)
- domek musi stać na samodzielnej działce i mieć solidne ogrodzenie (ze względu na punkt drugi...)
- trzy sypialnie + salon czy inna "świetlica"
- blisko wody, a najlepiej nad wodą bezpośrednio i to nie byle jaką wodą tylko jeziorem, które ma średnio min.10m głębokości i można w nim złowić taaaaaaką rybę
- najlepiej z własną łódką wliczoną w cenę wypożyczenia domku
- idealnie byłoby gdyby w pobliżu znajdowała się jakaś stadnina
- cena maks. 300zł za dobę za domek
I udało się :D właśnie wpłaciłam zaliczkę:)
I oczywiście zostawiam sobie też ze 2-3dni urlopu na zjazd dogomatek ;)

Mamanabank
- jak się Tosia czuje?

Posted

Oj, Andzike, to super :multi: Wiosna robi się coraz bardziej realna, wakacje już niedługo. Tosia dostała wczoraj antybiotyk. Od soboty nie poradziła sobie z infekcją, buu. Ale teraz pójdzie jak z płatka.

Posted

mamanabank napisał(a):
Oj, Andzike, to super :multi: Wiosna robi się coraz bardziej realna, wakacje już niedługo. Tosia dostała wczoraj antybiotyk. Od soboty nie poradziła sobie z infekcją, buu. Ale teraz pójdzie jak z płatka.


No niestety, czasem antybiotyk jest konieczny :( ale najważniejsze, ze z Tosią coraz lepiej :)
Już się nie mogę doczekać tych dłuższych i cieplejszych dni :)

Posted

Łeeeee, u nas też antybiotyk, ale u Pawła - póki co jesteśmy z Kacprem twardzi, jeszcze nas cholera nie dopadła.
Jutro Panowie zostają sami (z moją mamą w charakterze back upu), a ja wracam do szczurlandii.... :angryy:

Posted

o kurde to już jutro??powrót do pracy???jak szybko przyjemne się skończyło. A co do domku to super sprawa na wakacje, my z braku środków finansowych (moje poświęcenie matczyne :-)) jedziemy nad Bug okolice Wyszkowa cudowne miejsce, znajomy Łukasza ma domek z działką i synka pół roku młodszego od Antka - Witka :-) w tamtym roku byliśmy tylko jeden dzień, ale w tym roku bankowo kilka nocy, no i Negrę bierzemy dla towarzystwa, bo obok działki jest działka ojca kumpla, który też pracuje razem z nimi w jednej pracy i posiada uroczego niskopodłogowego psiego kawalera :-)a niech biegają nasze psie stare wygi i tak dzieci z tego nie będzie :-) Bąbel w tym czasie pojedzie na wakacje do mojej siostry niedaleko i będzie miał koleżankę Nelkę, z którą już w marcu udadzą się na akcję sterylizacja - kastracja :-)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...