Andzike Posted January 12, 2013 Posted January 12, 2013 Moje w kąpieli siedzą jak trusie, ale potem Nelka strzela fochy przez dwa dni (Szirka przez jeden, bo szybko zapomina...:evil_lol:). Dziś miałam mikrozawał - rano Paweł zabral Kacpra, żebym mogła dospać, po jakimś czasie mi go przyniósł, bo marudził i zabrał psy na spacer. Kacpra położył nie od ściany, tylko od brzegu, ale mniej więcej na środku łóżka. Uskuteczniliśmy cycowanie i zasnęliśmy z Kacprem na chwilę, obudził mnie tętent pazurów na panelach i w ostatnim momencie, odruchowo nakryłam Kacpra sobą, a na mnie wylądowala mokra od śniegu i bardzo szczęśliwa po spacerze owca... :mdleje: Kochane pieski jak zawsze chciały po spacerze władować się do łóżka... Momentalnie odechciało mi się spać :roll: Szczerze mówiąc nie wyobrażam sobie Gjalpa w wannie - upchnięcie aikowego Goldena pod prysznicem jest ekstremalnym doznaniem... Figa - dużo zdrówka! Quote
Figafiga Posted January 14, 2013 Posted January 14, 2013 chora to byłam, ale dawno temu :-) teraz tryskam zdrowiem, czego nie mogę powiedzieć o energii i chęci do wszystkiego, toczę się powoli, a ból kości łonowych powala mnie na kolana w dosłownym znaczeniu tego słowa..... byle do kwietnia!!! Quote
Andzike Posted January 15, 2013 Posted January 15, 2013 Figa, to już chwila moment :D My jak na szpilkach czekamy na Felicję - córkę sąsiadów - termin mają na 18.01, więc już na wylocie ;) A wczoraj w ramach atrakcji porannych przybył nam trzeci pies - cudny, rasowy, chudy (dla mnie to wychudzony, no, ale ja mam złe wzorce w postacie jamników babci Tosi :evil_lol:). Biegał przerażony po klatce, a że sąsiadów mam jakich mam to na wszelki wypadek schowaliśmy go do siebie na czas poszukiwania domu (bo moja mamuśka zaoferowała się, że ze 2-3 dni go u siebie przetrzyma). Na szczęście okazało się to niepotrzebne, bo 20min, po wywieszeniu ogłoszeń zadzwonił spanikowany właściciel - z naszego bloku, wydaje mi się, że wieczór wcześniej trochę przybalował i wypuszczając kumpla w nocy nie zauważył, że pies mu wybiegł między nogami ... :mdleje: no nic, dostał ochrzan za brak adresatki, ale pies oszalal z radości na jego widok, aż miło było patrzeć :) Wybieram się do Was do Łowicza i wybieram - jak nie gorączka to śnieg po kolana... Jak tylko się pogoda poprawi i wszyscy będę zdrowi od razu się zjawiamy :) Quote
Figafiga Posted January 15, 2013 Posted January 15, 2013 Czekamy z rozłożonymi rekami na Ciebie z mamanabank :-) dziś odwiedziłam pulpeTosię:-) Świetna jest :-)jak zgram z tel zdjęcia wkleję chwilowo na wątek i pokażę jak pięknie razem leżeli i oczywiście nie obyło się od buziaka od Antosia dla Tosi. Mam nadzieję, że Paćka wybaczy, toż to w naszym gronie, sami swoi :-) Quote
Florentynka Posted January 15, 2013 Posted January 15, 2013 Dogo doprowadza mnie do szału, zalogowanie się graniczy z cudem. Też tak macie? Andzike, przepraszam ale się uśmiałam z mokrej owcy lądującej na Twoich plecach...No one takie są, głupki, parówy też wskakują do łóżka w pełnym galopie i wykonując salta. To chyba też kwestia oswojenia z dzieckiem, bo jak Maks był maleńki to jednak bardzo uważały. FF, i gdzie ta Tośka? Współczuję bólu kości, ale już niedługo, jakoś się doturlasz ;) Quote
majuska Posted January 16, 2013 Posted January 16, 2013 Flo ja jestem zalogowana na amen, jak włączam kompa i wchodzę na dogo to już jestem zalogowana, ale fakt cos ostatnio świrowało, subskrypcje mi wywlało.. FF no to co mamy zrobić, musi Paćka wybaczyć :D Póki co śpi już 14stą godzinę , nie wiem czy sie tu chwaliłam, przebiły nam sie w bólach górne czwórki ( nadal za to nie mamy jednej dolnej dwójki :D ) czekamy na Tośkę. Andzike...Felicja....no, no....fajne imię :) Trzymajcie kciuki jadę zaraz łapac tego małego gnojka z naszego przytuliska, pogoda jest tragiczna, leci z nieba ciapa, a na ulicach jest jej po kostki, co to kuźwa ma być? chce lekki mróz! Quote
Andzike Posted January 16, 2013 Posted January 16, 2013 Ja tak jak majuska - zalogowana na amen, ale cos się na dogo ewidentnie dzieje - najpierw poznikały mi wątki z subskrypcji, potem wszystkie wątki odznaczyły się jako nieprzeczytane, potem dla odmiany jako przeczytane ... ale już jest ok :D Słuchajcie, na sąsiadkę liście z malin podziałały jak na mnie i Flo - wystarczyło, że wzięła ode mnie wczoraj nierozpakowaną, kupioną w czerwcu herbatkę... i nad ranem wylądowała w szpitalu :D czekamy na Felicję :) Flo, z tym lądowaniem owcy to była nasza wina - Kacper normalnie w tym miejscu nie leży, a pieski zawsze ładują się na łózko po spacerze... Dobrze, że go nie zgniotła, bo w starciu z zimowo przytytą owcą każdy ma marne szanse :D Majuśka, trzymam kciuki za złapanie MaczoMena... Quote
majuska Posted January 16, 2013 Posted January 16, 2013 No mały ...ujek złapany, odpoczywa w ogrzewanym kontenerku w przytulisku, cała wieś mi kibicowała to musiało się udać, bardzo sympatyczna wieś :D No ale domek poszedł na straty.... Andzike to Felicja juz jest, czy sie dopiero przeciska?, kurcze , trzymam kciukasy !!!! &&&&& to są piękne chwile jednak, pomimo tego cholernego bólu :) Quote
Andzike Posted January 16, 2013 Posted January 16, 2013 ufff, dobrze, że się mały ujek znalazł... a domek czemu na straty? nie dopilnowali czy mieli w nosie szukanie? Chyba się dopiero przeciska, nie dostałam jeszcze info o przeciśnięciu :) masz rację, myślę sobie teraz o tym ze wzruszeniem :) chociaż bolało jak cholera ;) następnym razem chcę znieczulenie na dzień dobry ;) Quote
majuska Posted January 16, 2013 Posted January 16, 2013 Nie no pomagali, babka ogłoszenia ze zdjęciem rozwiesiła, jej mąz wczoraj i dzis ze mna go szukał i pomagał łapać, ale po prostu stwierdzili, że nie dadza rady z takim strachulcem, że boją się, że zaraz znowu ucieknie, on sra ze strachu pod siebie, babka jest wrażliwa , mocno to poprzeżywała i twierdzi, że jemu tam u nas będzie lepiej, bo zna to otoczenie przytuliskowe, ma swoja kumpele Majkę..no co zrobisz, nie przeskoczysz pewnych tematów na siłę..... ja tak właśnie wołałam od wejścia na IP o znieczulenie, aż się śmiali ze mnie, a anastezjologowi miłośc wyznałam jak mi podał to ZZO :) Quote
Figafiga Posted January 16, 2013 Posted January 16, 2013 Super, że psisko się dało złapać!!! U nas 300 albo 500 zł zzo kosztuje!!!wytrzymałam 4240g i 65 cm urodzić, wytrzymam i kolejne, choć mi się wydaje, że kloc większy będzie, bo żarta jestem na maxa!jak sobie pomyślę o tym bólu to.....cholera d... już mnie zaczyna boleć. Daj znać Andzike o Felicji, kurcze fajniutko takie małe dzieciątko tulić, bo nasze to już klocki są :-) Quote
Andzike Posted January 16, 2013 Posted January 16, 2013 A bo Wasze burki mają za dobrze w tym przytulisku:evil_lol: przegłódźcie trochę, obijcie parę razy kijem gwoździem to nie będą uciekać z nowych domów :D :D :D Ja też miałam dostać, mało tego - byłam pewna, że dostałam :D :D :D Bolało jak cholera, ale jakoś poszło, więc myślałam, że to tak jest ;) Rano się pytam Pawła kiedy dostałam znieczulenie, a on mi na to, że przecież nie dostałam... Jak mnie wtedy zaczęło wszystko boleć... FF - zaraz będziesz tulić swoje maleństwo :) Quote
majuska Posted January 16, 2013 Posted January 16, 2013 Ja płaciłam 800 zł, ale uważam że warto :D Andzike to była plaża, na prawdę, stary mój sobie łazikował, kawke zrobioną przez położne popijał, żarcikami strzelał, ja sobie skakałam na piłkach, uchachana byłam i wesolutka, az tu nagle zaczynam czuć, za każdym skurczem robi sie coraz mniej wesoło, połozna mówi, jest pełne rozwarcie, ja mówię, ale kurna boli, dać jeszcze ZZo!!, a ona: nie możemy , musi pani rodzić tak, bo dzieciatko jest bardzo duże, musimy wszystko czuć i jeszcze mi OKSy dołożyli, żebym smoka wyparła, dwie godziny prawie, rodzenia na żywca , 4540 kg :) Moja smoczyca wcale teraz jakas wielka nie jest, pucułowata tylko na mordce, a reszta ciałka taka chudzinkowa nawet :) Quote
Figafiga Posted January 16, 2013 Posted January 16, 2013 To samo mój smok, duży na początku, a teraz chuchro:-)dupcia jak 5 minut:-) Quote
Andzike Posted January 16, 2013 Posted January 16, 2013 Nooo, Felicja już świecie :) 3144gr i 51 cm :) Własnie Paweł wrócił do domu, widział się ze swoim kumplem, któremu tydzień temu urodził się syn - przez cesarskie cięcie, bo dwa razy spadło mu tętno. A zaczęło spadać po podaniu ZZO :crazyeye: Quote
Figafiga Posted January 16, 2013 Posted January 16, 2013 Witaj Felicjo :-) Ja jak podczas skurczy błagałam o zzo i cc to mi położna powiedziała, że dziecko ma trudniej i bardziej się męczy, gdy podane matce jest zzo i, że damy radę urodzić :-) w końcu to jest ingerencja w organizm matki, dobrze, że synuś kolegi zdrowy :-) Quote
Figafiga Posted January 16, 2013 Posted January 16, 2013 (edited) Obiecane, zdjęcia z telefonu:-) z serii łowickie Tośki :-) zdjęcia kasacja :-) kto miał obejrzeć obejrzał :-) Edited January 18, 2013 by Figafiga Quote
majuska Posted January 16, 2013 Posted January 16, 2013 Figafiga napisał(a): I PATO na wieczorek, widzicie lalkę na dole ostatniego zdjęćia?? Antoś ją tak obdzierał ze spodni:-) :D :D :D dobry fotograf wszystko pięknie uchwycił :D..i Tośka bez buta :D ważne że pyszczki uchachane :) Gratki dla rodziców Felicji :) Quote
Andzike Posted January 16, 2013 Posted January 16, 2013 Qrde, ale niesamowicie się Toska zmieniła od naszego ostatniego spotkania :D Kawał babeczki! a mamanabank to co się nie odzywa, hę? :razz: moc gratków przekazana, mama z córą dochodzą do siebie, ale normalnie miałam łzy w oczach jak przeczytałam smsa. Dopiero co w takiej samej sytuacji byłam, a tu do roboty wracać trzeba... :mdleje: Quote
majuska Posted January 16, 2013 Posted January 16, 2013 ..a ..jeszcze miałam coś wcześniej napisać, ale oczywiście coś mnie rozproszyło :) FF pielęgniarki tak pierniczą, że ZZo to takie do DE jest, bo im sie nie chce z tym pieprzyc ;) ( to jest dodatkowa robota dla nich ) ja sporo o tym poczytałam, popytałam kilku lekarzy, koleżanki położne itp. itd. nikt nie widział w tym problemu ;) cały zachód tak rodzi tylko u nas się babkom wmawia, że musi boleć, ja tez nie do końca wierze w to, że mi drugiej dawki nie chcieli dac bo bym niby nie urodziła, ale dobra jest, było-minęło, bachor zdrowy i kochany i właśnie zasnał w trudach i znoju :D Quote
Andzike Posted January 16, 2013 Posted January 16, 2013 Ja w ogóle nie brałam pod uwagę rodzenia bez znieczulenia :evil_lol: wyszło jak wyszło i mogę się tylko cieszyć, że wszystko się dobrze skończyło - bóle mnie tak wykończyły, ze nie miałam siły wypchnąć Kacpra i trzeba było użyć vacum. Gdybym nie zużyła całej siły na walkę z bólem pewnie by się bez tego obyło... Ale to już tylko teoretyzowanie ;) Quote
majuska Posted January 16, 2013 Posted January 16, 2013 Na BB wkleiłam , ale i tu się pochwalimy, ze względu przede wszystkim na Paćkowego fana, Antoniego : Kuchenne rewolucje https://picasaweb.google.com/112816677289324950388/KuchenneRewolucje?authkey=Gv1sRgCLTlqNKm_siV4AE Quote
figa33 Posted January 16, 2013 Posted January 16, 2013 och ,jakie dziecko ma pełne rączki pracy !:lol: a swoją drogą jak to jest ,że kupujemy dzieciakom różne piękne zabawki , a one i tak potem wybierają drewnianą łyżkę , sitko , pokrywkę ..:evil_lol: majuska , śliczne to Twoje dziecię :loveu: a tu chciałam pokazać ( czy Łucja pozwoli ?:cool3: ) ,jaka frajdę miała moja ukochana siostrzenica z prezentu od cioci figi33 za całe 12 zł polskich czyli skrzydełka wróżki ( chodzi w nich do dziś , nawet na pidżamkę trzeba jej zakładać ,są już w opłakanym stanie , z dziurami..:evil_lol: ) a ja dumna i blada ,że mój prezent okazał się najfajniejszy :sweetCyb::cool3: Quote
majuska Posted January 16, 2013 Posted January 16, 2013 no to już wiem czym uszczęśliwić dziecię w przyszłości figuś :D Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.