mamanabank Posted January 7, 2013 Posted January 7, 2013 Zapomniałam napisać, że jestem pod wrażeniem mobilności Maksia i piękności rodziny! I widzę, że do Ikeowskiego ustrojstwa się przekonałaś :-D Ma toto jednak jedną wadę, ciężko się wkłada i wyjmuje dziecko, ale jak już wlezie to siedzi dobrze ;-D Quote
Andzike Posted January 7, 2013 Posted January 7, 2013 Na krzesełko tez zwróciłam uwagę :D Nas w końcu olśniło, że po jakiego grzyba nam wysokie krzesełko jak nie mamy wysokiego stołu??? ;) Od Mikołaja Kacper dostał coś w ten deseń, dokładnie nie wiem jak wygląda na żywca, bo czeka w kartonie jak Kacper zdecyduje się usiąść :) http://www.24zabawki.pl/pl/p/Klups-Krzeselko-stolik-Agnieszka-III-Safari-mis-orzech/2952 Aaaaa... zapomniałam się Wam pochwalić, że całkiem przypadkiem udało nam się odzwyczaić psy od spania z nami ;) Paweł chrapie jak lokomotywa, non stop ciosałam mu o to kołki na głowie, w końcu wymyślił, że jak będzie spał na płasko to będzie chrapał mniej (szczerze mówiąc różnicy nie widzę... :roll:). W związku z tym idąc spać poduszkę kładł koło łóżka :) najpierw spała na niej Nelka, potem Szira też stwierdziła, że chce i spały na wymianę, więc zapakowałam w drugą poszewkę starą złożoną kołdrę z Ikei i położyłam obok :D I od ponad miesiąca wysypiam się odrobinę bardziej (tylko odrobinę, bo Paweł nadal chrapie, a Kacper domaga cycka w nocy, a czasem na odwrót ;) ). Suczyny oczywiście przychodzą rano na mizianie do łóżka, ale wydają się być zadowolone z własnych łóżek :) Jak trochę przemeblujemy sypialnie to kupię im nowe posłania (świetnie Juldanowa kupiła swojemu stadku), póki co musi im wystarczyć to co mają :) Kacper przespal dwie godziny ciurkiem... jak nigdy w ciągu dnia :) Quote
majuska Posted January 7, 2013 Posted January 7, 2013 Wpadam jak po ogień...Andzike, a Paweł z butli nie wieźmie, musi Cie na cycka budzic :D :D :D Pokaz jakie Juldanowa kupiła, bo tez musze moim kupic na dół legowiska, na górze w sypialni nie poradze chyba nic na nocne "osuczenie" mamanb dzieki za fotki , adoracja mnie rozwaliła :D Quote
Andzike Posted January 7, 2013 Posted January 7, 2013 [quote name='majuska']Wpadam jak po ogień...Andzike, a Paweł z butli nie wieźmie, musi Cie na cycka budzic :D :D :D chyba go na mm muszę przestawić :D :D :D Zdjęcia posłań Juldanowej są tu :) http://www.dogomania.pl/forum/threads/207740-Zuza-i-s-ka-czyli-kociaki-Orze%C5%82-i-Reszka?p=19554195#post19554195 (zmotywowałaś mnie do odnalezienia wątku ;) ) A propos Sekretu i prawa przyciągania to przypomniało mi sie coś... Paweł dostał na Święta obraz - a'la amerykańska gangsterka, podświetlone stare kino i taksówki przed nim (obraz fajny, ale dopiero wizualizuję ścianę, na której zawiśnie, więc chwile musi poczekać w kartonie ;) ). Obraz skojarzyl się aikowo z zupełnie innym obrazem pary siedzącej przy barze, przez całe Święta zastanawiała się jak się ten obraz nazywał, próbowała go wygooglować i nic. Siedzimy sobie drugiego dnia Świąt przed TV, oglądamy "Różowe lata 70-te", a tam jedna ze scen przeradza się w.... ten obraz o którym mówimy od dwóch dni :D http://en.wikipedia.org/wiki/Nighthawks Quote
Figafiga Posted January 8, 2013 Posted January 8, 2013 Szkoda Andzike, że Łowicza nie odwiedzisz. Zdrówka dla Kacperka!! Ja powoli kompletuję rzeczy potrzebne do powiększenia się rodziny, kurde w lutym czyli w 8 m-cu spakuję już torbę do szpitala, bo różnie może być, przezorny zawsze ubezpieczony. Kupiłam właśnie tego rogala z przesyłką wyszedł 30 zł http://tablica.pl/oferta/poduszka-do-karmienia-ID1LeKj.html (właśnie zapłaciłam i czekam), pamiętam te męczarnie z 2 jaśkami jak karmiłam Antosia, a tu podłożę fasolkę i heja banana:-) staniki do karmienia kupie dopiero jak zacznę karmić, bo szkoda kasy, a z karmieniem też różnie jest. na razie mam 2 szt. Antosiowe co mi zostały z 4.Niby wszystko mam a tu pełno rzeczy do kupienia:-) ale bardzo się cieszę z tych przygotowań:-) krocze niemiłosiernie boli, ledwo chodzę. mamanabank wpadnę kiedyś do Tosi, bo Antoś dawno nie widział i oddamy autobus przy okazji:-) Tosia pannica wielka:-) Florentynko Maksiu rewelacyjnie wychodzi na zdjęciach, cudny z Niego model i chętnie bym w obiektyw Go złapała, a ciuszków ile podobnych do Antosia, nawet skarpetki poznałam:-) Gjalpo robi wrażenie, tyle kłaków:-) dziś czesałam swojego poczochrańca. Majuska Paćka świąteczna hm nic dodać nic ująć!!a są jakieś sylwestrowe?? Quote
majuska Posted January 8, 2013 Posted January 8, 2013 FF nie mam sylwestrowych bo byliśmy zajęci piciem ;):eviltong: ..fajny jest nastrój tego oczekiwania i przygotowań, baaardzo miło to wspominam, nawet tak o porodzie człowiek nie myśli....ale w szoku jestem jak to leci..Ty już torbę pakujesz:crazyeye::lol: Wizualizuj Andzike, wizualizuj, nie ma ociągania, psy potrzebuja przestrzeni i nowego większego narożnika:evil_lol:Ja sobie tak zwizualizowałam ( tzn. tak było w projektach na ładnych rysunkach ) , że dookoła domu będzie takie coś jakby z kamieni szarych nieregularnych poukładane, no ale cały czas była rozmowa, że przecież kostkę się kładzie no i na kostkę się szykowaliśmy, a tymczasem okazuje sie, że będziemy jednak robić tzw. press beton, na betonie odciska się takim szablonem imitację kamieni....:lol: PP jest zaskakujące :) A jak się czuje Czaputkowa??? Moje dziecie dzisiaj zasnęło w drodze ze żłobka do domu i nie chciało się dobudzić: wstała około 16.30 dopiero, ciekawe co mnie teraz czeka przy usypianiu, na razie tatuńcio poszedł kąpać potfora:roll: , w złobie juz jest ok, dziś wparowała na salę i od razu poleciała wyrzucać zabawki z szafek...wycofałam się po cichutku :) Quote
Andzike Posted January 8, 2013 Posted January 8, 2013 (edited) [quote name='mamanabank'] Ale za to jak czytam, że Kacper chodzi spać o 19.00 to mnie zalewa... jak to mozliwe??? To dlaczego moja zepsuta dziewczynka zasypia o 22.00 i budzi się ciągle??? Wrrrr! Ok. 19 zaczyna się tarcie oczu i marudzenie, więc ogarniamy małego i idzie spać :) oczywiście zanim ja powędruję do łóżka (północ to dobra pora ;) ) to jeszcze 2-3 razy muszę przeganiać nocne strachy (a jak wiadomo na nocne strachy najlepiej przytulić się do cycka ;) ) Figafiga, fajne są te przygotowania... a do kwietnia to już chwila moment :D Odnośnie odwiedzin u Was - co się odwlecze... Jeszcze w styczniu wpadnę, potem będzie trudniej, chyba, ze w weekendy... Kacper już całkiem nieźle, wyniki moczu super, zaczerwienienie gardła przeszło, gorączki niet. Warto było trochę przypanikować i utłuc zarazę w zarodku :D Majuska, PP to wielka siła - jak hormony :D W ramach postanowienia noworocznego zamierzam się skupiać tylko na dobrych rzeczach i sobie je wizualizować, zobaczymy co mi z tego wyjdzie ;) Czaputkowa bardzo dobrze, dziś nawet u nas była w odwiedzinach :) brzuch jej w końcu wyszedł, bo do tej pory malutki miała, a to już 24tydzień. Ładnie wygląda, dobrze się czuje, debatują nad imieniem - chyba będzie Jeremiasz :D Za to w każdym momencie oczekuję na smsa od sąsiadki - termin na 18go, wczoraj wyciągnęli jej pessar, słowem siedzi jak na bombie :D Paćka boska w tych zwierzach i zabawkach, normalnie aniołeczek :loveu: A Sylwestrowo nasze bobasy bawiły się tak :) http://imageshack.us/photo/my-images/823/img2012122900758.jpg/ Ćwiczenia na piłce ;) ręka supersmaczna. http://imageshack.us/photo/my-images/163/img2012123100769.jpg/ I dzisiejszy rekonwalescent - jest dobrze czyli pełnia uśmiechu na pysiu ;) http://imageshack.us/photo/my-images/201/img2013010800790.jpg/ EDIT: A co słychać u Łucji i reszty stada? aaaa, podlinkowało mi się, nie mogę z tym nic zrobić :angryy: Edited January 9, 2013 by Andzike Quote
majuska Posted January 8, 2013 Posted January 8, 2013 jak widac impreza bardzo udana, szybko teraz sie zaczyna imprezować....za naszych czasów.....:shake::D Paćka cudowała z godzinę jeszcze po kąpieli, ale ja mam na nią teraz taki patent, że po wydojeniu kaszki, kładę do łóżeczka, siadam obok na krzesełku i czekam,aż uśnie, bardzo mi się to sprawdza, dziś to chwilę trwało, bo tak się rozgadała, że hej, siedziałam i chichrałam się w rękaw, co oni ja tam w tym żłobku uczą ?? :D Andzike, fakt, ja się hormonów boję, właśnie mam "te" dni, mój stary powinien leżec krzyżem i dziękować że jeszcze żyje :D :D Quote
Figafiga Posted January 8, 2013 Posted January 8, 2013 A Antos od miesiąca ukochał sobie zasypianie i spanie z nami, 3 noce temu powiedziałam NIE i konsekwentnie wypija szklankę mleka przed snem, myje ząbki i szuru buru do swego łóżeczka, pierwszy wieczór z oporami, ale jestem twarda sztuka, bo potem rady sobie nie dam jak mi będzie włazić do łóżka i jeszcze będę wstawać do Leonka (choć Jego jak i Antosia los czeka w łóżeczku). A i jeszcze opowiadam Antosiowi zmyślone bajeczki, a dziś sięgnęłam po bajki Brzechwy. Antoś skapitulował i śpi u siebie! Ogólnie łobuz się zaczyna robić, ale uważam, że to z tego względu, że ja za bardzo bawić się z Nim nie mogę, bo większość czasu leżę i tylko puzzle układa ze mną, naklejanki wykleja, no i garaże dla traktorków Mu buduję. Majuska tak tak juz powoli zaczynam kompletować torbę i zakup potrzebnych rzeczy, z jednej pensji nie wyrobiłabym kupować wszystko w jednym miesiącu i to ostatnim, no i latanie z wielkim brzuchem niewyobrażalne po sklepach, jak ja ostatnio na spacer z burkami wieczorem się przetoczyłam to do połowy łąk doszłam i mnie skurcz złapał, bo już Braxton Hicks daje o sobie znać:-) Andzike Kacperek ma jeszcze "odkręcane rączki" - uwielbiam!!! myślę nad zakupem takiej piłki, ciekawe jakby się karmiło na niej albo skakało pod koniec ciąży, może by szybciej skurcze przyszły??marzą mi się skurcze w domu, chodzić po ścianach w domowych pieleszach i dopiero po jakimś czasie do szpitala, wtedy leżałam 4 dni przed porodem, masakra. Quote
mamanabank Posted January 9, 2013 Posted January 9, 2013 (edited) [quote name='Andzike'] EDIT: A co słychać u Łucji i reszty stada? aaaa, podlinkowało mi się, nie mogę z tym nic zrobić :angryy: W takiej sytuacji trzeba zaciemnić tekst i kliknąć na kulę ziemską z czerwonym krzyżykiem. Amelka jak urosła!!! myślę nad zakupem takiej piłki, ciekawe jakby się karmiło na niej albo skakało pod koniec ciąży Taką piłkę kupiłam dzieciakom do wyżywania się w domu zimą, codziennie jest w ruchu i codziennie są o nią awantury, natomiast rewelacyjnie przydaje się do usypiania Pulpetosi i nawet moje dziewczyny mogą ją wtedy usypiać (delikatnie skacząc z dzieckiem na rękach, trzymając jak do karmienia), a ostatnio zaczęłam jej również używać zgodnie z przeznaczeniem ze względu na całkowite zdefasonowanie osobiste ;-) Wymyślam sobie różne ćwiczenia, bo nie chce mi się w necie szukać Fak, łot is "PP"??? W googlach mam gmerać?? http://img708.imageshack.us/img708/9161/dscf2242ud.jpg super! Majusko, a pielęgnujesz jakoś kota? Czy kłaki zbierasz? Ja zbieram nawet z okien... Edited January 9, 2013 by mamanabank Quote
Andzike Posted January 9, 2013 Posted January 9, 2013 mamanabank napisał(a):W takiej sytuacji trzeba zaciemnić tekst i kliknąć na kulę ziemską z czerwonym krzyżykiem. Dzięki :) poprawiłam i nadal domagam się wieści z Łucjowego stadka :) Amelka waży 6kg, w porównaniu z Kacprem jest leciusieńka :) Śmieszna ma kudełki na glowie, takie długie kosmyki. I co najważniejsze - nie płacze, Monika twierdzi, że dopiero teraz w pełni cieszy się macierzyństwem i może się nim upajać, wiedząc, że Amelce nic nie dolega... Na szkole rodzenia ćwiczyliśmy na takiej piłce - oczywiście ja do momentu dopóki nie zaczęła mi się skracać szyjka, potem nie mogłam :( na porodówce też taka piłka byla - w czasie skurczu patrzyłam sobie na nią i obiecywałam sobie, ze przed następnym wstanę i na niej posiedzę, potem skurcz odchodził i było mi tak miło i dobrze i nic nie bolało - aż do następnego skurczu:lol: tiaaa.... fajnie bylo ;) A Kacpra turlamy na piłce, ma z tego kupę radości ;) tylko sam się do turlania zupełnie nie pali ... :roll: Quote
Figafiga Posted January 9, 2013 Posted January 9, 2013 A mi po głowie chodzi inne imię dla mojego drugiego syna....na H.... :-) po dziadku (czyli teściu, bardzo dobry człowiek) i po moim dziadku, który namawiał mojego ojca, żeby się postarał jeszcze o jedno dziecko, czyli mnie :-) imię wchodziło w grę cały czas...z mężem trwa dyskusja. Piłkę pewnie zakupię, dziękuję za rady dziewczyny :-) Zamierzam kupić 2 szt tej koszuli wersja szara z różem i rózowa z szarym http://allegro.pl/show_item.php?item=2914624673&msg=Twój+e-mail+został+wysłany.&msgtoken=048a25b10f8bf5405c1e387864ffa85323220a1444b540a86acf77d00be2ff62 właśnie pytałam się gościa, czy można osobiście odebrać, bo będę w Łodzi w styczniu. Idę przebrać Antka, bo śmierdzi na cały pokój kupskiem!!! Quote
Andzike Posted January 9, 2013 Posted January 9, 2013 Anita, PP to sławetne Prawo Przyciągania - im więcej myślisz o jakiejś rzeczy i ją sobie wizualizujesz tym bardziej ją do siebie przyciągasz :) Dotyczy to zarówno rzeczy dobrych, jak i złych, tak ważne jest tylko myślenie pozytywne - w ten sposób przyciągasz tylko dobre rzeczy :) Figafiga, czyżby Henio? :) Quote
majuska Posted January 9, 2013 Posted January 9, 2013 Kurczę, a ja Huberta obstawiałam :), ale Henio takie na prawdę oryginalne...Henryk :) ładnie :) Quote
mamanabank Posted January 9, 2013 Posted January 9, 2013 No, bardzo ładnie, im dłużej powtarzam, tym bardziej mi się podoba :-) Andzike, dzięki za oświecenie! Quote
Andzike Posted January 9, 2013 Posted January 9, 2013 mamanabank napisał(a):No, bardzo ładnie, im dłużej powtarzam, tym bardziej mi się podoba :-) mam to samo :) Majuska, Flo, zarejestrowałam się na Babyboom ;) niedługo wracam do roboty, więc coś trzeba będzie robić :D Quote
Florentynka Posted January 9, 2013 Posted January 9, 2013 Hej! Ufff... Łucjowe stado postanowiło zlikwidować obmierzłą barowo mleczną podłogę w "salonie" i spędziło 3 dni na układaniu paneli. Wyobraźcie sobie, że szanowną parówę Łucję trzeba było przenosić razem z kanapą, bo nie raczyła zejść. Balbina za to kładła się uporczywie na akurat układanym kawałku podłogi i wystawiała brzuszek na głaski, a Flo dostawała histerii za każdym razem jak włączaliśmy wyrzynarkę. Ale nie chciała się ewakuować na górę, co to to nie, przecież trzeba umierać na nerwicę w centrum wydarzeń. Tak czy inaczej baromleczny design zniknął z mych oczu, więc jestem wielce usatysfakcjonowana. Maksiowi wyrzyna się drugi ząb. I zaczął mówić „mama” ,ale na razie nie wiąże tego ze mną. Mamonabank – Tośka z torebką mnie rozwaliła! A adoracja dzieciątka wzruszająca! Andzike, a Kacperek chyba ma coraz więcej włosków. Wszyscy mają, tylko moje dziecko wciąż jakieś takie łysawe… A na babyboom zaraz Cię wytropimy… Figofigo – to w sumie fajne, to pakowanie torby, gromadzenie rzeczy, prasowanie mikroubranek… Henryk brzmi fajnie, to imię jeszcze nie wróciło do mody, kiedyś było bardzo popularne, a teraz rzadko spotykane. Piłka jest fajna, ja pod koniec ciąży nie chciałam siedzieć na niczym innym ( i chyba nie bardzo mogłam, swoją drogą). Natomiast przy porodzie kazałam sobie przynieść piłkę, spełzłam z łóżka, usiadłam na piłce i ryknęłam do Adama „ o, ( wyraz niecenzuralny) pomóż mi natychmiast wstać, auuuu” Majusko, ja stosuję z usypianiem podobny patent. Gaszę światło, włączam płytę z usypiankami i siedzę, czekając aż Maks uśnie. Walczę z zasypianiem przy cycu, bo to przybrało rozmiary apokalipsy- nie mogłam się odkleić, bo się budził – oczywiście już nie jadł, ale spał zassany na cycku. Teraz ładujemy do łóżeczka, bezlitośnie. Quote
Figafiga Posted January 9, 2013 Posted January 9, 2013 Flo stosujesz mój patent na Antosia jak był niemowlęciem i wzwyż, też włączałam kołysanki i leżałam obok łóżeczka i zasypiał. po tygodniu się nauczył, ale pierwsze dnia godzinę bitą kładłam jak wstawał. Czym skorupka za młodu....najlepsza metoda. Quote
Andzike Posted January 9, 2013 Posted January 9, 2013 Figafiga napisał(a):Flo stosujesz mój patent na Antosia jak był niemowlęciem i wzwyż, też włączałam kołysanki i leżałam obok łóżeczka i zasypiał. po tygodniu się nauczył, ale pierwsze dnia godzinę bitą kładłam jak wstawał. Czym skorupka za młodu....najlepsza metoda. Dzisas, ja się muszę za to w końcu wziąć :roll: Kacper zasypia przy cycku, przyzwyczaiłam się do naszych wieczornych rytuałów, w ciągu dnia zaśnie na bujaczku, ew. Pawłowi czy mojej mamie na rękach... Ja się kładę koło niego na naszym łózku, potem odkładam do łóżeczka, chociaż czasem mi się nie chce i zostaje w naszym. Chyba czas to powoli zacząć ogarniać... Florentynka, pokaż podłogę! :) Quote
majuska Posted January 9, 2013 Posted January 9, 2013 wreszcie coś mogę na spokojnie napisać.... MamoNB o jakiej pielęgnacji kotów mówisz?? jeszcze czego, sierściuchy cholerne, Śruba to jeszcze jako tako sie zachowuje, ale Rogaś od czasu przeprowadzki jest pogniewany i szcza mi po domu, tak więc mają szlaban na jakąkolwiek pielęgnację :D..ale tak na poważnie, to nic nie robię z kotami, tylko na wiosnę Rogasia z raz , czy dwa porządnie powyczesuję i to taką szczotką-pudlówką ( metalowe druciki - bo tym najlepeij wyłazi) i tyle, Śruba sie nie nawidzi czesać, więc sie nawet nie wygłupiam;) Teraz mi włosów nie gubią, delikatnie tylko. Flo fakt, cycowanie jest fajne, ale te ssaki nadużywają tego dobrodziejstwa i trzeba ich czasem przywoływać do normalności, ja od początku uczyłam Paćkę umiaru, na całe szczęście dawała sie oszukiwać smokiem....a propos smoka, dziś jak po nia do żłoba pojechałam, to sobie podglądałam przez okno co robiła, a ta mądrala stała oparta jak w barze o krawędź basenu kulkowego i próbowała 2 obce smoki porzucone nieopodal...no i smarki już przyniosla w nosie kolejne.... Quote
majuska Posted January 9, 2013 Posted January 9, 2013 E, no to Francja-elegancja teraz ( co to za panele?? ).....biedne bose dziecko :D Quote
Figafiga Posted January 9, 2013 Posted January 9, 2013 Pato normalnie, jak tak można bez skarpetek na zimnym panelach!!!!!!!!!!!!!!!!!!! :-) Maks normalnie skóra zdjęta z Ciebie!! super podłoga, świetnie się prezentuje :-) ja się boję ciemnych paneli ze względu na widoczny na nich kurz:-) na jasnych nie trzeba tak często latać ze szczotą, odkurzaczem bądź mopem. A to białe to grzejnik??jaki długiiii :-) Polecicie mi jakieś metalowe nierdzewne na gumie niezadrogie dobre miski, bo mi kundle roznoszą te badziewie plastikowe po kojcu. Bąbel gryzie je dziad!!!!Nie wiem jakiej pojemności. Mają teraz 3 czarne z Ikei co je wycofała już, jutro zmierzę pojemność. Quote
Andzike Posted January 9, 2013 Posted January 9, 2013 Panele boskie :) bardzo mi się podobają :) I podpisuję się pod FF - Maks robi się coraz bardziej podobny do Ciebie :) Mi wszyscy odradzali ciemne meble, z tego samego powodu, zaparłam się i fakt - kurz razi w oczy jak cholera ;) Nie ma zmiłuj - trzeba wycierać albo się przyzwyczaić ;) ale to i tak nic w porównaniu z wściekiem jaki miałam widząc na moim pięknych nowych meblach odciśnięte, umazane siuśkami kocie łapy... Majuska, mój Rudolf sikał gdzie popadnie jak zaczęłyśmy z Nelką znikać wyjazdowo na weekendy - problem się skończył jak zaczął wyjeżdzać z nami. Koty potrafią niezłe fochy strzelać... :roll: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.