Jump to content
Dogomania

Lucia - 8-letnia mała sunia z wielkim sercem. MA DOM !!!


Recommended Posts

Posted (edited)

[quote name='mamanabank']
Andzike i co?? Miałaś być :-)[/QUOTE]

A miałam i wyszło jak zwykle - trochę się cykałam jechać sama z Kacprem w taką pogodę - jak się okazało bardzo słusznie ...
Coś mi tarło w hamulcach jak jeździłam we wtorek, Paweł się wczoraj przejechał i stwierdził, że zabiera samochód do mechanika, bo jakoś słabo hamuje... :mdleje: ... chyba się pościerały klocki (?) ...
Ale co się odwlecze... może wyciągnę aikowo między świętami a Nowym Rokiem, będziecie w domu?

FF, rozumiem, ze jest coraz lepiej? :)

[quote name='mamanabank']..... A żałowałam, że od razu nie mogę, bo strasznie wzruszyłam się tym zdjęciem Kacperka z dziadkiem.[/QUOTE]

Na zdjęciu jest mój dziadek (od babci Tosi od jamników ;) ) czyli kacperkowy pradziadek :)

Edited by Andzike
  • Replies 4.8k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Dziś przyjechał wreszcie Maksiowy kojec. Bohatersko go poskręcałam, zapakowałam dziecię do środka i na chwilę wyszłam do kuchni. Dziecku zostawiłam kawałek sucharka do pogryzania. Wychodzę z kuchni, patrzę - Maks przez pręty łapkę wysuwa i karmi Balbinę sucharkiem. I tak dłuższą chwilę obserwowałam - zbierał z podłogi okruszki i wysuwał łapkę do Balbiny, raz za razem. Czyli żaden przypadek, tylko przemyślane, konsekwentne, celowe działanie.

Poza tym domywamy dom ze śledziowych wymiotów - psy dostały śledzie, które miały być po prostu śledziami a okazały się solone. Suki nic nie powiedziały i zjadły po jednym... Potem piły jak smoki, poszło chyba kilkanaście misek wody. W efekcie dom wczoraj wieczorem zarzygany dokładnie, w nocy poprawiony. Czegoś takiego nie widziałam - zeżarło lakier z podłogi, naprawdę. Ale biedactwa musiały mieć zgagę...

Posted

No proszę - z Maksia dogomaniak pełną gębą :) w sumie nie ma się co dziwić :D
Co do śledzi - brak mi słów :cool3: grunt, że smakowały ;)

Dorwałam się dziś do albumu "listonosza":evil_lol: - zdecydowanie muszę te zdjęcia poskanować, bo robione aparatem w komórce tracą na atrakcyjności...
http://imageshack.us/photo/my-images/854/img2012122100706.jpg/
http://imageshack.us/photo/my-images/839/img2012122100703.jpg/
http://imageshack.us/photo/my-images/442/img2012122100704.jpg/

Z moim bratem :)
http://imageshack.us/photo/my-images/580/img2012122100708.jpg/
Mój brat :)
http://imageshack.us/photo/my-images/14/img2012122100705.jpg/

Mamusia :iloveyou:
http://imageshack.us/photo/my-images/10/img2012122100707.jpg/

Posted

I długie miesiące odchudzania Balbiny poszły sie paść :)

Andzike śliczne fotki, mama jaka laska :)

Padam na mordke, od rana gonitwa taka, że hej, Paćka po 3 dniach żłobka znowu chora, szpik leci do pasa, modlę się, żeby na szpiku pozostało....wczoraj poszłam spac przez jej zatkany nos o 3 nad ranem, nie wiem co będzie dziś.....

Posted

Oj, Andzike, własne dzieciństwo nabiera innych kolorów dzięki Kacperkowi, co? :loveu: Mamusia przepiękna!

Ostatnio dzieciaki robiły do szkoły bałwanki z masy solnej, dzwonek do drzwi, chwila nieuwagi i duży kawałek masy zniknął w paszczy Belli, efekt podobny do śledziowego ;-)

Jak Maksiowy kojec, spełnia swoją rolę?

Posted

Co tu takie puchy??
Przyszedł już do Was ten na O....??:lol:
Do mnie juz przyszedl, Paćka dostała juz kaszlu i cięzko oddycha, a dopiero tydzień temu skończony antybiotyk na zapalenie oskrzeli....

Posted

Majuska, trzymam kciuki, żeby Packa się z tego cholerstwa wykaraskała jak najszybciej!

A ten O... przyszedł już wczoraj, posiedział dziś do południa i na szczęście się ulotnił po ubraniu choinki :razz:
oczywiście jak co roku nie mogliśmy znaleźć bombek, Paweł leciał kupić nowe, pewnie te z zeszłego roku znajdą się jakoś w sierpniu - jak ostatnio...:roll: ale choinka już stoi, Kacper zachwycony światełkami :)
Wczoraj wybrałam się odebrać książki na prezent, szlag mnie trafił osiemnaście razy, na parking w centrum handlowym wjeżdżałam pół godziny, drugie tyle polowałam na miejsce ;) no ale tak to jest jak się zostawia zakupy przedświąteczne na ostatnią chwilę ;) dziś też skoczyliśmy "tylko na moment" a zajęło nam to prawie 3h... :mdleje:
Na szczęscie Kacper znosi wypady zakupowe zdecydowanie lepiej niż jego rodzice, ale taki był podekscytowany dzisiejszym dniem, że strasznie walczył przy zasypianiu, oczy mu się zamykały, ale nie chciał się poddać ...

A jak się Figafiga czuje?

Posted

Ten na O przyszedł i zamieszkał między nami. A jutro przyjeżdża teściowa.
Andzike - super te pokolenia listonoszy. A Pani Matka przywlokła pudło ( monstrualne) slajdów z mojego dzieciństwa, ale będę w tym kopać jak ten na O sobie pójdzie.
Kojec rewelacja - biedna, biedna Balbina, cały dzień dziś kombinowała jak dobrać się do porzuconego na środku kojca precla. Udało jej się zdefasonować kojec nieco, do precla nie dotarła, ale niewiele straciła bo Maks nakarmił ją bananem i jabłuszkiem.

My wczoraj wyskoczyliśmy na zakupy - wyjazd z parkingu zajął nam jakieś 40 minut ( okazało się że się zepsuł szlaban), no obłęd totalny. Jak ja się cieszyłam, że karmię cycem!!! Bo co w takiej sytuacji robi niecycowa matka - podgrzewa słoiczek na silniku?

Majusko, ale co , Paćka coś ze żłoba przywlokła? Biedaki jesteście, mam nadzieję że jej szybko przejdzie i w święta będzie zdrowa.

Posted (edited)

Wszystkim sympatykom Łucji :cool3::lol: , Florentynce , kochanym ciotkom
aby dzieciaczki Wasze rosły zdrowe i szczęśliwe
życzy figa33

Edited by figa33
Posted

U mnie sprzątanie, sprzątanie i ogarnianie, na szczęście Łukasz mój kochany mąż wszystko piecze tj, 2 snickersy, 2 serniki i inne... mi zrobił ciasto i wałkowałam i tworzyłam rogaliki, oczywiście wszystko w podwójnych porcjach, bo 1 dzień świąt u teściów.
Ze zdrówkiem lepiej, po antybiotyku odżyłam normalnie. Choinkę ubrałam wczoraj z Antosiem. Pięknie wygląda. Tylko ja w złym humorze, bo olbrzymia słonica ze mnie ledwo się toczę, a to dopiero 6 miesiąc...jem na umór i nie mogę. tego opanować, a tak się zastrzegałam jak byłam w ciąży a Antosiem, że nie przytyję już tyle...ehhh

Posted

Figuś, nie zadręczaj się, a co to Ty jedna w ciąży się powiększasz? ;-) Wszystko będzie dobrze, przecież po Antosiu świetnie pozbyłaś się zbędnych kilogramów. O tym będziesz myśleć później, a teraz ciesz się czasem wyjątkowym dla Ciebie i Leonka :-)

No i przede wszystkim Baby Kochane :loveu: :loveu: :loveu: przyjmijcie od naszej rodziny moc życzeń! Cudownych, niezapomnianych chwil, ogromnej radochy z uciech Waszych dzieci, samych dobrych spotkań z bliższymi i dalszymi, oraz tej magii, która pozwoli Wam zatrzymać się choć na kilka chwil, by odetchnąć. Waszym burkom zdrowia i smakowitości na święta! A dla Łucji specjalny uścisk łapy, bo gdyby nie ona, to i naszego tu spotkania nie byłoby wcale.
Pięknych Świąt!!!
:tree1:

Posted

I my się dołączamy z mocą świątecznych uścisków! :) Oby każde Święta były jeszcze radośniejsze i pełne miłości od poprzednich - dla wszystkich członków Waszych rodzin, tych dwunożnych i czteronożnych :loveu:

Posted

Jestem i ja!
Wreszcie oderwałam się od garów, ale wszystko gotowe, żarcia nam wystarczy pewnie do Trzeh Króli :D
Poza tym u nas w domu wszyscy chorzy, lecimy na miodach, czosnkach, theraflu, rutinoskorbinach, ale cięzko nam to idzie....no cóż, mam nadzieję, że magia pierwszej gwaizdki nas uleczy najskuteczniej, a jutro będziemy sie już tylko wygrzewać i wylegiwać :)

Dziewczyneczki moje kochane, chciałam Wam życzyć, wszystkiego, wszystkiego najlepszego, cudnych , rodzinnych Świąt, spokoju, harmonii, mnóstwa dzieciowych uścisków, buziaków, po prostu magii i miłości, najpiekniejszego nastroju, nie tylko w Święta, ale na codzień, całuję Was wszystkie mocno , niestety tylko wirtualnie, ale na prawdę mocno. Moc uścisków również dla kochanych bachorków, wszystkich bliskich, no i niesamowitych sierściuchów!!!!
Dziękuję, że jesteście:loveu::loveu::loveu:

Posted

Cała nasza rodzinka życzy Wam Kochane zdrowych,pełnych miłości Świąt, uśmiechu i radości na buziuńkach Waszych dzieci i
pełnych brzuchów czworonożnych przystolników:-)

Posted (edited)

I ja się dołączam życząc Łucjowym mamuśkom Radosnych i Rodzinnych Świąt, duchowego spokoju przy wigilijnym stole i pełnych brzuszków wszystkim kudłatym które pod tym stołem będą sępić. :tree1:



Edited by Becia66
Posted

Nie miałam czasu zajrzeć tu wczoraj. Ale wiecie, że Wam wszystkim i Waszym dzieciaczkom i futrzakom życzę jak najlepiej, w święta i nie tylko. Niech Wam się wszystko pięknie układa, niech marzenia się spełniają, niech dzieci rosną mądre i zdrowe!

Balbina już 2 razy zrzuciła choinkę ( co za idiota wpadl na pomysł wieszania na niej pierniczków?) za drugim razem została przyłapana niemal na gorącym uczynku - wyszła z pokoju udrapowana w łańcuch choinkowy na szyi i drugi na plecach, ogonem ciągnąc za sobą sznur lampek...

Posted

Święta, Święta i po Świętach... ;)
W swoją pierwszą Wigilię Kacper zaliczył "dubelek" - najpierw pojechaliśmy do mojej rodziny, potem do Pawła, wrażeń było tyle, że Kacper padł dopiero po 23 ;) Pato... :D
Florentynka - Balbina jest bezkonkurencyjna, u nas tylko aikowy Golden został przyłapany na ściąganiu sobie świątecznego ciasta z patery - przyuważony nie przerywał konsumpcji, bardzo słusznie zresztą - wiedział, że i tak dostanie ochrzan, więc co mu szkodziło wsunąć dodatkowe dwa kawałki serniczka ;)

Posted

Dziewczyny uśmiałam sie z tych psich wyczynów, u nas też psie odchudzanie daleko w lesie jest....pańcia fortunę na Obesity wydaje, a bydlęta nie opuszczają jedzącej Paćki na krok, która nie żałuje wogóle wygłodzonym biedactwom i na prawo i lewo rozrzuca im ochłapy, dziś Beza wyłaziła na ławę ( niestety tylko przednią częścia tułowia bo doopsko za ciężkie ) i próbowała łapsnąć co rusz kukurydziane kulki, która Paćka pieczołowicie układała w swoim misiu-talerzu, okropna jest ta sucz, nienażarta całe życie, zeżre wszystko:shake: Maja zachowuje przynajmniej jeszcze jakieś resztki godności i nie zje ani selera, ani kapusty kiszonej, nawet jabłka nie tknie, dzięki temu załapała się na zdjęcie ze Św. Mikołajem, bo był w stanie ją podnieść:

( tak Andzike, podnoszenia Bezy mało kto chce się podjąć :D )

My dziś wróciliśmy od lekarki z kolejnym woreczkiem syropków, kropelek i innych badziewi, na szczęście bez antybiotyku, kurowania ciąg dalszy, ja sama ledwo zipię kolejna dobę, nie wiem co to za cholerne wirusiska nasz dom nawiedziły, wyobraźcie sobie, że po Świetach została u nas prawie pełna lodówka browarów, nikt się nie miał siły "chycić" , ja tylko próbowałam podtrzymac "PATO" jakimiś drinkami w pierwszy dzień , ale tez mi nie szły, więc dałam sobie spokój:shake::lol:

Posted

Majuska, u nas z kolei Szira robi się coraz szersza niż dłuższa :roll: I tak już dostaje 3/4 tego co Nelka, suche niestety traktują jak przegryzkę, więc chyba nie ma sensu Obesity kupować. Aikowy TZ trzymał ją na rękach przy obmywaniu i opatrywaniu chorej łapki i stwierdził po tym, że waży tyle co Golden (który jakby nie przymierzając jest wielkości leonbergera... :mdleje: ).
Dorobiła się też Szirka paru nowych przezwisk np "Kaszanka" czy "Jaba" ;) O "Wełnowcu" nie ma nawet co pisać ;)

Mam nadzieję, że ten cholerny wirus pójdzie sobie od Was precz - wokół nas też jakieś wirusy krążą, ale póki co dzielnie walczymy.
W Święta "pato" podtrzymywali głównie nasi Panowie, ale z dużym zaangażowaniem :evil_lol:
(Kacper je już dwa poza cycowe posiłki dziennie - drugie śniadanie i późny obiadek, a ja powoli zaczynam odzyskiwać cycki do innych celów :D , więc widmo mojego "patowania" zbliża się wielkimi krokami :laola:).

To jeszcze prześlemy Wam świąteczny uśmiech :D



Florentynka napisał(a):

My wczoraj wyskoczyliśmy na zakupy - wyjazd z parkingu zajął nam jakieś 40 minut ( okazało się że się zepsuł szlaban), no obłęd totalny. Jak ja się cieszyłam, że karmię cycem!!! Bo co w takiej sytuacji robi niecycowa matka - podgrzewa słoiczek na silniku?


Florentynka, ja nabyłam podgrzewacz do butelek i słoiczek z opcją podłączenia do zapalniczki samochodowej :)

Posted

Ale sielaneczka:loveu:, Andzike to jest to zdjęcie, które Kacper będzie za -dzieścia lat wklejal na FB, żeby sie pochwalic jak kiedys wygladal on i jego mamunia :)

Czy Jaba wymawia się Dżaba?? .. i ma to coś w spólnego z tym stworem z Gwiezdnych wojen ??:evil_lol:

Posted

Andzike, jaka piękna fota!

Ja po świętach dochodzę do siebie powoli. Teściowej udało się nas wykończyć...Wyobraźcie sobie, że ktoś wszędzie za Wami łazi, i jak zacięta płyta powtarza "kukuś, kukuś, kukuś..." przerwy robi tylko na klaskanie językiem o podniebienie, piszczenie "śmieje się do mnie" ( raz na 3 minuty) oraz strofowanie wszystkich ( dziecku na pewno jest zimno/gorąco, czemuż on tak wrzeszczy, nie trzymaj tego tak tylko siak, zabierz mu tą zabawkę i daj mu tamtą...). I to jest prawdziwe pato...
U mnie, swoją drogą widmo pato dalej ledwie majaczy na horyzoncie. mamy trzy posiłki niecycowe dziennie - kaszka z owocami na śniadanie, obiadek oraz wieczorną kaszkę z butelki, ale to nie znaczy, że cyc zostaje uwolniony, o nie. To jest oprócz cyca, a nie zamiast. Bez cyca nie da się zasnąć na przykład. A poza tym moje dziwne dziecko do wczoraj torpedowało wszystkie próby pojenia. Woda - nie, sok jabłkowy, gruszkowy, marchwiowy- nie, sok z wodą - nie. I wczoraj piszczało i machało łapami do mojej szklanki z kompotem z suszonych śliwek - dałam spróbować i poszło! Tyle że nie ma mowy o piciu z butelki ani z kubeczka niekapka ( który w swej naiwności nabyłam). Pije się albo z łyżeczki, albo po prostu z normalnego dorosłego kubka.

No faktycznie, jak można owieczkę do łysego i oślizłego Jaby porównywać?
Majusko - piękne zdjęcie, a mina Maji - bezcenna!!! Oj, źle z Wami, źle, pełna lodówka browarów - zaczynam się o Was niepokoić!

Posted

Florentynka, podziwiam cierpliwość do teściowej, utłukłabym ciężkim narzędziem... :shake: Paweł jest dość asertywny i szybko wybił z głowy mamom i babciom cmokanie, piszczenie i klaskanie (bo to chyba norma :D ) i oczywiście przemawianie słodziusieńkim głosikiem. Kacper tego nie znosi, jak ktoś zaczyna nad nim "słiciać" to się krzywi i potrafi rozpłakać ... Co innego jak się go pyta "kto jest mamusi najpiękniejszym super synem?" :loveu:
Na szczęście święta się skończyły, więc chwilowo macie teściową z głowy :D

Kacper też nie chce pić niczego z butelki... przerobiłam już kilka soczków (swoją drogą są pyszne, bo wszystkie dopijam ;) ), woda-be, jak miał problemy z kupą, to pediatra poradziła,żeby zalewać mu śliwkę suszoną i dawać do picia ten wywar - też zdecydowanie na nieeee... spróbuję jeszcze z niekapkiem, ale na razie się specjalnie nie martwię, bo cyc nadal jest numerem jeden i najlepiej się pije z niego... Zasypianie bez cycka daje radę, ale tylko u taty lub u babci na rękach - jak ja go usypiam, to domaga się cyca w otwór gębowy, inaczej nie ma opcji ;)
Tak śpimy z tatą, w pokoju pełnym ludzi, psów i kotów, przy włączonym telewizorze i komentujących film ludziach ;)
http://imageshack.us/photo/my-images/821/img2012122600738.jpg/

A co do Jaby, to tu chyba chodzi o tusze... :cool3: chyba, bo głowy nie dam... :razz:

Posted

oooo, a gdzie są wszyscy? :cool3:

Dziewczyny, jak macie kartę Rossnę w Rossmanie to polecam zakupy - do końca roku wszystkie dziecięce artykuły są o 20% tańsze + sumują się rabaty uzbierane wcześniej, więc ja dziś nakupowałam pieluch za 3/4 ceny :multi:
Zamontowaliśmy dziś spacerówkę... Do gondoli - owszem, Kacper się mieści, ale w bodziaku i spodenkach, a kombinezonie może i bym go jakoś nogą dopchała, ale wyciągnąć musiałabym już przy pomocy łyżki do butów...

Posted

A ja mam nadzieję, że nam się uda z gondolą chociaż do wczesnej wiosny dojeździć :-D ale zobaczymy jak to będzie, na razie wchodzi! Po świętach zaczęliśmy z grubej rury, od razu szczepienie, usg bioderek. Wszyscy prychają i kichają, ale póki co jakieś poważne choróbsko nas nie rozłożyło.
Ja też zrobiłam wczoraj nalot na rossmann, ale uwaga, zniżka 20% jest na wszystkie produkty, z kartą rossnę, nie tylko dziecięce i do końca roku :-) Naprawdę warto z tego skorzystać, dodatkowo promocje się sumują, np. teraz w ofercie mój ulubiony tusz jest 20% tańszy + te 20% z karty i kupiłam tusz 40% taniej :-)
A swoja drogą ludzie powariowali chyba, dwa dni po świętach, a na ulicy wózkiem nie można przejechać, tyle narodu wyległo z domów na zakupy, obniżki ich z domów powyganiały. Ruch jak przed świętami, zaczęłam się zastanawiać, czy na pewno mamy w Polsce jakiś kryzys. Normalnie zakupowy szał!

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...