Jump to content
Dogomania

Lucia - 8-letnia mała sunia z wielkim sercem. MA DOM !!!


Recommended Posts

Posted

Andzike napisał(a):

dla mnie to to samo badziewie tyle, że tańsze i bezfirmowe, koleżanka ma identyczne szaro pomarańczowe.Jest z gorszego plastykuNie rozkłada się na płasko, ani nóżki się nie prostują, zobacz to chicco, że wszystko się rozkłada. .Jak chcesz już w takim typie to weź firmówkę, bo inaczej zrobiona, potem sprzedaż, bo się tak nie niszczy no i używane najlepiej, bo tańsze :-) chyba, ze się uprzesz na to to kup :-)

edit chyba siostra męża ma podobne co dałaś link na sprzedaż, za wiele by nie chciała, dwójkę dzieci odchowała, nie zniszczone.Zapytać?gdzieś mam zdjęcie Antosia w nim, jak znajdę to podeślę na emaila, jest w kolorystyce zielono granatowej.

  • Replies 4.8k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Andzike idź najlepiej do jakiegos sklepu gdzie jest bardzo duży wybór takich krzesełek, na żywo pooglądaj, poskładaj, porozkładaj, będzie Ci łatwiej podjąc decyzję, a potem kup na allegro ;) faktycznie tak jest, ze to co tańsze to zwykle sie okazuje w pewnym stopniu badziewne, a to ci jakas śrubka będzie odpadać, albo ci się coś zaraz odłamie, tak jest i koniec, firmówki lepsze na pewno, wiadomo też kosztują więcej. Firmówke faktycznie lepiej będzie opchnąć potem ( no chyba, że rodzeństwo będziecie Kacprowi dorabiać :D ) ja tak jak Ci pisałam akurat na gabaryty nie patrzyłam, tylko na dwuczłonowość i na cenę ;) zreszta zobaczysz kochana co Kacper będzie robił z tym krzesełkiem...wszystko jedno Ci będzie w któryms momencie...wydaje mi się, że wazne jest tez to jak się to krzesełko myje i czyści, czy ma duzo dziwnych zakamarków, jakie ma powłoki itp. ja sie powłoki materiałowej z fotelika pozbyłam po dwóch posiłakach :D siedzi bachor na twardym, a co..nie nadązyłabym tego myć i prać:shake::lol:

Tosik rośnie i pięknieje :loveu:

U nas choroba w toku, leje się strasznie z nosa, praktycznie chodzę cały czas i podcieram gile, nocka odrobinę lepsza była, tylko jedna mała pobudka na pićko

Posted

Dziewczyny, macie rację, przed zakupem na pewno przejadę się do jakiegoś sklepu i obejrzę na żywo :) Marzy mi się zwykły prosty fotelik, ale chyba mam za wysokie wymagania ;)

Figafiga, jasne podeślij! :) dzięki! :)

Posted (edited)

Jako matka maksymalnie doświadczona, oświadczam w sprawie krzeseł, że nie ma lepszego krzesełka od tego, które proponuje Figafiga. Miałam różne krzesła i oddawałam, gdzie popadnie, żeby nabyć właśnie to zwyczajne z IKEA. Nogi się wyjmują, więc jak niepotrzebne można złożyć i schować, bez problemu zabrać na wyjazd, stolik można odpiąć i przysunąć krzesło do "dorosłego" stołu. I co dla mnie najważniejsze, to że dziecko nie wjeżdża pod blat, tylko ładnie i wygodnie siedzi, właśnie przez to, że miejsca jest w sam raz. Byłam ostatnio w Ikei i gdy włożyłam Tosię do krzesełka z taką podusią w paseczki
http://www.ikea.com/pl/pl/catalog/products/90143392/
to mogłaby już teraz spokojnie sobie troszkę posiedzieć. Bardzo dobrze się myje, zajmuje mało miejsca (swojego czasu miałam takie dwa na raz w domu) i jest tanie. Dla mnie nr 1!!! Nawet nie zamierzam szukać innego, w stosownym czasie po prostu po nie pojadę i już.

Co do majuski i jej dobrych rad - mam świetną maszynkę dla psiorów dzięki niej :loveu:

Edited by mamanabank
Posted

Mamy dobre rady :-) ja przed zakupem chicco patrzyłam na Ikea, ale takie badziewne i niepraktyczne mi się wydawało, a się okazało, że jest najlepsze :-)
jak zacznie się faza buntu uderzę do Majuski :-)

Posted

Figafiga napisał(a):
Mamy dobre rady :-) ja przed zakupem chicco patrzyłam na Ikea, ale takie badziewne i niepraktyczne mi się wydawało, a się okazało, że jest najlepsze :-)
jak zacznie się faza buntu uderzę do Majuski :-)


Myslisz, że ja cos pamietam z tego okresu ???:D nic, a nic, wszystkiego sie uczę od nowa....

żeby móc zrobić obiad, dałam bachorowi opakowanie kolorowych słomek z Ikei do dewastacji, teraz jesteśmy po obiedzie, bachor jest do mycia, krzesełko jest do mycia, do zebrania 10000000 słomek rozrzuconych po całym kuchnio-salonie, no i ogarnięcie kuchni po obiedzie...może koło 19 skończę ????? tylko co w tym czasie zdemoluje znowu bachor?? nigdy się chyba nie wykaraskam z tego burdelu:shake:

Posted

Majuska mi chodziło o Twe starsze bachory, jeśli chodzi o bunt :-)
A mój bachor właśnie zległ, cały Boży dzień na nogach, a od 16. faza lotna jak u psów na wybiegu nieraz palma odbija, a Jemu codziennie, położyłam się z Antonim i zasnął. Piekę właśnie chlebek, zapach rewelacyjny :-)
A my też używamy tych słomek z Ikei, tyle, że zgodnie z przeznaczeniem, ale czego się nie robi, żeby bachor pozwolił coś zrobić rodzicielce:-)
Andzike wysłałam kilka zdjęć z krzesełkiem chicco i Ikea:-)

Posted

[quote name='Figafiga']Majuska mi chodziło o Twe starsze bachory, jeśli chodzi o bunt :-)
[/QUOTE]

a to to jest hardkor, nie wiem czy będę umiała pomóc, bo u mnie to w przypadku pierworodnego ten kosmos trwa nadal i kompletnie nie wiem co robić....ten cały "okołoPaćkowy" burdel to przy tym wszystkim Pan Pikuś:roll:

dobry Antoś:D , gdyby się tak z Paćką zebrali, to strach się bać:lol:

mamanabank, ale jaki Wy macie fajny sprzęcior do kąpieli:crazyeye::lol:

Posted

Miałam identyczny co mamanabank, ale dla małego dzieciątka mi się nie sprawdził, dopiero jak Antoś próbował siadać :-) mamanabank ma ze stelażem na wannę, ja miałam z takim przy którym można było stać. Pożyczę w kwietniu od kumpeli sam stelać, bo stawiałam na nim zwykłą starą wanienkę po mojej siostrzenicy 10 - letniej, a potem tą wanienkę, gdy podrośnie Leoś.

Majuska sprawdza się powiedzenie, że małe dzieci mały problem, duże dzieci duży problem. Syn siostry zwolnił się niedawno z pracy i otworzył u nas w Łowiczu sklep z tytoniem smakowym, i ja i siostra non stop myślimy, jak się utrzyma ehhh, a zarabiał ok.3tys., jak na Łowicz zarąbiście, a tu...

Posted

no i mamy zapalenie oskrzeli, dostałam worek leków i kisimy się, tak się Paćce cięzko oddycha, niby mam wdrożyć antybiotyk od jutra, ale chyba nie będe czekac, boje sie, że się to w cos gorszego przerodzi, dam jej już na noc...

Posted

[quote name='majuska']no i mamy zapalenie oskrzeli, dostałam worek leków i kisimy się, tak się Paćce cięzko oddycha, niby mam wdrożyć antybiotyk od jutra, ale chyba nie będe czekac, boje sie, że się to w cos gorszego przerodzi, dam jej już na noc...[/QUOTE]

O cholercia:( Biedna Paćka i biedna Majuska... trzymajcie się!

A my od pięciu dni nie mamy kupy w pieluszce... WTF?

Posted

A ja pojechałam dziś do lekarza z Antosiem, ale okazało się, że zdrowy, bo katar ma i kaszel, ale zdrów jak ryba, za bardzo przeciąg zrobiłam wietrząc mieszkanie i złapało cholerstwo :-) nie chciałam bagatelizować, bo Antośko zawsze tylko katar i kaszel, a potem zapalenie płu, oskrzeli, angina. A Leoś skacze jak szalony :-) dziecię będzie pewnie aktywne :-)

A Paci zdrówka życzymy!

Posted

[quote name='Andzike']A my od pięciu dni nie mamy kupy w pieluszce... WTF?[/QUOTE]

Nosz kurde i dzisiaj nadal nic ... Kacper tradycyjnie w dobrym humorze, brzuszek miękki, a kupy ani widu ani słychu... ale jak puścił bąka to na chwilę straciłam przytomność ;)

Posted

Hej hej!
Od czego by tu zacząć... pewnie od końca. Andzike, a Kacperek już coś prócz cyca je?
Zakup krzesełka do karmienia też rozważam, na razie karmię w bujaku, ja siedzę na podłodze, ale to uniemożliwia Maksowi samodzielne jedzenie. No i nieustannie trzeba się opędzać od psów. Boję się troszkę tego krzesełka z ikei ze względu na kundle, że się mogą zaplątać w te długie i cienkie nogi i przewrócić. Musi być wysokie ( psy!) i z tacką, żeby Maksio sam brał co chce.

Majuska - no biedna Ty i biedna Paćka, wyrazy współczucia.
Figafiga - fajnie z takim skaczącym Leosiem, nie?
Mamonabank - PulpeTosia cudna i pięknieje z każdym zdjęciem! A wspomnieniowe foty cudne i wzruszające.

Posted

[quote name='Florentynka']Od czego by tu zacząć... pewnie od końca. Andzike, a Kacperek już coś prócz cyca je?[/QUOTE]

Je od poniedziałku kaszkę, ale koopy nie ma od soboty...
Po przejrzeniu miliona stron z krzesełkami muszę się wstrzymać do weekendu i obejrzenia czegoś na żywo - albo krzesełka wydają mi się badziewiasto plastikowe albo niestabilne albo mają zaporowe ceny... a to z Ikei nie podoba mi się okrutnie ... ale też je na żywo muszę obejrzeć ;)

Figafiga, zazdroszczę Ci tego Leosia skaczącego - qrde, lubiłam chodzić w ciąży :D

Posted

[quote name='Andzike']
Figafiga, zazdroszczę Ci tego Leosia skaczącego - qrde, lubiłam chodzić w ciąży :D[/QUOTE]
Andzike, a co za problem powtórzyć?

Co do kupy- jak brzuszek miękki i nie boli, to może po prostu się przestawia. Maks też się rozregulował z kupą jak wprowadziliśmy stałe jedzonko, ale po pewnym czasie wszystko się unormowało. Dziecko nie maszyna, nie musi zawsze tak samo.
Z krzesełkami to mam podobne odczucia, ale ja już przyjęłam do wiadomości, że rzeczy dla dzieci muszą być brzydkie... Adam wymyślił, że chciałby kupić Maksiowi bębenek. Pomysł super, bo Maks kocha tłuc grzechotką w puszki itp. Tylko nie udało nam się znaleźć nic, co nie obrażałoby śmiertelnie naszych uczuć estetycznych.

Posted

[quote name='Florentynka']Andzike, a co za problem powtórzyć? [/QUOTE]

Może kiedyś... na razie Kacper wystarczy :)

No właśnie poszperałam w necie i podobno nie ma się (jeszcze) co martwić, ale obawy to mam teraz przed tą kupą co się wydobędzie po tylu dniach przerwy ;)
Bębenek fajna rzecz, Kacper jako dziecko częsciowo "z branży" dostał ostatnio od mojej koleżanki z pracy śpiewający telefon i aktualnie to numer dwa jego ulubionych zabawek (nr jeden to wciąż Żyrafa, ale po męsku nazywana Stefanem:evil_lol:).
A ja jestem bliska o.......a od wesołej melodyjki :mdleje:

Posted

Andzike, jeśli te z Ikei nie to polecam to moje Chicco i Tobie i Florentynce, zapewniam, że burki go nie przewrócą :-) a po zdjęciach widzę, ze masz gdzie ustawić :-)

Kurde, a ja w ciąży nie lubię być (jeśli chodzi o dyskomfort bólu krocza, więzadeł, że z łózka wstać nie mogę i łazić), wszystko mnie boli, szybko się męczę, po mieście nawet na zakupy iść się nie da, tak się dziś zmachałam, ze szok...ehhh

Posted

Moje dziecko dostało od znajomych prezent. Jest to zabawka "gadający aparat fotograficzny". Nie ma nic wspólnego z aparatem,w miejscu gdzie aparat ma obiektyw to ma żółtą piłkę z tępą mordą. Jest szpetne. Gada, świeci, ŚPIEWA ( niech to szlag) i chichocze.
Złamałam w związku z tym zasadę nie rzucania mięsem przy dziecku. Śnię o chwili, kiedy położę to cudo na progu i rozwalę w drobny mak młotkiem. Jak słyszę "powygłupiajmy się, hehehehe" wypowiadane przez elektronicznego półgłówka to mi się z furii robi ciemno przed oczami.
A żyrafa rzeczywiście wciąż jest na top liście ukochanych zabawek. Jest rytmicznie przeżuwana przez wiele godzin dziennie.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...