Andzike Posted September 24, 2012 Posted September 24, 2012 Maks jest obłędny :D I bardzo, bardzo kochany i pomysłowy ;) Wyobraźcie sobie moje zdziwienie, gdy zadzwoniła dziś do mnie mama, że jest do mnie jakaś przesyłka. Pod tamtym adresem nie mieszkam już kilka lat i raczej niczego się nie spodziewałam, powiedziałam więc mamie, żeby rozpakowała paczkę. Po rozpakowaniu jej oczom ukazały się piękne ciuszki, które Maks postanowił podarować Kacprowi załączając uroczą kartkę :loveu: Florentynka i Dzika_Figa - kochane z Was wariatki:iloveyou:, dziękuję Wam bardzo, bardzo mocno, niesamowita niespodzianka! :Rose: :Rose: :Rose: Figafiga - balkon świetny, mój jest podobnych rozmiarów, ma jeszcze zabezpieczenia pozostałe po kocie, muszę tylko jakąś klapę z góry wykombinować... ;) Quote
Florentynka Posted September 24, 2012 Posted September 24, 2012 [quote name='Andzike'] Pod tamtym adresem nie mieszkam już kilka lat [/QUOTE] No to bardzo się cieszę, że doszło. Adres pochodził z jakichś przelewów ;) Mamy problem, bo mamy katar. Nosek się zatyka, Maks się budzi, biedny i nieszczęśliwy. Nawet ssać trudno z zatkanym nosem. Włączyłam nawilżacz , bo podejrzewam że katar ma związek z wysychaniem noska z powodu włączenia ogrzewania. A poza tym w domu jest plaga orzechów. Dojrzałe orzechy spadają z drzewa, a psy je zbierają i pożerają. I dobrze, tylko niestety przychodzą je łupać w domu. Wszystko zasłane skorupami... Quote
Andzike Posted September 24, 2012 Posted September 24, 2012 Mieszka tam mama, więc nie mogło zginąć ;) Jeszcze raz dziękujemy ! :) Na zatkany nosek - sól morska i Frida... I czekać aż przejdzie... zdrówka dla Maksia! Quote
mamanabank Posted September 25, 2012 Posted September 25, 2012 (edited) Rzeczywiście super niespodzianka, ja tak samo się cieszę z ubranek od majuski, bycie dogomatka ma same dobre strony :)Tosi właśnie katar się kończy, wyciagalismy trochę Frida, a roztwór soli morskiej pomógł najbardziej (disnemar,bo podobno innymi dzieci się krztusza przez za mocne aplikatory), wpsikiwalam przy każdej zmianie pieluchy ;) bardzo ułatwia oddychanie. Edited September 25, 2012 by mamanabank Quote
Figafiga Posted September 25, 2012 Posted September 25, 2012 A u nas leczenie anginy Antosiowej, maruda, że hej, powoli wychodzimy i w ruch też Frida i Marimer (sól). Ma tak odparzony tyłeczek od antybiotyku, że hej i non stop biegunka. Wczoraj jabłko ugotowałam z płatkami ryżowymi, dziś banana z płatkami, a zaraz zabieram się za marcwiankę. Osłonowo dostaje Lakcid, ale widać przy Augmentinie nic nie pomaga na kupiki. Quote
Andzike Posted September 25, 2012 Posted September 25, 2012 O kurcze, to się choróbska szerzą... :( majuska, a jak Paćka? Mama dostarczyła mi dziś ciuszki od Maksia :) Cudne są :loveu: Wszystkie ciotki oszaleją z radości :) Jak synek dorośnie do nowych bodziaków to nie omieszkamy się w nich pokazać :) Jeszcze raz dziękujemy! Quote
majuska Posted September 25, 2012 Posted September 25, 2012 A dziękujemy, Paćka dziarska i żwawa :D charczy natomiast jej starsza siostra i mają zakaz wspólnych zabaw ............ Quote
Florentynka Posted September 25, 2012 Posted September 25, 2012 O rany biedny Antoś! A u mnie póki co choruje Adam. Maksiowy nos jako tako działa, nawilżacz powietrza włączony na noc pomógł; za to rodziciel Maksia leży złożony straszliwym drapaniem w gardle. Pożera tony kolorowych tabletek, bez przerwy mówi, że są do doopy i wcale mu nie pomagają, że są wstrętne w smaku, że zapomniał przynieść sobie z dołu wodę do popicia i w związku z tym nie przełknie tabletki... Jeszcze trochę poczekam, może przejdzie. A jak nie, to frida do nosa, odkurzacz, mózg do wora, dużo bandaża i przerobię go na dostojną mumię... Quote
majuska Posted September 26, 2012 Posted September 26, 2012 No to właśnie mamy od rana katarek..nockę też miałam nieciekawą, no ale co zrobić..... Quote
Andzike Posted September 26, 2012 Posted September 26, 2012 A mnie od rana boli gardło, z Kacprem na razie ok... Quote
mamanabank Posted September 26, 2012 Posted September 26, 2012 jak nie urok to przemarsz wojsk, mnie gardło już nie boli, za to przygnałam wcześniej ze spaceru, żeby zacząć bazarek tworzyć, oczywiście mogę się pośmiać ze swoich planów, bo na kolanach mam już cudną Tosię wrzeszczącą wniebogłosy :-) Quote
Andzike Posted September 26, 2012 Posted September 26, 2012 Chyba Tosia nie pozwoliła Ci dziś zrobić bazarku ;) A ja do swojego banerka zapraszam nieustająco :) Po długim spacerze mieliśmy dziś dzień przewalanek na narożniku ;) Wysłałam Wam parę fotek :) Quote
mamanabank Posted September 27, 2012 Posted September 27, 2012 No nie pozwoliła, właściwie szkoda, że nie mam siły w nocy, bo to złote dziecko śpi od 20.00 do samiutkiego rana, czasem do 4.00, a czasem tak jak dziś, jeszcze śpi. Jednak pierwszy krok za mną, udało mi się zrobić album ;-) Andzike, cały Łowicz śpiewa, że kumulacja lotto trafiła się jakiejś pannie z Bolimowa, podobno ogłosiła ten fakt na fb :-D Może powstanie teraz jakaś złota droga nad nasz ulubiony zalew :-D Idę oglądać zdjęcia Kacperka :loveu: Quote
majuska Posted September 27, 2012 Posted September 27, 2012 [quote name='mamanabank'] Andzike, cały Łowicz śpiewa, że kumulacja lotto trafiła się jakiejś pannie z Bolimowa, podobno ogłosiła ten fakt na fb :-D Może powstanie teraz jakaś złota droga nad nasz ulubiony zalew :-D [/QUOTE] Oj, no to blisko, blisko, coraz bliżej, następnym razem mamanabank, może Figa Figa:razz:....i że się troszkę podzielą:cool3: Nocka, tak jak myślałam...do doopy, ale katar troszke zgęstniał i nie leje się po brodzie, mnie za to gardło zaczęło drapać:roll: Quote
Andzike Posted September 27, 2012 Posted September 27, 2012 [quote name='mamanabank'] Andzike, cały Łowicz śpiewa, że kumulacja lotto trafiła się jakiejś pannie z Bolimowa, podobno ogłosiła ten fakt na fb[/QUOTE] Hahaha, pewnie momentalnie wzrosła jej liczba znajomych na FB ;) Dawno nie byliśmy na Zalewem, można by się było wybrać... Z synem i suczami kokosiliśmy się dziś w lóżku do 10.50 - normalnie rozpusta! ;) Quote
docha Posted September 27, 2012 Posted September 27, 2012 ja wam dziewczyny podspamuję, mam nadzieję że Florentynka nie zmyje mi głowy za to. Mimo, że jesteście młodymi mamusiami może zainteresuje was lektura pomocna na najbliższą przyszłość ;) http://www.dogomania.pl/forum/threads/232840-PORADNIKI-dla-Rodziców-do-7-10-do-godz-20-00-dla-Samsunga-i-Orlena?p=19729535#post19729535 Quote
majuska Posted September 27, 2012 Posted September 27, 2012 [quote name='docha']ja wam dziewczyny podspamuję, mam nadzieję że Florentynka nie zmyje mi głowy za to. Mimo, że jesteście młodymi mamusiami może zainteresuje was lektura pomocna na najbliższą przyszłość ;) http://www.dogomania.pl/forum/threads/232840-PORADNIKI-dla-Rodziców-do-7-10-do-godz-20-00-dla-Samsunga-i-Orlena?p=19729535#post19729535 Zastanawiałam się nad "Twoim nadpobudliwym dzieckiem " , ale w końcu wzięłam 365 gier i zabaw :D, nie będę wywoływać wilka z lasu, może się jeszcze Pacior ogarnie :D Quote
docha Posted September 27, 2012 Posted September 27, 2012 [quote name='majuska']Zastanawiałam się nad "Twoim nadpobudliwym dzieckiem " , ale w końcu wzięłam 365 gier i zabaw :D, nie będę wywoływać wilka z lasu, może się jeszcze Pacior ogarnie :D[/QUOTE] to jeszcze nawiążę do powyższego i nie będę Wam już mieszać. W zasadzie z tej książki nie skorzystałam, kupiłam ją dlatego, że dochodziły do mnie głosy z zewnątrz, że mam dziecko nadpobudliwe. Prosto w oczy, ale życzliwie, zaproponowała mi pójście do psychologa z dzieckiem jego wychowawczyni z przedszkola. Określiła go właśnie jako nadpobudliwego. ...i poszliśmy na taką wizytę, syn rozwiązał parę testów, i dowiedziałam się, że to Pani przedszkolanka powinna skorzystać z takiej porady. Oczywiście to był żart, bo jego opiekunka z troski o dziecko to mi zaproponowała. W tamtym czasie było b. modne jedno okreslenie ADHD. Zachowanie co drugiego dziecka sprowadzało się do ADHA. Nie wiem jak to teraz jest. Mój syn zawsze był gadułą ciekawą świata, wychodził poza normy co nas cieszyło. Dużo z nim rozmawiałam,tzn. prowadziłam monologi, gdy nie potrafił jeszcze mówić. Opowiadałam mu wszystko co w danej chwili robię i dlaczego to robię, obracając czynność w zabawę. Na wycieczkach potrafiłam mu w nieskończoność opowiadać o czymś na co właśnie się natknęliśmy. O biedronce, dlaczego ma kropki, ile kropek, do głowy mi przychodziły zaraz różne powiedzonka związane z nią, piosenki, wierszyki i tak ciągle bawiliśmy się w słowa. W ten sposób rozbudzamy u dziecka ciekawość świata. bardzo ciepło wspominam tamten okres, sama powróciłam do zapomnianych bajek, legend. No i czytajcie, dużo czytajcie swoim dzieciaczkom, bajki, wiersze. Wiersze Tuwima są wspaniałe. Lokomotywa, to leciała jako stały punkt wieczornej deklamacji. To tyle. już nie mieszam. :) Quote
Andzike Posted September 27, 2012 Posted September 27, 2012 docha, zostań z nami, bo masz dużo wartościowej wiedzy do przekazania :) Quote
Florentynka Posted September 27, 2012 Posted September 27, 2012 Tak, Docha, masz rację. Ja już Maksowi czytam - zaczęliśmy od Kubusia Puchatka. I gadam do niego bez przerwy. I widzę, jak mu się rozwija "słownik", a przede wszystkim z dnia na dzień wzbogaca intonacja i modulacja głosu. A dziś myślałam, że padnę ze śmiechu. Maks od kilku dni "warczy" tak śmiesznie. Mąż zasugerował, że to brzmi jak francuskie r tylnojęzykowe; więc rzuciłam się uczyć dziecko normalnego r. No i gadałam do niego "robal, rura, rabarbar" a on próbował to naśladować ! Quote
majuska Posted September 27, 2012 Posted September 27, 2012 Florentynko, gruchanie mu się włączyło, pani rehabilitantka i pani pedagog ( bo Paćka uczęszczała ) chwaliły bardzo gruchanie i to oznacza że dziecię jest szczęśliwe i zadowolone podobno. Paćka tak teraz grucha jak jej pierdziochy w brzuch robię i inne tego typu idiotyczne zabawy :D Quote
Andzike Posted September 27, 2012 Posted September 27, 2012 [quote name='majuska']Florentynko, gruchanie mu się włączyło, pani rehabilitantka i pani pedagog ( bo Paćka uczęszczała ) chwaliły bardzo gruchanie i to oznacza że dziecię jest szczęśliwe i zadowolone podobno. Paćka tak teraz grucha jak jej pierdziochy w brzuch robię i inne tego typu idiotyczne zabawy :D U nas pierdziochy w brzuch są przy każdej zmianie pieluchy i zawsze wywołują radość ;) Nie wiem tylko czy ja się z tego cieszę bardziej czy Kacper :D A tak w ogóle to jednym z wielu przezwisk Kacpra jest Foczysław - bo on czasem wydaje z siebie takie śmieszne dźwięki jak foczka ;) Quote
majuska Posted September 27, 2012 Posted September 27, 2012 A czy Kacper robi też już Tobie pierdziochy? bo Paćka mi już robi :D ...mało tego próbuje robić Mai i Bezie:roll: Quote
Andzike Posted September 27, 2012 Posted September 27, 2012 [quote name='majuska']A czy Kacper robi też już Tobie pierdziochy? bo Paćka mi już robi :D ...mało tego próbuje robić Mai i Bezie:roll:[/QUOTE] Nie, czasem robi mi obślinione malinki ;) ale pierdziochów jeszcze nie ;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.