Andzike Posted July 14, 2012 Posted July 14, 2012 Kacper pojechał dziś z nami na mikropsiejską działeczkę, bo Nela z Szirą stanowczo domagały się strzyżenia - szczególnie Szira, która wyglądała jak owca ;) Jazgot dziesięciu psów nie robi na moim śpiącym dziecku żadnego wrażenia - to ma po tatusiu - umiejętność zaśnięcia w każdym miejscu jeśli jest zmęczony. Ciekawe czy ja się tego nauczę, bo nie potrafię spać w ciągu dnia - położna w szkole rodzenia gwarantowała mi, że przy małym dziecku szybko nabędę tą przydatną umiejętność:evil_lol: Łucja, nie dość, że zrobiłyśmy z Twojego wątku opowiastki dzieckowe, to jeszcze ja teraz zaspamuję - zobaczcie co dziś aikowo przytargała z zakupów... :roll: http://www.dogomania.pl/forum/threads/229467-BETINA-aikowe-znalezisko-w-typie-mastifa-szuka-dobrego-domu!-%29 Quote
Florentynka Posted July 14, 2012 Posted July 14, 2012 No fakt, Szira już mocno owieczkowata była, widać na zdjęciach. A ten Twój krasnoludek , Andzike, to taki jakby konkretniejszy się robi. Skąd wytrzasnęliście taką czapkę? Ożeszkufa - mamy we wsi "piknik ekologiczny", jak co roku o tej porze. Jest to taka dyskoteka na wolnym powietrzu. Z fajerwerkami. Niech ich szlag. Quote
majuska Posted July 15, 2012 Posted July 15, 2012 (edited) Nie śpimy se od 4.30, a co będziemy spać, nie??:angryy::angryy::angryy: Aikowo to se jakos wizualizuje te "bidy" czy co? No po prostu ma "farta" dziewczyna. Pójdziem kibicować;) Andzike widzę, że Ci dziecko nie przesłoniło całego świata ( no prawie ), znajdujesz czas na zakładanie nowych wątków:razz::lol: ..a i nic z psami nie zrobiłaś :shake::D Edit : Andzike wciąż sobie zapominam zapytać..co u Lucka-czarnego labka, bo mi gdzieś zniknął jego wątek?? Edited July 15, 2012 by majuska Quote
Andzike Posted July 16, 2012 Posted July 16, 2012 Majuska, szkoda oddawać takie ładne teraz są po strzyżeniu ;) ale jak się z Sziry znów karakuł zrobi to wrócę do tego pomysłu ;) Dziś też mi się dzień przestawił, Kacper postanowił sobie pogugać z matką od 5 rano.... :roll: Florentynka - czapeczki nabyte przez babcię, wygrzebane w jakichś lumpeksach ;) Swoją drogą to krasnal z dnia na dzień robi się coraz bardziej "interaktywny", zmienia się niesamowicie :) To dopiero dwa i pół tygodnia a ja nie pamiętam jak to było bez niego ... Mamanabank, łer ar ju? Quote
Florentynka Posted July 17, 2012 Posted July 17, 2012 [quote name='Andzike'] Mamanabank, łer ar ju?[/QUOTE] No właśnie, właśnie!!! Quote
mamanabank Posted July 19, 2012 Posted July 19, 2012 hijer :-) prawda jest taka, że za późno wstaję, potem gdzieś lecimy i brakuje mi czasu, a nosi mnie strasznie, chciałabym pół świata oblecieć póki mogę i bardzo trudno mi uwierzyć, że mam jeszcze m-c, patrząc na wymiary mojego brzucha. Czuję się jak beczkowóz, czy coś takiego. Dzisiaj idę do weta, w poniedziałek do weta od diety i tak to się toczy. I śniło mi się dzisiaj, że Tośka się urodziła i od razu miała jakieś pół roku. Zaczynam się oswajać mentalnie z tym, że jest już po tej stronie, na razie nieźle rozrabia i potrafi skutecznie przyłożyć. Quote
mamanabank Posted July 20, 2012 Posted July 20, 2012 I znów się odkręciła! Ha! Potrafi robić niespodzianki. Ciekawe jak będzie za dwa tygodnie... Quote
Andzike Posted July 20, 2012 Posted July 20, 2012 [quote name='mamanabank']I znów się odkręciła! Ha! Potrafi robić niespodzianki. Ciekawe jak będzie za dwa tygodnie...[/QUOTE] No niezle się dziewczyna kręci! :) Też miałam sen, że mi po porodzie Kacpra kładą, a on już jest wielki i do mnie gada ;) A póki co guga sobie głównie. Pięknie się uśmiecha i patrzy na mamusie z coraz większym zrozumieniem ;) Niestety wymuszacz z niego jest i najlepiej śpi się przy rodzicach, a w ciągu dnia przy mnie - próba odniesienia go do łóżeczka jest oprotestywana płaczem:roll: nawet jak uda mi się go bezszelestnie odłożyć, to po max. 15 min. jest rozpacz, że chce do mamy...:roll: Jakby tego było mało to Kacper od wczoraj ma katar :mdleje: bardzo się bidulek męczy, a ja razem z nim :( nawet lek na całe zło świata czyli cycek nie pomaga, bo ciężko pić jak mały nosek jest zatkany. Teraz usnął, więc jak to kiedyś majuska pisała, z radości nie wiem za co się wziąć - iść pod prysznic, pozmywać czy coś zjeść... No to zaległam na dogomanii ;) Quote
majuska Posted July 20, 2012 Posted July 20, 2012 [quote name='Andzike'] No to zaległam na dogomanii ;)[/QUOTE] też zwykle tak to się u mnie kończyło :) No to ładnie sobie Kacperos poczyna, ale on jeszcze malutki, trudno już zaczynać go "ćwiczyć"....ponoć każde utulenie, pogłasianie, wypieszczenie ma duże zmaczenie dla dziecka i procentuje potem ;) Andzike masz ten odsysacz katarku Nosefrida? on bardzo fajnie wyciąga katar z noska, ja Paćce tym przed karmieniem odsysałam i pomagało, na katar to nie ma specjalnie lepszego pomysłu niestety, 7 dni trwa leczony, nieleczony tydzień ... Quote
Andzike Posted July 20, 2012 Posted July 20, 2012 [quote name='majuska']ponoć każde utulenie, pogłasianie, wypieszczenie ma duże zmaczenie dla dziecka i procentuje potem ;) [/QUOTE] Dlatego go tule i głaszczę i leżę koło niego jak śpi, bo jak odejdę to jest rozpacz :roll: Fridę mam, Diosnemar do rozpuszczania wydzieliny w nosie też, no, ale nic jeszcze 6 dni kataru nas czeka... :( Quote
mamanabank Posted July 23, 2012 Posted July 23, 2012 Czy już lepiej z katarem? Przeszło trochę? Dawno nie było Maksa, pewnie kawał chłopa już jest! Figa dorabia rodzeństwo w górach, a co u Paćki? Za cicho!!! Quote
Andzike Posted July 23, 2012 Posted July 23, 2012 No wlaśnie cisza tu jakaś! Katar trochę odpuścił to dla odmiany opokrzywkowało mi dzieciaka na połowie pyszczka :mdleje: na szczęście poza efektem wizualnym Kacprowi to nie przeszkadza ;) Wymuszaczem jest strasznym - najlepiej się śpi na rękach, z cyckiem pod policzkiem co by się szybko posilić po przebudzeniu... Odkładam do łóżeczka, do bujaczka, do wózka - max 15 min i jest ryk. Za to na moich rękach - może spać i spać... Maksia widziałam gdzieś na FB - niesamowite spojrzenie ma Florentynkowy syn! :) Zupełnie nie jak dwumiesięczne dziecko! Na wieści od Paćki też czekam (majuska, pompuj Hello Kitty, bo od jutra znów upały..:roll:) i na dobre wieści od Figifigi ;) A Tośka jak? W tej samej pozycji? Quote
Florentynka Posted July 23, 2012 Posted July 23, 2012 No wiesz , Andzike, mój Maks to ten sam model co Kacper - śpi się wisząc na cycu lub z cycem przytulonym, żeby nie uciekł. Inaczej jest ryk. Pochwalę się moim już dwumiesięcznym synkiem - ależ ten czas leci! https://picasaweb.google.com/florentynka.psy/ZnowMaksio Ręce mi odpadają od noszenia. Wpadnę tu jeszcze, a teraz idę bo ryczy - zła matka wsadziła do łóżeczka... Quote
Becia66 Posted July 23, 2012 Author Posted July 23, 2012 Przecudny maluszek i takie oczka wielkie, główka kształtna i w ogóle och i ach..... Widzę że Florentynka lekcje odrobiła bo otoczenie biało-czarne :diabloti: Quote
mamanabank Posted July 24, 2012 Posted July 24, 2012 O ja piórkuję! Jaki chłopak cudowny!!! Otoczenie czarno-białe mnie powaliło. Florentynko, gdybyś przewidywała produkcję takich kocyko-mat na sprzedaż (koniecznie z parówą!), to ja jestem pierwsza w kolejce! Jak patrzę na to, to ciśnie mi się tylko jedno bardzo popularne młodzieżowe słowo na "z" :-D Ikea niech się schowa! Quote
Florentynka Posted July 24, 2012 Posted July 24, 2012 Mamonabank - na sprzedaż to nie, ja się nie nadaję - chyba że Majuska zostanie menadżerem jak proponowała, szyć będą mali chińczycy, a ja będę mieć pomysły. Ale o Tośce pomyślę ;). Andzike - na wszelkie paskudztwa na pyszczku pudrujemy się mąką ziemniaczaną - bardzo skuteczna, podrażnienia znikają w oczach. Quote
mamanabank Posted July 24, 2012 Posted July 24, 2012 To ja bardzo, bardzo proszę, wszystkie materiały dostarczę choćby osobiście! Andzike napisał(a): A Tośka jak? W tej samej pozycji? W tej samej. Dzisiaj miała czkawkę i nic się nie zmieniło. A dobrodziejstwo cukrzycy sprawiło, że od początku ciąży przybyło mi tylko 3kg jak do tej pory :-) Quote
Andzike Posted July 24, 2012 Posted July 24, 2012 Florentynka napisał(a): Andzike - na wszelkie paskudztwa na pyszczku pudrujemy się mąką ziemniaczaną - bardzo skuteczna, podrażnienia znikają w oczach. Z zazdrością patrzę na gładką twarzyczkę Maksia :) chyba zastosuję Twój sposób, bo przegotowana woda i Sudocrem zalecane przez pediatrę coś się średnio sprawują. Zaczynam mieć stresa, że to może jednak na tle pokarmowym, chociaż pediatra zawyrokowała, że to podrażnienie kontaktowe od kocyka, mojej bluzki, Pawła bluzy, bądź mnóstwa innych rzeczy z którymi mała twarzyczka miała kontakt... :mdleje: Poza tym dziś usłyszałam, że to nie jest normalne, żebym non stop musiała go trzymać na rękach i żeby nie spał spokojnie w wózku kilku godzin, tylko po 15min. budził się z krzykiem i uspokajał przy cycu... I, że może moja dieta "jem wszystko" może być tego przyczyną, że jego pewnie boli brzuch i dlatego jest taki niespokojny :( nie wiem co o tym myśleć, jakoś mi trochę wszystko opadło. mamanabank napisał(a): A dobrodziejstwo cukrzycy sprawiło, że od początku ciąży przybyło mi tylko 3kg jak do tej pory :-) To w sumie w ciąży schudłaś :D Bo te 3kg to Tośka, a gdzie wody, gdzie łożysko ? :) Ja już calkiem wróciłam do przedciążowych ciuchów, waże nawet mniej niż przed ciążą, ale jak non stop latam z cycem, to w sumie nic dziwnego... Parówkowa mata GE-NIA-LNA!!!:loveu: Quote
mamanabank Posted July 25, 2012 Posted July 25, 2012 Andzike, może faktycznie znalazłaś przyczynę... spróbuj pić herbatki z melisy albo koperku włoskiego, mogą być takie dla niemowląt hippa albo bobovita, jak nie lubisz zwykłych ziół. Quote
Florentynka Posted July 25, 2012 Posted July 25, 2012 Mamonabank - materiały mam własne, jedynie czasu mi brak - wpadniesz poniańczyć Maksa? ;) Andzike - ja sobie też wkręcałam, że brzuszek boli, albo co. Pierwszych kilka tygodni to było noszenie non stop - albo ryk. Śmialiśmy się , że wystarczy powiedzieć " odłożę do łóżeczka" żeby się obudził i rozdarł. Wytłumaczyłam to sobie tak, że takie maleństwo nic nie zna, poza tym cycem i to dla niego jest gwarant poczucia bezpieczeństwa. I stwierdziłam, że jeśli je i defekuje, a brzuszek nie jest twardy i napięty to z brzuszkiem jest ok. Maks zaczął się zachowywać inaczej - można go odłożyć do łóżeczka, fotelika itp - od kiedy umie już koncentrować wzrok i widzi nas. Stały kontakt fizyczny przestał być niezbędny, czasem wystarcza wzrokowy. No i można się zająć ( na chwilę) zabawkami, nie trzeba matki non stop oglądać. Oczywiście, ziółka i herbatki nie zaszkodzą, ale być może po prostu masz ten sam model synka co ja, brzuszek jest ok , tylko psychika wrażliwa. czy Kacper zachowuje się tak samo w jadącym wózku i w stojącym? Bo Maks od początku robił wyjątek dla samochodu - w foteliku samochodowym zasypiał słodko. A no i chusta - przybandażowane do mnie chustą dziecko śpi, może być i parę godzin cięgiem, jeśli się trafi dłuższy spacer. A co do skóry - Maks miewa też takie podrażnienia kontaktowe, potówki no i raz miał podrażnienie na całym ciele - po oliwce dla niemowląt. Używamy tylko oliwy z oliwek i mąki ziemniaczanej, bo to działa najlepiej. Quote
Andzike Posted July 25, 2012 Posted July 25, 2012 Florentynka napisał(a): czy Kacper zachowuje się tak samo w jadącym wózku i w stojącym? Bo Maks od początku robił wyjątek dla samochodu - w foteliku samochodowym zasypiał słodko. A no i chusta - przybandażowane do mnie chustą dziecko śpi, może być i parę godzin cięgiem, jeśli się trafi dłuższy spacer. Nie - jadący wózek jest spoko, stojący już mniej. Fotelik oznacza jazdę, więc zasypia w nim prawie od razu po wsadzeniu, chociaż wczoraj mi się w samochodzie awanturował jak się dopakowywalam, a on już był gotowy do drogi ;) jak ruszyliśmy - po minucie była cisza, a po pięciu słodki sen. W poniedziałek umówiłam się na chustowanie - mam nadzieję, że ogarnę wiązanie, bo to super sprawa. X-lander x-landerem, ale wczoraj w drodze na rzekę więcej niosłam Kacpra na rękach niż wiozłam w wózku - droga przejezdna dla wózka, ale nie z dzieckiem w środku ;) Kupki są cały czas takie same,ale pary razy Kacprowi zdarzyło się rozedrzeć prostując i podciągając nóżki, a brzuszek miał twardy :( U nas było trochę inaczej - pierwsze dwa tygodnie zastanawialiśmy się czy on nie za dużo śpi - odłożony do łózeczka spał 3-4h ;) odkąd Paweł wrócił do pracy, a ja jestem z Kacprem w domu tak mu się odwidziało i najchętniej non-stop by na mnie wisiał ;) Poza tym Kacper zdecydowanie lepiej śpi przy nas w pokoju, przy normalnym dziennym życiu - chodzącej pralce (stoi w kuchni, a kuchnia jest otwarta na pokój), tłuczeniu garami,psach stukających pazurami pod podłodze, rozmowach, włączonym TV czy radiu - odniesiony do sypialni - zaraz chce wracać do "starych" ;) Quote
mamanabank Posted July 25, 2012 Posted July 25, 2012 Florentynko, nawet nie wiesz jak bardzo chciałabym poniańczyć Maksa, bardzo bardzo bardzo, tylko chyba musiałabym w kagańcu, żeby go nie pożreć. Andzike, w tym wszystkim najważniejsze na świecie jest to, żebyś Ty była spokojna, bo człowiek czasami ze zmęczenia, a zwłaszcza bezradności, że nie może zaradzić nic na płacz (oprócz noszenia) dostaje bzika. A ze szczeniakami tak już jest, że płaczą, to jedyny sposób na komunikację i co zrobić, trzeba to przetrwać. Poza tym Kacper zdecydowanie lepiej śpi przy nas w pokoju, przy normalnym dziennym życiu - chodzącej pralce (stoi w kuchni, a kuchnia jest otwarta na pokój), tłuczeniu garami,psach stukających pazurami pod podłodze, rozmowach, włączonym TV czy radiu mam nadzieję, że u nas też tak będzie, bo jak nie to... okno życia albo przytułek dla samotnych matek - psy drą mordy i trachotają, jak mówi Magdalena, pazurami o podłogę, dzieci jeszcze gorzej... nie znajdę tutaj cichego miejsca, nie ma opcji... Quote
majuska Posted July 27, 2012 Posted July 27, 2012 (edited) Dziewczyny ja żyję, mam po prostu zmęczenie dogomanią ( wiecie co to takiego ;) ?? ) ale myślę o Was , tego posta piszę od 2 godzin :) Patrycja wciąż wstaje między 4 a 5 rano więc ciężko mieć czysty umysł, w ciągu dnia się poprawiła, nie jest już mecha-godzillą, tylko małym potforem z którym jakoś idzie wytrzymać ;) Może wieczorkiem wdepnę na dłużej bo teraz nie ma szans na spokojne pisanie. No to przylazłam na spokojnie, doczytałam wszystko i dorzucę co mi sie wydaje. Andzike wg mnie masz normalne dziecko, tylko pierwsze i cycowe:eviltong: ( pocieszę Cię, że drugie są o wiele grzeczniejsze:diabloti: ) nie szukaj jakiś dziwnych przyczyn, nie słuchaj jak Ci ktos gada, że spanie po 15 minut jest nienormalne, każde dziecko jest inne, widocznie dla Kacpra takie spanie jest normalne;) Takie masz dziecko i koniec. Florentynka ma rację, że juz niedługo coraz więcej rzeczy Kacpra będzie interesowac i zajmie sie czymś sam, karuzelka, obrazki czarnobiałe ( to juz teraz możez wdrożyć, bo on to widzi) a jak z leżeniem na brzuszku?? układaj go tak, najlepiej na czymś twardym. A smoczek do ssania nie pomaga? Ja taktroche na siłę Paćce wdrożyłam smoka bo wypluwałą na początku ale w końcu nauczyła się ssać i troche mnie to uwolniło ( u nas smoczki z Aventu sie sprawdziły ) Andzike czy masz juz chustę? Bo ja chcę swoją sprzedać, zakupiłam nosidełko ergonomiczne, bo mój potwór nie potrafi spokojnie się motać w chustę, podczas gdy ja w pocie czoła ja wiążę to ona się wygina i np. wyrywa mi włosy, nie dało rady:shake:...w nosidło upycham ją w 5 sekund i wychodzimy. Mam chustę LennyLamb, praktycznie nówkę, bardzo dobra firma, jakbyś chciała to daj cynk, bo będę ją wystawiać na rzeszowiaku chyba. Co do wysypki to pokarmowa byaby chyba regularnie rozmieszczona na ciele, nie tylko na jednym policzku, Paćka miała po czekoladzie jedzonej przez mamunie wysypkę n apoliczkach, rączkach, udach, brzuszku. Na samej buźce po jednej stronie to musi być kontaktowa. I wiesz co u mnie Sudokrem zastosowany na odparzoną doopkę spowodował straszne pogorszenie tego odparzenia, duże zaczerwienienie, zanim się kapnełam że to od tego Sudokremu ( bo tak go wszyscy zachwalają ) to 2 dni zeszło, potem posmarowałam pupkę Niveą na odparzenia i jak ręką odjął. Na BB laski pisały, że Sudokrem jest dosyc ostry i nie jednej się przydarzyły jakies podrażnienia, odstaw ten krem na wszelki zwyczaj, może zrób tak jak Florka pisze, a ja smarowałam buźke Oilatum kremem i skórka szybko dochodziła do siebie. Florentynko Maks wydoroślał strasznie, piękny ma uśmiech, cały tata:lol: Nie widzę stada na fotach:roll::p Co tam słychać u cioci Dzikiej Figi??.. miała zawitać tu w nasze strony:roll: Mamonabank, który to tydzień u Ciebie?? NO i widzisz my się teraz użeramy z trzęsącymi brzuchami, a Ty będziesz miec tuz po porodzie ten problem z głowy, nioe m atego złego;):lol: Kciukasy trzymam za jaknajlżejszy brzuś, bo aura nie pomaga dźwigać:shake:..."trachotanie":evil_lol::evil_lol:, boskie słowo Figafiga...kciukasy trzymam za owocną "robotę" i zazdraszczam widoków;) U nas się polepszyło co do dziennego zachowania, Paćka jest słodka, dużo gada, przytula się co chwila, wisi na mnie niestety wciąż, lubi mi towarzyszyć we wszystkim, tata sporo odciąża jak jest , musze go pochwalic bo dobrze sie sprawuje, no i Kaśka wróciła to tez pomaga, bo ja sporo kundli strzygę, mam coraz więcej klientów, a i ruch na budowie, bo teraz się rozpoczęła "moja działka" czyli urządzanie i wykańczanie wnętrz;) sta czasu n akompa jak na lekarstwo.... Fajnie byłoby ten zlot jakos zorganizować i nagadać się wreszcie w realu a nie po forach:evil_lol: Edited July 27, 2012 by majuska Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.