Jump to content
Dogomania

Lucia - 8-letnia mała sunia z wielkim sercem. MA DOM !!!


Recommended Posts

Posted

Andzike napisał(a):

Mamanabank - a skąd wiesz, że się Tośka spioniozowała ??


no właśnie po tym gdzie dostaję kopniaki ;-) bo kończyny górne i dolne najczęściej walą jednocześnie.
A po co się pije te liście malinowe?

  • Replies 4.8k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

liście z malin zmiękczają szyjkę i wzmacniaja mięsień macicy..idziesz, kichasz i bobo jest na świecie :D ( a i jeszcze maja duzo potrzebnych mikroelementów ) mozna je pić od 37 tygodnia, warto po 3, 4 kubki dziennie, ja piłam :)

Posted

Witajcie, podczytuję Was cały czas.
Piłam wywar z liści malin jak trafiłam do szpitala, maż w termosiku taszczył słonicy, po tyg. Antoś przyszedł na świat. Ale ja tam w wywoływanie porodu sposobami nie wierzę, a bynajmniej na mnie nie działały, a spróbowałam różniastych rzeczy.
23 lipca wyruszamy w Tatry zdobywać we trójkę Staw Gąsiennicowy, Giewont i inne ukochane szlaki. Łezka mi się zakręci nad Gąsiennicowym z niemożności wejścia na Orlą Perć, która mi się śni dosłownie.
A i podczas wyjazdu dni płodne Figafiga będzie miała i się staramy, może się uda, Antoś na nartach w Czechach zimą, to może Leonek lub Zojka w polskich górach latem :-)

Andzike czekam na CIebie :-)
Majusko zombiaku :-) mój znów bunt dwulatka ma i jęki, nerwy, śmiechy, łażenie po meblach i siniory na kończynach :-) na dodatek siostra adoptowała szczeniaka z łódzkiego schroniska i leje mi to ustrojstwo po domu, Antoś jęczy i marudzi (chory teraz jest), a suka sra, a ja łapię te wydzieliny psie :-)

Andzike zapomniałam dodać, że sunię siostrzaną Nela nazwałam :-) zasrańca jednego!!

Florentynko ubranka w kartonik, na stryszek i na kolejne niech czekają :-)

Posted

Figofigo, będziemy trzymać kciuki za starania o górskie rodzeństwo dla Antosia!

Łucja wczoraj uciekła - dawno tego nie robiła. Została znaleziona nieopodal, za to ze spleśniałą kanapką w paszczy.

Posted

Figo figo no miałam robić awanturę bo się długo nie odzywałaś, ale masz szczęście:)
Alez Wam zazdroszczę wyjazdu, tęsknie za Tatrami, w tamtym roku byliśmy w słowackich, ale ja z brzucholem to se mogłam....
Gratuluję decyzji i trzymam kciuki, w górskich klimatach powinno pójść jak po maśle :D
tak myślę, że może i my byśmy się na dwa trzy dni wybrali w górki...tyle, że z naszą kulą u nogi to co najwyżej Xlanderem po kościeliskiej se pojeździmy :D
Patrycja jest niemozliwa, to że nie śpi w nocy to pikuś ( nawet juz ja mlekiem z butli poje przed snem ) ale w dzień porażka , dostaje szału przy przewijaniu, ubieraniu, pakowaniu w chustę, no jakiś diabeł w nią wstapił normalnie, to jest ten chyba kryzys 8-go miesiąca...no ale w końcu mam małego skorpiona więc nie powinnam być zdziwiona, i weźmie potem gówniarz się uśmiechnie, dziąsła pokaże i cała złość człowiekowi przechodzi, ale jednak często o oknie życia myślę:eviltong:
Florentynko pochwal się matą jaką uszyłaś, jest cudna!!!
Andzike jesteś ?? Jak szyjka, jak czkawka??
brzuchatki powinny sie regularnie co rano meldować!!!:lol:

Posted

Becia66 napisał(a):
może Andzike już nie brzuchatka ? nafaszerowałyscie ją sokiem malinowym to pewnie puściło :lol:.


a nie mówiłam ?
Gratulacje Andzike, wszystkiego najlepszego dla ciebie i maluszka, i dla taty oczywiście też.
Mam nadzieję że poszło gładko, w każdym razie z niecierpliwością ADHD czekamy na relacje.

Posted

piałam do Andzike SMSki bo przeciez ilez mozna czekac na wieści od mamynb :P
wykonczona i obolała, lekko nie było, ale dali radę, malutki ważył 2990, podobno jest doskonały:loveu:
pozdrowiłam i kazam szybko wracać :)

Posted

Majusko, dzięki za wieści. No teraz to już można napisać, że lekko to nie ma ( przedtem nie można było, żeby Andzike nie straszyć), ale warto, nie? Bardzo jestem ciekawa małego Kacperka.
A ja się właśnie wczoraj zastanawiałam, czy nie napisać Andzike, że nie ma jak poród z zaskoczenia ;)
Becia - jesteś wiedźma, jak słowo daję, co chwilę tu wygłaszasz jakieś proroctwa spełniające się:crazyeye:

Posted

[quote name='Florentynka']
Becia - jesteś wiedźma, jak słowo daję, co chwilę tu wygłaszasz jakieś proroctwa spełniające się:crazyeye:

pewnie że wiedźma, nawet nos mam wiedźmowaty i miotłe też mam :cool3:.

Posted

majuska napisał(a):
piałam do Andzike SMSki bo przeciez ilez mozna czekac na wieści od mamynb :P
wykonczona i obolała, lekko nie było, ale dali radę, malutki ważył 2990, podobno jest doskonały:loveu:
pozdrowiłam i kazam szybko wracać :)


I miał 53cm :-), i jest podobny do mamy i taty, serio! A swoją drogą urodził się w imieniny ojca, znalazł sobie datę, co? W ogóle chyba cały ten poród zaplanował pod ojca - (pozdrowienia dla Pawła!), bo akcja zaczęła się tuż po półfinałowym meczu Ger-Ita ;-) i trwała do bialusieńkiego rana, jeśli dobrze usłyszałam, bo Andzike mówiła cichusieńko, to do 7 rano, czyli dłuuuugo. Ale najważniejsze, że mały jest cały i zdrowy, a Andzike prawie cała i prawie zdrowa ;-) I że są już razem we troje, na zawsze!

Posted

ano tak, przecież Andzike to zapalona kibicka, pewnie emocje swoje zrobiły , oj cosik mi się zdaje że i Kacper będzie lubił mecze , a może i sławnym piłkarzem zostanie :)

Posted

Andzike widziałam mmsa od Mamanababank...gratuluję!!!!!!!!!!!!!Jest niezmiernie cudowny!!!!!!!!!!!!!!!! Jak tylko będziesz w stanie napisz coś.
Teraz czekamy na sierpniówkę :-)

Posted

Liczę na to, że Andzike zechce nam pokazać Kacperka.
A tymczasem pochwalę się inteligencją mojego psa - Gjalpon ukradł Pani Matce narzutę z łóżka, zawlókł ją pod drzwi balkonowe i upchnął tak, żeby zablokować drzwi w pozycji otwarte. Swoją drogą zanim odkryliśmy , że to on to posądzaliśmy wszyscy siebie nawzajem w ludzkim gronie, a to piesek. W nocy Balbina uwaliła się na tej narzucie i blokowała Gjalpowi wyjście na balkon.
A w ogóle to mają, cholery, wyczucie. Maksio po karmieniu nocnym około 1 zasnął ( było już bliżej 2) , to psy o 3 urządziły wielkie nocne zbiorowe darcie mordy. Nikogo oczywiście nie ruszyło, nikt nie słyszał, tylko mnie biedną zerwało na równe nogi... Objechałam, wróciłam spać no i pospałam sobie - od 3.30 do mniej więcej 5, kiedy to Maks włączył syrenę alarmową, że głodny.

Posted

Andzike pewnie dziś wychodzi ze szpitala, nie? Czekamy na wieści i foty!!!!!
Nie no te futrzaki to sa faktycznie do ubicia, u mnie Sruba sobie zaczeła wychodzic na nocki z domu i potem nad ranem zaczyna chrobotac w elewację pod oknem gdzie śpię, no przecież litości nie ma, a wczoraj sobie zasnęłam około 23 i po godzinie nadeszła burza z ogromnymi grzmotami i po spaniu było, dziś po burzy ani sladu, duchota jak jasna cholera, a ja oczywiście zwłoki :shake:

A Wy jak sobie radzicie z upałem?? :)




Posted

Jeeeessteśmy!!!! :D :D :D

Przetrzymali nas dzień dłużej ze względu na to, że trochę nam się przystojniak zażółcił. Poza tym poród niestety nie odbył się w pełni drogami natury:roll:, lekarze musieli nam pomóc, więc dla dobra Kacpra chcieli go dłużej poobserwować.
Poród to była masakra, nic z mojego nie nadaje się do opisywania na wesoło (no chyba, że wyciąganie mnie przez Pawła na siłę z wanny, w której miałam siedzieć pół godziny, a w której zupełnie odpłynęłam i powiedziałam, ze nigdzie się z niej nie ruszam ;) ) Broniłam się rękami i nogami, dopiero dwóm osobom udało się mnie wyciągnąć po godzinie ;)

Ale to już za mną, a Kacper jest na świecie :loveu:
Oczywiście jest doskonały, a ja zupełnie nieobiektywna i nadal oszołomiona, ze zmajstrowaliśmy takie cudo ;)

Pieski - Szira przyjęła to na miękko, Nelka wykazuje dziwną jak na nią ekscytację.. Cały czas nam towarzyszy, cokolwiek się przy małym robi, chodzi i obwąchuje go przez szczebelki łóżeczka :cool3: nadsłuchuje czy mały się nie obudził, a jak zaczyna kwilić, to przybiega nam o tym powiedzieć ;)
Nie wiem co jeszcze napisać, na razie chyba caly czas jestem w szoku ;)

Aha. Pomimo, że najchętniej pochwaliłabym się całemu światu tym jakiego mam pięknego synka ;) postanowiłam, ze nie będę udostępniać jego zdjęć na żadnych portalach, ale do wszystkich Was do których miałam maila wysłałam kilka zdjęć ze szpitala i jeśli życzycie sobie być spamowane, to będę Wam je dorzucać ;) Mam nadzieję, że rozumiecie :)

Majuska
- liście malin owszem kupiłam. W czwartek. Nie zdążyłam nawet rozpakować ;)

Florentynka - taaak, nie ma to jak poród z zaskoczenia! ;) Cały czas jeszcze miałam listę rzeczy do zrobienia "przed", odgrażałam się, że na pewno nie urodzę, dopóki nie będzie półki w łazience, nowego dywanika, szafki na buty itp itd, wystarczyło iść do szpitala i urodzić, a po powrocie wszystko na nas czekało:loveu:
Mój sposób na wywołanie porodu - umycie okna zachlapanego farbą po malowaniu (no od trzech tygodni się nie mogłam doprosić:mad:) + półfinałowy mecz w którym drużyna, której wyjątkowo kibicuje daje potwornego ciała ;)

I wiecie co... Nie wyobrażam sobie tego porodu bez Pawła, nie zniosłabym tego fizycznie i psychicznie. Był tak niesamowitym wsparciem, że czułam jakby przynajmniej część bólu wziął na siebie. Poród rodzinny to naprawdę świetna sprawa.

No to melduje się oficjalnie w gronie zombiaków z obolałym cycem ;)

Posted

O, jak fajnie że jesteś!
Obejrzałam sobie zdjęcia małego krasnalka w rękawicach bokserskich, wzruszający niesamowicie, słodki okruszek.

Hihi, widać na sam widok tych malin tak zareagowałaś, one pierońsko skuteczne są - mi też wystarczyło napomknienie o malinach.
Co do porodów rodzinnych - zgadzam się w całej rozciągłości. Też mam wrażenie, że sama bym nie urodziła. BTW ostatnio dywagowałam co gorsze - poród czy dentysta. No i mówię do Adama, że w sumie nie potrafię na 100% powiedzieć, czy wolałabym leczenie kanałowe czy poród, a on zaczął krzyczeć że zdecydowanie wolałby dentystę ;)
Jeszcze raz ogromne gratulacje dla Was no i oczywiście dla suczek dzielnych też - fajnego mają braciszka!

Posted

Ja też wolę dentystę - przy prawidłowo zrobionym znieczuleniu, nie czujesz nic, nikt nic od Ciebie nie chce, masz tylko siedzieć z otwartą paszczą.
Z drugiej strony - po leczeniu kanałowym nie kładą Ci na piersi takiego małego ślicznego krasnala...

Odmeldowujemy się do pierwszej kąpieli - oczywiście z asystą Nelki ;)

Posted

Andzike byłaś niesamowicie dzielna, no i potwierdzam, bez faceta na porodówce to jak bez powietrza :)
Kacper boski okruszek, moja to już wystaje z tego fotelika samochodowego, a on w niego taki zapadnięty,a mamusia wpatruje sie w swojego dzieciaczka, zakochana po same uszy:loveu:
Gratuluję raz jeszcze bardzo mocno, ucałowania również dla dzielnego taty, jak Wam kąpiel poszła?? zresztą przy asyście Nelki to musiało być git, co ja się pytam ;)
A Ty Andzike już wydobrzałaś, poruszasz się normalnie??Zobaczysz , że momentalnie zapomnisz te złe rzeczy, będziecie myśleć o rodzeństwie dla Kacpra jeszcze:cool3:
jak Ci idzie cycowanie??

Posted

W czasie kąpieli były dwie asysty - Nelki i moja - skończyłam swój udział aktywny po nalaniu wody, w której mogłabym małego ugotować ;)
Sporo przede mną do nadrobienia ;)

Majuska, trochę mi jeszcze brakuje do normalnego poruszania się, ale z każdym dniem jest lepiej - moim ukochanym sprzętem młodej matki jest kółeczko wypełnione kulkami styropianowymi (dostępne też w opcji pompowanej), które wszędzie ze sobą noszę i tylko na nim mogę usiąść ;)

Dziś jak nas położna wypisywała to pożegnała się słowami "do zobaczenia za dwa lata". Na razie tego nie widzę, zupełnie nie. Ale nie ma co się zarzekać ;)
Cycowanie całkiem spoko, chociaż cyc, nie przygotowany na tak ekstremalne doznania trochę się buntuje.
Dobrze, ze chociaż Kacper od razu ogarnął gdzie karmią, napatrzyłam się przez te 3 dni na dziewczyny walczące o każdą krople mleka :(

Posted

No to super w takim razie z cycowaniem, cyc sie dostosuje i zahartuje, gdybyś miała troszke nawet pocierpieć to przecież dla takiego małego skarbka się wszystko da wytrzymać ;)
Ciekawe jak Wam pierwsza nocka minie, oby pobudek jak najmniej :)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...