mamanabank Posted May 15, 2012 Posted May 15, 2012 Tak sobie przyszłam powiedzieć Dzień Dobry :-) Quote
Becia66 Posted May 15, 2012 Author Posted May 15, 2012 Jak tam Łucja po nocy ? bardzo cierpiała ? Quote
Florentynka Posted May 15, 2012 Posted May 15, 2012 [quote name='Becia66']Jak tam Łucja po nocy ? bardzo cierpiała ?[/QUOTE] Długo była zmulona, około północy próbowała wstać , ale nie do końca jej wyszło i biedactwo posikało się na legowisko... Jakoś umyliśmy i wytarliśmy wszystko, legowisko zostało umieszczone obok naszego materaca, tak, że parówa nos miała na poduszce Adama. No i spała sobie. Obudziłam się około czwartej - Łucji nie było! Okazało się, że skicała na dół i chce wyjść. Wypuściłam, wyszła na siusiu i polazła w ogród, ale szybko się zmęczyła, więc musiałam ją przynieść z powrotem. Łazi już normalnie, ale widać że się oszczędza. Ale ogon pracuje, minki słodkie robi jak się do niej odzywamy, leży sobie i wypoczywa. Jutro się mamy pokazać u weterynarza, na antybiotyk i przegląd szwu. Myślę, że popołudniu dam jej odrobinę mięska, bo biedactwo wygłodzone strasznie, a póki co na samej wodzie. Quote
Becia66 Posted May 15, 2012 Author Posted May 15, 2012 mam nadzieję że nic złego nie zrobila sobie kicając na dół, szwy jeszcze świeże i mogą puścić. Quote
Florentynka Posted May 15, 2012 Posted May 15, 2012 Wygląda, że nic się tam nie dzieje - czysto i sucho przy tych szwach, nic się nie rozłazi i nie sączy. z drugiej strony nie wiem, czy branie na ręce jest teraz dla Łucji komfortowe, może jej nie być wygodnie jak się ją podtrzymuje pod pupę. Na pewno nie pozwolimy jej się przeforsowywać, ale jak chce i czuje się na siłach to niech troszkę łazi. Quote
halcia Posted May 15, 2012 Posted May 15, 2012 Łazic moze,byle gwałtownych podskoków nie było.I schody raczej nie są wskazane... Quote
Florentynka Posted May 15, 2012 Posted May 15, 2012 [quote name='halcia']Łazic moze,byle gwałtownych podskoków nie było.I schody raczej nie są wskazane...[/QUOTE] Ech, powiedz to Łucji... Pilnujemy, jak nie śpimy to nosimy po schodach, ale o tej 4 nad ranem to się nie spodziewałam, że się parówa na dól zechce wybierać. Przed chwilą rekonwalescentka zjadła porcyjkę ryżu z królikiem - apetyt dopisuje wyraźnie, ale dostała malutko, żeby nie przeciążać brzuszka. Quote
mamanabank Posted May 15, 2012 Posted May 15, 2012 Na pewno będzie wszystko dobrze, gdy ma taką opiekę. Najważniejsze, że organizm zniósł dzielnie operację. Quote
Florentynka Posted May 15, 2012 Posted May 15, 2012 rekonwalescentka łypie spod kocyka i pozdrawia serdecznie wszystkich. Quote
halcia Posted May 17, 2012 Posted May 17, 2012 hmmmm,nieładnie sie wcinać,ale moze tu znajdzie sie amator na" ciapiatego" http://www.dogomania.pl/forum/threads/227174-Głuchy-Dolar-dalmatyńczyk-szuka-domu młode wolontariuszki go wyciągnęły nie wiedząc ,ze psina głuchy,to wyszło dopiero w DT A Panna po zabiegu jak sie miewa?Dobrze? Quote
Florentynka Posted May 17, 2012 Posted May 17, 2012 Donoszę, że Łucja już śmiga jakby nie miała żadnej operacji. Bez problemu wskakuje na kanapę, brzuszek wystawia do głaskania więc widać, że szwy ładne, czyste i wszystko się goi super. A my po przeglądzie wet - młody odwrócił się prawidłowo, głową na dół. Zaczynam pakować torbę do szpitala... Quote
Becia66 Posted May 17, 2012 Author Posted May 17, 2012 [quote name='Florentynka'] Zaczynam pakować torbę do szpitala...[/QUOTE] nie odwlekaj bo możesz nie zdążyć :diabloti:. Całuski na pięknie gojący się brzuszek Łucji. Quote
majuska Posted May 17, 2012 Posted May 17, 2012 Fajnie, że tak wszystko się dobrze układa...faktycznie , godzina W już coraz bliżej ;) Quote
mamanabank Posted May 18, 2012 Posted May 18, 2012 Może zajrzycie na babski bazar? http://www.dogomania.pl/forum/threads/227168-Odlotowe-szpilki-duuuu%C5%BCo-ubra%C5%84-buty-i-inne-do-30-V-godz-20-00-ZAPRASZAMY!! Quote
Andzike Posted May 18, 2012 Posted May 18, 2012 Super, że u Łucji wszystko ok :) My wczoraj też byliśmy na kontroli i mały również szykuje się już na świat :mdleje: musiał się szybko od poniedziałku obrócić, bo na usg nic mi na ten temat lekarz nie mówił :( Tak czy siak głowa w dole i napiera na tą moją słabą szyjkę macicę, a że waży już 2kg to napiera dość mocno ;) Jeszcze przez miesiąc mam mocno ściskać nogi i się oszczędzać, potem będzie już trochę lepiej ;) Quote
Becia66 Posted May 18, 2012 Author Posted May 18, 2012 no to nic innego nie pozostaje jak ściskać mocno te nogi :diabloti:. Quote
mamanabank Posted May 18, 2012 Posted May 18, 2012 a potem będziesz u Ajki orzechy pośladkami łupać :-D Quote
Andzike Posted May 18, 2012 Posted May 18, 2012 [quote name='mamanabank']a potem będziesz u Ajki orzechy pośladkami łupać :-D[/QUOTE] Hehehe :) na razie to czekam na zielony aikowy groszek, w tym tygodniu powinien się nadawać do spozycia :) Florentynka - wzbudzę Twoje pożadanie, ale wczoraj opierniczyłam pół kilo zielonego groszku, dostępnego póki co w jednym tylko miejscu w Warszawie :) Nawet nie zdążyłam do domu dojechać! :D Quote
Florentynka Posted May 19, 2012 Posted May 19, 2012 Andzike, przez Ciebie od wczoraj obsesyjnie myślę o groszku... Łucja zachowuje się tak, jakby nigdy żadnej operacji nie miała. Biega, skacze jak piłeczka i jest w świetnej formie. Poza tym jest pacjentką idealną, bo nie grzebie w szwach, więc nawet nie ma konieczności pakowania jej w kaftaniki i kołnierze. Quote
halcia Posted May 19, 2012 Posted May 19, 2012 Super,że nie przysparza zmartwienia i ze tak dobrze sie goi. Quote
figa33 Posted May 20, 2012 Posted May 20, 2012 no proszę , fajnie ,że tak jej to w sumie lekko poszło , dzielna Łucja:lol: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.