Jump to content
Dogomania

Lucia - 8-letnia mała sunia z wielkim sercem. MA DOM !!!


Recommended Posts

Posted

No to kochana leżakuj, leżakuj, nie przeciążaj się, dbaj o siebie, musisz dla swojej kruszynki, nigdzie jej nie będzie teraz lepiej jak w Twoim brzuszku, tak więc chuchajcie na zimne!!!! Kazała Ci wetka coś łykać na te skurcze, bo to chyba magnez i nospę dają....

  • Replies 4.8k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

majuska napisał(a):
No to kochana leżakuj, leżakuj, nie przeciążaj się, dbaj o siebie, musisz dla swojej kruszynki, nigdzie jej nie będzie teraz lepiej jak w Twoim brzuszku, tak więc chuchajcie na zimne!!!! Kazała Ci wetka coś łykać na te skurcze, bo to chyba magnez i nospę dają....


Magnez i luteinę - ale luteina nie do łykania, tylko inną stroną ;) I no-spe jak skurcze będą bolesne... ale póki co to ja ich w ogóle nie czuje:roll:
Nie wiem o co come on :(

Posted

Moja znajoma skurczy porodowych nie czuła tylko delikatnie jak na okres, a podczas porodu 10 cm rozwarcia i nic, położne w szoku, miała zrobioną cesarkę. Skurcze były, a ona nie czuła.Takie te nasze organizmy są dziwne...oj bardzo.
Dobranoc mamuśki.
Jutro rano spakuję rzeczy dla Majuski :-)

Posted

Andzike napisał(a):
wg wetki mam jakieś skurcze macicy (których zupełnie nie czuję...


majuska napisał(a):
Kazała Ci wetka coś łykać na te skurcze, bo to chyba magnez i nospę dają....


ta wetka sie nie zna, idź lepiej Andzike do ginekologa. :diabloti:

Posted

Becia66 napisał(a):
ta wetka sie nie zna, idź lepiej Andzike do ginekologa. :diabloti:


Hehe, na wszelki wypadek idę dziś do drugiej, przyjmującej w szpitalu w którym może bym rodziła ;)
Od razu sobie wszystko obejrzę ;)

Posted

[quote name='Figafiga']My tu gadu gadu, a może Florentynka wstawi jakieś zdjęcia :-) psiaków rzecz jasna :-) no może i swoje jak chce.
albo chociaż biednej Łucji , której podprowadziłyśmy wątek:lol:
Andzike trzymam kciuki za wizytę&&&&

Posted (edited)

Miły głos ma Twój TZ, niedługo będzie :-) odbiorę rzeczy dla mamanabank, bo jutro się widzimy, a jak nie wytrzymam to dziś zawiozę :-)

Andzike daj znać co i jak.

Majuska dziękuję :-) gratis dla córeczki masz :-)
A rzeczy dla Tosi rany rewelacyjne!!!!Anita się bardzo ucieszy!!

Edited by Figafiga
Posted

Hej hej,
Andzike, to leż grzecznie plackiem, obijaj się, wypoczywaj i inkubuj małego mutanta ;)
Zdjęcia... nawet chciałam dziś zrobić, ale nie zdążyłam, bo Adam wysypał nawóz pod iglaki i psy dostały jakiegoś hopla, Gjalpon wpełzł pod sosnę się tarzać, Balbina skradała się i usiłowała nagarnąć sobie ten nawóz do paszczy, ja z tym próbowałam walczyć, wlazłam na czworakach pod sosnę i próbowałam wyturlać Gjalpa, z drugiej strony Pani Matka go pchała za dupsko, Gjalpon mi się wczepił zębiskami w rękaw i leżał jak kłoda i świetnie się bawił, a Kangur szybciutko nadepnął na węża z wodą i jeszcze nam urządził prysznic. Ciężko byłow tej sytuacji coś obfocić, chociaż niewątpliwie było malowniczo. Wylezę z nimi jeszcze do ogrodu, to coś popstrykam, tylko mam problem z wrzucaniem zdjęć, bo zdechł mi komputer stacjonarny już całkiem, więc mam tylko laptopa i się boję że jak mu wrzucę zdjęcia to się zapcha na amen.

Posted

Figafiga napisał(a):
Miły głos ma Twój TZ, niedługo będzie :-) odbiorę rzeczy dla mamanabank, bo jutro się widzimy, a jak nie wytrzymam to dziś zawiozę :-)

Andzike daj znać co i jak.

Majuska dziękuję :-) gratis dla córeczki masz :-)
A rzeczy dla Tosi rany rewelacyjne!!!!Anita się bardzo ucieszy!!


Dzięki za gratis :) Mam nadzieję, że mój TZ się nie wygłupiał i nie robił sobie idiotycznych żartów jak z biednej Florentynki podszywając się pod potencjalnego adoptującgo lub komornika:roll:
Mamonabank, ciuszki sa co prawda wyprane, ale na pewno znajdziesz na nich wszędobylskie kłaki moich sierściuchów za co przepraszam, ale nie ogarniam tego tematu

Posted

Rety! Tyle się tu dzieje, że nie nadążam za tematami, co mam odpowiedź to temat się zmienia.

Majusko, żebyś Ty widziała jak piałyśmy z Figą z zachwytu nad tymi cudeńkami! Żadnych kudełków w nich nie było, dopiero będą :evil_lol: A to body z kołnierzykiem i myszkami, o mamuniu, jakie piękne! Dziękuję!!! Tyle radości, aż mi się zachciało i malować, i sprzątać, i przestawiać wszystko, mózg mi odmłodniał w ostatnim czasie. A przeżywać i przerabiać to wszystko z Wami, to jest najprawdziwsza frajda! I strachy nie straszne.
Andzike, trzymajcie się razem z Kacperkiem, żadnych numerów!
Florentynko, Ty kup sobie tę chustę zawczasu, bo nawet po porodzie będziesz pewnie po krzakach buszować za psami. No i czekamy na objawienie imienia!

Posted

A to body z kołnierzykiem to na dogo na bazarku kupiłam, ale mi się młoda rozrosła i juz zaraz malutkie było, wiem, jest cudne. Ja te ciuszeczki tak z namaszczeniem gromadziłam, prałam, prasowałam, układałam w komódce, a potem chlas, chlas, łobrzygane, łobślinione i zaraz za małe:evil_lol: Ciesze się, że tyle radości miałaś:) Wy się teraz musicie dużo cieszyć, bo to na dziecko przechodzi:evil_lol: A jakie TY masz mamonabank strachy, co:cool3: ?

Mój stary po oględzinach zabawek stwierdził, że samochodzik zmieni nasze życie w małe piekiełko:diabloti:

Posted

majuska napisał(a):

Mój stary po oględzinach zabawek stwierdził, że samochodzik zmieni nasze życie w małe piekiełko:diabloti:


Większe niż ciuchcia? :diabloti:
Ja mam na razie parę rzeczy z bazarku agagi21, mamuśka pobuszowała trochę w lumpeksach i też nakupowała takich cudności, że już widzę w nich Kacpra (o ile się zmieści...:cool3:). Ale mamuśka na razie nie chce mi ich oddać, kitra u siebie ;)
Generalnie moje dziecko będzie ubierane w ciuszki z psich bazarków lub lumpeksów - można znaleźć takie cuda za parę złotych, że grzechem jest przepłacanie w "normalnych" sklepach ;)

Posted

Andzike napisał(a):

Generalnie moje dziecko będzie ubierane w ciuszki z psich bazarków lub lumpeksów - można znaleźć takie cuda za parę złotych, że grzechem jest przepłacanie w "normalnych" sklepach ;)


Moja też bazarkowo- lumpeksowa :) Ale masz rację jak widzę po ile jest byle badziewny śpioch w Realu, a ja mam nówki firmówki po parę złoty to grzechem byłoby kupowac normalnie w sklepie ;) kiedyś kupiłam kieckę z Diora dla Paćki za 5 zł ( pewnie ją Tośka odziedziczy ;) )

Posted

Patrycja będzie biegać przy pchaczu ha ha ha :-)

ja tez kupuję w lumpeksach i na bazarkach oraz na cudownym allegro, oryginalne, sprawdzone i ładne :-) po co przepłacać jak zaraz jogurcik wyląduje na ubranku.
w h&m kupuję jak są promocje, a zdarzają się ogromne.

Posted

A to Tośka już przebiera nogami jak usłyszała o kiecce z Diora, ech baba!
Wczoraj w lumpie natknęłam się na takie coś
http://www.tommeetippee.pl/product/wklad_do_pojemnika_na_pieluszki_nappy_disposal_x_1/
i nie mogłam przeboleć, że są rzeczy, o których nie wiem do czego służą, wypytywałam się sprzedawców, ale oni też nie wiedzieli, właścicielka poszła z tym do córki i zięcia, też nie wiedzieli, aż pani to rozpakowała, zepsuła i chciała mi sprzedać za 5zł, nadal nie wiedząc co to jest, a ja pięknie podziękowałam i wyszłam z uśmiechem :evil_lol:, no i dzisiaj zaspokoiłam ciekawość. Takie głupie wynalazki ludzie robią, żeby zarobić, takie czasy...

Posted

Jak o smrodkach mowa - Kangur dziś na spacerze w polach wynalazł bażanta zdechłego i mazistego i się w nim wytarzał. Wróciliśmy do domu, Kangur został wyprany i zamiast wyjść i pobiegać, żeby wyschnąć, to siedział na kanapie z nieszczęśliwą miną i ociekał. Więc wyszłam z nimi do ogrodu, żeby skłonić Kangura do biegania. A że byłam zmęczona po dłuuuugim spacerze to usiadłam na trawie i trzmiel mnie uciął w tyłek....
A jak o ciuszki chodzi - generalnie się jak najbardziej zgadzam z opcją lumpeksowo - bazarkową, ale przyznaję że nie wytrzymałam i przeszłam przez fazę latania po sklepach z dziecięcymi ciuszkami. Zresztą nie tylko ja, bo Dzika_Figa też poszalała, przysłała całe pudło ciuszków a drugie jest właśnie w drodze. Ale ja to będę stopniowo puszczać w obieg w miarę jak młode będzie wyrastać.

Posted

Te psy się chyba sprzesięgły, czy jaka cholera.....wyszłam po południu z rozdartą Patrycją ( czyli cała spocona i wkurw..na ) w chuście i z Mają na spacer, już pod klatką mało mnie nie wywaliła bo darła za jakimś "brytanem" który właśnie przechodził, potem przez całą droge na naszą łąkę również darła jak oszalała, w końcu doszłyśmy i spuściłam ją ze smyczy, za chwilę patrzę a ta się tarza....smród był taki, że jak leciała 30 m przede mną ( bo oczywiście nie chciała dac się złapać ) to czułam i mało się nie porzygałam. Oczywiście w domu potem sajgon, rozwiązywanie z chusty rozdartej i śpiącej Patrycji, kąpanie śmierdziela i po prostu ogólny "meksyk" ...mam dość, a myślałam, że te spacerki w chuście z pieskiem będą takie fajne....kto chce mixa teriera????

Posted

uch...coraz większy młody zaczyna być upierdliwy. Depcze po żołądku i nie daje spać. Dziś rozmawiałam z koleżanką, która ma już duże dzieco i mówiła, że ono właśnie poszło nocować do kolegi i rozmarzyłam się, że ja też bym chciała młodego odesłać na jakąś jedną noc do kolegi, a ja bym sobie pospała na brzuchu...
Mamonabank i Figofigo - pamiętacie Nikolasa z Łowickiego schroniska? Dziś poznałam przypadkiem jego ludzi. Świat jest mały ;)

Posted

A wiesz, że zaraz po porodzie też na brzuszku nie poleżysz..bo cycki bolą :roll:
Na dzisiejszym popołudniowym spacerze na łąki Maja wytarzała się w jakimś goownie:placz::placz:....nie wydolę na szmapony:placz::placz:

Posted (edited)

Bij zabij nie pamiętam...kurde skleroza, a może miał inaczej na imię jak był w naszym schronie??Był NIKO niby mix husky czy to ten psiak ?? http://www.dogomania.pl/forum/threads/173522-NIKO-22-luty-2010-r-najpiękniejszy-dzień-w-życiu-MAM-DOMEK!!!?p=13559584#post13559584





A co do Waszych przygód to zaraźliwe się zrobiło.
Dziś piękna pogoda, słoneczko świeci. Po powrocie z wizyty z Mamanabank u Sylwiaso w hoteliku postanowiłam załadować dziecię do wózka, psy zapięłam na dwójnik i ruszyłam w stronę zakładu karnego, tam są lokomotywy, tory, ładna droga bez aut i innych psowatych i ludziowatych. Moje dziecięce tereny wybiegowe.
Antoś z wózka wysadzony, psy spuszczone wszystko ładnie kolorowo, pstrykam zdjęcia i ciach...mój potomek poszedł sobie na bok i nie wraca i stoi w miejscu, po chwili upadł na rączki i stać nie może, Lecę, biegnę, kundle za mną...............................................................................a tu Antoś wdepnął w smołę!!!buciki zostały, nóżki wyjete, rączki w smole, krzyk i płacz. Zdjęłam, poświęciłam Antosiową bluzę i wytarłam rączki, ale cholerstwo jeszcze było i biedulek trzymał rączki w górze i szybko do domu, już nie płakał na szczęście, ale w myślach mówiłam NIE DOTYKAJ WÓZKA :-)!!!
Jeszcze kundle mordy darły z innymi psami, ręka mi się rozrywała od smyczy, drugą pchałam wózek. Ludzie mnie mijali, a tu dziecię w bodach i cienkiej bluzeczce, bez butów :-) , które zostały za ZK w smolistej mazi i psy ciągnące na maxa!!!Wk.... byłam na maxa.
Zastanawiałam się czym to cholerstwo zmyć i mama kochana powiedziała MASŁO!!!!i słuchajcie wzięłam chusteczkę, nakremowałam masłem i smoła zlazła uff - nie pójdę już tam!!Najwyżej w zimę :-)
Antoś zasnął, myślę sobie Negrę poczeszę i co widzę!!!łapki przednie całe w smole....i się zaczęło wycinanie.

Dziewczyny oszaleć idzie!!uff

EDIT. podczas oglądania zdjęć przykro mi się zrobiło i pojechałam autem po te butki całe w smole, włożę do lodówki obskrobię i doczyszczę masełkiem JUTRO.

Edited by Figafiga

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...