mamanabank Posted February 28, 2012 Posted February 28, 2012 Jak pięknie! No to musimy tu być 8 i śpiewać zgodnym chórem, 9 też! Quote
karolciasz28 Posted February 28, 2012 Posted February 28, 2012 Super, tak na dzień kobiet:lol:. Świetnie! Quote
majuska Posted February 28, 2012 Posted February 28, 2012 [quote name='mamanabank']Jak pięknie! No to musimy tu być 8 i śpiewać zgodnym chórem, 9 też![/QUOTE] A co będziemy śpiewać?? :cunao:"Ona temu winna, ona temu winna...":cunao: Quote
figa33 Posted February 28, 2012 Posted February 28, 2012 będziemy śpiewać , otworzymy szampana i zjemy tort za zdrowie Młodej Pary !:tort::drink1::cunao: Quote
Andzike Posted February 28, 2012 Posted February 28, 2012 Hej wesele, hej wesele tańcowało, grało i śpiewało całą noc!!! :) Quote
mamanabank Posted February 28, 2012 Posted February 28, 2012 Cicho! Teraz nie śpiewajcie! Przygotujcie się na 8-9.III, mamy jeszcze czas! Każdy musi jakąś przyśpiewkę, pieśń, czy cuś przygotować i będziemy śpiewać. Głośniej niż harcerze! Obecność obowiązkowa! Kwiaty muszą być, albo karma dla zwierząt, znaczy coś do sypania i jakiś poczęstunek. I my musimy być!!! Ktoś musi też tu Łucki pilnować. Quote
Andzike Posted February 28, 2012 Posted February 28, 2012 Dobra, to ja będę do 8-go po cichu trenować ;) Quote
Figafiga Posted February 28, 2012 Posted February 28, 2012 [quote name='Andzike']Hej wesele, hej wesele tańcowało, grało i śpiewało całą noc!!! :)[/QUOTE] aż mi się na sentyment zebrało...to ostatnia piosenka z wesela...5.30 rano, a mój mąż się popłakał wtedy ze wzruszenia,tańczyliśmy ją razem, a dookoła goście .... wesele było super...ludzie też!!!! Quote
Becia66 Posted February 29, 2012 Author Posted February 29, 2012 (edited) [quote name='Figafiga']aż mi się na sentyment zebrało...to ostatnia piosenka z wesela...5.30 rano, a mój mąż się popłakał wtedy ze wzruszenia,tańczyliśmy ją razem, a dookoła goście .... wesele było super...ludzie też!!!![/QUOTE] to masz fajne wspomnienia. Kiedy ja brałam ślub byłam w trakcie studiów w Krakowie, moj mąż też krakowski student ale ślub braliśmy w moim rodzinnym Rzeszowie. Mało co z tego wesela pamiętam bo najbardziej stresowało mnie czy nasi weselni goście z Krakowa będą zadowoleni, jak damy radę z tyloma noclegami i jak to jutro rozplanować dzień, żeby wszystkim było dobrze i wesoło :cool3: Wiecie, sprawa prosta kiedy goście mieszkają na miejscu, gorzej kiedy 3/4 weselników trzeba gdzieś rozlokować i o każdego zadbać osobno. A nie były to czasy jak teraz, gdzie o noclegi nietrudno :diabloti:. Edited March 1, 2012 by Becia66 Quote
Figafiga Posted February 29, 2012 Posted February 29, 2012 No jest z tym problem, moja kuzynka z Warszawy całą rodzinę miała z Łowicza, a Pan młody z dalszych stron, zrobili wesele bez poprawin, po naszych przyjechał wynajęty autokar i po weselu odwiózł, a tamta rodzinka miała hotel zamówiony. Wesele udane było. Ja natomiast karmiłam piersią i nie piłam, więc autem z mężem pojechaliśmy. Quote
Florentynka Posted March 1, 2012 Posted March 1, 2012 Scenka rodzajowa z wczoraj: Florentynka w kuchni, łuska mrożony bób. Wchodzi Pani Matka. P.M: o bób...Niedługo już się zacznie sezon na bób, w sumie, będzie świeży bób F. ( z oczami rozbłyskującymi entuzjazmem): Świeży bób ( tonem marzycielskim) P.M.: ( rzucając okiem na brzuszysko Florentynki) No tak, tylko ty nie będziesz mogła, skoro zamierzasz karmić, bo dziecię dostanie wzdęcia... F: (wściekła) Co? Mam rezygnować z bobu? No nie ma, kufa, takiej opcji!!! Albo będzie ze mną żarł ten bób, albo dostanie Bebiko z butelki, nie dam się sterroryzować! (Wchodzi Adam. Florentynka zwraca się do niego tonem płaczliwym) F: ej, bo matka mówi, że ja nie będę mogła jeść bobu, bo młode dostanie kolki... A: Oj, zaraz kolki... F: ( olśniona) a może ty będziesz go karmił przez okres sezonu na świeży bób? Przecież tobie aż tak nie zależy na bobie... A: no w sumie...trzeba pogadać z jakimś doradcą laktacyjnym...w sumie mógłbym, przecież te ograniczenia są czysto genderowe... ( uszczęśliwiona rodzina zasiada do konsumpcji kotlecików z ziemniaków i bobu) Quote
Andzike Posted March 1, 2012 Posted March 1, 2012 Hehehehe :D Boskie :D Ja też bób jem pasjami, a wcześniej zielony groszek prosto ze strączka, a w sezonie przemysłowe ilości słoneczników. I mam nadzieję, że Kacper zaakceptuje tą dietę przed i po urodzeniu ;) Chciałam zakomunikować, że czuję małego coraz bardziej ;) z początku myliłam to z jakimiś żołądkowymi sensacjami, ale coraz bardziej jestem pewna, ze to Kacper się kręci w środku. Ktoś kto porównał to do muskania skrzydłami motyla wykazał się nie lada wyobraźnią...:roll: Quote
majuska Posted March 1, 2012 Posted March 1, 2012 Florentynko ja myślę, że lepiej byłoby, abyś porozmawiała w kwesti zastępczego karmienia od czasu do czasu z parówami jednak, wiesz jak to z chłopami jest:cool3::diabloti: Andzike no to super, że Kacper już tak fika, który masz tydzień ciąży?? U mnie jakaś masakra z Paćką, nie śpię, nie chodzę do ubikacji, nie czeszę się:shake:( ale na forum mam czas:evil_lol: )..typuję jednak ząbki i zbieram się właśnie do apteki po jakiś żel:shake: Ta zgaduj-zgadula przy dzieciach jest boska:roll: Quote
Florentynka Posted March 1, 2012 Posted March 1, 2012 Hihi. Andzike - gratuluję wyczuwalnego fikania! U mnie na początku było to jak mysz skrobiąca w brzuchu, teraz zrobiło się konkretniej, mam wrażenie że różne moje narządy wewnętrzne są testowane na zginanie, ugniatanie i podrzucanie. Motylki... to pewnie wymyśliły te same co żyć nie mogą bez "afirmacji bobaska"... Majusko, współczuję. Niech to będą zębiska i oby żel pomógł. Na liście imion dopuszczalnych pojawiły się następujące opcje: Edgar, Ernest, Fryderyk, Konrad. Ale z żadnym nie czujemy się związani emocjonalnie, kombinujemy dalej. Quote
Andzike Posted March 1, 2012 Posted March 1, 2012 Fikanie to może za dużo powiedziane, ale zaznacza swoją obecność ;) Leci 21tc, o ile nic nie pomieszałam... Mialam dziś wolne, w związku z czym wysprzątałam mieszkanie i stwierdziłam, że potrzebuję jeszcze jednej szafy na ciuchy, bo nie dość, że nie mam co na siebie włożyć, to jeszcze mi się szafa nie domyka. A i tak komodę w sypialni muszę opróżnić na rzeczy małego, więc nie wiem gdzie się pomieścimy. Od myśli do czynu - pojechałam do sklepu meblowego i zamówiłam szafę :D Czy to już syndrom wicia gniazda?:cool3: majuska - współczuję ząbkowania... :( jeszcze do niedawna ten problem leżał poza granicą mojego pojmowania, a tu w sumie lada moment też się będę tym przejmować... To niesamowite jak ten czas zasuwa - dopiero co wpatrywałam się w test ciążowy z myślą "ktoś tu sobie qrfa żartuje..." kołaczącą się po głowie ;) Stawiam na Edgara! :D Quote
mamanabank Posted March 1, 2012 Posted March 1, 2012 Mnie się podoba Fryderyk i Frycek w skrócie, ostatnio słyszałam jak ktoś wołał tak swoje dziecko w przedszkolu i pomyślałam od razu - o fajne imię dla psa, rezerwuję ;-) A ja w ogóle nie mam inwencji do wyboru imienia, w ogóle. jakiś czas temu rozmawiałam z koleżanką i mówiłam jej o tym, że jak przeszłam tyle, to teraz dla mnie jest Pikuś, a ona na to - tylko go tak nie nazwij!!! Quote
Figafiga Posted March 1, 2012 Posted March 1, 2012 Miałam napisać, ze Fryderyk super. Mi dla dziewczynki Zojka pasuje i jak się kiedyś zjawi żeńska istotka tak dostanie na imię. Dla chłopca Leon mi się napatoczyło i się nie chce odkleić. Taki Leoś. U mnie Antoś maruda, przeziębiony, byliśmy wczoraj u lekarza, ale też dwie 3 idą prawe, a w tamtym tyg. dwie lewe, może od tego, sama nie wiem. Brzuszek dziś pobolewał, masowałam, espumisan do gardziołka wlałam... A ja jutro mam rozmowę o pracę. Trzymajcie dziewczyny kciuki o 11. bo się stresuję, a z jednej pensji ciężko. Quote
Andzike Posted March 1, 2012 Posted March 1, 2012 Pikuś to absolutnie nie! Jeśli już to afirmujemy Panią Pikusiową :) Wiecie co, strasznie lubię tu zaglądać, tak tu jest ciepło i swojsko i przyjaźnie, zupełnie nie jak na dogo... Figafiga, mocno trzymam kciuki za jutrzejszą rozmowę! Quote
Figafiga Posted March 1, 2012 Posted March 1, 2012 Zgodzę się z Tobą Aniu, wśród tylu zaznaczonych tematów na tym człek oddycha swobodnie. Quote
karolciasz28 Posted March 1, 2012 Posted March 1, 2012 [quote name='Figafiga']Zgodzę się z Tobą Aniu, wśród tylu zaznaczonych tematów na tym człek oddycha swobodnie.[/QUOTE] Dokładanie :) i jeszcze się ubawi po pachy:p. Quote
Figafiga Posted March 1, 2012 Posted March 1, 2012 NIE - dziękuję :-) A wiedzieć będę nie od razu jaki będzie rezultat, więc niepewność... Dobra uciekam i czytam ustawy, bo teścik czeka jutro. Dobrej nocy brzuchatki i nie brzuchatki, karmiące i nie karmiące :-) Quote
karolciasz28 Posted March 1, 2012 Posted March 1, 2012 [quote name='Figafiga']NIE - dziękuję :-) A wiedzieć będę nie od razu jaki będzie rezultat, więc niepewność... Dobra uciekam i czytam ustawy, bo teścik czeka jutro. Dobrej nocy brzuchatki i nie brzuchatki, karmiące i nie karmiące :-)[/QUOTE] Dasz radę. Będziemy Ci przesyłać dobrą energię, wirtualnie, ale to też coś. :) Quote
majuska Posted March 1, 2012 Posted March 1, 2012 Figafiga "czymam" &&&&& ..a jakby się zastanawiali czy Cię przyjąć do tej roboty, to pokaż im jakie zdjęcia robisz :) Andzike no to już półmetek zaliczony, ho, ho jak to leci:-o Mnie się w sumie ten Fryderyk całkiem podoba, no i Ernest też :) Dziewczyny padam na pyszczydło, muszę iść zaraz szybko spać, bo Paćka strasznie niespokojna, a ja trzeciej nieprzespanej nocy nie przeżyję:mdleje: Dostała teraz czopek przeciwbólowy, mierzyłam jej goraczkę i miała 37, jestem prawie na 100% pewna że to zębiska, ale ona dopiero 6 marca kończy 4 miesiące, czy to nie za szybko:crazyeye::shake: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.