Jump to content
Dogomania

Lucia - 8-letnia mała sunia z wielkim sercem. MA DOM !!!


Recommended Posts

  • Replies 4.8k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Florentynka napisał(a):
Zepsuł się nam komputer, ostał się jeno laptok ledwie żywy, więc tylko szybciutko wpadam zameldować, że wychodzi na to, że u nas też siusiak.


Ha ha ha!!! Bingo!

majuska napisał(a):
Oj no to gratuluję:loveu:...będzie Paćka przebierać w narzeczonych jak w ulęgałkach:evil_lol: No to nie mam co różowości żadnych dla Was odkładać..to pewnie zrobimy jakiś bazaros:cool3:


Może poczekasz jeszcze chwilkę? :loveu:

Posted

Florentynka napisał(a):
Zepsuł się nam komputer, ostał się jeno laptok ledwie żywy, więc tylko szybciutko wpadam zameldować, że wychodzi na to, że u nas też siusiak.


Gratulacje! :) To już tak na 100%? Bo u mnie nadal cień szansy na dziewczynkę, aczkolwiek Paweł już przemawia do syna ;)

Posted

Andzike napisał(a):
Gratulacje! :) To już tak na 100%? Bo u mnie nadal cień szansy na dziewczynkę, aczkolwiek Paweł już przemawia do syna ;)

Cień szansy zawsze jest... No cholera, przecież to NIEMOŻLIWE, żeby tak wszędzie same chłopaki... Lekarz widział siusiaka, ja nie, zobaczymy co powie moja gin. w poniedziałek ( nic jej nie będę sugerować, niech sama szuka siusiaka). Nie zgadza mi się to z moją wizją i odczuciami - ja byłam pewna,że to dziewczynka. Anyway, takie czy inne będziemy kochać tak samo. Ale uparte potwornie, tyle kasy to 3d kosztuje, a młode uporczywie łapy przy pyszczku trzymało. Natomiast na początku miało mocne wejście - pojawia się na monitorze, doktor robi zbliżenie na łebek, a ten łebek nagle rzuca się w przód z otwartą paszczęką i wywala na nas ozór!!!

Posted (edited)

Hurrra, hurrrra - chłopak będzie, czułam to przez skórę i tak mi jakoś pasował do waszego sfeminizowanego stada. I nie mów, że Adam wolał dziewczynkę bo w to nie uwierzę :diabloti:.
Powiem wam jak było u mnie. Zanim zostaliśmy rodzicami mój TZ zawsze chciał mieć 2 synów i to takich zbliżonych wiekowo. Pewnie wynikało to z jego samotnego jedynactwa z którym do tej pory się boryka.. A więc urodziło się 2 synów wedle jego życzenia chociać ja w drugiej ciąży marzylam o dziewczynce bo sama mam 2 braci i od zawsze brakowało mi siostry. I na tym miał być koniec, bylam po 2 cesarkach z komplikacjami, a tu nagle nie wiadomo skąd i jak / chyba mocniej zawiało :diabloti:/
trzecia ciąża !!! Byłam już pewna że to dziewczynaka, że widocznie tak miało być i ktoś gdzieś tam wysluchał moich pragnień i westchnień ale nic bardziej mylnego bo mam trzeciego chłopa i teraz tylko na wnuczki czekam :cool3:

Edited by Becia66
Posted

Adam od początku mówił że "trochę bardziej by chciał chłopca" ale wszystko jedno ;).
Jak doktor powiedział że to facet, to spytałam Adama - i co, cieszysz się? A on na to: cieszę się ale następna musi być dziewczynka... Co on knuje, na litość boską?

Posted

[quote name='Florentynka']Adam od początku mówił że "trochę bardziej by chciał chłopca" ale wszystko jedno ;).
Jak doktor powiedział że to facet, to spytałam Adama - i co, cieszysz się? A on na to: cieszę się ale następna musi być dziewczynka... Co on knuje, na litość boską?

U mnie było dokładnie to samo - jak z lekkim smutkiem w głosie powiedziałam Pawłowi, że będzie chłopak (płeć objawiła mi się niespodziewanie, w trakcie mierzenia czegoś innego, więc nie byliśmy razem na badaniu), na pocieszenie usłyszałam - "nie martw się, następną zrobimy sobie dziewczynkę" ;)

Posted

[quote name='Florentynka'] następna musi być dziewczynka... Co on knuje, na litość boską?

widzę że Adama ma dalekosiężny plan na powiększenia stada :diabloti:.

Posted

Bardzo fajny filmik. A komentarz pod spodem wiele mówiący - nie tylko u nas jak widać roi się od święcie oburzonych.

Przestaję się zapinać w moich ulubionych ogrodniczkach ( nie ciążowych)... Ech...

Posted

Florentynka napisał(a):
No i moja "wetka" też mówi, że to chłopiec...


Ech, nie martw się, następna na pewno będzie dziewczynka.

Odezwij się cholero na skype, to Ci pokaże mojego kota-tymczasa

Posted

Chciałam zameldować, że dostałam dziś lekki opiernicz, bo od początku ciąży nic nie przytyłam :( Może i tyję między badaniami, ale potem widocznie gdzieś to gubię, bo co wizyta kontrolna to waga stoi w miejscu...
Brzuch zaczyna odstawać, mały rozwija się dobrze, ale zaraz zabraknie mu miejsca... ;)
Cel na najblizszy miesiąc - przytyć minimum 2kg...
No i morfologię poprawić, bo strasznie mi zjechała od ostatniego badania, szczególne żelazo.

Od jutra powinnam zajadać się wątróbką ze szpinakiem i kaszą gryczaną posypaną natką pietruszki, a na deser gorzką czekoladą z suszonymi morelami...

Posted

No to słusznie zostałaś opierniczona! Bierz się do tycia, ale już! Co prawda to wszystko kwestia indywidualnej "urody", są takie co nie tyją i już, ale morfologię trzeba poprawić. Tylko ta wątróbka - brrr. I kasza gryczana... Dobrze, że ja mam wszystko w normie i nie muszę jeść takich paskudztw. Słucham swojego organizmu w sprawie żywienia: było parę tygodni jedzenia białego sera ( normalnie nie lubię) i zielonej pietruszki pęczkami. Była faza picia kakao i epizodyczne ( ale jednak) pożądanie jajek na miękko. Trwale utrzymuje się zamiłowanie do soku z marchwi i wszelakich owoców - wstyd się przyznać, ile mandarynek potrafię zeżreć...
Ale też wyglądam zdecydowanie ciążowo...Parówa matka w pełnej krasie. Nie utyłam jakoś, poza straszliwym brzuszyskiem zachowuję swoje zwykłe wymiary, ale brzuszysko jest potworne! Pani Matka mówi, że to dziedziczne i że też ją wypucało solidnie. Waga mi leci w górę strasznie, choć "wetka" mówi, że się mam nie martwić i że wszystko w najlepszym porządku.
A młody, wedle ostatnich pomiarów waży prawie 60 dkg!
Andzike, jak Wam idzie wymyślanie imienia?

Posted

Andzike gdybyś strasznie nalegała, to jestem w stanie odstąpić Ci te 2 kg, a nawet więcej...no ale morfologię to se musisz sama poprawić:roll: Ale wiecie co wątróbka jest trochę kontrowersyjna, bo niby żelazo posiada, ale w organizmie to ten organ gromadzi różne toksyny, więc czy to takie zdrowe pożywienie to nie wiem, no w każdym bądź razie pamiętaj, że masz łączyć to co ma żelazo z tym co ma wit.C i będzie dobrze!!!
Nie wiem czy którakolwiek z Was jest w stanie pobić mnie z rozmiarami brzucha, ja miałam w tej ostatniej ciąży strasznie wielki:lol:

Imiona męskie które mi się podobają:
Karol ( mam takiego w domu ) Franciszek, Antoni, Kornel, Ernest, Adam (:cool3:), Piotr....

Posted

mnie tez się bardzo Antoni podoba. Mam 3 synów : Jakub, Filip i Kacper urodzonych ponad 20 lat temu, kiedy te imiona były rzadkie i dziwne, a teraz w pierwszej dziesiątce popularności :cool3:. Pamiętam kiedy mnie mama przestrzegała, żeby nie dawać środkowemu Filip bo będą wołać za nim Filip z konopi ale nikt nigdy go tak ,, nie potraktował'' i przez lata funkcjonowało jako oryginalne imię, teraz już niestety nazbyt popularne.

Posted

Jak się dorobimy córki to będzie Antonina, więc nie chce robić falstartu Antonim ;)
Poza tym umówiliśmy się, że imię dla córki wybieram ja (i nie ma kompromisów - będzie Toska :D), a dla syna - Paweł :) Więc na razie stanęło na Kacprze ;)
I zaczynam się do niego przyzwyczajać... No chyba, że usg za dwa tygodnie pokaże, że jednak to Tośka ;)

Dziś zjadłam wielkie śniadanie i zaraz wybieram się na duży obiad ;) Poza witaminami Solgar, mam też brać dodatkowe żelazo, mam nadzieję, że za miesiąc wyniki będą lepsze :)
Paweł wczoraj próbował mnie skusić wątróbką, ale sam zapach przyprawia mnie o mdłości nie mówiąc o konsystencji i specyficznym smaku - bleeee ;)

Posted

Florentynka napisał(a):
Wątróbka jest obrzydliwa, o ile pamiętam z czasów prewegetariańskich. Raz mnie tym usiłowano nakarmić w szkolnej stołówce. Nie chciałam jeść i kolega z klasy powiedział, że poskarży pani, że " marnuję dary boże..."


Jakie to szczęście, że do moich narodzin zmądrzeli i mnie już nie posyłali do szkolnej stołówki...

Posted

Andzike napisał(a):
Cudne pieseczki na śniegu! Widać, że im się podoba! :)

Florentynka, a Twoja "wetka" nie kręciła nosem, że mięsa nie jesz?

Nie reklamowałam się z tym. Uznałam na wstępie, że się przyznam, jeśli będą podejrzenia że ma to wpływ na przebieg ciąży i uznam, że potrzebuję porad w kwestii co zamiast ( o powrocie do mięsa nie było mowy, podejrzewam, że po tylu latach bez mój organizm by tego nie zniósł). Jeśli ma, to chyba pozytywny, bo mam wszelkie wyniki absolutnie książkowo dobre i nikt nie ma powodu kręcić nosem. Przyznam się post factum, choćby po to, żeby zobaczyć reakcję ;)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...