majuska Posted January 27, 2012 Posted January 27, 2012 Widzę , że macie smaki na lody..to na dziewczynkę;):lol:, ja żarłam lody litrami w ciąży, teraz mnie wogóle nie interesują. Asiu ja na bank się w chustę zaopatruję, głównie pod kątem spacerów z psem, bo z Mają i wózkiem to jest koszmar, zestaw Maja + chusta powinien wypalić:lol: Tylko jeszcze nie wiem czy nauczę się to to wiązać jak należy:roll: Quote
Andzike Posted January 27, 2012 Posted January 27, 2012 Nie chcę Was martwić, ale jak też miałam smaki i nadal mam na słodkie ;) Lody śmietankowe z bananami, posypane pokruszoną czekoladą i polane sokiem malinowym to był mój numer jeden ;) W sumie nadal jest, chociaż przegryzany kapustą kiszoną ;) A chusta tez mnie kusi pod kątem spacerów - szczególnie po aikowych łakach - jakoś nie wyobrażam sobie spacerowania tam z wózkiem ;) Quote
Florentynka Posted January 30, 2012 Posted January 30, 2012 Byliśmy wczoraj z wizytą u przebywającej na wygnaniu bohaterki wątku. Wszystko u niej dobrze, tylko gdzieś zgubiła wcięcie w talii... A dziś był u nas tapicer po meble, które mają mieć zmienione obicia. Powiedziałam mu, że może się spodziewać różnych rzeczy, bo z kanapy korzystał pies. W pewnym momencie na bramie zawisła reklamówka. po sprawdzeniu zawartości okazało się, że zawiera: - pluszowego szopa pracza ( długość ok 50 cm) sztuk 1 - pluszową zebrę ( malutką) sztuk 1 - plastikowe oko o średnicy 2 cm - łyżkę Jak rozumiem tyle na razie znalazł tapicer... Quote
majuska Posted January 30, 2012 Posted January 30, 2012 ..bo to jeden pies korzystał z tej kanapy:evil_lol::evil_lol: Quote
mamanabank Posted January 30, 2012 Posted January 30, 2012 Uczciwy, dobry Pan Tapicer! Fajny gość! Quote
figa33 Posted January 30, 2012 Posted January 30, 2012 tapicer przywykły , niejedno widział i znalazł , pewnie zawsze ku ogromnej radości domowników :lol: i pewnie ciekawskie psy kibicowały mu przy pracy ? Quote
Florentynka Posted January 30, 2012 Posted January 30, 2012 No nie wiem, jeśli tak to nie moje psy, tylko psy tapicera. Tapicer mieszka naprzeciwko i ma własnego małego pieska, który wydaje odgłosy jak nożem po szkle. Fakt, że pewnie w meblach różności można znaleźć, psie zabawki to pół biedy. Chociaż jak na człowieka nagle łypnie oko z dziury w kanapie to pewnie się można wystraszyć. Zwłaszcza, jak się okazuje, że oko jest luzem ;) Quote
Figafiga Posted January 30, 2012 Posted January 30, 2012 Ale mnie nie było znów trochę czytania mi zostało, jutro to zrobię dziś padam na r.. :-) Dobranoc mamuśki drogie!! Quote
Becia66 Posted January 31, 2012 Author Posted January 31, 2012 Szkoda że Łucja w cieczce na wygnaniu bo gdyby zaciążyła to by tu miała dopiero do opowiedzenia :diabloti:. Quote
Florentynka Posted January 31, 2012 Posted January 31, 2012 Becia66 napisał(a):Szkoda że Łucja w cieczce na wygnaniu bo gdyby zaciążyła to by tu miała dopiero do opowiedzenia :diabloti:. Becia!!!! Wypluj i odpukaj!!!!! Jak ją jakiś pokurcz dopadnie, to wyślę Ci transport małych parówek!!! Łucja na wygnaniu czuje się świetnie - fajnie przez chwilę pobyć jedynaczką. A Gjalpo, biedak, ma gronkowca. Przed nami trzy tygodnie antybiotyku - i trzymajcie kciuki, żeby zadziałało, bo jak nie, to autoszczepionka... Quote
Andzike Posted January 31, 2012 Posted January 31, 2012 O qrna! A jak mu się to paskudztwo przypałętało?? Quote
Florentynka Posted January 31, 2012 Posted January 31, 2012 Andzike napisał(a):O qrna! A jak mu się to paskudztwo przypałętało?? Myślę, że na skutek kąpieli w takim cieku pod kościołem ;). Tam jest takie bajoro, porośnięte rzęsą , bagniste i cuchnące. No i kiedyś nie zdążyłam interweniować, a on się w tym wytaplał. Quote
Andzike Posted January 31, 2012 Posted January 31, 2012 A jak to się objawia? Bo Nelka regularnie tapla się w jakichś bajorkach na aikowych łąkach... :( Quote
Dzika_Figa Posted January 31, 2012 Posted January 31, 2012 Andzike napisał(a):A jak to się objawia? Bo Nelka regularnie tapla się w jakichś bajorkach na aikowych łąkach... :( Andzike, spokojnie, przecież Florentynka wyraźnie napisała, że POD KOŚCIOŁEM :diabloti: Jak Nelka się tapla na łąkach, z dala od kościołów, to nic jej nie będzie ;) Quote
Florentynka Posted January 31, 2012 Posted January 31, 2012 Oj, spokojnie, nie da się przegapić objawów! Swędzące placki na skórze, wyglądają jak odparzenia, mocno zaognione miejscami, potem ze strupem... No i pies śmierdzi. U Gjalpona się to chyba wdało, bo się gdzieś w futrze ukisiło - przy najlepszej woli nie da się go utrzymywać w stanie rozczesanym, jak jest wilgotno, a on cały czas leży na mokrym ( mokra trawa, błoto, śnieg). Leczyliśmy to już antybiotykiem, ale wróciło, więc teraz miał pobrane zeskrobiny i antybiotyk jest dobrany stricte pod kątem tego właśnie paskudztwa. Quote
Andzike Posted January 31, 2012 Posted January 31, 2012 Dzika_Figa napisał(a):Andzike, spokojnie, przecież Florentynka wyraźnie napisała, że POD KOŚCIOŁEM :diabloti: Jak Nelka się tapla na łąkach, z dala od kościołów, to nic jej nie będzie ;) W sumie to te "nasze" chyba należą do parafii :diabloti: Quote
figa33 Posted January 31, 2012 Posted January 31, 2012 Dzika_Figa napisał(a):Andzike, spokojnie, przecież Florentynka wyraźnie napisała, że POD KOŚCIOŁEM :diabloti: Jak Nelka się tapla na łąkach, z dala od kościołów, to nic jej nie będzie ;) he he , no tak jak pod kościołem to niebezpiecznie..:diabloti: czy Tybetan dzielnie znosi leczenie? Quote
Florentynka Posted January 31, 2012 Posted January 31, 2012 Bardzo dzielnie! Póki nie było wiadomo, jaki antybiotyk to doraźnie smarowałam mu te zmiany na skórze fioletem, żeby wysuszyć trochę. No i żeby sobie tego nie lizał. Oczywiście na początku próbował lizać, mimo fioletu. Zafarbował sobie ozór i zapluł cały dom taką blado fioletową pianą... koszmar! Dziś dostał zastrzyk, ale od jutra przechodzimy na tabletki - będzie bal. Przy poprzednim tabletkowaniu było chowanie piguł w mięsku ( nie jadł) albo w kulkach z twarogu i masła ( zjadał twaróg i wypluwał tabletkę). W końcu zaczął podejrzliwie patrzeć na wszelakie żarcie serwowane z ręki i nie chciał brać nic. Byłam zmuszona do tabletkowania na chama, czyli ręka w paszczę po łokieć, tabletka w gardziel... Skuteczne, tylko bardzo mokre. No i ciężko się wyplatać z tych fafli. Trochę jakby tabletkować studnię. Quote
figa33 Posted January 31, 2012 Posted January 31, 2012 no tak , jednak to paszcza słusznych rozmiarów, podawanie palcami do pysia najskuteczniejsze , ale to jest PYSIO w rozmiarze XXL !:lol: Quote
Naklejka Posted January 31, 2012 Posted January 31, 2012 Biedny Gjalpo.. Mój tybuś wszelkiego rodzaju tabletki traktuje jak cukierki :P Quote
majuska Posted January 31, 2012 Posted January 31, 2012 Bardzo Wam współczuję zmagań z tym paskudztwem..ale sory..popałakałam się ze śmiechu:-D:-D:-D....oczywiście tutaj nic nie może być normalnie opowiedziane tylko tak, że trzeba spluć monitor:evil_lol::evil_lol: A ten kościół to też z tych brzydkich:cool3:? Quote
Figafiga Posted January 31, 2012 Posted January 31, 2012 O kurde, moja Negra też antytabletkowa, Bąblowi dałam na robaczki zjadł z apetytem połóweczkę, bo mały, a Negrze, 1,5 tabletki normalnie wsadziłam jak kaczce w gardło!!!wypluła i znów, aż wreszcie połknęła. Innego sposobu nie ma niestety. Ale zimno na dworze brr, a mój Antoś przeziębiony na antybiotyku ehh, kaszelek meczy. Quote
Florentynka Posted February 1, 2012 Posted February 1, 2012 majuska napisał(a):Ba A ten kościół to też z tych brzydkich:cool3:? No... powiedzmy, że skutecznie zohydzonych.Proboszcz kazał na wieży zamontować okrągły, świecący zegar ( a właściwie 4 zegary). Kojarzy się to z dworcem. No ale przynajmniej widać paskudztwo z daleka, jak się nam zdarzy stracić poczucie kierunku przy jakimś dalszym spacerze, to wystarczy się rozejrzeć gdzie zegar ;) Figafiga napisał(a): Ale zimno na dworze brr, a mój Antoś przeziębiony na antybiotyku ehh, kaszelek meczy. Biedny Antoś...Niech szybko wraca do zdrowia. Quote
Figafiga Posted February 1, 2012 Posted February 1, 2012 Dziękuję Florentynko, z dnia na dzień jest lepiej :-) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.