Jump to content
Dogomania

Lucia - 8-letnia mała sunia z wielkim sercem. MA DOM !!!


Recommended Posts

Posted

Natura dba o równowage w przyrodzie i w domu.U Florentynki tez pewnie chłopak,coby TZ i Glajpon nie byli dominowani przez baby.:eviltong:
Karolcia!100 punktów,za słuszne spostrzeżenie:evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol:

  • Replies 4.8k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='Andzike']

News drugi ;) Przy okazji mierzenia wetka obejrzala malucha no i ... są jajka ;)

:shake::shake::shake:

super wieści, będziesz mieć swojego synunia- mamuni zobaczysz:lol:
A jeżeli chodzi o to za krótkie to trzymam kciuksy, będzie dobrze!!!!

Posted

No , Andzike, ufff...
To nie panikuj i uważaj na siebie, jak wetka kazała tak rób.
Zazdroszczę Ci, że już wiesz że to synek , moje młode siedziało w lotosie podczas ostatniego usg i nie chciało pokazać płci. Statystycznie Twój synek powinien zwiększyć szansę na dziewczynkę u nas ;). Z dwa tygodnie mam usg połówkowe i będę bezlitosna - na głowie stanę albo co, ale zmuszę młode, żeby pokazało płeć!

Posted

A tobie Andzike gratuluję syneczka i ciesz się że odpadną ci te wszystkie laleczki, falbaneczki, dupeleczki. Kupisz autko lub traktorek i pół dnia z głowy. :diabloti:

Posted

Becia66 napisał(a):
też wymyśliła :diabloti:,


No nie? Nie wie, że to miejsce w tabelach statystycznych jest zajęte przez nas :eviltong:

Becia66 napisał(a):
A tobie Andzike gratuluję syneczka i ciesz się że odpadną ci te wszystkie laleczki, falbaneczki, dupeleczki. Kupisz autko lub traktorek i pół dnia z głowy. :diabloti:


A jak kupi bionicle albo hero faktory, to będzie mogła wyjechać na 3 dni i dziecię nie zauważy :-D

Posted

A co Wy tak wszystkie chcecie dziewczynki, przydałoby się po równo, żeby móc potem to towarzystwo w pary połączyć, a tak to synek Andzike będzie "przebierał" w laseczkach;)

Posted

Becia66 napisał(a):
A tobie Andzike gratuluję syneczka i ciesz się że odpadną ci te wszystkie laleczki, falbaneczki, dupeleczki. Kupisz autko lub traktorek i pół dnia z głowy. :diabloti:

No żebyś wiedziała, że się wściekłam ostatnio w sklepie z zabawkami. Piękna, wypasiona śmieciara w dziale chłopięcym, albo traktor, albo betoniarka, a dla dziewczynki - różowa toaletka z zestawem kosmetyków do pindrzenia się albo zabawki wdrażające do garów i sprzątania. Obrzydły seksizm.

Posted

No coś w tym jest, ja właśnie tak się zastanawiam nad zabawkami dla Paćki, chyba pójdę w kierunku jakiś klocków, układanek itp. ...no z jedną lalę pewnie trzeba zakupić, no i miśków już jest kilka :)

Posted

No pluszaki są uniseks i zawsze ok. Klocki też. Ja mam straszną wizję dziecka ciągnącego w stronę różowych plastikowych jednorożców z takim obrzydłym, syntetycznym włosiem...I co ja wtedy zrobię? Będę złą, wyrodna matką? Doszłam do wniosku, że powinna istnieć kategoria prawna "obraza uczuć estetycznych" oraz "psucie gustu" zaraz bym wytoczyła sprawę różnym producentom badziewia ...
W praktyce chyba pozostanie mi zastosować metodę Pani Matki. Otóż kiedy byłam małym dziecięciem nazwa lodów - Melba - miała dla mnie brzmienie wręcz magiczne. No i marzyłam o tym, żeby taką melbę zjeść. Pani Matka z jakichś powodów była temu przeciwna i zastosowała bardzo perfidną taktykę. Z miną pełną dezaprobaty oświadczyła " melbę jadają wyłącznie kobiety lekkich obyczajów". Nie wiedziałam wówczas oczywiście kto to jest "kobieta lekkich obyczajów" , ale ton jakim zostało to wypowiedziane nie pozostawiał cienia wątpliwości co do tego, że melby jeść nie należy...

Posted

Melba dla kobiet lekkich obyczajów? Hmm.... w sumie to ja chyba nigdy melby nie jadłam... Czas nadrobić ;)

Co do płci to miałam przeczucie, że to będzie chłopak - za bardzo zaklinałam rzeczywistość o dziewczynkę, żeby mogło się spełnić... ;) Zgodnie z zasadą "Chcesz rozśmieszyć Boga? Powiedz mu o swoich planach..."
Poza tym wszędzie dookoła rodzą się dziewczynki i tak samo jak Florentynka, wiedziałam, że to zmniejsza nasze szanse na dziewczynkę ;)
Najważniejsze, żeby był zdrowy - sztampowo, ale prawdziwie :)
Paweł zachwycony wertuje książeczkę z imionami ;)

Posted

Florentynka napisał(a):
Z miną pełną dezaprobaty oświadczyła " melbę jadają wyłącznie kobiety lekkich obyczajów". Nie wiedziałam wówczas oczywiście kto to jest "kobieta lekkich obyczajów" , ale ton jakim zostało to wypowiedziane nie pozostawiał cienia wątpliwości co do tego, że melby jeść nie należy...


łączę się z tobą w wielkim smutku w związku z niemożnością skonsumowania melby w wieku dziecięcym . Straszne to :-(:evil_lol:
I do tej pory zachodzę w głowę, co też Pani Matka miała na myśli, tzn. bardziej zastanawiam sie nad tym, czy jestem kobietą lekkich obyczajów jak wynika z tego :diabloti:.

Posted

[quote name='Florentynka']No żebyś wiedziała, że się wściekłam ostatnio w sklepie z zabawkami. Piękna, wypasiona śmieciara w dziale chłopięcym, albo traktor, albo betoniarka, a dla dziewczynki - różowa toaletka z zestawem kosmetyków do pindrzenia się albo zabawki wdrażające do garów i sprzątania. Obrzydły seksizm.


Podobno w Szwecji tego unikają, patrząc na asortyment IKEA dla dzieci, chyba rzeczywiście tak jest. A tutaj artykuł o tym w ostatnich WO, o zabawkach od - różowy to niebezpieczny kolor :-)
http://www.wysokieobcasy.pl/wysokie-obcasy/1,114757,11004786,Dziecko_po_szwedzku.html?as=4&startsz=x

Posted

Znaczy, że jak Twoje dziecko ma coś różowego to wiedz że coś się dzieje ??:razz::evil_lol:
Mnie natomiast przeraża popularnośc i wszędobylskość tzw. Hello Kitty nie mogę tego pojąć:shake::evil_lol:

Posted

Andzike napisał(a):
A ja chcę do Szwecji...

Ano, coś w tym jest. Tylko tam jest jeszcze więcej śniegu... Właśnie sobie uświadomiłam, że istnieją w miejscach publicznych toalety "dla matki z dzieckiem" a dla ojca z dzieckiem już nie? Znaczy od przewijania są kobiety, li i jedynie...

Posted

Florentynka napisał(a):
Ano, coś w tym jest. Tylko tam jest jeszcze więcej śniegu... Właśnie sobie uświadomiłam, że istnieją w miejscach publicznych toalety "dla matki z dzieckiem" a dla ojca z dzieckiem już nie? Znaczy od przewijania są kobiety, li i jedynie...


Słuszna uwaga. U mnie w fabryce też jest pokoik dla matki z dzieckiem, ojca z dzieckiem chyba w nim nie uświadczysz...

Posted

Kupiłam wczoraj śmietankową algidę i truskawki z Maroko, potem przeczytałam skład na pudełku po algidzie i doszłam do wniosku, że Pani Matka miała 100% racji, trzeba mieć lekkie obyczaje, żeby to jeść. Ciekawe z czego były truskawki.

Posted

Hihi... Ja też wczoraj wysłałam Adama po lody...Nowe odkrycie Haagen dazs z makadamią - mhm, pyszne...
O truskawki spytaj Dziką_Figę , jako mieszkanka ( chwilowa) zmacdonaldyzowanego kraju wie straszne rzeczy o truskawkach. Ja wczoraj żarłam mrożone truskawki - rozmroziłam, zmiksowałam i były fajne.
I znalazłam takie coś:
http://www.polityka.pl/nauka/czlowiek/1523107,2,o-niezwyklych-relacjach-doroslych-i-dzieci.read
Utwierdziło mnie w pomyśle na noszenie w chuście.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...