halcia Posted January 25, 2012 Posted January 25, 2012 Natura dba o równowage w przyrodzie i w domu.U Florentynki tez pewnie chłopak,coby TZ i Glajpon nie byli dominowani przez baby.:eviltong: Karolcia!100 punktów,za słuszne spostrzeżenie:evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol: Quote
majuska Posted January 25, 2012 Posted January 25, 2012 [quote name='Andzike'] News drugi ;) Przy okazji mierzenia wetka obejrzala malucha no i ... są jajka ;) :shake::shake::shake: super wieści, będziesz mieć swojego synunia- mamuni zobaczysz:lol: A jeżeli chodzi o to za krótkie to trzymam kciuksy, będzie dobrze!!!! Quote
Andzike Posted January 25, 2012 Posted January 25, 2012 I tak się za każdym razem poprawiam z wetki na gina ;) W sumie jedną "córeczkę" już mam ;) Quote
majuska Posted January 25, 2012 Posted January 25, 2012 Andzike napisał(a): W sumie jedną "córeczkę" już mam ;) No właśnie, a drugą zawsze jeszcze zdążycie dorobić:cool3: Quote
Florentynka Posted January 25, 2012 Posted January 25, 2012 No , Andzike, ufff... To nie panikuj i uważaj na siebie, jak wetka kazała tak rób. Zazdroszczę Ci, że już wiesz że to synek , moje młode siedziało w lotosie podczas ostatniego usg i nie chciało pokazać płci. Statystycznie Twój synek powinien zwiększyć szansę na dziewczynkę u nas ;). Z dwa tygodnie mam usg połówkowe i będę bezlitosna - na głowie stanę albo co, ale zmuszę młode, żeby pokazało płeć! Quote
Becia66 Posted January 25, 2012 Author Posted January 25, 2012 Florentynka napisał(a): Statystycznie Twój synek powinien zwiększyć szansę na dziewczynkę u nas ;). też wymyśliła :diabloti:, Quote
Becia66 Posted January 25, 2012 Author Posted January 25, 2012 A tobie Andzike gratuluję syneczka i ciesz się że odpadną ci te wszystkie laleczki, falbaneczki, dupeleczki. Kupisz autko lub traktorek i pół dnia z głowy. :diabloti: Quote
mamanabank Posted January 26, 2012 Posted January 26, 2012 Becia66 napisał(a):też wymyśliła :diabloti:, No nie? Nie wie, że to miejsce w tabelach statystycznych jest zajęte przez nas :eviltong: Becia66 napisał(a):A tobie Andzike gratuluję syneczka i ciesz się że odpadną ci te wszystkie laleczki, falbaneczki, dupeleczki. Kupisz autko lub traktorek i pół dnia z głowy. :diabloti: A jak kupi bionicle albo hero faktory, to będzie mogła wyjechać na 3 dni i dziecię nie zauważy :-D Quote
majuska Posted January 26, 2012 Posted January 26, 2012 A co Wy tak wszystkie chcecie dziewczynki, przydałoby się po równo, żeby móc potem to towarzystwo w pary połączyć, a tak to synek Andzike będzie "przebierał" w laseczkach;) Quote
Florentynka Posted January 26, 2012 Posted January 26, 2012 Becia66 napisał(a):A tobie Andzike gratuluję syneczka i ciesz się że odpadną ci te wszystkie laleczki, falbaneczki, dupeleczki. Kupisz autko lub traktorek i pół dnia z głowy. :diabloti: No żebyś wiedziała, że się wściekłam ostatnio w sklepie z zabawkami. Piękna, wypasiona śmieciara w dziale chłopięcym, albo traktor, albo betoniarka, a dla dziewczynki - różowa toaletka z zestawem kosmetyków do pindrzenia się albo zabawki wdrażające do garów i sprzątania. Obrzydły seksizm. Quote
majuska Posted January 26, 2012 Posted January 26, 2012 No coś w tym jest, ja właśnie tak się zastanawiam nad zabawkami dla Paćki, chyba pójdę w kierunku jakiś klocków, układanek itp. ...no z jedną lalę pewnie trzeba zakupić, no i miśków już jest kilka :) Quote
Florentynka Posted January 26, 2012 Posted January 26, 2012 No pluszaki są uniseks i zawsze ok. Klocki też. Ja mam straszną wizję dziecka ciągnącego w stronę różowych plastikowych jednorożców z takim obrzydłym, syntetycznym włosiem...I co ja wtedy zrobię? Będę złą, wyrodna matką? Doszłam do wniosku, że powinna istnieć kategoria prawna "obraza uczuć estetycznych" oraz "psucie gustu" zaraz bym wytoczyła sprawę różnym producentom badziewia ... W praktyce chyba pozostanie mi zastosować metodę Pani Matki. Otóż kiedy byłam małym dziecięciem nazwa lodów - Melba - miała dla mnie brzmienie wręcz magiczne. No i marzyłam o tym, żeby taką melbę zjeść. Pani Matka z jakichś powodów była temu przeciwna i zastosowała bardzo perfidną taktykę. Z miną pełną dezaprobaty oświadczyła " melbę jadają wyłącznie kobiety lekkich obyczajów". Nie wiedziałam wówczas oczywiście kto to jest "kobieta lekkich obyczajów" , ale ton jakim zostało to wypowiedziane nie pozostawiał cienia wątpliwości co do tego, że melby jeść nie należy... Quote
Andzike Posted January 26, 2012 Posted January 26, 2012 Melba dla kobiet lekkich obyczajów? Hmm.... w sumie to ja chyba nigdy melby nie jadłam... Czas nadrobić ;) Co do płci to miałam przeczucie, że to będzie chłopak - za bardzo zaklinałam rzeczywistość o dziewczynkę, żeby mogło się spełnić... ;) Zgodnie z zasadą "Chcesz rozśmieszyć Boga? Powiedz mu o swoich planach..." Poza tym wszędzie dookoła rodzą się dziewczynki i tak samo jak Florentynka, wiedziałam, że to zmniejsza nasze szanse na dziewczynkę ;) Najważniejsze, żeby był zdrowy - sztampowo, ale prawdziwie :) Paweł zachwycony wertuje książeczkę z imionami ;) Quote
Becia66 Posted January 26, 2012 Author Posted January 26, 2012 Florentynka napisał(a): Z miną pełną dezaprobaty oświadczyła " melbę jadają wyłącznie kobiety lekkich obyczajów". Nie wiedziałam wówczas oczywiście kto to jest "kobieta lekkich obyczajów" , ale ton jakim zostało to wypowiedziane nie pozostawiał cienia wątpliwości co do tego, że melby jeść nie należy... łączę się z tobą w wielkim smutku w związku z niemożnością skonsumowania melby w wieku dziecięcym . Straszne to :-(:evil_lol: I do tej pory zachodzę w głowę, co też Pani Matka miała na myśli, tzn. bardziej zastanawiam sie nad tym, czy jestem kobietą lekkich obyczajów jak wynika z tego :diabloti:. Quote
mamanabank Posted January 26, 2012 Posted January 26, 2012 [quote name='Florentynka']No żebyś wiedziała, że się wściekłam ostatnio w sklepie z zabawkami. Piękna, wypasiona śmieciara w dziale chłopięcym, albo traktor, albo betoniarka, a dla dziewczynki - różowa toaletka z zestawem kosmetyków do pindrzenia się albo zabawki wdrażające do garów i sprzątania. Obrzydły seksizm. Podobno w Szwecji tego unikają, patrząc na asortyment IKEA dla dzieci, chyba rzeczywiście tak jest. A tutaj artykuł o tym w ostatnich WO, o zabawkach od - różowy to niebezpieczny kolor :-) http://www.wysokieobcasy.pl/wysokie-obcasy/1,114757,11004786,Dziecko_po_szwedzku.html?as=4&startsz=x Quote
majuska Posted January 26, 2012 Posted January 26, 2012 Znaczy, że jak Twoje dziecko ma coś różowego to wiedz że coś się dzieje ??:razz::evil_lol: Mnie natomiast przeraża popularnośc i wszędobylskość tzw. Hello Kitty nie mogę tego pojąć:shake::evil_lol: Quote
mamanabank Posted January 26, 2012 Posted January 26, 2012 no to patrz :-D http://help-love.blogspot.com/2011/10/przerazajace-hello-kitty.html Quote
Andzike Posted January 26, 2012 Posted January 26, 2012 Mnie Hello Kitty też przeraża i to nawet nie chodzi o popularność tego czegoś - na widok różowego kotka odczuwam coś podobnego jak na widok laleczki Chucky ;) Quote
Florentynka Posted January 26, 2012 Posted January 26, 2012 [quote name='mamanabank'] http://help-love.blogspot.com/2011/10/przerazajace-hello-kitty.html AAAAAAAAAAAAAAAAAAAA!!!!!!!!!!!!!!!!!!! To po pierwsze. A po drugie: ja chcę melbę, NATYCHMIAST!!!! Quote
Florentynka Posted January 26, 2012 Posted January 26, 2012 Andzike napisał(a):A ja chcę do Szwecji... Ano, coś w tym jest. Tylko tam jest jeszcze więcej śniegu... Właśnie sobie uświadomiłam, że istnieją w miejscach publicznych toalety "dla matki z dzieckiem" a dla ojca z dzieckiem już nie? Znaczy od przewijania są kobiety, li i jedynie... Quote
Andzike Posted January 26, 2012 Posted January 26, 2012 Florentynka napisał(a):Ano, coś w tym jest. Tylko tam jest jeszcze więcej śniegu... Właśnie sobie uświadomiłam, że istnieją w miejscach publicznych toalety "dla matki z dzieckiem" a dla ojca z dzieckiem już nie? Znaczy od przewijania są kobiety, li i jedynie... Słuszna uwaga. U mnie w fabryce też jest pokoik dla matki z dzieckiem, ojca z dzieckiem chyba w nim nie uświadczysz... Quote
Dzika_Figa Posted January 26, 2012 Posted January 26, 2012 A to ja już dawno zauważyłam. Na Waszym miejscu bym gorąco namawiała TŻtów, żeby ostentacyjnie chadzali w takie miejsca przewijać dzieci i siać zgorszenie wśród porządnych matek. Quote
mamanabank Posted January 27, 2012 Posted January 27, 2012 Kupiłam wczoraj śmietankową algidę i truskawki z Maroko, potem przeczytałam skład na pudełku po algidzie i doszłam do wniosku, że Pani Matka miała 100% racji, trzeba mieć lekkie obyczaje, żeby to jeść. Ciekawe z czego były truskawki. Quote
Florentynka Posted January 27, 2012 Posted January 27, 2012 Hihi... Ja też wczoraj wysłałam Adama po lody...Nowe odkrycie Haagen dazs z makadamią - mhm, pyszne... O truskawki spytaj Dziką_Figę , jako mieszkanka ( chwilowa) zmacdonaldyzowanego kraju wie straszne rzeczy o truskawkach. Ja wczoraj żarłam mrożone truskawki - rozmroziłam, zmiksowałam i były fajne. I znalazłam takie coś: http://www.polityka.pl/nauka/czlowiek/1523107,2,o-niezwyklych-relacjach-doroslych-i-dzieci.read Utwierdziło mnie w pomyśle na noszenie w chuście. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.