Florentynka Posted January 12, 2012 Posted January 12, 2012 [quote name='Figafiga']A ile tygodni ma dzidzia??[/QUOTE] No to już 18 tydzień. Teoretycznie powinno już być coś widać, ale nie było ;) Quote
Andzike Posted January 12, 2012 Posted January 12, 2012 [quote name='Florentynka']No to już 18 tydzień. Teoretycznie powinno już być coś widać, ale nie było ;)[/QUOTE] Najważniejsze, że rozwija się prawidlowo :loveu: Ja idę w następnym tygodniu (zmieniam lekarza) i miałam nadzieję, że może już coś będzie widać... Ale u mnie to 14 tydzień, więc chyba za wcześnie... :roll: Piękny off:diabloti: w tym roku nie mam żadnego zdjęcia Nelki w śniegu ;) Nie żebym żałowała, ale boję się, że śnieg przywali w marcu... Pół godziny temu wróciłam do domu i termometr w samochodzie pokazywał 9st... Dołączając do tego wichurę i zacinający deszcz - zdecydowanie nie jest to styczniowa pogoda :evil_lol: Quote
Florentynka Posted January 12, 2012 Posted January 12, 2012 (edited) Pierwszy raz w życiu przykro mi z braku śniegu. Ogólnie zimy nie cierpię, ale jak sobie przypomnę, jak psy się potrafią cieszyć śniegiem ( zwłaszcza niektóre) to żałuję, że w tym roku taki niedostatek. Podobno są przypadki trafnego określenia płci już w 13 tygodniu, a nuż coś się u Ciebie akurat uda wypatrzeć. Z tym, że należy się liczyć z niespodzianką przy porodzie ;) No ale to ryzyko jest zawsze. Edited January 12, 2012 by Florentynka nie ten "nóż" Quote
Figafiga Posted January 12, 2012 Posted January 12, 2012 A mi gin w 14 tc narysował w swoim kajeciku odpowiedni symbol dla płci męskiej, potem wylądowałam w szpitalu i inny lekarz powiedział, że chłopiec jak ta lala widać. Po miesiącu kolejna wizyta i jak powiedziałam swojemu co powiedział poprzedni, pokazał co narysował wcześniej :-) Udało się zgadli :-) Dziś nie miałam auta i musiałam na koniec miasta gnać, ale mnie przewiało!!dziewczyny masakra jakaś. Quote
mamanabank Posted January 13, 2012 Posted January 13, 2012 Mnie też jest przykro z braku śniegu, choć jestem lekko rozdarta między własnymi pragnieniami a dobrem psów bezdomnych i schroniskowych, im na pewno taka pogada sprzyja. Pierwszy miot był dla mnie w 100% niespodzianką, przez całą ciążę nie było widać płci, tak też się zdarza. Niby na dwoje babka wróżyła, ale czeka się wtedy na tę niespodziankę jak na pierwszy śnieg i prezenty gwiazdkowe. Quote
Figafiga Posted January 13, 2012 Posted January 13, 2012 (edited) Witam z ranka. Kolejny dzień :-) jestem na diecie i ...chudnę. A wy dziewczynki waga do góry, w sensie pozytywnym oczywiście. Lubiłam te swoje kilogramy i rosnący brzuszek, ale przesadziłam z żarciem i byłam wielka nie tylko w okolicach brzucha. edit. właśnie pruszy śnieg, ciekawe do kiedy, mamanabank widzisz?? Edited January 13, 2012 by Figafiga Quote
Florentynka Posted January 13, 2012 Posted January 13, 2012 Zachciało mi się śniegu!!! Padało niewinnie, wyszłam na spacer z psem, wróciłam w dokładnie przemoczonych spodniach, a był taki moment, że myślałam , że nie wrócę wcale. Wiało tak, że po prostu jechałam na butach prosto do potoku i nic nie mogłam na to poradzić. Co gorsza, Gjalpo też jechał, fafle mu odwróciło na lewą stronę i zasłoniło oczy... Moje zapotrzebowanie na zimę zostało zaspokojone z nadmiarem. Quote
Figafiga Posted January 13, 2012 Posted January 13, 2012 Moje też...kojec sprzątałam i mało mnie nie wbiło w ogrodzenie...ehh, poprószyło zachęty na zimę narobiło i nic! Quote
majuska Posted January 13, 2012 Posted January 13, 2012 Dobrnęłam i tutaj na pogaduchy...co się wezmę do pisania to trza lecieć z cycem...U nas też dziś było kilka nawałnic śnieżnych, mimo wszystko czekam z utęsknieniem na wiosnę, a zwłaszcza na to, żeby wreszcie dzień był dłuższy. Florentynko super, że na wizycie wszystko ok, spokojnie jeszcze wszystkiego się dowiecie odnośnie płci ( ja dopiero na połówkowym sie dowiedziałam) bo wcześniej też nie było współpracy ze strony dzidzi. Figafiga na jakiej jesteś diecie?? Mi pozostało jakies 8 kg , których chciałabym się pozbyć, w moim wieku jest horror z przemianą materii, nigdy "słodyczowa " nie byłam, ale w tej ciąży przeszłam samą siebie, zjadłam więcej słodkiego niż w całym życiu....w ostatnim miesiącu żarłam te "delicje " z Milki, a wcześniej litry lodów, albo np. będąc w Lidlu na zakupach dostawałam ślinotoku na widok takich słodkich "oponek" , kupowałam sobie 4 ( z myślą , że 2 dla dzieci ) i już w samochodzie w drodze do domu wpieprzałam wszystkie 4, dziwię się że tylko 8 kg mi zostało.....nie odchudzam się teraz bo karmię i mam nadzieję, że trochę jeszcze zejdzie, do słodkiego juz mnie tak nie ciągnie :)..ale bez jakiejś diety się na pewno nie obejdzie... Znalazłam dzisiaj fajną stronkę z piosenkami dla dzieci, chciałam Paćce jakieś kołysanki pościągać, żeby ją wyciszać przed spaniem i znalazłam, dodatkowo jeszcze sporo pościągałam piosenek do zabawy i wspólnego śpiewania :) Polecam, szybciutko się ściąga: http://www.gralandia.pl/piosenki.html Quote
Figafiga Posted January 13, 2012 Posted January 13, 2012 (edited) Majuska ja jestem na "słynnym dukanie" :-) i dobrze mi idzie.Nigdy nie byłam na diecie, ale powiem szczerze, ze nie mam pokus, po prostu nie mam apetytu. Ja koszmarnie przytyłam i muszę zrzucić jeszcze 15 kg. Jak przestałam karmić,a karmiłam 10,5 m-ca piersią to waga szybko w górę, a to grzaniec z mężem wieczorkiem, a tu pizza i inne pychoty. Ale fakt faktem, że im człowiek starszy tym ta przemiana materii gorsza jest i widzę to po sobie. Co do kołysanek to zakupiłam zestaw płyt CD, 3 są do tańcowania, czyli słynne tik taki i ogórki i witaminki a ostatnia płyta to rewelacyjny zbiór pięknych kołysanek. Mój Antoś odkąd zaczęłam naukę rytuału zasypiania samodzielnego słucha do snu ich, ja wtóruję :-) A o to ta płyta: http://merlin.pl/The-Best-Kids-Ever_EMI-Music-Poland/browse/product/4,595736.html#fullinfo Ale z linku, który podałaś też skorzystam i nagram na płytkę, bo ciekawe pioseneczki. EDIT. kurde pościągałam masę utworków, których nie mam :-) Majuska dzięki i podsyłam więcej ciekawych linków. A tu dla Florentynki i zaciążonej ekipy przyjemny film http://vod.onet.pl/zycie-przed-zyciem,5782,film.html Edited January 13, 2012 by Figafiga Quote
majuska Posted January 13, 2012 Posted January 13, 2012 (edited) Dunkan jest skuteczny, ja na nim zeszłam 6 kilo 2 lata temu i to niestety folgując sobie na weekendach browarami ( po prostu musiałam) , moja kumpela spadła w 2 miesiące 13 kg. No to trzymam kciuki!!! ...a pomyśleć, że zachodząc w pierwszą ciążę ważyłam 48 kg, a po 2 ciążach - 52 ( bo mi 4 kg zostały ), ale to było jeszcze p.n.e.:evil_lol: Ja uwielbiam właśnie Fasolki i Pana Kleksa, dzisiaj cały dzień było śpiewanie :lol: Edit : ja sobie ten filmik w ciąży oglądałam "Tajemnice okrągłego brzuszka" http://kobieta.onet.pl/wideo/6024371,47,1,1,relacjetv.html i ten "Cud narodzin" http://vod.onet.pl/cud-narodzin,cud-narodzin,9016,0,9017,odcinek.html Edited January 13, 2012 by majuska Quote
Andzike Posted January 14, 2012 Posted January 14, 2012 U mnie w fabryce był szał na Dukana rok temu - ja sie nigdy nie dałam wciągnąć, bo mi mięso bez ziemniaka nie smakuje i basta ;) Wszyscy się zachwycali, zachwalali, chudli na potęgę... i... po roku ważą tyle samo co przed dietą, jak nie więcej ... Poza tym komuś się rozjechała wątroba, ktoś ma kiepskie wyniki badań krwi itp... Uważajcie na Dukana, bo jak każda dieta ma skutki uboczne:roll: Ja do tej pory przytyłam niecały kilogram, który mieści się dla mnie w granicach błędu obliczeniowego wagi:diabloti: Quote
Florentynka Posted January 14, 2012 Posted January 14, 2012 [quote name='Andzike'] Ja do tej pory przytyłam niecały kilogram, który mieści się dla mnie w granicach błędu obliczeniowego wagi:diabloti:[/QUOTE] No to gratuluję... Ja w pierwszych trzech miesiącach prawie nic nie przytyłam, za to teraz...Niby się nie czuje utyta, i niby nie wyglądam, poza brzuchem nic mi nie rośnie. Ale waga pokazuje, że zdystansowałam Gjalpona :crazyeye::crazyeye::crazyeye: Quote
Andzike Posted January 14, 2012 Posted January 14, 2012 [quote name='Florentynka']No to gratuluję... Ja w pierwszych trzech miesiącach prawie nic nie przytyłam, za to teraz...Niby się nie czuje utyta, i niby nie wyglądam, poza brzuchem nic mi nie rośnie. Ale waga pokazuje, że zdystansowałam Gjalpona :crazyeye::crazyeye::crazyeye:[/QUOTE] No widzisz, ja teraz też lada moment się spodziewam gwałtownego wzrostu wagi ;) A przynajmniej niech mi trochę ten brzuch podrośnie ;) Quote
majuska Posted January 14, 2012 Posted January 14, 2012 Sporo tej ciążowe wagi to po prostu woda, którą sobie później organizm wydali Asiu to sie nie przejmuj tak strasznie :) Wiem, że z dietami to różnie jest i wcale tak ślepo ich nie stosuję, wtedy tak po prostu próbowałam trochę przed latem zrzucić :)Podstawą jest i tak rozsądek w codziennym jedzeniu i przede wszystkim ruch :) Wybieram się juz od jakiegoś czasu na spacer z młodą..jak sójka za morze normalnie...przeraża mnie to ubieranie w te kombinezony, czapki...niech już ta wiosna przychodzi!!! Asiu wyczaiłam na BB, że będzie ślub:p Gratuluję!!! Już sobie wyobrażam Gjalpona niosącego tren od sukni...i radośnie tuptające w orszaku druhny-parówy, wystrojone w jakies falbany :evil_lol::evil_lol: Quote
Florentynka Posted January 14, 2012 Posted January 14, 2012 [quote name='majuska'] Asiu wyczaiłam na BB, że będzie ślub:p Gratuluję!!! Już sobie wyobrażam Gjalpona niosącego tren od sukni...i radośnie tuptające w orszaku druhny-parówy, wystrojone w jakies falbany :evil_lol::evil_lol:[/QUOTE] Wpuszczą ich do USC? To ja wchodzę w takie klimaty!!!! Tylko jaki tren masz na myśli? W najlepszym wypadku to będzie ślubny namiot z tropikiem ;) Quote
Andzike Posted January 14, 2012 Posted January 14, 2012 Wizja parów ubranych w różowe falbany mnie kompletnie rozwaliła :D :D :D A Gjalpo obowiązkowo muszka? ;) Quote
mamanabank Posted January 14, 2012 Posted January 14, 2012 Wpuszczą ich do USC? Powiesz, że to najbliższa rodzina i muszą wpuścić! Quote
majuska Posted January 14, 2012 Posted January 14, 2012 Florentynko, jak nie będziesz mieć sukni z trenem , to welon Gjalpon poniesie:grins: A jakbyście odpowiednio "posmarowali" to kto wie, czy nie wpuszczą do USC:razz::), a potem na przyjęcie do tej knajpy co z psami zawsze chodzicie, chyba nie będzie problemu;) Quote
mamanabank Posted January 14, 2012 Posted January 14, 2012 Gjalpo poniesie, tylko pewnie wcześniej pasztetem trzeba będzie welon posmarować, o takie "smarowanie" majusko chodzi? ;-) Quote
majuska Posted January 14, 2012 Posted January 14, 2012 Prędzej o "danie w łąpę" oddźwiernemu w USC, no ale jak smarować to można i welon pasztetem, pewnie, że tak:diabloti: ( ale wtedy to głównie Balbina będzie chciała nieść :evil_lol:) Quote
mamanabank Posted January 14, 2012 Posted January 14, 2012 To trzeba będzie takie specjalne konga na welonie zainstalować, wtedy wszystkie będą ładnie niosły :-D edit. chyba mi odbiło... przede wszystkim serdecznie gratuluję!!! Quote
Andzike Posted January 14, 2012 Posted January 14, 2012 [quote name='mamanabank'] edit. chyba mi odbiło... przede wszystkim serdecznie gratuluję!!![/QUOTE] matko, ja też!!! Wizja parów w falbankach tak mnie zachwyciła, że zapomniałam o gratulacjach!!!:oops::roll::oops: Quote
karolciasz28 Posted January 14, 2012 Posted January 14, 2012 Ja również serdecznie gratuluję! :) Jedno mogę stwierdzić ten ślub zostanie zapamiętany w USC;):evil_lol: Quote
majuska Posted January 14, 2012 Posted January 14, 2012 Ja parówy widzę w tym: http://www.dogszone.pl/product_info.php?info=p98_Sukienka--ANABELL-Przecudna----.html&XTCsid=d54f182e29452e1414821eb7ba291e22 no i muszka dla Gjalpona: http://www.dogszone.pl/product_info.php?info=p180_Mucha-dla-psa-rozm-1-2-3-4.html&XTCsid=d54f182e29452e1414821eb7ba291e22 Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.