Florentynka Posted January 10, 2012 Posted January 10, 2012 Figa33 - Łucja się nie obraża, zapraszamy zawsze. Siostrzenica świetna! U nas byli ostatnio znajomi z dzieckiem już w wieku szkolnym i myślałam, że mnie szlag trafi, bo dziecię miało do zwierząt podejście jak do zabawek. Postraszyłam gnojka, że wszystkie nasze psy gryzą. Było mi przykro, ale nie życzyłam sobie żeby były dręczone. Grunt to nauczyć dziecko obcowania ze zwierzętami jak najwcześniej. Andzike- a nazwisko do tej Antoniny to Twoje ma być? My jeszcze wałkujemy temat nazwiska. Ja osobiście uważam, że niech młode ma po tatusiu, co i tak niewiele zmienia bo też długie i też na "Ja". Ręce mi opadają od tego imienia. Ja osobiście swojego nie znoszę - teraz już się nauczyłam z tym żyć, ale był czas że autentycznie cierpiałam z tego powodu. Poza tym nie chcę przesadzać z oryginalnością ( Brajan i Dżesika - moje ulubione ;)), ale nie chce też banalnie. I jeszcze, żeby miało różne fajne opcje zdrabniania i skracania. Na przykład lubię imię Małgorzata ( ale nie do użytku, bo zajęte przez moją siostrę), ale nie ma siły - każda Małgorzata bywa nazywana Gośką - a to już mi się nie podoba. Majusko - a my sobie kupimy x landera w kolorze Carbon. Po pierwsze - bo Adam zabrany do sklepu z wózkami jęknął " może przynajmniej może być czarny, co?", a po drugie, bo jak się ubierze dziecko na kolorowo i wsadzi w kolorowy wózek to można dostać oczopląsu i , jak zauważyła moja siostra "zdjęcia źle wychodzą". Quote
Figafiga Posted January 10, 2012 Posted January 10, 2012 Ja wzięłam Carbon, bo....uwielbiam szarości i łatwy do utrzymania czystości, jak moje burki lecą szturmem na wózek to łapy wszędzie :-) a i zdarza się wylać coś i nie widać, a i dodam, że jak dziecko wgryzie się w pałąk jak siedzi i wytrze buziunię umazaną Bóg wie w czym to łatwo zetrzeć chusteczkami nawilżającymi i plam a ni śladu. a używam Babydream z Rossmanna, naczytałam się o parabeneach, a tam nie ma żadnego i w testach super te produkty wychodzą http://www.zdrowe-kosmetyki.pl/testy_2010.php#plyndzieci A Małgorzata tez świetne (bo moje :-)) Quote
majuska Posted January 10, 2012 Posted January 10, 2012 Mi tez się ten Carbon bardzo podoba, ale mój chłop zrzędził, że dla dziewczynki to cos jasnego no i poszłam na ten Rocky :) Ale Carbon super. MI sie zawsze podobały takie zwykłe imiona, Kasia , Ania no i Kasię mam, a Patrycja to nie wiem skąd się wzięła..:hmmmm:...znowu po prostu poszłam na ugodę ze starym, tak dobra kobieta jestem :) Quote
Figafiga Posted January 10, 2012 Posted January 10, 2012 Majuska zobaczysz jak będzie Cię wkurzać to pomarańczowe, ja mam szare, chodzi mi o tą wkładkę, zsuwa się jak dziecko siedzi, ale w modelu 2011 zrobili zaczep, bo patrzyłam na targach. Quote
majuska Posted January 10, 2012 Posted January 10, 2012 a bez tej wkladki to raczej nie da rady? Quote
Figafiga Posted January 10, 2012 Posted January 10, 2012 Ta wkładka jest wygodna i miła dla dziecka, więc przebolałam i podciągałam co jakiś czas. Quote
mamanabank Posted January 10, 2012 Posted January 10, 2012 A tu takie pogaduchy od wczoraj, że hej! Zawsze jestem opóźniona. Czytania miałam na kilkanaście minut! Dzięki :-) Quote
Florentynka Posted January 10, 2012 Posted January 10, 2012 mamanabank napisał(a):A tu takie pogaduchy od wczoraj, że hej! Zawsze jestem opóźniona. Czytania miałam na kilkanaście minut! Dzięki :-) Liczymy na Twój aktywny udział w pogaduchach ;) Quote
karolciasz28 Posted January 10, 2012 Posted January 10, 2012 Ale się mamusie rozpisały:lol: Fajnie tak poczytać, w końcu mi też to się kiedyś przyda;) A co do imion to jak byłam mniejsza to nienawidziłam mojego imienia, Karolina zawsze mi się kojarzyło ze "starą babą":evil_lol: nie wiem czemu, ale tak miałam.;) Teraz mam problem jakie imię wybrać na bierzmowanie. Quote
mamanabank Posted January 10, 2012 Posted January 10, 2012 Florentynka napisał(a):Liczymy na Twój aktywny udział w pogaduchach ;) Cieszę się, postaram się teraz być na bieżąco, tylko, żeby Wam zapał nie minął! Od mojego poprzedniego wpisu u Łucki poszłam sprawdzić, co się dzieje na poradnikowym i do tej pory nie wyszłam stamtąd, ale zaraz wyjdę i już nie będę wracać, chociaż porady Figifigi są cudowne, jednak pewnie mi powtórzy jak zapytam o coś :-) Jaka ulga tutaj, po "tam", łeeee, tyle niepotrzebnych słów. Często mówię w rodzinie - "nie masz nic dobrego do powiedzenia, to się nie odzywaj". Psy doskonale rozumieją co to znaczy, a z ludźmi jakoś różnie bywa. Quote
Becia66 Posted January 10, 2012 Author Posted January 10, 2012 (edited) Ja też sobie kupię Carbon jak mi kręgosłup całkiem wysiądzie i stary będzie mnie woził na spacery. A jak zrobię pod siebie to plam nie zostawi... :diabloti:. Edited January 10, 2012 by Becia66 Quote
Andzike Posted January 10, 2012 Posted January 10, 2012 [quote name='Florentynka'] Andzike- a nazwisko do tej Antoniny to Twoje ma być? My jeszcze wałkujemy temat nazwiska. Ja osobiście uważam, że niech młode ma po tatusiu, co i tak niewiele zmienia bo też długie i też na "Ja". Ręce mi opadają od tego imienia. Ja osobiście swojego nie znoszę - teraz już się nauczyłam z tym żyć, ale był czas że autentycznie cierpiałam z tego powodu. Poza tym nie chcę przesadzać z oryginalnością ( Brajan i Dżesika - moje ulubione ;)), ale nie chce też banalnie. I jeszcze, żeby miało różne fajne opcje zdrabniania i skracania. Na przykład lubię imię Małgorzata ( ale nie do użytku, bo zajęte przez moją siostrę), ale nie ma siły - każda Małgorzata bywa nazywana Gośką - a to już mi się nie podoba. Imię ma być do nazwiska TZa, ale długość taka sama, wiec będę miała longa jak nic ;) Quote
Dzika_Figa Posted January 10, 2012 Posted January 10, 2012 Ale tu się wesoło zrobiło! [quote name='Figafiga']Chciałabym to zobaczyć, na tych rusztowaniach. Faktycznie, warte zobaczenia. Florentynce się wydaje, że jak będzie coś mocno ściskac w łapie, to nie spadnie, więc sciska jak może, najczęściej pędzel, albo słoik... Bardzo mnie to bawiło, dopóki sama, zachwiawszy się, nie ścicnęłam kurczowo szpachelki. Jednak, cholera, wychodzi na to, że nie jestem podrzutkiem (co mi coponiektórzy całe życie wmawiali, niech poczakają i zobaczą, co ja będę wmawiać ich dzieciom) [quote name='Florentynka'] Na przykład lubię imię Małgorzata ( ale nie do użytku, bo zajęte przez moją siostrę), ale nie ma siły - każda Małgorzata bywa nazywana Gośką - a to już mi się nie podoba. Wiesz, ja bym nie miała teoretycznie nic przeciwko, ale nie krzywdź dziecka. Gdziekolwiek się nie przedstawiam jako Małgorzata (bo nic innego mi przez gardło nie przejdzie), to zaraz łapię jakieś nieprzychylne spojrzenia. Albo już w psychice mi siedzi, że pewnie mnie mają za nadętą dziwaczkę. [quote name='Andzike']Imię ma być do nazwiska TZa, ale długość taka sama, wiec będę miała longa jak nic ;) A propo longów: Małgorzata Jab.....a - D.....z czyli 10+9+7... a jeszcze w tym dzikim kraju używa się drugiego imienia, które tez mam długie - Izabela. I weź to wszystko literuj przez telefon... jeszcze z opcją "a jak arbuz, k jak krowa"... Gdziekolwiek się nie pojawię, to na mnie krzyczą, że co ja zrobiłam, że po co mi to drugie nazwisko i że się w rubryczkach nie mieszczę i że jakbym wiedziała ilu ludziom tym sprawiam kłopot, to bym się dwa razy zastanowiła... [quote name='Becia66']Ja też sobie kupię Carbon jak mi kręgosłup całkiem wysiądzie i stary będzie mnie woził na spacery. A jak zrobię pod siebie to plam nie zostawi... :diabloti:. a doopsko Ci się zmieści we wtakim wózku? :diabloti: Quote
majuska Posted January 10, 2012 Posted January 10, 2012 Becia ma zgrabniutkie doopsko, zmieści się :) Quote
Florentynka Posted January 10, 2012 Posted January 10, 2012 (edited) majuska napisał(a):Becia ma zgrabniutkie doopsko, zmieści się :) Co prawda to prawda. A swoją drogą Beciu - poczekaj troszkę, Pati wyrośnie to Ci Majuska podaruje wózeczek ;). Możesz też poczekać aż moje wyrośnie, jeśli Ci zależy na kolorze. Edit: nawiasem mówiąc chyba strasznie rośnie aktualnie...Usiłuje mnie rozciągnąć i rozepchać :crazyeye: Edited January 10, 2012 by Florentynka Quote
Florentynka Posted January 11, 2012 Posted January 11, 2012 Wchodzi se człowiek na bazarek, a tam ta zołza co nas miotłą po kątach rozstawiała...Ech, jak już coś człowieka zacznie prześladować, to nie odpuści. A swoją drogą - jakbyście potrzebowały czegoś wspaniale cuchnącego dla swoich pociech ( celowo tak napisałam, celowo) to wpadnijcie na bazarek Soemy: http://www.dogomania.pl/threads/220872-%C5%9Amierdz%C4%85cy-bazar-zostanie-bogiem-w-swoim-domu!-Na-potrzeby-mych-BDT-do-ko%C5%84ca-zapas%C3%B3w Quote
majuska Posted January 11, 2012 Posted January 11, 2012 Aśka sory , ale obrzydliwe te "śmierdziuchy są"...kał na swoim łóżku "zniesę", ale wołowych nosków czy jąder to chyba nie( a wiem, że tam by to było jedzone ):diabloti: Na którym to bazarku ta zołza? Potrzebujesz wsparcia koła wzajemnej adoracji?? Quote
Andzike Posted January 11, 2012 Posted January 11, 2012 Ja chyba sobie śmierdziele odpuszczę, dziś obudziłam się z bolącym gardłem i po konsultacji nabyłam tantum verde... wszystko pięknie, tylko w momencie jak sobie psikam uświadamiam sobie, że jednak jestem w ciąży, bo takich odruchów wymiotnych jeszcze nie miałam ;) Z innej beczki - majuska, pisałaś jakiś dziennik ciązy? Taki dla potomności? ;) Quote
Florentynka Posted January 11, 2012 Posted January 11, 2012 Nie ;) zołza tam tylko nabywa, w słusznej sprawie. Nie będziemy po kostkach szczypać, w końcu MY nie jesteśmy zołzy. No moje psy nie jedzą w łóżku, tyle dobrze. Gjalpo czasem przyniesie sobie kość, ostatnio Adamowi o 3 nad ranem zwalił gnat na głowę, ale wyrzucamy stanowczo. W końcu ja też nie jem w łóżku, bo nie cierpię okruszków na prześcieradle. Quote
majuska Posted January 11, 2012 Posted January 11, 2012 Andzike nie pisałam dziennka , bo wiem z doświadczenia, że raczej się nie wraca do tego potem, to tak jak z filmami z wesela i tego typu rzeczami, oglądniesz raz po weselu , żeby pośmiać i stoi na półce. Uważam, że warto sobie w sumie tylko foty porobić, bo to sie potem fajnie ogląda, zresztą dzieciaków starszych foty czasem raz na rok wyciągnę ( wtedy się wkładało je w album ) i pooglądma i się pośmiejemy i to nam w zupełności wystarcza :))) Quote
Florentynka Posted January 11, 2012 Posted January 11, 2012 Ja tak myślę, że jak potomność podrośnie i zacznie się interesować skąd się wzięła, to może być fajnie mieć film z usg, coby potomności pokazać. Ja mam już jedno na płycie, a niebawem idę na drugie i też sobie nagramy, a co. Quote
majuska Posted January 11, 2012 Posted January 11, 2012 Z tego 4D warto mieć, robią takie fajne DVD na pamiątkę, tylko z kasy trzeba wyskoczyć :) Quote
Florentynka Posted January 11, 2012 Posted January 11, 2012 majuska napisał(a):Z tego 4D warto mieć, robią takie fajne DVD na pamiątkę, tylko z kasy trzeba wyskoczyć :) I tak cały czas wyskakuję ;) Zresztą w ogóle u żadnego lekarza "publicznego" nie byłam odkąd istnieje prywatna alternatywa. No ale rodzić pójdziemy za pieniądze NFZ, w końcu tyle lat płacę haracze i podatki różniste. Quote
mamanabank Posted January 11, 2012 Posted January 11, 2012 [quote name='Florentynka']Wchodzi se człowiek na bazarek, a tam ta zołza co nas miotłą po kątach rozstawiała...Ech, jak już coś człowieka zacznie prześladować, to nie odpuści. A swoją drogą - jakbyście potrzebowały czegoś wspaniale cuchnącego dla swoich pociech ( celowo tak napisałam, celowo) to wpadnijcie na bazarek Soemy: http://www.dogomania.pl/threads/220872-%C5%9Amierdz%C4%85cy-bazar-zostanie-bogiem-w-swoim-domu!-Na-potrzeby-mych-BDT-do-ko%C5%84ca-zapas%C3%B3w Wiedziałaś czym dowalić na mdłości :-D Chociaż te noski to mnie raczej wzruszyły... ale reszta, ach! Edit. Czasem warto coś sobie zapisać, jednak szybko się zapomina, a potem, po porodzie to już w ogóle nie wiele się pamięta. Ja np. pierwsze dwa lata z bliźniakami mam wyjęte z kalendarza :-D Quote
Andzike Posted January 11, 2012 Posted January 11, 2012 majuska napisał(a):Andzike nie pisałam dziennka , bo wiem z doświadczenia, że raczej się nie wraca do tego potem, to tak jak z filmami z wesela i tego typu rzeczami, oglądniesz raz po weselu , żeby pośmiać i stoi na półce. Uważam, że warto sobie w sumie tylko foty porobić, bo to sie potem fajnie ogląda, zresztą dzieciaków starszych foty czasem raz na rok wyciągnę ( wtedy się wkładało je w album ) i pooglądma i się pośmiejemy i to nam w zupełności wystarcza :))) A mi się zachciało poprowadzić dziennik ciąży, bo pomyślałam sobie, że potem fajnie będzie sobie przypomnieć kiedy poczułam pierwsze ruchy dziecka, ile mierzyło, ważyło, jakie miałam zachcianki itp itd - nie w formie pisania elaboratów, tylko krótkich informacji ;) w związku z tym przegoniłam Pawła w sobotę po księgarniach i doszłam do wniosku, że na rynku jest luka - nie ma ładnie wydanego i fajnie przemyślanego dziennika, więc zaadoptowałam sobie do tego zwykły kalendarz ;) Za to po narodzinach dziecka - wybór różowo niebieskich "Moich Pierwszych Albumów" przyprawia o ból głowy. I to niezbyt przyjemny ;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.