Jump to content
Dogomania

Lucia - 8-letnia mała sunia z wielkim sercem. MA DOM !!!


Recommended Posts

  • Replies 4.8k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Romka napisał(a):
A najfajniejszą minę ma Gjalpo..."ale fajny królik..."

Z całego stada chyba Gjalpo byłby najmniej niebezpieczny dla królika. Królik zresztą kiedyś był puszczany luzem po domu i ogrodzie, ale niszczył straszliwie i było bardzo ciężko go odłowić. Przy tylu psach boję się wypuścić królika. Towarzysko jest skazany na Amelię, która czasem wpada z wizytą.

Posted

Tym razem nie do końca o psach:
Poszła Florentynka do ogrodu. Że dzień był ciepły, przyodziana była jedynie w szatkę krótką a zwiewną i majtki, podług najnowszej mody. W majtkach tych metki więcej było niż materii, a wspominamy o tym, albowiem ma to kluczowe znaczenie dla rozwoju wydarzeń. Naszło coś Florentynkę, żeby chwast jakiś wyrwać, kwiecie biedne z oplotów duszącego powoju uwolnić. Schyliła się więc, żeby chwast u nasady pochwyciwszy wyrwać go z korzeniami. A schylając się wpakowała tyłek w kępę dorodnych pokrzyw. AUUUUU!!!! Zawyła Florentynka. AUUUUUUUUU!!!! - odpowiedziało pięć współczujących psów. Ściąć ich!!!- wrzasnęła Florentynka. I przyszedł Adam z kosą i wyciął pokrzywy. A Florentynka tkwi przy komputerze na stojąco, a w nocy będzie spać na brzuchu. To się nazywa fashion victim.

Posted

majuska napisał(a):
Beciu, jako że jestem u Florentynki na DT ;) , melduję że nasza orzechowska paróweczka jest najkochańsza i najgrzeczniejsza:lol::eviltong:


wycałuj ją tam mocno ode mnie, zresztą wszystkich wycałuj. Brakuje cię tu majuska jak cholera i czekam niecierpliwie kiedy wrócisz.:lol:

Posted

No to tu Was zapytam...znacie kogoś z okolic Brzozowa,konkretnie Starej Wsi...napisałam już do dziewczyny z Sanoka może znacie kogoś bliżej...chodzi oczywiście o wizytę przedadopcyjną?

Posted

Florentynka napisał(a):
Romka, Majuska mówi, żebyś spróbowała dopaść hankęsanok - jest na wątku boguchwalskim ogólnym.Może będzie mogła, albo zna kogoś.

No właśnie do niej napisałam,do hankisanok...bardzo mi zależy...

Posted

[quote name='Florentynka']Tym razem nie do końca o psach:
Poszła Florentynka do ogrodu. Że dzień był ciepły, przyodziana była jedynie w szatkę krótką a zwiewną i majtki, podług najnowszej mody. W majtkach tych metki więcej było niż materii, a wspominamy o tym, albowiem ma to kluczowe znaczenie dla rozwoju wydarzeń. Naszło coś Florentynkę, żeby chwast jakiś wyrwać, kwiecie biedne z oplotów duszącego powoju uwolnić. Schyliła się więc, żeby chwast u nasady pochwyciwszy wyrwać go z korzeniami. A schylając się wpakowała tyłek w kępę dorodnych pokrzyw. AUUUUU!!!! Zawyła Florentynka. AUUUUUUUUU!!!! - odpowiedziało pięć współczujących psów. Ściąć ich!!!- wrzasnęła Florentynka. I przyszedł Adam z kosą i wyciął pokrzywy. A Florentynka tkwi przy komputerze na stojąco, a w nocy będzie spać na brzuchu. To się nazywa fashion victim.


Jaki z tego morał? Dobra, nie będę mówić :-) ale wcale nie taki, żeby się inaczej ubierać, raczej, żeby się cudzej ghm nie tykać, bo przyjdzie Adam i wytnie w pień, czy cuś w tym stylu.

Królik to nie BARF
http://img59.imageshack.us/img59/466/przeladujkrliczka.jpg
Powiedz to im, no wytłumacz im. Biedne skołowaciałe stado!
Ten Królik, o wdzięcznym imieniu samiczym, to jest dopiero tybetańczyk :-)

Posted

To jest TA królik i dlatego ma samicze imię ;)
Dzisiaj TŻ stwierdził, że podczas naszej wizyty w ojczyźnie próbowała go ugryźć.
Ja na to: "Ugryźć? Co Ty wygadujesz? No nie przesadzaj, mogła conajwyżej na Ciebie naryczeć i natupać, Lusia nie gryzie" :diabloti:

Posted

A moja Łucja biedna poszła na wygnanie... Nie mogła się zdecydować z tą cieczką - w te czy wewte. Niby miała, niby nie miała... W końcu Gjalpon zdecydował za nią, że jednak ma. No i się zaczęło - parówa tonęła w potokach śliny, obleśny tybetan łapskiem ją sobie pod brzuch usiłował podsunąć celach jednoznacznie zdrożnych. Oczywiście nic mu z tego nie wychodziło, więc z frustracji poszedł nasikać Majusce w pokoju. No z tą Majuską to też...siedzi na tymczasie i nic, zero telefonów, nikt się nie interesuje, żadnego odzewu z ogłoszeń. Jakiś jeden Buba zadzwonił, ma w tygodniu wpaść sobie obejrzeć, zobaczymy czy co z tego będzie...
No a Łucję to musieliśmy wywieźć do Pani Matki i siedzą sobie tam teraz dwie biedne i od netu w dodatku odcięte, bo im coś tam przerabiają. A Łucją się interesował taki pokurcz łaciaty od sąsiadów, więc może jednak faktycznie coś jest na rzeczy z tą cieczką. No a ja mam syndrom pustego gniazda - szczeniaczek wydany ( chyba), Łucja wyjechana, tylko cztery psy mam na stanie i głupieję przy liczeniu, bo coś mi mało wychodzi.

Posted

Dzika_Figa napisał(a):

a Majusce może zrób kilka ładnych zdjęć na kolanach, to zrobię allegro.


zaczekajcie bo może się ten Buba jednak zdecyduje :diabloti:.

Posted

No właśnie, może. Trzeba dać szansę, nie?
A poza tym to naprawdę - takiego tymczasa każdemu życzyć - nie szczeka, nie brudzi, nie niszczy, nie gryzie, z psami się pięknie dogaduje...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...