Jump to content
Dogomania

Lucia - 8-letnia mała sunia z wielkim sercem. MA DOM !!!


Recommended Posts

  • Replies 4.8k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Chciałam zauważyć, że Łucja została zamknięta sam na sam z mięsem w magazynku właśnie 10go...
Teraz rozumiem, czemu go nie zjadła... czekała spokojnie na tort i gości z okrzykiem NIESPODZIANKA!!!
Biedna sucz, jak bardzo się musiała starać, żeby nie pożreć tego mięsa i nie zepsuć zabawy... ;)

Posted

Florentynka napisał(a):
Ale dałam w doopę!!!
Tydzień temu uświadomiłam sobie, że 10 maja przypada nasza rocznica adopcyjna. I tak się zbierałam, żeby ją jakoś uroczyście obejść I ZAPOMNIAŁAM :shake:


to ja też dałam w doopę. Karygodne wręcz aby nie pamiętać takich ważnych chwil, ale mi wstyd....Mam nadzieję, że Łucja wybaczy.

Posted

Mamy taki chytry plan, żeby sobie uciec od naszych psów na weekend ( i trochę po i przed). Tradycyjnie Pani Matka zostanie z kundliszczami.
I proszę wszystkich o trzymanie kciuków, żeby Łucja była uprzejma zaczekać z cieczką aż wrócimy. Ona się zaczyna trochę podejrzanie zachowywać, a jak będzie mieć tą cieczkę teraz, to matka ani chybi udusi najpierw moje psiny, a potem mnie...

Posted

O kurcze, weekend bez psów???? ;)
Ja uciekam na cały przyszły tydzień i tradycyjnie już mi trochę smutno...

Trzymam kciuki za cieczkę Łucji - a raczej jej brak ;)

Posted

[quote name='Becia66']okładaj lodem ,,to'' miejsce to się trochę opóżni. :diabloti:
Sadystyczna ciocia Becia chce parówie genitalia zahibernować... może całą parówę? Wsadzę do zamrażarki, wrócę za te parę dni i wyciągnę hipopotama...

Posted

Wróciłam do moich piesków. Zdążyłam się za nimi stęsknić. Łucja wytrzymała z cieczką, chociaż coś na rzeczy jest. Gjalpo się nią niby nie interesuje, za to Balbina...
Czy ja zawsze muszę trafiać na amoralne psy?

Posted

a tam niemoralne...
mój bezjajeczny Rudolf próbuje współżyć ze swoja poduszeczką... , to się nazywa miłość
i dowód na to ,ze seks jest w głowie a nie gdzie indziej:diabloti:

Posted

Biedna Łucja padła ofiarą własnego łakomstwa. Zeżarła dziś śniadanie Gjalpa, bo Gjalpo grymasi ostatnio. Dorwały się do jego miski razem z Kangurem i wmłóciły wszystko co zostawił. A jak dużo zostawił to się zorientowałam dopiero, jak mi Łucja tym wszystkim puściła pawia na parapet. Wyjechała z niej mielona cielęcinka z buraczkami, pokonując trasę parapet - kaloryfer - podłoga. Posprzątałam. I poszłam robić obiad. Jak już zrobiłam, to zawołałam Adama, który coś tam dłubał w ogrodzie i wchodząc do domu odkrył kolejnego pawia, tym razem na środku podłogi. A potem parówa leżała sobie w pracowni. Na chwilę ją tam zostawiłam z Dorotą i poszłam na górę, i dobiegły mnie straszne wrzaski. Na szczęście Dorocie udało się wymanewrować Łucję z pracowni zanim puściła pawia na rozłożony na podłodze obraz o treści religijnej...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...