Majaa Posted April 30, 2009 Posted April 30, 2009 Transport do Wrocławia na ten tydzień mi wypadł kompletnie :placz:, bo ludzie, którzy mieli jechać w piątek po południu musieli pojechać dzisiaj rano :angryy::angryy::angryy: Decyzję o DT u mnie podtrzymuję przynajmniej na czas dalszego wyjazdu do Wrocławia. Mam tylko nadzieję, że sunia nie zje szczeniora, którego mam na DT, a który również miał jechać jutro do Wrocławia Nikita. napisał(a):To co, mam namawiać męża na weekendowy wypad do Kazimierza? :cool3: Możesz zacząć negocjacje, ale wszystko dogadamy wieczorem, ok? Mój wyjazd jest uzależniony od mojego męża, znajomych i ........ pogody, bo teoretycznie większość towarzystwa motorami ma jechać. Oczywiście, jeśli zdecydujecie się suczkę wysłać do mnie :oops: Quote
Nikita. Posted April 30, 2009 Posted April 30, 2009 My mieliśmy wyskoczyć na weekend na Mazury, ale równie dobrze możemy zrobić sobie wycieczkę do Kazimierza. Właśnie opowiadam mężowi jak dawno tam nie byliśmy :cool3: W takim razie czekam na informację. Pewnie będę jechała z synkiem, przy suńce, która podobno może ugryźć przydałby się nam transporter na wszelki wypadek. Czy ktoś z okolic Otwocka, Celestynowa, Warszawy mógłby takiego użyczyć? Quote
anciaahk Posted April 30, 2009 Posted April 30, 2009 Maja, siła wyższa. Tak czy inaczej sunię odbiera Wanda chyba we wtorek i nadal szukamy transportu tak? Czy ten inny hotelik ewentualnie został sprawdzony czy ma wolne miejsca. Quote
Majaa Posted April 30, 2009 Posted April 30, 2009 Aż głupio mi pisać o tym:oops:. Na razie muszę wstrzymać odbiór spanielki i naprawdę nie jest to moje „widzimisię”, tylko zobaczcie same http://www.dogomania.pl/forum/12220084-post193.html mam nowy nabytek ................ O mały włos nie rozjechałam tego maleństwa w środku lasu:placz::placz::placz:. Co prawda nie jest wykluczone, że to maleństwo pojedzie na DT do Krakowa w niedzielę, ale to jeszcze nic pewnego. Suczkę wezmę na pewno, jeśli tylko zwolni się miejsce – tak, żeby razem z moją inną tymczasowiczką Ziutencją do Wrocławia pojechała. Muszę to dograć jednak! Myślę, myślę, myślę ................... i na razie nic nie wymyślę:shake:, bo cały czas widzę, jak to maleństwo wyskakuje na drogę :-o! Sytuacja miała miejsce max 3 godziny temu Quote
Asia & Ginger Posted April 30, 2009 Posted April 30, 2009 Cóż zrobić, maluch ma szczęście, że trafił na Ciebie, kto inny jeszcze by przyśpieszył. :shake: anciaahk napisał(a):Tak czy inaczej sunię odbiera Wanda chyba we wtorek i nadal szukamy transportu tak? Czy ten inny hotelik ewentualnie został sprawdzony czy ma wolne miejsca. Hotelik jeszcze nie sprawdzony. :shake: Ja dzisiaj nie miałam neta cały dzień, dopiero odzyskałam. Skontaktuję się dzisiaj z Andzią69 i Fidaoo, tak jak poleciła mi Majaa, może one będą miały jakieś wolne miejsca. :roll: Quote
Majaa Posted April 30, 2009 Posted April 30, 2009 Asia & Ginger napisał(a):Hotelik jeszcze nie sprawdzony. :shake: Ja dzisiaj nie miałam neta cały dzień, dopiero odzyskałam. Skontaktuję się dzisiaj z Andzią69 i Fidaoo, tak jak poleciła mi Majaa, może one będą miały jakieś wolne miejsca. :roll: Poczekaj! Już dzwonię do Andzi69 Wywiem się wszystkiego ! Bo wówczas może realne by było spotkanie w Kazimierzu :cool3: Asia & Ginger już wszystko mniej więcej wie Jak coś, to dzwońcie do mnie, bo z netu raczej rzadko będę korzystać w najbliższych dniach. Tel adopcyjny dla Starachowic jest aktualnie przekierowany na mnie 660440525 Quote
andzia69 Posted April 30, 2009 Posted April 30, 2009 Odzyskałam głos więc mogę pisać;) U nas w Kielcach jest tylko jeden hotelik, który nam od czasu do czasu przetrzymywał psy....ale...to nie jest typ ludzi "pracujących" z psami:shake: owszem - dadzą jesć, przytulą, pogadają, wyprowadzą...ale to wszystko... Pan Marek z hoteliku, o którym piszecie ma pewne doświadczenie w pracy z psami - bierze "nasze" asty:p tyle tylko, że to cholernie daleko.... podałam Majii namiary na dziewczynę, która oferowała pomoc jeśli chodzi o dt - może uda się z nią skontaktować Quote
Majaa Posted April 30, 2009 Posted April 30, 2009 andzia69 napisał(a):Odzyskałam głos więc mogę pisać;) U nas w Kielcach jest tylko jeden hotelik, który nam od czasu do czasu przetrzymywał psy....ale...to nie jest typ ludzi "pracujących" z psami:shake: owszem - dadzą jesć, przytulą, pogadają, wyprowadzą...ale to wszystko... Pan Marek z hoteliku, o którym piszecie ma pewne doświadczenie w pracy z psami - bierze "nasze" asty:p tyle tylko, że to cholernie daleko.... Andzia Witamy wśród niezbanowanych znów :multi: Jestem w kontakcie z Asia & Ginger Mam nadzieję, żeuda się nam to pozgrywać wszystko ! Quote
wanda szostek Posted May 4, 2009 Author Posted May 4, 2009 No więc jakie decyzje w sprawie suni? Ponieważ nic jeszcze nie wiadomo to transportu nie załatwiałam. Quote
Nikita. Posted May 4, 2009 Posted May 4, 2009 admirabilis6 napisał(a):A kto ma podjac tutaj decyzje? Dobre pytanie ;) Dokąd w końcu sunia ma trafić? Quote
anciaahk Posted May 4, 2009 Posted May 4, 2009 Asia z Mają miały coś ustalić, spotkać się w Kazimierzu. Coś w niedzielę miało się wyjaśnić. I cisza. Wanda jak widać nic nie wie i czeka na decyzję. A czas ucieka :-(. Quote
Nikita. Posted May 4, 2009 Posted May 4, 2009 Z Mają w Kazimierzu to miałam się spotkać chyba ja, żeby przekazać sunię, nie wiem czy Asia również? Przeczytałam jednak że p. Wanda ma zabrać sunię dopiero we wtorek więc nie było po co się spotykać. Najpierw miał być hotelik w Zgorzelcu, potem dt u Mai, ale z powodu nowego lokatora odwołany, później kolejne posty, że może tu, a może gdzie indziej. Przyznam że się pogubiłam! Czy na sunię wciąż czeka miejsce w hoteliku? Dlaczego szukamy innych miejsc? Kto podejmuje decyzję. Widać że jak się sunią zajmują wszyscy to tak naprawdę nie zajmuje się nikt :shake: Nikt nic nie wie i każdy czeka na krok tej drugiej strony. Jeśli ktoś może to proszę żeby napisał jakieś konkrety żeby wiadomo było na czym stoimy. Quote
wanda szostek Posted May 5, 2009 Author Posted May 5, 2009 Padł net i dopiero podłączyli. Rozmawiałam z anciaahk i ustaliłyśmy : Zgorzelec jest za daleko w razie czego to jak z powrotem psa wieźć. Kto przejąłby opiekę tam nad psem. Dobry hotel ale ta odległość i kontakt utrudniony. Anciaahk zaklepała miejsce w Brodnicy (tam też podobno z psami pracują) i odległość podobno 150 km. W tej chwili szukam pomocy transportowej wśród znajomych i planuję dzisiaj sunię zabrać do Siedlec i zaliczyć pierwszą wizytę u weterynarza. Przy tej okazji trzeba będzie zakupić jej szelki czy obrożę? Na pewno też smycz i kaganiec, bo jak sunia gryzie a nawet bez tego pies w kagańcu musi umieć chodzić. Jutro sunia pojedzie ze mną na działkę. Przyjrzę się jej dokładnie pod kątem zarówno wychowawczym jak i zdrowotnym. W oczekiwaniu na miejsce w Brodnicy spróbuję załatwić wszelkie problemy weterynaryjne jak i to co zdążę i uda mi się wychowawczo. Nie ma co dłużej czekać, bo jeszcze czegoś się doczekamy i będzie większy kłopot. Dzwoniłam już w sprawie suni i zapowiedziałam, że organizuję po nią przyjazd. Aniu wielkie dzięki za przejęcie opieki nad wątkiem i pomoc. Ja będę tylko z doskoku, ale postaram się informacje przekazywać jak najczęściej, ale w miarę moich możliwości. Jeżeli macie jakieś uwagi to czekam. Quote
Asia & Ginger Posted May 5, 2009 Posted May 5, 2009 Ja dzwoniłam do dwóch hoteli, na które namiary podała mi Majaa. W pierwszym pan powiedział, że mam zadzwonić dopiero jutro, bo musi pomyśleć ile za miesiąc by wział za bezdomniaka. W drugim pani bierze 20 zł/doba, ale że na cały miesiąc, to wtedy 15 zł/doba, czyli wyszłoby 450 zł/miesiąc. Ten hotel znajduje się pod Radomiem (ok. 180 km od Łukowa). A ten hotel, który zaklepała Anciaahk ile wyjdzie miesięcznie? I gdzie jest ta Brodnica? Quote
anciaahk Posted May 5, 2009 Posted May 5, 2009 Ten hotelik kosztuje 13 zł, ktoś w tym wątku ten hotel polecił, więc zarezerwowałam. Sunia jest 5 w kolejce ale 2 pieski są niepewne, więc 3. Oto link: http://www.dogomania.pl/forum/f937/hotel-dla-psow-brodnica-woj-kuj-pom-niesiemy-pomoc-dogomaniackim-psiakom-126059/ Oczywiście jeśli inne hotele są lepsze i szybciej i bliżej - to nie ma się nad czym zastanawiać. Nie możemy suni zostawić na głowie Wandy, ona i tak ma wystarczająco dużo psiaków i to z różnymi problemami. Brodnica jest 170 km od Warszawy. Można też zarezerwować u Murki. Quote
wanda szostek Posted May 5, 2009 Author Posted May 5, 2009 Sunia już jest u mnie. Jestem padnięta. Podróż była koszmarna. Niestety mężowi wypadł pogrzeb w rodzinie więc po mnie nie może jutro przyjechać. Umówiłam się więc na jutro z dzisiejszym kierowcą. Za paliwo dzisiejsze i jutrzejsze policzył 40 zł Jesteśmy też po wizycie u weta. Sunia waży około 8,5 kg. Jest bardzo chuda i ma kłopoty ze skórą. Sypie się jak łupież. Stan uszu nie jest zły jak wet określił (trochę zaczerwienione) natomiast na wierzchu uszu grube grudki złuszczonej skóry. Plan działania według weta to po pierwsze i najważniejsze odrobaczenie - dostała pratel. Potem może jeszcze powtórka. Konieczne kąpiele suni w szamponie odgrzybiającym i odkażającym - najlepiej w Hexodermie W dalszej kolejności zaszczepienie przeciw wściekliźnie. Sunia musi przybyc na wadze i dopiero najwcześniej za miesiąc może być sterylka. Przez ten okres oczekiwania postaram się z sunią popracować. W pierwszej kolejności nauka chodzenia na smyczy, bez skakania i wyrywania się na różne strony Popracujemy nad wzajemnym układem Potem regularne spacerki na smyczy i nauka czystości w domu oraz nauczenie, że kaganiec nie gryzie a może być nawet smakowity Zdjęć jak na ten czas nie da się zrobić Jeszcze informacja na wesoło. Zanim zmieniłam buty to sunia zdążyła wpaść do kuchni i gwizdnąć mi kawałek szynki. Na kolację i śniadanie dla mnie został chleb i masło roślinne a tu kiszki marsza grają. Quote
admirabilis6 Posted May 5, 2009 Posted May 5, 2009 Wanda, jestes wspaniala :loveu: I ta szynka :lol: Czyli pierwszy miesiac sucz jest u Ciebie i pieniadze z deklaracji powinny pokryc koszty DT. Czy jest inny plan? Quote
anciaahk Posted May 5, 2009 Posted May 5, 2009 Jesteś niesamowita. A jak się zachowuje? Żywa, wesoła, agresywna? Czekamy na numer konta. Quote
wanda szostek Posted May 5, 2009 Author Posted May 5, 2009 Musiałyście poczekać na odpowiedź, bo ja właśnie prałam zasikany dywan. Sunia skacze po wszystkim. Teraz stygnie już ugotowana dla niej kolacja. Wprawdzie kupiłam puszkę, ale zdecydowałam się ugotować warzywa i z puszką wymieszać. Jest chyba potwornie głodna bo aż cała się trzęsie i piszczy w oczekiwaniu aż to papu dostatecznie wystygnie. Oprzytomniałam już, że to nie moje jakieś brzdyle tylko sunia huragan i rozrabiaka. Pokoje pozamykane, kuchnia i łazienka też a sunia czeka na jedzenie w przedpokoju. Tu jest terakota i łatwiej sprzątnąć. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.