Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 984
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

wanda szostek napisał(a):
To bardzo ważne i bardzo dziękuję

staram sie ;)

Niestety czasem adopcje sa baaardzo nieudane.... tego niestety czasem przewidziec sie nie da...

Posted

Czy w razie czego byłby możliwy transport do Tarnobrzega lub w okolice?
Prawdopodobnie będzie tymczas w mieszkaniu, chłopak poinformowany o wszelkich ewentualnościach i zachowaniach psa z takiego miejsca.
Chętny do pomocy, wrażliwy na krzywdę dzisiaj porozmawia z ojcem, jak się nie uda będę szukać dalej. Jest choć mała nadzieja...

Posted

_ChiQuiTa_ napisał(a):
Czy w razie czego byłby możliwy transport do Tarnobrzega lub w okolice?
Prawdopodobnie będzie tymczas w mieszkaniu, chłopak poinformowany o wszelkich ewentualnościach i zachowaniach psa z takiego miejsca.
Chętny do pomocy, wrażliwy na krzywdę dzisiaj porozmawia z ojcem, jak się nie uda będę szukać dalej. Jest choć mała nadzieja...

Mogę pokryć koszt, na pewno częściowo, a może i w całości.

Trzymam kciuki.

Posted

anciaahk napisał(a):
Mogę pokryć koszt, na pewno częściowo, a może i w całości.

Trzymam kciuki.


To super,
Przeglądając wątek widzialam że któraś z ciotek zadeklarowała się o podwiezienie małej do 150 km... jak znalazłam dobrą miejscowość to do nas jest ok 171... Ale mogłabym w razie czego podjechać do Annopola tylko jak zmotam kasę na bilet dla siebie i psa.
Ale jak będzie DT na 100% będziemy myśleć...

Posted

_ChiQuiTa_ napisał(a):
To super,
Przeglądając wątek widzialam że któraś z ciotek zadeklarowała się o podwiezienie małej do 150 km... jak znalazłam dobrą miejscowość to do nas jest ok 171... Ale mogłabym w razie czego podjechać do Annopola tylko jak zmotam kasę na bilet dla siebie i psa.
Ale jak będzie DT na 100% będziemy myśleć...

Ok to jak coś to na bilecik Ci wyślę. Oby tylko DT był na 100% i odpowiedzialny i świadomy.

Posted

anciaahk napisał(a):
Ok to jak coś to na bilecik Ci wyślę. Oby tylko DT był na 100% i odpowiedzialny i świadomy.


Dzięki :)
O 22 mam spodziewać się telefonu z DT... także proszę wtedy spodziewać się wiadomości. Trzymajcie kciuki... bo ja już się tej wiadomości doczekać nie mogę choć trochę się boje.

Posted

Przeprasza za offa :oops:

Bardzo proszę wszystkich o oddanie głosu na Stowarzyszenie Obrona Zwierząt z Jędrzejowa w ankiecie Krakvetu - wygrałyśmy ankietę Dogo i teraz serdecznie proszę o wsparcie nas na Krakvecie.

Pierwszy raz bierzemy udział w głosowaniu, pokrótce powiem, że działamy tu fizycznie w trzy osoby, mając pod swoja opieką 30 psów, dodatkowo opór urzędniczej materii, żadnych dotacji oraz ogólną niechęć dla naszych działań ze strony mieszkańców. Jesteśmy zdane tylko na własną przedsiębiorczość ...

Bardzo proszę o głosiki:
Forum o psach i kotach


Z góry dziękujemy ;-)

Posted

Sluchajcie, jesli mamy szukac platnego tymczasu, to potrzebujemy kilku deklaracji, nawet po 5-10 zl.

Wandziu, umiesc proszé w pierwszym poscie dotychczasowe deklaracje (wg kolejnosci ofert):

Asia&Ginger (ze skarpety forum spanielowego): karma
emilia2280: 100zl/m-c
Anciaahk: 50zl/ m-c

Razem: 150zl i karma

Porozsylajcie wátek znajomym, moze ktos sié zlituje.

Posted

_ChiQuiTa_ napisał(a):
Jednak nic dobrego nie wyszło:(
Szukamy dalej..


I nie przejmuj się. To jest pies z dużymi problemami. Trzeba wiedzieć czego można się spodziewać. Nie można go wysyłać w Świat w nieznane na zasadzie próby, bo co jak próba się nie uda. U niej musi być ktoś cały czas w domu, bo dom rozbierze. Sikanie to też jest problem. Spotkałam w poniedziałek koleżankę, która wzięła sobie bokserka. Piesek ma już 7 miesięcy, leje gdzie popadnie, niszczy. Wymieniła już podłogę bo po pęczniała. Musi wyrzucić i kupić nową wersalkę, bo pogryziona i śmierdzi sikami. Kobieta ma horror. Pracuje, opłaca sąsiadkę, żeby tego drania często wyprowadzała.
Mówi, że kocha go bardzo, ale przeliczyła się z siłami. Poza tym mieszka sama a więc cały ciężar na niej spoczywa.
Tego chłopca rodzice by po dobie razem z sunią wywalili. I co by zrobił z sunią?
Tu potrzebna wielka rozwaga. Przecież chcemy suni pomóc a nie pozbyć się jej. Sunia jeżeli gdziekolwiek by jechała to musi jechać po sterylce. Nie jest wprawdzie rasowa i do wzorca jej bardzo daleko, ale dla rozmnażacza to żadna przeszkoda.

Posted

_ChiQuiTa_ napisał(a):
Przeglądając wątek widzialam że któraś z ciotek zadeklarowała się o podwiezienie małej do 150 km... jak znalazłam dobrą miejscowość to do nas jest ok 171... Ale mogłabym w razie czego podjechać

To ja ;) Nadal podtrzymuję propozycję transportu, jak zrobi się 150 km, to i 170 też da radę, oby się tylko odpowiedzialny domek znalazł!!!

Posted

_ChiQuiTa_ napisał(a):
Doskonale rozumiem co to pies z problemami. Jednego drania już musiałam poskramiać, tez miałam rozebrana podłogę na części pierwsze, zasikaną i pogryzioną kanapę, karnisz trzyma się na 2 drutach,a po domu walają się kawałki gąbki z zagłówka.
Podjęłam się znalezienia suni tu tymczasu i jeśli ten co mam teraz na oku się zgodzi to myślę, może tam trafić.
Nie do mieszkania, na podwórko do budy jak na razie. Myślę, że dla niej to najlepsze rozwiązanie w takiej sytuacji. Sterylka owszem tak. Sunię trzeba stamtąd jak najszybciej zabrać, jak ja znajdę coś tu u siebie tu także może przejsc streylkę. Nie wypuściłabym jej do kogokolwiek.
Narazie nie mam odpowiedzi na 100%, będzie zapewne za kilka dni.


wow, Chiq, skád u Ciebie takie zamilowanie do tej suczeczki? jestem pod wrazeniem Twojej determinacji w znalezieniu jej dt.

Posted

wanda szostek napisał(a):
I nie przejmuj się. To jest pies z dużymi problemami. Trzeba wiedzieć czego można się spodziewać. Nie można go wysyłać w Świat w nieznane na zasadzie próby, bo co jak próba się nie uda. U niej musi być ktoś cały czas w domu, bo dom rozbierze. Sikanie to też jest problem. Spotkałam w poniedziałek koleżankę, która wzięła sobie bokserka. Piesek ma już 7 miesięcy, leje gdzie popadnie, niszczy. Wymieniła już podłogę bo po pęczniała. Musi wyrzucić i kupić nową wersalkę, bo pogryziona i śmierdzi sikami. Kobieta ma horror. Pracuje, opłaca sąsiadkę, żeby tego drania często wyprowadzała.
Mówi, że kocha go bardzo, ale przeliczyła się z siłami. Poza tym mieszka sama a więc cały ciężar na niej spoczywa.
Tego chłopca rodzice by po dobie razem z sunią wywalili. I co by zrobił z sunią?
Tu potrzebna wielka rozwaga. Przecież chcemy suni pomóc a nie pozbyć się jej. Sunia jeżeli gdziekolwiek by jechała to musi jechać po sterylce. Nie jest wprawdzie rasowa i do wzorca jej bardzo daleko, ale dla rozmnażacza to żadna przeszkoda.



Aha, Wando doskonale rozumiem Twoje obawy. Nie szukam tu nic dla niej na siłę, żeby tylko było. Dokładnie przedstawiam ludziom sytuację i wszelkie ewentualności. Chłopak który chciał ją wziąć do domu po rozmowie stwierdził, ze woli nie ryzykować. Dlatego staram się ludzi przygotować, ostrzec czy jak wolisz przed tym jakie "kochany piesio czasem stwarza problemy".

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...