Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Ja tam nie puszczam ze smyczy-duża lubi sobie wtedy poszczekać a mała jeszcze głupia i ciagnie ją w stronę śmietnika. Ale wczoraj puściłam dużą i wcale nie po to aby mogła się pobawić. Byłam zmęczona po całym dniu roboty (w niedzielę!), wyszłam z psami i pod blokiem były moje ulubione pańcie z suczkami atakującymi moją zasmyczoną i w kagańcu. Jak zwykle suki ruszyły do ataku, pańcie zadowolone bo psinki takie odważne (a wiedzą, że ja swojej nie puszczam) i myślały że jak zwykle bezkarnie ich suki będą szczekać a ja będę swoją wyciszać i kombinować....Stwierdziłam a ch. i odpięłam smycz....Suki sp. aż miło a moja się przebiegła. Kagańca nie zdjęłam bo jedna z nich miałaby już dziurę w tyłku. Przerażenie na twarzach pańć bezcenne. Powiedziałam, że następnym razem zdejmę kaganiec.

  • Replies 54
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Badmasi!:loveu::evil_lol::evil_lol:
Tylko przykład brać!:lol: A ja głupia zawsze "uciekam" w drugą stronę!
Działam tak,bo potem zawsze jest na dużego,ale warto spróbować:evil_lol:

Posted

Fakt, może się to źle skończyć dla mojego psa. Robi on to jednak bardzo rzadko i coraz rzadziej i chyba tylko do jednego ONka (przynajmniej raz przy mnie tak zrobił) przed reszta zwyczajnie ucieka. Do tego stopnia, że jak słyszy nawet szczekanie niektorych psów to po prostu ogon pod siebie i pod klatkę biegusiem i czeka na pańcie. Mama uczy go, że nie warto czegoś takiego robić i jest coraz lepiej...

Posted

Ja choć sama mam małego psa (mój akurat strachliwy, ale raczej panicznie niż groźnie, nie warczy ani nie szczeka na inne psy, jedynie ogon pod siebie i spier....jeśli nie jest na smyczy)to jestem zdania, że własnie właściciele małych psów są bardziej pobłażliwi dla swoich futer....nie twierdzę jednak, że tylko ci.
No to i przykładzik.
Czasem wyprowadzam Onka znajomych, podczas ich nieobecności.
I na naszej stałej trasie, prawie zawsze spotykamy wrednego małego ujadacza, właściciela nigdy nie widziałam. Onek jest zacięty do wszystkich psów tak tez kaganiec i smycz obowiązkowo, ale ostatnio zaczęłam kaganiec mu ściągać... mały ujadacz jak tylko widzi jakiegos psa to podlatuje, warczy szczego, i rzuca się na tylne lapy psa, ja mam problem bo nie dość, że musze jakoś utrzymać wściekłego ONa to jeszcze ratować przed jego kagańcem małego samobójcę. A w statnim czasie powiedziałam sobie dość, kiedy widze tego małego wredziola, ściągam Onowi kaganiec i niech się dzieje co chce. Psa oczywiście dalej przy nodzę trzymam i przyspieszam kroku żeby jak najszybciej minąc to miejsce, ale mam dośc urzerania się z małą paskudą, uznałam że jak może w końcu go kiedyś któryś złapie to mu się odechce, albo pan zacznie go mpilnować:mad:

Posted

Patikujek!
Czyli znasz życie z obu stron sporu:evil_lol: Każdy powinien choć raz dowiedzieć się praktycznie jak to jest;)
Chciałabym doczekać czasów,że każdy właściciel psa- i dużego i małego,zrozumie tą drugą stronę i spacery nie będą udręką dla niektórych!
Ale do tego potrzeba chyba empatii- wystarczy przykład z windą- ile razy zetknęłam się z tym,że jeden na drugiego nie poczeka,choć słyszy,że ktoś wchodzi do bloku:mad:I jedzie taki egoista na X na dodatek!

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...