Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

tak po cieczce:)))byla do krycia jakies 2 tyg. temu-i chyba sie ewka na mnie obrazila, bo jej napisalam co o tym mysle-tzn. ze jak serio chcesz kryc to pokryjesz, a takie gadanie,ze dziecko czy konie...bzdura jak dla mnie!no ale coz

  • Replies 553
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

wiesz, ale tam było jeszcze jedno ale - ona wysłała pytanie o możliwość krycia mailem - ja akurat przez tydzien byłam bez netu, a Gocha (właścicielka Diuka) - była w szpitalu. W efekcie ten mail przeczytałam w dniu kiedy suka najprawdopodobniej była do krycia... No i oni nie mieli już za bardzo jak przyjechac. Inna rzecz, ze gdyby im zależało bardziej - to by zadzwonili, bo wiadomo, że z mailami różnie bywa i czasami sa czytane z opoznieniem, albo w ogole gdzieś w próżni znikaja...
Czekam na zeszłoroczna stawkę. I ciekawa jestem jak Ci sie nasz Makaron spodoba :D

Posted

aaa dzięki - sprobuj, a jak nie, bede musiała się odezwac do właścieli i hodowców Ateny, to mi w katalogu sprawdza. Ja wtedy byłam w Anglii, więc nie wiedziałam, że oni byli w zeszłorocznym Wilnie.
W sumie nie za dużo - tylko pytanie jeszcze jakie....

Posted

Pewnie spodoba, bo ja sie na foxach nie znam:)))wiec wiesz:))jak tylko piesek czysty i taki zywotny jak to terierki maja to mi sie podoba:)))
Nie, ja z nia wczesniej rozmawialam i bylo milion wymowek, ktore dla mnie nie istnieja, wiec jej napisalam co o tym mysle, no to sie obrazila-ale co tam. To by bylo krycie w Polsce, wiec bezprzesady-pociagi sa itp.
ale co tam-jej suka-jak nie chce szczenek to trudno, bo psiak ma wyjechac tak?ja tam na krycie sie umawiam przez telefon-chyba,ze jade gdzies daleko poza granice naszego kraju to wtedy mi latwiej napisac niz te 2 szare komorki wysilac na rozmowe w obcym jezyku:))))

Posted

Mam niedyskretne pytanie - dostałam wczoraj z ichniego klubu terriera takie zasady odnośnie zdobywania championatu Litwy...

“Champion of Lithuania” – LTU CH – is awarded to dogs:

-having not less than three LTU CAC titles (one of them should be awarded in international or club’s breeds exhibition), given by two different judges
(czy ja dobrze rozumiem, ze w tym wypadku nie potrzeba roku miedzy pierwszym a ostatnim CACem?)
-having not less than five LTU CAC titles given by three different judges. The interval between the first and the last LTU CAC titles should be not less than one year. In order to get the title there must be at least two generations marked in a dog’s origin documents. LTU JCH title corresponds to one LTU CAC title, years are calculated from the last date of receiving the JW title. The IPO B course training test is obligatory for the representatives of the LCS Council confirmed breeds. The exam date is not important.

Posted

nie...z tego co wiem potrzeba odstepu 1 roku i 1 dzien, chyba,ze...
zaczelas np. w wilnie i konczysz w wilnie,mimo,ze wystawka jest kilka dni wczesniej:))))czyli mozesz skonczyc na tej wystawce na ktorej zaczelas-dlatego jade w tym roku tez:)))

Posted

[quote name='orsini']Pewnie spodoba, bo ja sie na foxach nie znam:)))wiec wiesz:))jak tylko piesek czysty i taki zywotny jak to terierki maja to mi sie podoba:)))
Nie, ja z nia wczesniej rozmawialam i bylo milion wymowek, ktore dla mnie nie istnieja, wiec jej napisalam co o tym mysle, no to sie obrazila-ale co tam. To by bylo krycie w Polsce, wiec bezprzesady-pociagi sa itp.
ale co tam-jej suka-jak nie chce szczenek to trudno, bo psiak ma wyjechac tak?ja tam na krycie sie umawiam przez telefon-chyba,ze jade gdzies daleko poza granice naszego kraju to wtedy mi latwiej napisac niz te 2 szare komorki wysilac na rozmowe w obcym jezyku:))))
Ale znasz się na sznaucerach, a to w sumie nie jest tak daleko, najlepszy dowód, że w Stanach są w tej samej grupie 8)
A co do krycia - to chyba myslimy podobnie...
Wiesz Diuk jest w Polsce, bo zaczeło sie od tego, że Gośka chciała kryć Esterke jego dziadkiem we Włoszech. Jej bardzo zależało na tej linii. No, ale to strasznie daleko i drogo było... a ja wtedy siedziałam za granica i nie mogłam pojechać z Esterka, a Gocha nie miała jak zostawić psów, pracy, no i Danki, która się opiekuje... I tak zaczeły sie rozmowy z Anglikiem o ściagnięciu psa. Miałyśmy szczęście - Diuk miał jechac do Anglii, a pojechał do Gochy :D
Nie, Diuk już się najeżdził, po kryciu Olby był pare miesiecy w Belgii, a teraz to już tylko na wystawy jeszcze trochę pojezdzi, a w Polsce jest na zawsze! Więc jest pod ręką. Bo najbliżej angielskie foksy sa jeszcze w Niemczech, ale Travelli żadnych nowych tam nie ma, no i w Rosji sa jeszcze.
A co do Rolki - to byłby bardzo bliski imbred. Tzn Olba jest mocno poimbredowana na Travelle, te same, ktore ma Diuk w sobie.

Posted

aaaa no to ona pewnie nastepnym razem ja pokryje...bo mi mowila,ze pies wraca na wiosne gdzies tam.
Super,ze psiak zostaje!!!i super , ze go zobacze!!!
Foxy sa fajne...tylko ten charakter:))))tzn. to,ze one miedzy soba sie tak zra,jak jest wiecej niz 1:((((

Posted

orsini napisał(a):
Fuka jak termin minal...to sie do nich dzwoni i mowi,ze fax byl zepsuty:)))))my tak zrobilismy jak przespalismy 1wszy termin:))i przyjeli nam w 1wszym:)))))
Ha, ha, powinnam była spróbować jak Misię zgłaszałam trzy dni temu :wink: .

Posted

Co do charakteru - to roznie bywa, duzo zalezy od tego jak je poprowadzić. Ale fakt - jest ciężko i jeżeli masz kilka terrierów, to prędzej czy pozniej to się konczy psiarnią niestety...
Ja mam nadzieje, że mi sie uda bez, ale moja pierwsza rasa sa airedale, a one nie maja w sobie tej zazdrości, no i nie potrzebuja ciągle demonstrować swojej pozycji w stadzie. Czego nie można powiedziec o lakleandach, welszach, czy foksach - te wredoty jeżeli już sie dorwą do władzy - lubia to stale podkreślac :-? Mam teraz w domu mieszankę - moja airedalka z lakelandka, do tego Diuk i bywają tez rożne inne foksy lub lakelandy Gośki na gościnnych wystepach i odpukac nic się złego nie dzieje. Ale wiem, ze gdyby to moja lakelandka była szefem w stadzie - mogłoby byc kiepsko, pamietam jaka frajde jej sprawialo dominowanie szczeniakow :evil:

Posted

[quote name='Flaire'][quote name='orsini']Fuka jak termin minal...to sie do nich dzwoni i mowi,ze fax byl zepsuty:)))))my tak zrobilismy jak przespalismy 1wszy termin:))i przyjeli nam w 1wszym:)))))Ha, ha, powinnam była spróbować jak Misię zgłaszałam trzy dni temu :wink: .
Ty jesteś genialna - nie omieszkam, zadzwonie i spytam co z potwierdzeniem, bo wysłałam faks w grudniu i cisza :roll:

Posted

welshe tez???ojjjj a mi sie one tak podobaja!!!:(((a szkoty???
no u Ewki to matka z corka jakby tylko mogly to by sie zjadly:))))a w Bismarquelle to nawet ponoc pod pradem kojce sa:)))
pewna pani spod warszawy jak sie dowiedziala , ze jej 2 foksice zyja razem stwierdzila ze znana u siebie flegma:
no ma dwie...to niedlugo jej zostanie 1:)))))

Posted

[quote name='orsini']welshe tez???ojjjj a mi sie one tak podobaja!!!:(((a szkoty???
no u Ewki to matka z corka jakby tylko mogly to by sie zjadly:))))a w Bismarquelle to nawet ponoc pod pradem kojce sa:)))
pewna pani spod warszawy jak sie dowiedziala , ze jej 2 foksice zyja razem stwierdzila ze znana u siebie flegma:
no ma dwie...to niedlugo jej zostanie 1:)))))
Niestety często tak bywa. Chociaz bym nie demonizowała, bo mimo wszystko to zalezy jednak dużo od właściela i tego jak je poprowadzi. Ale samych bez dozoru bym raczej noie zostawiała, chociaz to naprawde duzo zalezy od konkretnego przypadku. Ja pracowałam w hodowli Saredon - psow było sporo, chociaz nie az tak jak u Bismarcquelle i oczywiście suk było więcej niz samcow, a mieszkały parami. Inna rzecz, że airedale chyba rzeczywiście łagodzą obyczje tych maluchow :D W każdym razie - nie mieliśmy jatek, generalnie suki były przyjazne, jedynie na psy trzeba było uważać - tzn unikać spotkan pomiędzy samcami, ale to normalne.
A co do szkotow - to hmmm niestety z Belgii znany mi jest przypadek kiedy rano własciciel wyniosł martwa suke z kojca... I mam wrażenie, że nie był to odosobniony wypadek... Mysle, że z małych terrierow najłatewiej integrowac ze soba bordery, ale niezależnie od rasy, trzeba uważac i od małego wychowywac sensownie. Bo problem w tym, że niektóre z nich po prostu lubia zadymy i jak się nudza - to potrafia sobie urozmaicic życie w ten sposob. Wiesz, nie ze złości - tylko tak o żeby jakaś akcja była. Dlatego ja zawsze powtarzam, że podstawa jest wybieganie - zmeczony pies śpi i nie wymyśla głupot :D

Posted

Flaire napisał(a):
orsini - to miał być żart! :lol:

Fuka, z Airedalami, jak na pewno wiesz, problem z reguły zaczyna się, gdy masz kilka samców. Ale oczywiście nie zawsze.

Oj wiem coś o tym - u Judith najgłośniejsza kennelowa nienawiść była między Elmo i jego ojcem Martinem. Oni obaj dużo kryli i z jakiegos powodu właściwie olewali welshe i foksy, a do siebie czuli czysta nienawiść. Inna rzecz, ze te foksy i welsze - tzn dorosłe samce, wcale ich nie olewały. Przez tydzien miałam u siebie w mieszkaniu Elmo i Stevena i najpierw żyli w zgodzie, bo Elmo dobrotliwie jak to airedale pozwalał welshowi rządzić, ale w pewnym momencie Steven rozpanoszył sie tak, że Elmo niezdzierżył... Ehhh nie było łatwo ich rozdzielic. Ale suki i welshe, i foksy, i lakelandy, i airedalki - w wiekszosci mogłam integrowac bez żadnych problemow. Zabierałam je na duży wybieg i bawiły sie az miło. Inna rzecz, że one czesto wrednieja na stare lata, a w takich hodowlach takich psow już nie ma - bo trafiaja wcześniej do ludzi na kanape.

Posted

Fuka dzieki:))
to ja juz zostane przy sznaucerkach:))))
wiesz te suki u Ewki jak sa same to jest OK, ale one walcza o nia!nawet wystarczy,ze sie spojrzy na jedna,a jakby poglaskala jedna a nie druga....

Posted

orsini napisał(a):
Fuka dzieki:))
to ja juz zostane przy sznaucerkach:))))
wiesz te suki u Ewki jak sa same to jest OK, ale one walcza o nia!nawet wystarczy,ze sie spojrzy na jedna,a jakby poglaskala jedna a nie druga....

niestey takie zachowania sa mi znane bardzo dobrze... Jak zaczełam pracowac w Anglii - to dwie polroczne foksice, siostry (nomen omen corki Itusa v.d. Bismarcquelle) - postanowiły się we mnie zakochać. Mieszkały razem, z innymi ludzmi było ok, ale kiedy pojawiałam sie ja - rzucały się na siebie i nawet lanie woda nie pomagało.... Zawiść i zazdrość. Na szczescie zaraz potem jedna z nich została sprzedana, a druga w towarzystwie airedala zachowywała sie już normalnie.

Posted

Orsini,
bez przesadyzmu, poza tym pies się upodabnia to stada, w ktorym zyje, więc jezeli marzysz o terrierze - to se spraw, ale zacznij od jednego :D

Posted

No to co, Fuka, dasz znasz DZISIAJ jak kogoś uda Ci się zgłosić? :wink: Tylko nie zgłaszaj ich zbyt wiele, bo mój awtabus mały, a Misi klatkę pewnie pamiętasz :wink: .

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...