esperanza Posted March 26, 2009 Posted March 26, 2009 Jest... bardzo źle. Brandon jest w hoteliku prawie 2 miesiące. Woli załatwiać się w kojcu niż poza. Liczyliśmy, że zaprzyjaźni się z Saba i jamnikiem i będą razem biegać. Niestety Saba go na dzień dobry uszczypnęła, przez co 3 dni nie chciał wychodzi na zewnątrz :-( Kolejnej próby nie było. Na opiekunkę reaguje w miarę pozytywnie, ale postępów nie ma. Boi się innych ludzi. Obawiam się, że w jego przypadku jedynie osoba cierpliwa i mogąca poświęcić mu dużo czasu jest w stanie wyprowadzić go z tego stanu. W hotelu jest 30 psów i nikt nie jest w stanie zajmować się nim tak, jak wymaga tego jego stan psychiczny. Jest młody, a to przemawia na jego korzyść. Jednak to wybitnie lękliwy, by nie powiedzieć dziki, pies. Nie ma perspektyw, by znalazł w takim stanie dom. Quote
Placek Posted March 26, 2009 Posted March 26, 2009 W jakiej miejscowości jest hotelik w którym jest Brendon ? Quote
maja602 Posted March 26, 2009 Posted March 26, 2009 Jeżeli biodro i kłopoty skórne są już przeszłością to trzeba te informację o tych problemach usunąć ze wszystkich ogłoszeń i allegro. Pozostawić jedynie problem psychiczny. Zwiększy to jego szanse na dom. Pod względem urody jest bardzo atrakcyjny. Potrzebuje osoby cierpliwej i delikatnej. Quote
esperanza Posted March 26, 2009 Posted March 26, 2009 Brendon jest za Grodziskiem Mazowieckim w okolicach Jaktorowa. Quote
Placek Posted March 26, 2009 Posted March 26, 2009 Gdyby trzeba go było znowu gdzieś przewozić dajcie nam znać, najlepiej tel., mam bardzo dobrego męża. Czy Brendona świerzb już zaleczony ? I czy on kiedykolwiek mieszkał w jakimś DT czy cały czas w hotelu, bo już się pogubiłam ? Quote
esperanza Posted March 26, 2009 Posted March 26, 2009 Dziękujemy :p Brendon wcześniej mieszkał w schroniskowym kojcu, a teraz hotelowym :-( Nigdy nie był w normalnym, domowym dt :shake: Quote
jayo Posted March 26, 2009 Posted March 26, 2009 Placek napisał(a): Czy Brendona świerzb już zaleczony ? I czy on kiedykolwiek mieszkał w jakimś DT czy cały czas w hotelu, bo już się pogubiłam ? Swierzb juz zaleczony. Biodro tez w porzadku. Tylko psychika polamana okrutnie. Quote
esperanza Posted March 30, 2009 Posted March 30, 2009 Dadzą sobie radę z takim dzikusem? On potrafi kłapnąć ze strachu :-( Quote
jayo Posted April 4, 2009 Posted April 4, 2009 No i mamy przelom !!!! Od kilku dni Brendon wychodzi z kojca bez problemu, zalatwia sie na zewnatrz i bawi chetnie z Saba, ktora juz na niego nie powarkuje :loveu: Chlopak zaczyna sie zachowywac bardziej otwarcie. Jest szansa, ze wyjdzie ze stanow lekowych, ale teraz tym bardziej potrzebuje kogos do towarzystwa. Quote
Koperek Posted April 4, 2009 Posted April 4, 2009 jayo to jest super postęp! A Saba podejrzewam tak reagowała na niego, bo dziwnie się zachowywał i sama się jego reakcji bała. Teraz widocznie już się nieco przyzwyczaiła;) [quote name='esperanza']Dadzą sobie radę z takim dzikusem? On potrafi kłapnąć ze strachu :-( Jeżeli tylko zamieszka od razu w domu, a nie w kojcu lub na dworze to jego kłapanie szybciutko się zniweluje. On nie gryzie z dominacji, tylko ze strachu tak, jak piszesz, więc kwestia tylko poznania ludzi i swojego miejsca przebywania. Quote
jayo Posted April 4, 2009 Posted April 4, 2009 Dzis spedzilam chwile z Brendonem. Jest wciaz nieufny, choc z Saba juz dokazuje. Wlasciwie on dokazuje, a Saba dostojnie sie przemieszcza :evil_lol: Co jest o tyle dziwne, ze jak na podworku byl z nia Dakar, to sama zaczepiala go do zabawy. W tygodniu podjade na troche dluzej poszkolic go i pooswajac z reka ze smakolykami. :roll: Quote
Owieczka Posted April 16, 2009 Author Posted April 16, 2009 Śliczny psiak z niego rośnie :loveu: Quote
beam6 Posted April 28, 2009 Posted April 28, 2009 Owieczka napisał(a):Śliczny psiak z niego rośnie :loveu: Tylko szkoda, że nie ma kto tego podziwiać :shake: Quote
starlet1 Posted May 13, 2009 Posted May 13, 2009 A co z domkiem, który miał przyjąć go przed chorobą? Quote
Owieczka Posted May 15, 2009 Author Posted May 15, 2009 esperanza napisał(a):Domek się wycofał. :roll: Domek sie nie wycofał tylko na miejsce Brendona poszedł inny psiak bo Brendon nie był adopcyjny i nie było wiadomo co dokładnie mu było i ile potrwało by leczenie. :eviltong: Quote
Owieczka Posted May 28, 2009 Author Posted May 28, 2009 maja602 napisał(a):Rozumiem, że Brendon cały czas czeka na dom??? Niestety tak Brendonek cały czas bez domu :shake: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.