Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[quote name='jayo']Napisz co robilas, zeby sie oswoila... Takie wskazowki pozwola oszacowac wymagania, co do domu dla psiakow...
Nie chcę nikogo zniechęcać, a tymbardziej straszyć- nie taki mój zamiar udzielania się w tym wątku. Jednak powiem to szczerze, z głębi rozumu- nie chciałabym przechodzić czegoś podobnego jeszcze raz. Tzn. chodzi mi o okres ok. 6 miesięcy intensywnej socjalizacji, zaczynając od dnia przywiezienia jej do domu. Jest to ogromny wysiłek psychiczny dla człowieka, żeby nie stracić cierpliwości, nie wybuchnąć- ANI RAZU NIE WOLNO POKAZAĆ ZDENERWOWANIA! Psa w tym okresie socjalki określę, jako "coś", czego się za bardzo nie słucha (bo jego reakcje są nie do przewidzenia i obchodzimy się z nim, jakby był nienormalny), tylko postępuje według pewnych, wcześniej ustalonych zasad. Powiem Wam, że nawet niekiedy nie byłam w stanie na nią patrzeć (to, że początkowo nie wolno na psa patrzeć to inna rzecz), bo oprócz tego, że serce mało mi się nie rozerwało na kawałki, kiedy od JEDNEGO! mojego spojrzenia z odległości kilku metrów potrafiła zesikać się pod siebie, to jednocześnie krew mnie zalewała, że ja sie tak cholernie staram, a ona tego nie rozumie. Ale po to mamy rozum i możliwość abstrakcyjnego myślenia, żeby sobie wytłumaczyć pewne rzeczy. Trzeba się nastawić na bardzo wiele dołujących momentów, gdzie niby już jest coraz to lepiej, a na drugi dzień, jakbyśmy się cofnęli dwa kroki do tyłu i dawaj wszystko od nowa.

Jest tylko jedna rzecz, dla której tak bardzo warto poświęcić te kilka miesięcy na intensywne _____ (no właśnie to nawet socjalką nazwać nie mogę- to jest coś więcej) TAK WIELKIEJ MIŁOŚCI I ODDANIA NIE ZNAJDZIECIE W ŻADNYM INNYM PSIE- moja ufa mi do końca i żebym jej krzywdę robiła to nie zobaczę ani kawalątka kiełka dla odstraszenia!

I TO JEST WŁAŚNIE TO! ;)

  • Replies 135
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

maja602 napisał(a):
Dzieciaki CUDNE. Naliczyłam 4 sztuki. Sporo. Do adopcji to chyba za wczesnie. A jaka mamusia? Jest z nimi, czy ktoś podrzucił same dzieci?

Do adopcji, jak najbardziej NA JUŻ! Im wcześniej, tym lepiej. Ino ważne przy takiej adopcji to CIĄGŁY KONTAKT Z CZŁOWIEKIEM, nawet kiedy sobie tego nie życzą:roll:

No tak to już jest...
Oczywiście psy także muszą od nas odpocząć i kilka godzin w dzień trzeba im dać święty spokój i wyjść do drugiego pomieszczenia, żeby przestały wszystkie nasze ruchy obserwować i liczyć słowa ;)

Posted

cholerka... zeby nie ten grzyb !!!!!! jedyne miejsce, gdzie mozna psa wstawic na dzis, i nikt nie bedzie na niego patrzec to lecznica - i nie bedzie wypuszczany do innych psow.
ale doba w lecznicy to 60zl (moze uda sie zbic na 50zl).. przy grzybie - policzmy - dwa tygodnie to minimum, a wlasciwie to mowia, ze i miesiac... Nie da rady, to jest kosmiczna kasa - za jednego to 1500 za sam pobyt bez lekow. Nie wiem czy to ma sens - czy lepiej szukac domu docelowego po prostu..

Posted

jayo napisał(a):
cholerka... zeby nie ten grzyb !!!!!! jedyne miejsce, gdzie mozna psa wstawic na dzis, i nikt nie bedzie na niego patrzec to lecznica - i nie bedzie wypuszczany do innych psow.
ale doba w lecznicy to 60zl (moze uda sie zbic na 50zl).. przy grzybie - policzmy - dwa tygodnie to minimum, a wlasciwie to mowia, ze i miesiac... Nie da rady, to jest kosmiczna kasa - za jednego to 1500 za sam pobyt bez lekow. Nie wiem czy to ma sens - czy lepiej szukac domu docelowego po prostu..

Od siebie powiem, że na te kliniki to kupa kasy pójdzie, a jak w tym czasie na psa nie będzie już czekał DS to gdzie wtedy?? Lepiej skupić się na tymczasach konkretnych (musi być doświadczony- świeży człowiek nie da rady) lub od razu Deesach, które co najmniej nie pogłębią swoim zachowaniem tego wielkiego, psiego lęku (jak się boi to przytulą, jak capnie to odskoczą i zostawią, jak nie będzie chciał pójść na smyczy to wypuszczą luzem na ogród- a to nie o to chodzi).

Posted

Koperek napisał(a):
Od siebie powiem, że na te kliniki to kupa kasy pójdzie, a jak w tym czasie na psa nie będzie już czekał DS to gdzie wtedy?? Lepiej skupić się na tymczasach konkretnych (musi być doświadczony- świeży człowiek nie da rady) lub od razu Deesach, które co najmniej nie pogłębią swoim zachowaniem tego wielkiego, psiego lęku (jak się boi to przytulą, jak capnie to odskoczą i zostawią, jak nie będzie chciał pójść na smyczy to wypuszczą luzem na ogród- a to nie o to chodzi).



Opisz prosze pare takich typowych sytuacji - naprawde nie jestesmy w tym doswidczeni - wiec nam sie tez ta wiedz przyda - jak oswajac dzikusa..

Posted

jayo napisał(a):
Opisz prosze pare takich typowych sytuacji - naprawde nie jestesmy w tym doswidczeni - wiec nam sie tez ta wiedz przyda - jak oswajac dzikusa..


Pewnie nie tylko nam ale i wszystkim którzy tu zagladają i moze maja, mieli lub będą mieć do czynienia z takim strachajłem :-(

a moze ktos przeczyta i bedzie chciał podjąc sie opieki ktoregoś z tych zastraszonych maluchów ... :roll:

Posted

[quote name='jayo']Opisz prosze pare takich typowych sytuacji - naprawde nie jestesmy w tym doswidczeni - wiec nam sie tez ta wiedz przyda - jak oswajac dzikusa..
jayo nie rób ze mnie specjalisty, bo wiem, że u siebie też niezłe egzemplarze masz, bądź przechowujesz ;)

Może, co do wyboru potencjalnych opiekunów na stałe to powiem tak, że mnie z moją wariatką już chcieli z domu wyrzucać, czego jedynym powodem było właśnie nic innego, jak jej zachowanie w początkowym okresie. Ja uzbroiłam się cierpliwością po zęby, ale jak widać po moim przypadku- nie każdy jest tak odporny psychicznie, żeby przestać jak gdyby odczuwać lęk tego psa i dyskomfort i skupić się na konkretnym działaniu. Oczywiście to także nie może prowadzić do przegięcia, że w ogóle nie będziemy zwracać uwagi na psie reakcje tak "cofniętego" psa, bo MUSIMY NA OKRĄGŁO nawiązywać z nim kotakt- czy to wzrokowy, czy dotykowy, ale to później...

Posted

Możemy spróbować zrobić ogłoszenia dla dzikusków. Trzeba jasno napisać o problemach tych psów. Zobaczymy może ktoś się znajdzie, kto sobie z tym będzie chciał i umiał poradzić. Tylko żeby nie zrobić więcej krzywdy niż pożytku. Z drugiej strony tu gdzie są, też nie mają przyszłości.
Czy one mają grzybicę skóry? Czy to jest zdiagnozowane?

Posted

maja602 napisał(a):
Możemy spróbować zrobić ogłoszenia dla dzikusków. Trzeba jasno napisać o problemach tych psów. Zobaczymy może ktoś się znajdzie, kto sobie z tym będzie chciał i umiał poradzić. Tylko żeby nie zrobić więcej krzywdy niż pożytku. Z drugiej strony tu gdzie są, też nie mają przyszłości.
Czy one mają grzybicę skóry? Czy to jest zdiagnozowane?


Brendon miał zmiany grzybicze ale chyba tak naprawdę nikt nie zrobił mu wymazu :shake: Jednak to wyglada na grzyba i po wszystkich specjałach na grzybice u Brendona objawy przeszły. Łyse placki zanikają i zarastaja sierścią.

Boston wygląda najlepiej, za nim jest Bernasia a najgorzej chyba Bunia :-(
ma łyse placki wszędzie, sa zaczerwienione i skóra jak by przekrwiona, sierść przeżedzona. Niestety one wszystkie śpią razem w budzie :shake: dotykają się , miziają i podgryzają...

Qrcze najlepiej by było gdyby wziąć wymaz z któregoś z piesów i moze zacząć je leczyć już w schronisku ?? Bo lecznica będzie nas kosztowac fortune a watpię czy nawet połowe uzbieramy :shake: Do tego jest ich tam trójka a Brendon czwarty :sad:

Poradźcie co robić :sadCyber:

Posted

Owieczka napisał(a):
Brendon miał zmiany grzybicze ale chyba tak naprawdę nikt nie zrobił mu wymazu :shake: Jednak to wyglada na grzyba i po wszystkich specjałach na grzybice u Brendona objawy przeszły. Łyse placki zanikają i zarastaja sierścią.

Boston wygląda najlepiej, za nim jest Bernasia a najgorzej chyba Bunia :-(
ma łyse placki wszędzie, sa zaczerwienione i skóra jak by przekrwiona, sierść przeżedzona. Niestety one wszystkie śpią razem w budzie :shake: dotykają się , miziają i podgryzają...

Qrcze najlepiej by było gdyby wziąć wymaz z któregoś z piesów i moze zacząć je leczyć już w schronisku ?? Bo lecznica będzie nas kosztowac fortune a watpię czy nawet połowe uzbieramy :shake: Do tego jest ich tam trójka a Brendon czwarty :sad:

Poradźcie co robić :sadCyber:

Mało optymistycznie to wszytko brzmi, ale miałam tymczasy z grzybem u siebie i nie przeszło to tałatajstwo na moich domowników futrzanych. Poza tym musi być pies o obniżonej odporności (a wiadomo, że teraz plucha, zimno, ciągle futra przemoczone, wilgotne łapy, brzuch), żeby to złapać, a stres i lęk jeszcze szybciej do tego doprowadzają.

Jeżeli jest to na 100% grzybek to szukamy domciów, jak najszybciej!

I moja propozycja wyniesiona od Pewnej Mądrej i Doświadczonej Osoby (jak przeczyta, to będzie wiedziała o kogo chodzi ;))- PSIAKI NIE MOGĄ TRAFIĆ DO DOMÓW, GDZIE MAJĄ SŁUŻYĆ JEDYNIE JAKO RUCHOMY PRZEDMIOT NA PODWÓRKU!- one nie mają przyzwyczajać się do trawki, drzewka lub innych psów, bo to mają w schronie i na dobre nie wychodzi taki "kontakt".

One muszą kontaktować się od zaraz (wiem- łatwo się pisze) z człowiekiem! Nie może być to rozszalałe i głośne dziecko, ani też ktoś nerwowy i niecierpliwy, ale to już kwestia mniej ważna- najważniejsze, żeby ten ktoś BYŁ UPARTY w tym oswajaniu. Pomału, ruchy wykonywać, jak w zwolnionym tempie, zawsze z przodu psa (nigdy nad grzbietem, ani z tyłu!), zawsze jasno i klarownie mówić pojedyncze komendy- nie patrząc się przy tym cholernie upierdliwie w oczka, tak jak to robimy z naszymi domowymi pupilkami- one są tego nauczone, natomiast dla strachajła to dodatkowa rzecz wywołująca na początku lęk.

Jak mi się coś przypomni to dopiszę ;) Chociaż bardzo ciężko jest mi przelewać na papier rzeczy, które wyrabiałam, bo niekiedy ludzie się zatrzymywali na ulicy z podziwu...

Posted

W takim razie trzeba zrobic konkretne ogłoszenia. :roll:
Czy moze ktoś zrobić do nich odpowiedni tekst ?? Ja nie do końca wiem co powinno być w tekście i nie wiem jak to sklecić zeby brzmiało sensownie i wzruszało :shake:

Kto się podejmie ?? :oops:

Posted

Moja propozycja ogłoszenia. Jeżeli Wam się spodoba to zamieszczamy gdzie się da, jeżeli nie to zaproponujcie zmiany w tekście. Myślę, że dla każdego z psiaków trzeba zrobić oddzielne ogłoszenie. Oto tekst.

BRANDON - Wyjątkowy pies dla wyjątkowego człowieka.
Brandon to 5-cio miesięczny szczeniak mix owczarka niemieckiego. Śliczny jak pluszowa zabawka, jednak zabawką nie jest. Ten młodziutki piesek ma problemy, z którymi bez pomocy człowieka sobie nie poradzi:
1. Brandon nie jest przyzwyczajony do ludzi. Nie jest ani trochę agresywny, ale człowieka traktuje z dużą rezerwą.
2. Zmiany skórne, które są w chwili obecnej leczone.
3. Zmiany w stawie biodrowym, które w chwili obecnej są także leczone.
Brandon poszukuje wyjątkowego człowieka, który będzie chciał i będzie umiał zmierzyć się z tym trudnym wyzwaniem. Potrzebuje dużo czułości, wyrozumiałości.
Właścicciel w zamian zyska najwierniejszego przyjaciela, który w trudnych chwilach poda łapę, popatrzy z wdzięcznością w oczy i pokocha miłością szczerą i bezinteresowną.

Może być? Pisarzem to ja nie jestem.

Posted

Wszystkie cztery mają ogłoszenia. Postanowiłam o Brando nie pisać wszyskiego. Tzn. nie napisałam o zmianach skórnych bo mam nadzieję że zostaną wyleczone. To samo dotyczy pozostałej trójki. Trzeba tylko dokładnie sprawdzić ewentualnych chętnych, żeby poradzili sobie z problemami psychicznymi tych cudnych szczylków.

Posted

maja602 napisał(a):
Nie ma komentarzy do mojej propozycji. Nie wiem czy robić ogłoszenia dla Brandona i reszty?



Majunia - bylysmy dzis w schronie cala banda - to i nie mial kto odpowiedziec..
Dzieki za ogloszenia !!!
Brendon mial zrobiona zeskrobine i badana na obecnosc grzyba - potwierdzono go niestety. Ale hodowla grzyba trwa 4 tygodnie, zeby mozna bylo stwierdzic, co to takiego. Leczenie rozpoczelo sie tak czy tak i jeszcze potrwa dwa tygodnie.
Grzyb jest dookola nas i fakt, ze nie chorujemy - to tylko za przyczyna odpornosci nabytej. Psy oslabione zawsze maja szanse go zlapac.
Ale tez i Brendon wymaga duzo uwagi czlowieka, caly czas o nim mysle, ale chyba jednak nie mamy warunkow, zeby przyjac kolejnego dzikusa w tej chwili..

Posted

Cholewcia, ja też o nim cały czas myślę... Tyle, że nie ma mnie w domu po 12 godzin, a czasami więcej, więc gdzie ja będę go trzymać?? :-(

Kurna, kurna, kurna!


NO NIECHŻE SIĘ KTOŚ SENSOWNY ZNAJDZIE NA TYM WĄTKU Z PROPOZYCJĄ POMOCY!!!

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...