Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Dwa tygodnie temu Brendon miał jechać prosto ze schronu do nowego domu :-( okazało sie , że kuleje... Wylądował w klinice wraz z dwójka szczyli ze świerzbem
tu ich watek
http://www.dogomania.pl/forum/f28/kubus-tigra-w-typie-bernenczyka-swierzb-pomozcie-131595/

Badania, leki , prześwietlenia, konsultacje. Wyniki: Zwyrodnienie w wyniku pęknięcia kości biodrowej ( pourazowo) :placz: do tego grzybica!!
Zabrzmiało jak wyrok. :flaming: To długie tygodnie leczenia, jeżdżenia i pieniędzy :bigcry:

Padły pytania: Skąd weżmiemy kase, gdzie go zabrać i czy damy rade. Biorąc pod uwage stan Ixińskiego-Dakara ( jego znajomy ze schronu)
tu jego wątek
http://www.dogomania.pl/forum/f28/makabra-kosc-na-wierzchu-pilnie-pomoc-potrzebna-dla-cierpiacego-psa-130150/
i kasa jaką wydajemy na leczenie to nóż w plecy. Co robić... :wallbash:

Brendon pare dni siedział w klinice aż nie znajdziemy miejsca gdzie przyjma go z grzybem doba 50 zł za dobę. Teraz hotelik kosztuje 30 zł za dobę. :sadCyber:

To raptem 5 miesięczny szczyl, mieszaniec Owczarka Niemieckiego. Jest przesłodkim psiakiem , troszke wylęknionym ale juz coraz lepiej z jego psychiką. Mam tylko ogromna nadzieję , że biodro dobrze się zagoi i nie trzeba bedzie robic operacji...:shake:

A to cały Brendonek




Po badaniu Brendon uciekł pod stolik. Nie chciał z tamtąd wyjść. :shake: przerażony psi dzieciak



Trzeba było podać anestetyk żeby prześwietlic mu biodro i go jeszcze bardziej nie stresować. Usypiał w ramionach Jayo






Słodki pychol



Dla tych którzy chcą i mogą nas wesprzeć finansowo:

[FONT=Book Antiqua]Stowarzyszenie na Rzecz Bezpańskich Zwierząt "Niczyje" [/FONT]
[FONT=Book Antiqua]ul. Sielska 1 [/FONT]
[FONT=Book Antiqua]07-300 Ostrów Mazowiecka [/FONT]
[FONT=Book Antiqua]REGON 140720148 [/FONT]
[FONT=Book Antiqua]KRS 0000265183 [/FONT]
[FONT=Book Antiqua]NIP: 759 166 77 15 [/FONT]
[FONT=Book Antiqua]Numer konta: PKO BP 24 1020 1013 0000 0902 0150 0974 [/FONT]


[FONT=Book Antiqua]z dopiskiem : Brendon[/FONT]


[FONT=Book Antiqua]Brendon szuka kochającego domu pomóżcie w ogłoszeniach ... :([/FONT]

  • Replies 135
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Tyle psow dookola szukajacych pomocy, ze nie jest latwo znalezc chetnych dla kazdej bidy.

I chyba musimy przestac sie pochylac nad kazdym kulejacym, polamanym, wylysialym i bedzie latwiej zyc :roll:

Posted

Owieczka napisałaś w pierwszym poscie"
To długie tygodnie leczenia, jeżdżenia i pieniędzy "
Nie wiem co to za grzybica, ale miałam u siebuie psa na dt, potem okazało się że ma grzybicę.
był leczony lekiem Terbisil albo Lamisil (mylą mi się ).
Nie było to wcale uciażliwe i specjalnie kosztowne.
Oprócz leków nie miał zadnych kapieli itp.
Moze i u malucha tabletki by wystarczyły?
Mój tymczas leczyła p. Karaś -Tecza z Gagarina

Posted

[quote name='beka']Owieczka napisałaś w pierwszym poscie"
To długie tygodnie leczenia, jeżdżenia i pieniędzy "
Nie wiem co to za grzybica, ale miałam u siebuie psa na dt, potem okazało się że ma grzybicę.
był leczony lekiem Terbisil albo Lamisil (mylą mi się ).
Nie było to wcale uciażliwe i specjalnie kosztowne.
Oprócz leków nie miał zadnych kapieli itp.
Moze i u malucha tabletki by wystarczyły?
Mój tymczas leczyła p. Karaś -Tecza z Gagarina

Napisałam to co usłyszałam od lekarza wet. :shake: Ja się na grzybie nie znam, najlepsze informacje ma Jayo ( ona z nim zasuwa po wetach). Koszta utrzymania sa bardzo duże a nikt nie chce kulejącego, wyleknionego psa i to jeszcze z grzybem. :-( Boszsz chyba sie zaczynam załamywać ...
beka dzieki za info o grzybie może ktoś przeczyta i nie będzie się bał wziąść malucha na tymczas. On w hoteliku nie ma tak dużo kontaktów z człowiekiem jak powinien mieć. Jest wylekniony. :roll:

Posted

beka napisał(a):
Owieczka napisałaś w pierwszym poscie"
To długie tygodnie leczenia, jeżdżenia i pieniędzy "
Nie wiem co to za grzybica, ale miałam u siebuie psa na dt, potem okazało się że ma grzybicę.
był leczony lekiem Terbisil albo Lamisil (mylą mi się ).
Nie było to wcale uciażliwe i specjalnie kosztowne.
Oprócz leków nie miał zadnych kapieli itp.
Moze i u malucha tabletki by wystarczyły?
Mój tymczas leczyła p. Karaś -Tecza z Gagarina


I od niej sa zalecenia dla Brendona - Lamisil w masci i tabletkach - przez 30 dni (1 op. Lamisilu w tabletkach - 100pln za 14 szt, masc ok 40), zastrzyki, wcierki, izolacja od psow i ostroznosc w kontaktach z ludzmi - to kwestia grzybicy.
Biodro - leki przeciwzapalne, zastrzyki i 4 zdjecia RTG :-(((( - trudno bylo zdiagnozowac - bo to nie zlamanie, ani cos typowego - po prostu zwyrodnienie po urazie w mlodszym wieku - bolesne- i dlatego pies kuleje Jesli leki nie zatrzymaja procesu zmin - bedzie potrzebna operacja odnerwiania, a w ostatecznosci - resekcji glowki kosci udowej.
Jest w platnym hotelu.

Przez ten czas ciezko nam bedzie znalezc dom dla niego - do momentu kiedy nie bedzie zarazal. To, ze kuleje, tez niestety zmniejsza jego szanse na adopcje do czasu poprawy, ale nie wyklucza. Tylko gdzie ten dom wyrozumialy znalezc..

To dla nas sa tygodnie leczenia i jezdzenia (pies 30km od Warszawy).
O kosztach nie wspominam - bo to na dogo raczej standard.
A jesli leczylas grzybice, to wiesz tez, ze hodowla daje wyniki po 4 tygodniach, tak czy inaczej...:shake:

Posted

Niestety, kojec to nie jest najlepsze miejsce do socjalizacji... Chlopak jest dalej wycofany, choc troche lepiej sie komunikuje. Szukamy domu, ktory przyjmie tak problematycznego szczyla..

Posted

jayo napisał(a):
Niestety, kojec to nie jest najlepsze miejsce do socjalizacji... Chlopak jest dalej wycofany, choc troche lepiej sie komunikuje. Szukamy domu, ktory przyjmie tak problematycznego szczyla..



Taaa jasne... :shake:

Posted

Owieczka napisał(a):
Taaa jasne... :shake:



Nno wiem... tak tylko sobie mysle, ze jakby wyszlo od nas to co mamy, i grzyb troche odpuscil.. ale moze dom do tego czasu sie znajdzie :roll:

Posted

jayo napisał(a):
i nikt tu nie zaglada - Brendon jakis taki Plackowato-Jackowaty jest :evil_lol: I bedzie dlugo pewnie czekac na dom, tak jak i oni :-)



Oby nie bo pójdziemy z torbami :shake:
Brendom potrzebuje DT domowego gdzie poświeci mu sie troche czasu :-(
Kojec daje odwrotne efekty i z jego psychika coraz gorzej :placz:

Pomocy .... :cry:

Posted

Owieczka mnie zawezwała, więc jestem i aż żal mi że niewiele mogę pomóc :shake:, zapsiona i zakocona jestem, ale popytam u siebie "na wsi" może znajdę kogoś odważnego... Natomiast pogrzebię w skarbonce i sypnę jakimś groszem :lol:.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...