basia Posted June 17, 2009 Author Posted June 17, 2009 No, właśnie. Wiosenko napisz coś, bo sama jestem ciekawa. Co do szukania mu domku to temat stale aktualny. Niestety ciągle odzywają się ludzie nieodpowiedzialni, którym spodobał się jedynie jego wygląd, a którzy nawet dokładnie nie przeczytali treści ogłoszenia :cool3: Był jeden bardzo fajny i konkretny chętny, ale nie wiem dlaczego się wycofał. Tak czy siak domku szukamy nadal! Quote
wiosna Posted June 22, 2009 Posted June 22, 2009 Szkoda strasznie z tym domkiem :-( Zapowiadało się naprawdę idealnie ;( Lando zachowuje sięw zasadzie nieźle, choć zdarzająmu się czasem gorsze dni. Czasem odzywają się w nim jeszcze lęki o miskę, choć często daję mu dodatkowe jedzenie z ręki gdy je z miski. Jakiś czas temu zaczął się lenić i teraz wygląda jak owieczka prawie, a wyczesać się nie da - mogę go głaskać ale tylko "na określonych zasadach", na czesanie się nie odważę. Cuż tu pisać dużo - doszliśmy do stanu, kiedy mogę wyjść z Lando na spacer, wybiegać go, trochę poćwiczyć, ale nad pewnymi rzeczami nie jestem w stanie przeskoczyć - przynajmniej narazie. Lando ciągle miewa momenty, kiedy sztywnieje, zerka z ukosa lub warczy :shake: Quote
basia Posted June 22, 2009 Author Posted June 22, 2009 Och, i mnie strasznie żal tego domku. Pisałam kilka razy do tego człowieka, zagadywałam na GG ale się nie odezwał :-( A wiosenko odzywał sie ktoś do Ciebie w sprawie Lando? Do mnie tylko jakas guwnażeria (nawet nie wiem jak się to pisze), nikt konkretny :shake: Quote
wiosna Posted June 22, 2009 Posted June 22, 2009 Do mnie dzwoniło kilka osób, ale jeśli pierwsze pytanie brzmi "czy pies jest za darmo?" albo "gdzie możemy go odebrać i czemu tak daleko?", "za ile?" czy inne tego typu, to niestety nie ma o czym gadać. Zawsze opowiadam takim ludziom o tym jakie są północniaki i zachęcam do adopcji innego psa albo innej rasy, ale Lando do tekiego domku trafić nie może :shake: On potrzebuje kogoś z sercem, miejscem, cierpliwością i pojęciem... Ale skąd taki domek wytrzasnąć? Quote
basia Posted June 22, 2009 Author Posted June 22, 2009 Smutne to wszystko okropnie. Miejmy nadzieję, że gdzieś czeka domek na Lando, i że my mu go znajdziemy :shake: Quote
wiosna Posted June 28, 2009 Posted June 28, 2009 Lando jest też tutaj: [url=http://www.huskyadopcje.hekko.pl/index.php?p=1_70]Lando Quote
Herspri Posted July 11, 2009 Posted July 11, 2009 Dawno nie było wieści co tam u kawalera słychać ;) Pieniążki na hotelik nadal potrzebne ? Quote
basia Posted July 13, 2009 Author Posted July 13, 2009 Lando nadal bezdomny u wiosny. Lato, wakacje i nikomu w głowie adoptowanie niełatwego psa. Nie tracimy jednak nadziei, że wreszcie znajdzie się jakiś odpowiedni dom. Quote
kanna Posted August 8, 2009 Posted August 8, 2009 wiq napisał(a):z tego co wiem przebywa u Wiosny na DT tyle, ze od baaaaardzo dawna wieści brak:shake: Quote
basia Posted August 10, 2009 Author Posted August 10, 2009 Wiosna, prosimy o informacje, rozliczenie .. cokolwiek :roll: Quote
basia Posted August 21, 2009 Author Posted August 21, 2009 Ponawiam prośbę o rozliczenie Lando!! Dlaczego się nie odzywasz? Quote
wiosna Posted August 22, 2009 Posted August 22, 2009 Basia, przepraszam Cię bardzo - Was wszystkich również. Jestem na Dogomanii naprawdę rzadko, ostatnio nawet, jeśli rzadko to na trzy minuty, nie zaglądałam już od dawna na wątki naszych psów. Ja zdecydowanie wolę pójść z psem na spacer niż pisać jak pies się ma, bo to moim zdaniem jest ważniejsze, ale naprawdę tutaj nie zaglądałam od tak bardzo dawna. Przepraszam :oops: Lando można powiedzieć, że się ustabilizował, nie robi już tak wyraźnych kroków, jak na początku. Niestety nie ustabilizował się jeszcze na poziomie całkowitego braku agresji. Właściwie nie agresji, bo - odpukać - nic nie stało się ani mi, ani Patrykowi, chociaż zdarzały się ciągle akcje np ze skakaniem i ostrzeganiem. Od jakiegoś czasu na spacery chodzimy we dwoje, asekurując Lando na dwóch smyczach, i wierzę, że przyniesie to rezultaty, bo Lando przestanie próbować robić coś, czego robić i tak się nie da. Ogólnie Lando zrobił się pieszczochem. Ja mam przed nim rezerwę,, Lando nie jest psem, którego czochram bez jakichkolwiek hamulców. Na spacerach jest to głaskanie - daje się normalnie dotykać po karku, grzbiecie i spokojnie również po głowie. To, co bardzo istotne się zmieniło - Lando nie traktuje już wyciąganej ręki jako zagrożenie. Zostały w nim odruchy bronienia się, myślę, że wiele z nich jest spowodowanych po prostu strachem, wyrytym złym skojarzeniem ruchu ręki z tym, co miałoby za chwilę nastąpić. Kilka dni temu byłam w Olkuszu, wyciągnęłam z tamtąd Sokratesa. I teraz trochę bardziej rozumiem sytuację Lando. To, co tam zobaczyłam uświadomiło mi jaki koszmar Lando przeszedł. Rozmawiałam też niedawno z osobą bardzo dobrze znającą się na psiej psychologii właśnie na temat Lando. Niestety sens tej rozmowy nie dawał mi dużej nadzieji na "całkowite wyprostowanie" Lando. Jedyna jego szansa w tym, że znajdzie dom, gdzie ktoś będzie chciał i potrafił funkcjonować z nim zawsze biorąc pod uwagę ryzyko, zawsze mając jakąś asekurację. Chciałabym wierzyć, że stanie się tak, jak na filmach czy w książkach - że Lando zaufa komuś tak całkiem, pozbędzie się zupełnie swoich ryzykownych zachowań. Basiu, przesyłam rozliczenie na pw. Dopiero teraz połapałam się, że od jakiegoś czasu nie wpływają deklaracje Lando. Ja jestem ostatnio naprawdę nieobecna - poza wszystkimi normalnymi, codziennymi sprawami mam teraz ruzkuty dom i naprawdę ani chwili na wolne siedzenie przy komputerze. Nie pisałam, bo chciałam opisać wszystko naraz, wstawić też zdjęcia. Ale zdjęć narazie nie mam i nie chcę, abyście dłużej musieli na jakiekolwiek wieści czekać - zrobię i wstawię gdy będę mogła. Quote
basia Posted August 22, 2009 Author Posted August 22, 2009 Basia, przepraszam Cię bardzo - Was wszystkich również. Jestem na Dogomanii naprawdę rzadko, ostatnio nawet, jeśli rzadko to na trzy minuty, nie zaglądałam już od dawna na wątki naszych psów. Ja zdecydowanie wolę pójść z psem na spacer niż pisać jak pies się ma, bo to moim zdaniem jest ważniejsze, ale naprawdę tutaj nie zaglądałam od tak bardzo dawna. Przepraszam Wiosenko, ja rozumiem Twoje zaangażowanie i chęć spędzania możliwie dużo czasu ze swoimi podopiecznymi, ale musisz zrozumiec i nas, mnie. Muszę mieć informacje o "stanie konta" Lando, o jego zachowaniu skoro mam mu znaleść dom. Muszę wiedzieć, że u niego wszystko dobrze i .. u Ciebie również, lub jeśli nie jest dobrze też chcę i uważam, że powinnam wiedzieć. Wiele osób składa się na pobyt Lando u Ciebie. Musimy im o nim przypominać, bo później dzieje się tak jak teraz, że wpłaty przestają docierać. Dzięki za info i rozliczenie. Narazie jeszcze nie zdążyłam mu się dokładnie przyjrzeć i przeanalizować. Jak tylko to zrobie to się odezwe. Quote
basia Posted August 25, 2009 Author Posted August 25, 2009 Lando ma 253zł długu. Dług narasta od kilku miesięcy a ja dowiedziałam się o tym kilka dni temu, to przykre... :shake: Bardzo proszę zarówno osoby, które na tym wątku deklarowały możliwość comiesięcznych wpłat, jak i innych o wsparcie Lando i mnie.. Quote
basia Posted August 27, 2009 Author Posted August 27, 2009 Nikt tu do ciebie nie zagląda ... Ja nie zapomniałam ... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.