Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 943
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

  • 2 weeks later...
Posted

Lando zachowuje się w stosunku do mnie nieźle - przynejmniej jak na jego możliwości. Zwykle nie ma kłopotów z zabieraniem go na spacery, codzienną opieką. Znacznie poprawiło się jego podejście do mojej obecności przy misce, chociaż nie ma narazie mowy o dotknięciu go kiedy je. Zapinam smycz narazie do krótkiej smyczy, którą Lando ma na stałe przypiętą, bo przypinanie czegokolwiek powoduje jego sztywnienie i warczenie. Ale małymi kroczkami, jest ciut lepiej.
Ostatnio była u nas Lilutosi, i na nią Lando wręcz naskoczył, kiedy podeszła do kojca. Nawarczał, naburczał, jeżył się i stroszył- za grosz w nim przyjazności nie było :shake:

  • 4 weeks later...
Posted

Ależ tu cicho :shake:
Przepraszam za nieobecność, miałam straszne zabieganie ostatnio.

Wstawiam zdjęcia Lando, ale niestety narazie tylko z kojca, bo nie udało nam się pójść razem z Patrykiem na spacer, mam nadzieję, że uda się w najbliższych dniach:










Chłopak znacznie poprawił się z zachowania. W stosunku do mnie i Patryka jest już naprawdę spokojniej, nie jest wystraszony, niepewny, powoli daje się zapinać normalnie smycz, głaskać, dotykać. Mogę być koło niego, gdy je i nie ma warczenia, choć Lando nadal boi się, gdy za bardzo zbliża się mu ręcę do miski.
Kłopot jest z reagowaniem na obcych - gdy ktoś do nas przychodzi i na przykład podniesie rękę, aby pogłaskać go - Lando rzuca się na kraty, warczy - i, co tu dużo, przeraża odwiedzających ;( Ale każdemu dajemy dla niego smakołyki, więc powoli też przekonuje się już, że inni ludzie nie mają złych zamiarów.

Po tym, jak dużo Lando miał kłopotów z dojściem do takiego stanu, jaki jest dzisiaj, aż nei chcę wyobrażać sobie, co tam się działo :shake:


Aha - jeszcze jedno. Najprawdopodobniej w tym tygodniu uda nam się zabrać Lando na kastrację :)

Posted

Jak dobrze, że się odzywasz ;) Nareszcie!! :multi:
Lando na fotkach wygląda na niezłego przystojniache, tylko ten charrrakterek :roll: Oby kastracja na niego wpłynęła pozytywnie .. oby, oby .. :cool3:

Posted

Urody chłopakowi odmówić nie można, a charakterek - no cóż w końcu prawdziwy facet powinien być taki hm... nieokiełznany :evil_lol: Jak straci jajeczka to pewnie mu się na lepsze odmieni

Posted

Lando wykastrowany, właśnie dochodzi do siebie. Mam nadzieję, że najbliższe dni upłyną spokojnie i nie wydarzy się nic niedobrego.

A urodą faktycznie Lando nie jednego przebija :)

Posted

jak narazie - odpukać - jest spokojnie. Bardzo jakoś długo z niego narkoza "schodzi" - niby przytomny, ale leży cały dzień spokojnie i właściwie ciągle śpi. Trochę się napił, jeść nie chciał. Załamał nam się chyba chłopak utratą męskości :shake:

Mam nadzieję, że jutro będzie już całkiem przytomny i obudzony (i że do rana nie nabroi...!). Wrażeń na dziś miał aż nadto, ale dzielnie wszystko znosił, dumna z niego jestem ;) Troszkę poburczał na panią wet, ale niezbyt zawzięcie, i szybko przestał.
Dzielny chłopak!

Posted

Na kastrację Lando pojechał po podaniu sedalinu - był trochę miękki, ale przytomny i "trzeźwy". Nie pozwoliłby jednak nikomu się dotknąć, nie mówiąc już o zastrzyku czy czymkolwiek w tym rodzaju. Na spokojnie założyłam mu kaganiec, miziając dostał narkozę - chwilkę warczał, ale nie bardzo zawzięcie.
Sama kastracja ok, odebraliśmy go jeszcze miękkiego i bez kłopotów przyjechał do domu. Resztę dnia przespał spokojnie.

Dzisiaj jednak pojawiło się trochę krwi w moczu - najpewniej wdało się zapalenie pęcherza, zdarza się to czasem np przy osłabionej odporności. Dostanie leki u nas, bez jechania do weta.

Lando jednak czuje się już całkiem dobrze, jest wesoły, pogodny. Nie wiem, czy to za sprawą kołnierza na szyi, czy jakąś inną, ale Lando - odpukać - w odtatnich dniach zachowuje się świetnie. Jest całkiem spokojny, nie warczy, nie sztywnieje, daje sobie bez żadnych kłopotów i protestów zapinać i odpinać smycz (!) głaskać się i dotykać. Naprawdę, jak na to, jaki był jeszcze niedawno jest świetnie :multi:

Wstawiam zdjęcia ze spacerku:






Posted

Nie było mnie kilka dni na necie i co tu teraz czytam?? Takie rewelacje!! :multi:
Jak dobrze po dniu pracy przeczytać takie wieści .. ;)

Posted

wiosna, i jak tam Lando? Czy po zdjęciu kołnierza powróciła wrogość? Pisz, bo się martwie :-( Czy możesz też przesłać jakieś rozliczenie wpłat i wydatków Lando?

Posted

LILUtosi napisał(a):
Pewnie ma co robić wiosenka, tyle psów wyprowadzic trzy razy dziennie, toz to prawie cały dzień. Peqnie nic sie takiego nie dzieje to nie pisze.


pewnie nic..ale Lando został wykastrowany 28.04- jeśli mamy zbierać dla niego pieniążki informacja jest nam potrzebna...cykliczna...

Posted

Wybaczcie, ale ja nie jestem na dogo codziennie.

Lando zachowuje się nieźle. Co prawda zdarzyło się ostatnio znowu kilka momentów, kiedy próby ruszania obroży wywoływały sztywnienie i warknięcie, ale jest już znacznie lepiej. Mówimy o ruszaniu obroży, nie o dotykaniu, co na początku sprawiało kłopoty. Teraz uczymy się zapinania i odpinania samej obroży, a nie tylko dopinania smyczy.


Myślę, że dla Lando tak czy owak konieczne będzie szukanie osoby mającej niemałe doświadczenie z psami.

Posted

wiosna napisał(a):
Wybaczcie, ale ja nie jestem na dogo codziennie.

Lando zachowuje się nieźle. Co prawda zdarzyło się ostatnio znowu kilka momentów, kiedy próby ruszania obroży wywoływały sztywnienie i warknięcie, ale jest już znacznie lepiej. Mówimy o ruszaniu obroży, nie o dotykaniu, co na początku sprawiało kłopoty. Teraz uczymy się zapinania i odpinania samej obroży, a nie tylko dopinania smyczy.


Myślę, że dla Lando tak czy owak konieczne będzie szukanie osoby mającej niemałe doświadczenie z psami.


dzięki ...

Posted

Mówimy o ruszaniu obroży, nie o dotykaniu, co na początku sprawiało kłopoty.

Czyli dotykać się pozwala czy nie?
A po kastracji? Obserwujesz jakieś zmiany czy nic? :-(

Myślę, że dla Lando tak czy owak konieczne będzie szukanie osoby mającej niemałe doświadczenie z psami.

Czy myślisz, że Lando nadaje się już do adopcji?
Hmm.. Jako, że już po kastracji może powoli możemy go zacząć pokazywać światu :roll:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...