Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 943
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted

mojamisia napisał(a):
O qurczę ! Lando znalazł dom !:loveu: Nareszcie :multi:
A Basia już zawsze będzie mi się kojarzyła z Lando ;):lol:

oj tak tak, mi też :evil_lol: Basia = Lando, zawsze tak było :loveu:

Posted

Iv_ napisał(a):
oj tak tak, mi też :evil_lol: Basia = Lando, zawsze tak było :loveu:

Ojej.. To niebywale miłe :oops:
Przez blisko dwa lata traktowałam go niemal jak własnego psa, chociaż był daleko.
Powiem Wam, że teraz tak dziwnie jakoś nie mieć na głowie Landowych spraw :roll:

Posted

Na koncie Lando pozostało 400 zł. Dziś przelałam całą kwotę na konto pomocowe dla rodzinki pochodzącej również z olkuskiej mordowni. Niedawno dostałam info, że pieniądze wpłynęły. Zatem temat Landowy chyba powinnam uznań za zakończony..
Jeszcze jednak kilka słów.
Dziękuję wszystkim, którzy pomagali nam przez te blisko dwa lata, przez trzy hoteliki, problemy behawioralne Landa, bebesziozę i wiele innych.
Dziękuję wszystkim, którzy wspierali Landa duchowo i finansowo (ares, Ela, Leash, miron, Szarotka, Iv_ i wielu innych), którzy wierzyli, że warto ratować tego psa. Dziękuję, że daliście mu szansę.
Dziękuję osobom, które robiły bazarki (Pocahontas, ...), przekazywały rzeczy na bazarki (Asica, Ebonique, washee...), umieszczały ogłoszenia (Balhsa..), roznosiły ulotki..
Dziękuję wiośnie, jamorowi i Joli Sołek.
Dziękuję Ani-Amator i Ani-Ati za wielki wkład w jego wyciągnięcie z Olkusza oraz nieocenioną pomoc przez całe te dwa lata i na koniec przy sfinalizowaniu adopcji.
Dziękuję całej ekipie Husky Adopcje za zawsze serdeczną współpracę.
Dziękuję dogomanii i dogomaniakom za każdą okazaną pomoc.
Jeżeli kogoś pominęłam to bardzo przepraszam ale też ogromnie Mu dziękuję.

Na koniec dziękuję Landowi, który z czeluści wielu ludzkich serc wydobył to co najpiękniejsze - współczucie i chęć niesienia pomocy słabszym.
Bądź szczęśliwy przyjacielu z daleka...

  • 2 weeks later...
Posted

dobrze, dobrze, dobrze........:cool3:

oboje z moną zaakceptowali nowe warunki, powietrze i jedzonko służą.....pan w razie problemów korzysta z porad specjalisty.....mona troszkę na spacerach zapomina z wrażenia o potrzebach fizjoligicznych i korzysta z kąta w kojcu....

Lando lśni i tyje:loveu:....spacery 2 razy dziennie po dolinie kościeliskiej......

mam nadzieję, ze będzie już zawsze dobrze..... się spisaliśmy:loveu:

Posted

spacery 2 razy dziennie po dolinie kościeliskiej......

Może i mnie by zaadoptowali :eviltong:
się spisaliśmy

Noooo... :lol: Jednak co strachu się najadłyśmy, że Lando jednak domu nie znajdzie to nasze. Człowiek faktycznie się całe życie uczy ;)

  • 4 weeks later...
  • 3 months later...
Posted

Witajcie!!

Organizujemy wizytę poadopcyjną u Landa ale brakuje nam trochę funduszy. Niestety paliwo drożeje niemal codziennie a do domu Landa mamy kawałek. Jeżeli ktoś mógłby i chciałby się dorzucić do kosztów paliwa będziemy ogromnie wdzięczne. W tej sprawie proszę o prv lub deklarację tutaj a już ja się odezwę ;)

Wizyta nie będzie wyłącznie towarzyska. Pojedzie też psi szkoleniowiec aby fachowym okiem spojrzeć na Landa i jego zachowanie, przystosowanie się do nowych warunków, nowych ludzi, nowego domu.

Posted

basia napisał(a):
Witajcie!!

Organizujemy wizytę poadopcyjną u Landa ale brakuje nam trochę funduszy. Niestety paliwo drożeje niemal codziennie a do domu Landa mamy kawałek. Jeżeli ktoś mógłby i chciałby się dorzucić do kosztów paliwa będziemy ogromnie wdzięczne. W tej sprawie proszę o prv lub deklarację tutaj a już ja się odezwę ;)

Wizyta nie będzie wyłącznie towarzyska. Pojedzie też psi szkoleniowiec aby fachowym okiem spojrzeć na Landa i jego zachowanie, przystosowanie się do nowych warunków, nowych ludzi, nowego domu.


Lando nie do końca przystosowuje się tak jak byśmy chcieli.....wizyta jest koniecznością...
całą kasę jaka pozostała po Landzie przekazaliśmy na bezdomne husky i teraz nie bardzo mamy czym zapłacić za paliwo..szkoleniowiec jedzie bez gratyfikacji...

Posted

nie ciotki bo jadę tam sama..załatwiłam szkoleniowca, który nie weźmie ani złotówki...
co sie dokładnie dzieje opiszę jak wróce...
dokładnie opiszę....
powinnam pojechać w poniedziałek....daję swój czas, samochód i szkoleniowca...
na paliwo nie mam...sama tego nie udźwignę...:shake:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...