Guest Mrzewinska Posted December 18, 2006 Posted December 18, 2006 To nalezy zawiadomic organ, ktory zarejestrowal, o dzialanosci na szkode klientow, niedotrzymywanie zobowiazan, oszustwa i dzialania przestepcze, jak zniszczenie wlasnosci (niestety pies jest jako wlasnosc), jak wykroczenia (zakopanie zwlok psa w miejscu niedozwolonym). Jesli pies nie zyje, nalezy domagac sie zwrotu kosztow nabycia, utrzymania i leczenia - wszelkich szczepien nie wylaczajac - do czasu wydania z domu, zwrotu oplat za "szkolenie",, transport - wszystko. Zofia Quote
Nanami Posted December 18, 2006 Posted December 18, 2006 Czy moge prosic na PW co to za szkółka? Bardzo trąci zakłamaniem ta cała sprawa, i to stwierdzenie, ze "łaskawie" pokryja koszty, jesli nie beda próbowac zagłebiac sie w sprawe :angryy: Quote
rudaa1 Posted December 18, 2006 Posted December 18, 2006 Cała ta sprawa wydaje mi się tak dziwna, że aż wkurzająca. Jakoś trudno mi uwierzyć w to wszystko, czy właściciel szkółki mógłby być aż tak bezkarny, że nie bałby się konsekwencji swojego postępowania?? Przecież jeżeli faktycznie takie wydarzenie miało miejsce to ile to trzeba żeby prokuratura doszukała się o co w tym wszystkim chodzi. Bez sensu to jest dla mnie:roll: Prośby, że dołoży się do kupna nowego psa, żeby zataić całe to felerne zdarzenie ehh...wszystko jakieś takie wykolorowane..niewiem, albo to nasze prawo jest aż tak kulawe, że no comment...?!:angryy: Nie podoba mi się cała ta historia i szczerze mówiąc nie chce mi się w nią zagłębiać. Temat bardzo kontrowersyjny, a i może inni czytając tę historię nie zrobią tego najgłupszego blędu z możliwych i nie oddadzą psa na szkolenie do osób trzecich... Quote
Anka5 Posted December 18, 2006 Posted December 18, 2006 Ta sprawa moze się wydawać tak dziwna,że aż niemożliwa ,ale niestety to prawda.:angryy: Widziałam zeskanowaną umowę ,czytałam pismo jakie właściciele złożyli w Prokuraturze . Hodowca został o tym fakcie powiadomiony,właściwie to ja się dowiedziałam od hodowcy. To szkolenie wcale nie było takie tanie .Facet zainkasował 2000,- zł,których oczywiście nie zwrócił. Mi już różne rzeczy przychodzą do głowy i tak sobie myślę,że nawet jak pies by uciekł ,to właściciel szkoły za niedopilnowanie psa musiałby zwrócić 2000,. za szkolenie i "odkupić " psa co już robi niemałą kwotę w zależności ile właściciele by sobie za psa zażyczyli .(w Polsce szczeniak kosztuje 2000 zł ale obecnie nie ma żadnego miotu i nie wiadomo czy w tym roku będzie ,A we Włoszech 1000,- EUR -sama w tym roku sprowadzałam) Nie wiem czy nie na rękę było własnie takie załatwienie sprawy , Proponując dołożenie się do kupna następnego psa może właściciel szkoły miał na myśli np ONka ze swojej "hodowli" ,które sprzedaje po 200 zl. Anka Quote
Anka5 Posted December 18, 2006 Posted December 18, 2006 rudaa1 napisał(a): Nie podoba mi się cała ta historia i szczerze mówiąc nie chce mi się w nią zagłębiać. Temat bardzo kontrowersyjny, a i może inni czytając tę historię nie zrobią tego najgłupszego blędu z możliwych i nie oddadzą psa na szkolenie do osób trzecich... Rudaa ja właśnie ku przestrodze innych chciałam aby o tym dowiedziało się jak najwięcej osób. Nawet jak małemu to już nic nie pomoże to może inni wyciągną z tego jakieś wnioski. No i moim zdaniem ktoś kto to zrobił powinien ponieść tego wszelkie konsekwencje.:angryy: Jeżeli to przemilczymy to ile jeszcze piesków może tak skończyć jak Lesto Quote
Guest Mrzewinska Posted December 18, 2006 Posted December 18, 2006 Anka, jesli masz kontakt z wlascicielami, przekonaj ich, ze pismo do prokuratury to za malo. Odpowiednie oddzialy Zwiazku, prasa, urzad miasta, gdzie zarejestrowano firme szkolaca psy, policja, Sanepid o pochowanie psa wbrew przepisom - to wszystko musi ruszyc natychmiast!!!! Zofia Quote
Anka5 Posted December 18, 2006 Posted December 18, 2006 Mrzewinska napisał(a):Anka, jesli masz kontakt z wlascicielami, przekonaj ich, ze pismo do prokuratury to za malo. Odpowiednie oddzialy Zwiazku, prasa, urzad miasta, gdzie zarejestrowano firme szkolaca psy, policja, Sanepid o pochowanie psa wbrew przepisom - to wszystko musi ruszyc natychmiast!!!! Zofia Właścicielka psa Jaxa zagląda na Dogomanię . Na pewno czyta ten wątek. Może się zdecyduje i włączy do dyskusji. Moim zdaniem to co się stało to się nie odstanie ,każdy z nas popełnia błedy . Ona tego naprawdę bardzo żałuje, myślała ,że oddała psa w odpowiednie ręce ,miała umowę na piśmie ,facet ma swoją stronę w internecie ,gdzie reklamuje idealne warunki szkolenia i przechowywania psa( łącznie z monitoringiem pomieszczeń) . Szkolenie miało sie odbywać niedaleko Krakowa. niby wszystko w porządku........... a jednak . Quote
ayshe Posted December 18, 2006 Posted December 18, 2006 uwazam ze nalezy zachowac spokoj i dzialac w sposob przemyslany.na pewno nie mozna juz w tej sytuacji powtarzac ze nie oddaje sie psow na stacjonarne...z roznych powodow.takie szkolenia istnieja i istniec zapewne beda.decyzja juz zostala podjeta-stalo sie to co sie stalo.przeciez wlascicielka nie spodziewala sie takiego obrotu sprawy.w takich sprawach najwazniejsze sa przemyslane kroki bo z chaosu rodza sie bledy.a ja bym teraz dzialala z zimna precyzja.nie odpuscilabym i postaralabym sie zeby o sprawie dowiedzialo sie jak najwiecej ludzi.do tego zdecydowanie nie odpusilabym ekshumacji zwlok[domniemanych]psa.to krok podstawowy.zgadzam sie z Zofia-przeciez lamaniem prawa jest juz grzebanie zwlok zwierzecych poza tzw.grzebowiskami. nie odpuscilaby nie tylko dlatego ze to chodzi o los mojego psa ale tez dlatego ze wyzej opisane przez Anie postepowanie Pana "tresera"jest karygodne i kompletnie nieodpowiedzialne. Quote
jaxa Posted December 18, 2006 Posted December 18, 2006 To ja jestem tą ... babą która oddała psa na szkolenie do jakiejś tam szkoły. Co o sobie myśle teraz to moje, jedno wiem nie jestem snobką i Lesto nie był z nami jako dekoracja ogrodu. Nie chcę rozpisywać się teraz jakie były powody, że zdecydowalam się na taką, a nie inną formę szkolenia. Bo tego już nic nie zmieni. Dlaczego oddałam sprawę do prokuratury? Zeby po wyjaśnieniu sprawy było miejsze prawdopodobieństwo, że kolejna naiwna podobna do mnie baba nie zrobi swoimi decyzjami krzywdy psu. Nie wiem z jakich hodowli proponował by mi pan P. zakup psa doktórego łaskawie chciał dołożyć 50% bo gdy go zapytałam co zrobi jak będę chciała szczeniaka który np kosztuje około 4 tyś.odpowiedział że on znajdzie hodowlę gdzie najwyżej 1500. Powiedział że mogę go podawać do sądu cywilnego on wie że zasądzą mu najwyzej przeszkolenie kolejnego psa, a on poprosi swojego ojca żeby sie przygotował do jego obrony. Dlatego nie chciałam się z nim dogadywać ani sama jeździć i sprawdzać gdzie pies jest zakopany. chcę załatwić sprawę tak,żeby można było głośno wszystkim powiedzieć pan P. to nieuczciwy człowiek i jeśli to wogóle możliwe żeby zapłacił za to co zrobił. I nie jest ważne że akurat w naszym wypadku skrzywdził psa i 14 osób/ tyle osób liczy nasza rodzina/ nawet gdyby zrobił to jednemu psu i jednej osobie to i tak za wiele. Z jednego z poprzednich postów można sie domyślic ze to nie pierwszy wypadek pana P. I na koniec tych moich nieskładnych myśli, tak lekko piszecie o tym ,że nikt nie powinien sprzedać mi już żadnego psa ja sama o tym wiem, myślę cały czas o tym ze nie będe miała czelności i odwagi kupić kolejnego psa, psa który był moim marzeniem od kilku lat, stanąć twarzą w twarz z hodowcą i powiedzieć popełniłam straszny błąd którego nic już nie naprawi, a jednak proszę pozwolić kupić mi właśnie bergamasco. Wcześniej nie miewałam snów teraz śni mi się Lesto i wlaśnie taka scena ja sam na sam z hodowcą, tylko nie ma w niej zakończenia. Dostałam dzisiaj odpowiedź z Prokuratury, sprawą drogą służbową została skierowana do Rzeszowa jako miejsca gdzie prawdopodobie dopuszczono się przestępstwa. Quote
ayshe Posted December 18, 2006 Posted December 18, 2006 jaxa-ja jestem bardzo daleka od nazwania cie "baba" i "snobka",przede wszystkim ogromne wyrazy wspolczucia dla ciebie-nawet wyobrazic sobie nie moge jak musisz sie teraz czuc.:shake: .przychodzi mi do glowy tylko mieszanka gniewu i bezsilnosci.jestem rozwiez dlaeka od tego zeby oceniac cie :nie powinnas miec wiecej psa.twoj blad okazal sie tragiczny w skutkach ale przeciez tego nie zakladalas.walcz o prawde i godnosc swoja i twojego psa ....i trzymaj sie. Quote
Guest Mrzewinska Posted December 18, 2006 Posted December 18, 2006 Jaxa, jest kodeks karny, ktory przewiduje odszkodowanie za niszczenie czyjejs rzeczy. Wprawdzie prawo polskie traktuje psa jako rzecz, ale to juz wchodzi w gre zniszczenie powierzonego mienia o wartosci takiej, ze sprawa kwalifikowac sie moze jako przestepstwo, nie wykroczenie. Masz na pewno dobrego adwokata, jesli nie - koniecznie potrzebujesz takiego. Gdyby pan oddal Ci psa niewyszkolonego - moglby oferowac wyszkolenia innego psa, ale on Ci psa nie oddal!!!! Wymienilam w poprzednich mailach jakie kroki mozna podjac - na pewno informacja dla Psa zwiazkowego, dla lokalnej gazety, na pewno domaganie sie swiadectwa weta i kontrola w Zwiazku czy ktos nie sfalszowal umowy kupna sprzedazy i nie dostal eksportowych papierow na tego psa. Wtedy mozna by go odnalezc. Ogloszenia do wszystkich oddzialow Zwiazku w Polsce - ostrzezenie przed dzialalnoscia tego pana. Czy to jest instruktor szkolenia z uprawnieniami zwiazkowymi? Czy jest czlonkiem Zwiazku? Zofia Quote
ayshe Posted December 19, 2006 Posted December 19, 2006 Mrzewinska napisał(a): Czy to jest instruktor szkolenia z uprawnieniami zwiazkowymi? Czy jest czlonkiem Zwiazku? Zofiatez jestem ciekawa.bo jesli tak to zwiazek moze cos pomoc:cool1: [mam nadzieje]. Quote
puli Posted December 20, 2006 Posted December 20, 2006 jaxa napisał(a): I na koniec tych moich nieskładnych myśli, tak lekko piszecie o tym ,że nikt nie powinien sprzedać mi już żadnego psa ja sama o tym wiem, myślę cały czas o tym ze nie będe miała czelności i odwagi kupić kolejnego psa, psa który był moim marzeniem od kilku lat, stanąć twarzą w twarz z hodowcą i powiedzieć popełniłam straszny błąd którego nic już nie naprawi, a jednak proszę pozwolić kupić mi właśnie bergamasco. Wcześniej nie miewałam snów teraz śni mi się Lesto i wlaśnie taka scena ja sam na sam z hodowcą, tylko nie ma w niej zakończenia. Napisałam tak nie dlatego że oddałaś psa na szkolenie,ale dlatego,że okazałaś się tak odporna na wiedzę i głucha na opinię ludzi którzy o szkoleniu wiedza wszystko. Znają metody stosowane często w takich miejscach i skutki dla psychiki wrażliwego psa.(Oprócz zdań na temat takiego przedsięwziecia zdyskwalifikowano równiez poziom etyczny anonimowego "szkoleniowca",który mnoży i sprzedaje kundelki po 200 zł.). Pamietam z innego forum jak Lesto do Was przyjechał i jak pytałaś o przedszkole i szkołę dla niego. Czekałam na wieści o nim i doczekałam się... Moja wściekłość i żal własnie stąd sie bierze że to nie niemądra nastolatka,ale właśnie Ty....:-(. Teraz juz wiesz ze pies jest jak dziecko.Ile włożysz (wiedzy,cierpliwości,serca,pracy,wychowania) - tyle wyjmiesz.Tyle że z psem trzeba wcześniej zacząć, bo szybciej dorasta. Nie zazdroszczę Ci spotkania z Hodowcą i nie mnie decydować o następnym psie. Jeżeli przybędzie to przedstaw go tutaj żebyśmy mogli być z Wami i patrzeć jak rosnie i rozwija się. Wyrzuty sumienia niczemu dobremu nie służą,więc nie dręcz sie tylko posłuchaj p.Mrzewińskiej i zrób co można, żeby wyegzekwować zadośćuczynienie i zlikwidować tą "szkołę". Życzę Ci zdrowych,spokojnych Świat lepszych snów i lepszego następnego roku. Quote
Tracja Posted December 21, 2006 Posted December 21, 2006 Anka5 napisał(a):Witam Pewnie już większość miłośników dredziarzy wie, ale pochwalę się naszym wielkim sukcesem w Poznaniu Struś został Zwycięzcą Świata:multi: :multi: Ogromne gratulacje- to wielki sukces :multi: Może Estro zapoczątkuję nową młodą linię Championów ! Nasze Bergamotki mają się dobrze (Butla już się "poprawiła" jest żywa i radosna). Grapcia dostała zimowego futerka ( czyżby miały przyjść mrozy?)Bazyl jest na etapie "oswajania" się z 0,5 rocznym kotem. Buba pierwszy raz w swoim życiu widział kota- oba zwierzaki były mocno zdziwione:)) Pozdrawiamy Quote
Anka5 Posted December 22, 2006 Posted December 22, 2006 Tracja napisał(a):Ogromne gratulacje- to wielki sukces :multi: Może Estro zapoczątkuję nową młodą linię Championów ! Nasze Bergamotki mają się dobrze (Butla już się "poprawiła" jest żywa i radosna). Grapcia dostała zimowego futerka ( czyżby miały przyjść mrozy?)Bazyl jest na etapie "oswajania" się z 0,5 rocznym kotem. Buba pierwszy raz w swoim życiu widział kota- oba zwierzaki były mocno zdziwione:)) Pozdrawiamy Dziękuję , dziękuję w imieniu Strusia:lol: ,choć jego to tyle obeszło co zeszłoroczny śnieg. Dalej jest tym samym Strusiem,wyleguje się na kanapie ,wychowuje "małego" Neruska i uważa ,że w naszym stadzie to on jest najwazniejszy.:evil_lol: Linii hodowlanej to on raczej nie zapoczątkuje,bo niestety panienek gotowych się z nim związać jakoś brak:p.Ale może to i lepiej. Moje łobuzy wiedzą co to kot,ale najgorsze,że każdy kot jest inny. Przez kilka dni przychodziła do mnie jakaś mała kotka ,tzn przyszła ,najadła się ,pospała i sobie odchodziła. Ale w tym czasie jak siedziała u nas w domu to ja miałam z głowy Fratka . On mógł godzinami siedzieć i się na nią przyglądać. Śmieliśmy się ,że patrzy na nią jak na telewizor:p. Mimo ,że kot od kilku dni nie przychodzi to jednak Fratek ciągle spogląda na te miejsca ,gdzie ona siedziała,jakby miał nadzieje ją tam zobaczyć. Cieszę się Tracja ,że z Butlą już wszystko w porządku. Może masz jakieś aktualne zdjęcia swojej gromadki ,to chętnie bym obejrzała.Ciekawa jestem co z nich wyrosło. pozdrawiam Anka Quote
KOT I MYSZ Posted January 30, 2007 Posted January 30, 2007 Czy ktoś wie coś na temat historii ze szkoleniem?jaK się sprawa toczy?:cool1: Quote
Anka5 Posted February 3, 2007 Posted February 3, 2007 Wstawiłam nowe zdjęcia moich łobuziaków http://www.dogomania.pl/gallery/68/9/59.html i http://www.dogomania.pl/gallery/68/20/820.html Nerus chodzi wreszcie do szkoły.:p Był strasznie zdziwiony,że są jeszcze inne psy oprócz kudłatych:evil_lol: Ze Strusiem wybieram się do Leszna ,a póżniej do Katowic ze Strusiem i Nerusem. Czy jest szansa ,że spotkamy jakiegoś Bergamasca? pozdr Anka Quote
kamir Posted February 4, 2007 Posted February 4, 2007 Laguna też bedzie w Lesznie. Do zobaczenia. Marek Quote
Pulik Posted February 5, 2007 Posted February 5, 2007 [quote name='Anka5']Wstawiłam nowe zdjęcia moich łobuziaków http://www.dogomania.pl/gallery/68/9/59.html i http://www.dogomania.pl/gallery/68/20/820.html Nerus chodzi wreszcie do szkoły.:p Był strasznie zdziwiony,że są jeszcze inne psy oprócz kudłatych:evil_lol: Ze Strusiem wybieram się do Leszna ,a póżniej do Katowic ze Strusiem i Nerusem. Czy jest szansa ,że spotkamy jakiegoś Bergamasca? pozdr Anka Ale masz fajne stadko. Tyle dredów na raz :lol: Bergamasco nie mogę Ci zapewnić, ale mniejsze dredy w Katowicach również. Pozdrówka i do zobaczenia Quote
Agappe Posted February 12, 2007 Posted February 12, 2007 [quote name='Anka5']Wstawiłam nowe zdjęcia moich łobuziaków http://www.dogomania.pl/gallery/68/9/59.html i http://www.dogomania.pl/gallery/68/20/820.html Nerus chodzi wreszcie do szkoły.:p Był strasznie zdziwiony,że są jeszcze inne psy oprócz kudłatych:evil_lol: Ze Strusiem wybieram się do Leszna ,a póżniej do Katowic ze Strusiem i Nerusem. Czy jest szansa ,że spotkamy jakiegoś Bergamasca? pozdr Anka zdjecia śliczne, stadko robi wrażenie ;) kiedy młodemu zaczną się robić dredy??:roll: Quote
Anka5 Posted February 15, 2007 Posted February 15, 2007 Agappe napisał(a):zdjecia śliczne, stadko robi wrażenie ;) kiedy młodemu zaczną się robić dredy??:roll: Małemu to już się zaczynają robić dredy .Jest strasznie owłosiony. To chyba taka śródziemnomorska uroda:p A tak nawiasem mówiąc to mój "Mały" jest największy z całego stada:evil_lol: Czy Anata będzie w Lesznie? Pulik to do zobaczenia w Katowicach ,chyba się poznamy po dredach. Quote
jaxa Posted February 21, 2007 Posted February 21, 2007 Sprawa nadal się toczy, wczoraj byłam zapoznać się z aktami, pare rzeczy już wiem, ale jak to zwykle bywa teraz o nich nie powiem , bo jeszcze kilka jest ustalanych. Ale zastanowiła mnie jedna sprawa: Jedna z osób hodujących Bregamasco w Polsce udzieliła panu P. informacji że ta rasa ma bardzo często kłopoty z sercem. Chciałam zadac tu na forum pytanie : czy wasze kudłacze miały kiedyś takie problemy??? Co nie zmienia faktu że pan P. bedzie odpowiadał za to co się stało. Quote
jaxa Posted February 25, 2007 Posted February 25, 2007 Czy wasze milczenie mam potraktować jak informację , że bergamasco nie mają problemów sercowych, czy też odwrotnie. /?/ Quote
Anka5 Posted February 26, 2007 Posted February 26, 2007 kamir napisał(a):Laguna też bedzie w Lesznie. Do zobaczenia. Marek Czekaliśmy,czekaliśmy i się niedoczekaliśmy:-( Jaxa ,ja na podstawie obserwacji moich trzech chłopaków nigdy nie stwierdziłam ,ani nie miałam najmniejszych podejrzeń ,że mogą mieć jakieś sercowe kłopoty. Chyba ,że Strusio jak się zakocha:evil_lol: Ale to już innego typu kłopoty. Ze znanych mi bergamasców też żaden nie miał takich dolegliwości , a już na pewno nie jest to choroba specyficzna dla tej rasy. Ja uważam,że wprost przeciwnie ,gdyż te psy nigdy nie robią nic ponad swoją siłę i możliwości. One po prostu wiedzą kiedy przerwać i odpocząć. Po prostu dozują sobie dawkę ruchu i odpoczynku. Ja ze Strusiem swego czasu chodziłam na szkolenia ,które trwały po kilka godzin i wiedziałam ,że jak już Strusio jest zmęczony i odmawia współpracy to go w żaden sposób nie zmuszę ,żeby coś zrobił.:p Tak samo jest w czasie zabaw. Gdy jeszcze mieszkaliśmy w Warszawie to zawsze wszystkie okoliczne psy przychodziły razem pobiegać i miałam możliwość obserwowania własnych psów i psów innych ras. Kiedy inne psy potrafiły biegać do upadłego i dopiero jak właściciel zabrał do domu to odpoczywać to moje robiły sobie przerwy w trakcie intensywnych zabaw. Ja myślę ,że to jest właśnie cecha owczarków ,żeby zawsze być gotowym do pracy. Wstawiłam parę zdjęć do galerii Strusia z Leszna i Nerusia jek jeszcze mogłam go na rączkach nosić:p ,ale nie wiem kiedy będą widoczne. pozdrawiam Anka Quote
Agappe Posted March 3, 2007 Posted March 3, 2007 Anka5 napisał(a):Małemu to już się zaczynają robić dredy .Jest strasznie owłosiony. To chyba taka śródziemnomorska uroda:p A tak nawiasem mówiąc to mój "Mały" jest największy z całego stada:evil_lol: Czy Anata będzie w Lesznie? Pulik to do zobaczenia w Katowicach ,chyba się poznamy po dredach. Z Anatą to ja będe jeździła już tylko na podwarszawskie wystawy.. W Lesznie za to był Anaty braciszek BIMBO, który zgarnął wszystko :) :multi: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.