Radek75 Posted November 25, 2004 Posted November 25, 2004 A ja myślę, że problem jest jeden. Arga, musisz pokazać kto tu rządzi...Krzyśkowi :D :D :D Ja też mam ten sam problem z Bańką, ostatnio staram się mu pokazać kto jest szefem (wcześniej popełniłem szereg błędów i chyba Bańka doszła do wniosku, że jest pempkiem świata). No i ostatnio jest znacznie lepiej! Pies już tak się nie wyrywa. Aczkolwiek nie twierdzę, że jest dobrze. Do tego chyba jeszcze daleka droga. Quote
kia Posted November 25, 2004 Posted November 25, 2004 witam! jakby co polecam zaciskowe obróżki bardzo ładne i trwałe firmy ROGZ. oto link do sklepu: http://members.lycos.co.uk/psklep2/ ostatnio sporo osob kupuje dla labkow obrozki i sobie bardzo chwala. zreszta sam mam goldki i sam uzywam takich. pozdrawiam Krzysztof Quote
kia Posted November 25, 2004 Posted November 25, 2004 p.s. a szelki tez tam sa. pozdrawiam Krzysiek Quote
golden_owner Posted November 25, 2004 Posted November 25, 2004 No wlasnie, ale ciagle nikt sie nie wypowiedzial na temat tego, czy szczeniak moze nosic szelki, a jesli nie to dlaczego. Ja jedynie gdzies tam wyczytalam (a moze nawet uslyszalam), ze szczeniak nie powinien nosic szelek ze wzgledu na stawy - moze ktos mnie oswieci dlaczego tak jest? Ehhh, jesli chodzi o sprawe przywodztwa, to moj golden zupelnie nie ma ochoty stac sie przewodnikiem stada (co mu sie chwali), ale martwi mnie to, ze czasem jak do niego szybko podbiegne (bo np. zauwaze psa, z ktorym wolalabym zeby sie nie bawil, a on sobie bryka bez smyczy i wole nie testowac komendy "do mnie" w takiej sytuacji), to on wywala sie na grzbiet. Nigdy nie zostal przeze mnie (ani przez nikogo innego) uderzony, zero agresji w kontakcie z psem, a ten mi sie kladzie... Quote
Arga Posted November 25, 2004 Author Posted November 25, 2004 Mój psiak nie wie co to agresja -ona boji się parasola... ale to na marginesie :) A dzisaij idziemy do weta to wypytam się o te szelki Quote
Amika Posted November 25, 2004 Posted November 25, 2004 Arga, pies i kot to ssaki i zapadają na te same choroby co ludzie, angina grypa, cukrzyca zapalenia oskrzeli, płuc tarczyca itd. życzę powrotu do zdrowia, leczcie się dziewczyny. Krzysiu co do szelek to może powiesz dlaczego nie są polecane dla retriwerów, w okresie wzrostu? Może akurat wiesz skoro polecasz.... Quote
Amika Posted November 25, 2004 Posted November 25, 2004 Ehhh, jesli chodzi o sprawe przywodztwa, to moj golden zupelnie nie ma ochoty stac sie przewodnikiem stada (co mu sie chwali), ale martwi mnie to, ze czasem jak do niego szybko podbiegne (bo np. zauwaze psa, z ktorym wolalabym zeby sie nie bawil, a on sobie bryka bez smyczy i wole nie testowac komendy "do mnie" w takiej sytuacji), to on wywala sie na grzbiet. Nigdy nie zostal przeze mnie (ani przez nikogo innego) uderzony, zero agresji w kontakcie z psem, a ten mi sie kladzie... Wydaje mi się że kolejność powinna być inna, najpierw komanda „do mnie” potem próba przekupstwa, albo załapanie na zabawkę. Zasada jest taka że nie Ty ganiasz psa tylko on ma podejść do Ciebie. Wywalenie się na grzbiet może być objawem strachu przed nagłym Twoim pojawieniem się, nie koniecznie że go uderzysz. Miałam podobną sytuacje z zakładaniem malutkiej jeszcze - Kali obroży. Poradzono mi żebym przy niej kucała, klękała a nie wisiała nad nią bo ona wtedy czuje się zagrożona i dlatego się kładzie. Quote
kia Posted November 25, 2004 Posted November 25, 2004 co do szelek.... to sa 2 rodzaje. takie trojkatne wkladana przez obie lapy - to one na pewno wplywaja na konczyny psiakow i wydaje mi sie ze nie sa odpowiednie dla mlodych pieskow, ale jest tez drugi rodzaj zakladanych przez glowe gdzie wydaje mi sie ze nie wplywaja tak znacznie na lapki. pozdrawiam serdecznie Krzysztof Quote
Arga Posted November 25, 2004 Author Posted November 25, 2004 Qrcze... chyba nie bede z tymi szelkami ryzykować. Juz nie jednego Arge nauczyłam to i do tego małymi kroczkami dojdziemy. A zresztą mam na oku śliczną obroże :D Quote
golden_owner Posted November 25, 2004 Posted November 25, 2004 Amika, ja nie wiem jakiego masz psa, byc moze slucha Cie w 100%, ale moj 7-miesieczny szczeniak czasem jeszcze sie waha czy ma do mnie podejsc, czy tez pobiec do psa, ktorego zobaczyl w poblizu. Jesli wiem, ze ten pies nie zrobi mu krzywdy, to najczesciej pozwalam mu sie z nim pobawic albo wydaje komende "siad" i dopiero jak pies sie zblizy pozwalam na zabawe. Jesli natomiast wiem, ze jest to agresywny pies (a chodzi tu kilka takich bez smyczy, ba, czasem nawet bez wlasciciela) to sorry, ale wole psa przypiac na smycz zanim bedzie za pozno - i w zadnym wypadku go nie gonie, bo on nie ucieka przede mna, a jedynie szybko podchodze lub podbiegam i przypinam smycz, co w przypadku wywalenia sie na grzbiet nie jest latwe. Quote
kia Posted November 25, 2004 Posted November 25, 2004 Tez bym sobie dal na razie spokoj z szelkami rozne opinie slyszalem na ten temat ale lepiej poczekac zamin piesek dorosnie. pozdrawiam cieplo. Krzysiek Quote
Arga Posted November 25, 2004 Author Posted November 25, 2004 Dobra kochani prosze mi się tu nie zacząć obrażać :) Ja juz lece z pracy bo wczoraj zawaliłam kolosa i dzisiaj niestety musze znowu jechać do tej głupiej szkoły załatwić pare spraw Trzymajcie się ciepło. Papapapa Quote
golden_owner Posted November 25, 2004 Posted November 25, 2004 A kto sie obraza? :o Cholender, ze tez kliknelam na ten link sklepu z obrozami - kupilam kolejna (chyba juz 4) obroze. Niedlugo na kazdy dzien tygodnia bedzie inna :D Quote
kia Posted November 25, 2004 Posted November 25, 2004 haha znam to dobrze. Ale do 5 grudnia mamy promocje 5% na niektore artykuły ;-) pozdrawiam Krzysiek Quote
Amika Posted November 25, 2004 Posted November 25, 2004 Amika, ja nie wiem jakiego masz psa, byc moze slucha Cie w 100%, ale moj 7-miesieczny szczeniak czasem jeszcze sie waha czy ma do mnie podejsc, czy tez pobiec do psa, ktorego zobaczyl w poblizu. Jesli wiem, ze ten pies nie zrobi mu krzywdy, to najczesciej pozwalam mu sie z nim pobawic albo wydaje komende "siad" i dopiero jak pies sie zblizy pozwalam na zabawe. Jesli natomiast wiem, ze jest to agresywny pies (a chodzi tu kilka takich bez smyczy, ba, czasem nawet bez wlasciciela) to sorry, ale wole psa przypiac na smycz zanim bedzie za pozno - i w zadnym wypadku go nie gonie, bo on nie ucieka przede mna, a jedynie szybko podchodze lub podbiegam i przypinam smycz, co w przypadku wywalenia sie na grzbiet nie jest latwe. No to chyba nie wyraziłam się precyzyjnie, chociaż napisałam „wydaje mi się że...” oraz „Zasada jest taka że....” Ja mam również 7 miesięcznego szczeniaka-goldenkę. Jest przeciętnym zwykłym szczeniakiem i nie słucha się mnie na 100%, ale pracujemy nad tym :). Podejrzewam, że się nie zrozumiałyśmy, wydawało mi się że masz problem z kładącym się psem, więc napisałam parę słów od siebie. Przepraszam jeżeli Ciebie uraziłam :( Quote
golden_owner Posted November 25, 2004 Posted November 25, 2004 Nie no co Ty, nie urazilas mnie :) Zreszta ja jestem dosc gruboskorna i sie nie urazam, ale bywa, ze zbyt hmmm... bezposrednio/dosadnie/kawonalawicznie (w zaleznosci od sytuacji) sie wypowiadam - taka juz jestem w goracej wodzie kapana i sie nie daje wychowac :oops: Natomiast wlasnie to wywalanie sie na grzbiet mnie dziwi, dzis miala miejsce taka sytuacja, ze w lesie spotkalam wyzlice, ktora jest agresywna w stosunku do innych psow, moj pies jeszcze jej nie zauwazyl, bo gmeral w sniegu, no to ja w te pedy do psa (odruch bezwarunkowy), a pies buch na plecy... Oczywiscie zaraz odzyskal rezon (juz na szczescie na smyczy) i w te pedy chcial biec do wyzlicy i proponowal jej zabawe, na co ona juz z daleka zaczela ujadac i rzucac sie nota bene na kolczatce (a w sumie niewielka ta wyzlica...) Quote
kia Posted November 25, 2004 Posted November 25, 2004 czasem tak bywa z suniami maja delikatny charkter... pozdr Quote
Arga Posted November 25, 2004 Author Posted November 25, 2004 No niestety są psiaki które nie tolerują innych...jak dla mnie to wina właściciela ale też nie zawsze...ale to juz zupełnie inny temat:) Co do obrozy na tej stronie to jutro dokładnie pooglądam- choc ja ładne obroże będe kupować dopiero jak Arga będzie miała juz spore karczycho- bo narazie jest to nie opłacalne bo zawsze wyrasta :D Quote
golden_owner Posted November 25, 2004 Posted November 25, 2004 Arga, ale one maja spory zakres regulacji :lol: Moze sie jednak skusisz? ;) Ja nie moglam sie oprzec obrozce z kostkami na czerwonym tle i moje Szczescie bedzie chodzic juz niedlugo w takiej. Wlasciwie wszystkie wzory sa ladne, ale ja mam czerwona smycz, wiec musi byc pod kolor :P Mnie sie wydaje, ze to, ze psy nie toleruja innych psow jest czesto zasluga ich wlascicieli, ktorzy od malego izoluja psiaka od innych. U mnie na osiedlu jest takich psow sporo, zreszta bardzo smuci mnie to, ze psy sa czesto zaniedbane - nie to, ze nie maja co jest, ale nikt z nimi nie spaceruje, nie bawi sie... dwa bloki ode mnie mieszka goldenka, ktora wychodzi na zewnatrz tylko na chwile, na krotkiej smyczy - ta to dopiero ciagnie. Wychodzi z nia na oko 10-letni chlopiec, ktory KOPIE sunke, gdy ta np. nie chce isc. Szkoda suczki, bo widac, ze to mily i towarzyski psiak :( Dodam jeszcze tylko, ze to jest suka z papierami, kupiona przez matke dziecka chyba tylko dlatego, zeby mogla powiedziec na osiedlu, ze ma psa za 2000 :( Quote
Arga Posted November 26, 2004 Author Posted November 26, 2004 No to mnie szokłaś z tym goldenkiem :( NIe wiem po co ludzie kupują psiaki jeśli potem taki los ich czeka. Smutne ale prawdzwe :( szelki - pytałam sie wczoraj weta- powiedział że mała czy w szelkach czy na obroży będzie ciągnąć ! Ale ja już wczoraj wiedziałam ze szlek nie będzie :) Quote
kia Posted November 26, 2004 Posted November 26, 2004 dlatego proponowalbym oborze zaciskowa , dzialaja podobnie jak lancuszek ale sa z materialu w czesci tylnej jest tylko albo lancuszek albo z materialu tam jest element ktory odpowiada ze taka obrozka sie zaciska. Tak jak golden_owner napisala to maja duzy zakres regulacji wiec cos by sie dobralo ;-) Duzo osob od labkow kupuje od nas takie zaciskowe obrozki i bardzo je sobie chwala ;-) zreszta moje 4 goldki chodza w takich i nie mam problemów z ciaganiem. druga kwestia ze skonczylem z nimi kurs PT i moze to tez mialo wplyw pozdrawiam Was cieplo Krzysztof Quote
Oluna Posted November 30, 2004 Posted November 30, 2004 Ja tez slyszalam na temat szelek taka opinie, ze psy w fazie wzrostu nie powinny ich nosic, jednak nic wiecej ponad to nie dowiedzialam sie. Moja niunia ma juz 20 miesiecy, wiec mozemy juz nosic szelki (kupilam je z mysla o sankach, a tu snieg stopnial i sie nie pojawia...) Moje pierwsze spostrzezenia: szelki dzialaja na nia na odwrot: tzn zamiast ciagnac gdy sie smycz napreza...ona staje lub zwalnia i ustawia mi sie przy nodze - szelki na nia dzialaja jak komenda "rownaj" :lol: No coz... poczekamy na snieg i trzeba bedzie nauczyc psa, ze jak sa szelki to mozna, a nawet rzeba ciagnac :) I jeszcze jedno: powiedzcie mi w jaki sposob zmniejszyliscie fotki, zeby Wam tu weszly? Ja do obrobki zdjec uzywam PhotoShopa i nie moge zrobic zadnej fotki ponizej 15 Kb. Najmniejsza mozliwa ma 18 Kb przy jakosci... 0. Moze ktos pomoze?? Quote
Arga Posted December 1, 2004 Author Posted December 1, 2004 Ja do zmniejszania zdjąc używam programu ze skanera i wystarczyło w parametrach zmienić ilość pikseli żeby bylo 80 na 60 i wyszło zdjęcie wielkości 9,5 kb Quote
golden_owner Posted December 1, 2004 Posted December 1, 2004 Ja na temat "nieszelkowy" ;) ale musze sie pochwalic. Otoz moj goldek jest od dzis dumnym posiadaczem obrozy ze sklepu Krzysztofa i jest to najlepsza obroza jaka kiedykolwiek nosil ktorykolwiek z moich psow. Wszystkie i inne moga sie schowac. Sliczna! :D I jak najbardziej pasuje na 7-miesiecznego goldka. Quote
kia Posted December 1, 2004 Posted December 1, 2004 Witam! ciesze sie ze obrozka sie tak podoba, maja b.ladne i funkcjonalne te produkty dlatego postawilismy sobie za cel sprowadzenie tego do Polski. pozdrawiamy szczesliwa posiadaczke obrozy i jej psiaczka! ps. zajrzyj do nas na strone obejrzec nasze goldki ;-) Krzysiek Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.