LAZY Posted December 14, 2004 Posted December 14, 2004 Hmmm...niewiele wiem z takich informacji pewnych...ale one faktycznei nie sa w ZK, więc każda hodowla to na dobrą prawę ryzyko, bo skąd wiedzieć czy to jest psiak który chociażby będzie przypominal owczarak wygladem o charakterze i zdrowiu nie wspomnę...Moze jednak są zarejestrowane gdzie indziej...nie koniecznie w FCI... Quote
rysiczka Posted December 14, 2004 Posted December 14, 2004 www.ewa.wach.prv.pl To jest adres hodowli ON dlugowlosych.Dziewczyna ma swietne ON i ma ogromna wiedze,poza tym organizuje zawody sportowe dla psiakow(o ile sie nie myle to wystawy dlugowlosych rowniez).Sluchajcie przeciez On dlugowlosy moze urodzic sie w miocie krotkowlosych.Dostaje nasz rodowod FCI tylko wystawiny byc nie moze. Quote
rysiczka Posted December 14, 2004 Posted December 14, 2004 Jezeli chcesz wystawiac ON dlugowlosego musisz sie zarejestrowac do ZONDU gdzie organizowane sa wystawy i pozniej rejestrujesz hodowle i szczeniaki otrzymuja ich metryki.Wszystko zalezy od kogo kupisz psa,czy po rodzicach krotkowlosych gdzie trafil sie dlugasek czy z typowej hodowli dlugowlosych. Quote
bea100 Posted December 15, 2004 Posted December 15, 2004 ...czy po rodzicach krotkowlosych gdzie trafil sie dlugasek czy z typowej hodowli dlugowlosych. ,,...trafił się..." :-? Jak rozumiem, to jest genetyczny ,,wybryk natury", czyli pies nieprawidłowy, coś jak np białe boxie (gdzie się taki trafia raz na parę miotów po ,,normalnych" rodzicach). Czy się mylę? A jeśli się nie mylę, to jako hodowca uważam, że czegoś takiego jak taka hodowla nie powinno wogóle być. Nie po to stworzono i zadbano o rasę i zbudowano wzorzec by go teraz niszczyć. Niszczona jest wieloletnia praca hodowlana. To tak, jakbym ja teraz zaczęła hodować Ogary Polskie pieprz i sól, zamiast dbać o maść czaprakową i starannie dobierać rodziców. A co ze zdrowiem tych psów? A z psychiką? Każda genetyczna ,,nieprawidłowość" niesie za sobą przecież inne zmiany i tego nie muszę nikomu tłumaczyć. Rysiczka: skąd wiesz, że taki długowłosy On z krótkowłosego gniazda dostaje rodowód FCI?????? Mylisz się. W każdym miocie trafić się może obok psów wystawowych tzw pets. Taki szczeniak nie musi zostać uśpiony i najczęściej nie jest. Nie otrzymuje metryki (a już tym bardziej rodowodu !!!!). Od tego jest obowiązkowy przegląd miotu w ZK by sprawdzić szczenięta. Takiego przeglądu dokonuje znawca, czyli najczęściej prowadzący daną grupę w oddziale ZK. Wydana metryka (potem rodowód) jest swoistą gwarancją rasy i predydystynuje do uczestnictwa w wystawach. Taki szczeniak ,,poza wyborem" może zostać sprzedany. Dobre hodowle dbają jednak potem, by taki pets został wysterylizowany (wykastrowany), robią to przed sprzedażą lub zawierają umowy zmuszające nabywców do zrobienia takiemu psu zabiegu. I sprawdzają to. Żaden szanujący się hodowca nie dpuści, by taki pets był rozmnażany. Quote
Cortina Posted December 15, 2004 Posted December 15, 2004 bea 100 co ty za glupstwa za przeproszeniem opowiadasz????????????? Nie wiesz nic o ONach. ONy dlugowlose rodza sie czesto w miotach krotkowlosych. Czasem sie rodza dwa, bywa i tak ze caly miot moze sie zdarzyc dlugi. Te psy normalnie dostaja metryki a w uwagach maja wpisane "dlugi wlos". Moge normalnie jej wyrobic rodowod. Moge isc na wystawe i ja probowac wystawic. Najprawdopodobniej jej ocena bedzie niska albo moze zostac w ogole zdyskwalifikowana. Taka suczka w ZK nie ma szans zostac hodowlana, ale mozna wziac jej metryke z ZK i wyrobic rodowod w ZONDzie lub PKPR. I tam ma calkiem spore szanse. To samo jest z bialymi bokserami, one tez dostaja metryki bo kazdy pies ma dzisiaj do niego prawo. Pozdr Monika z Cortina i Haga (ONka dlugowlosa z metryka ZK) jezeli ktos bedzie chcial zobaczyc to chetnie zeskanuje Quote
Cortina Posted December 15, 2004 Posted December 15, 2004 jeszcze odnosnie bialego boksia, moja kolezanka wziela wlasnie suczke i normalnie dostala metryke. Z tym ze jej hodowca zapowiedzial ze rodowodu jej raczej nie wyrobia. Bea napisz prosze czy w ogarach rodza sie jakies petsy i czy one nie dostaja metryk?? Nie wiem jak to jest u ogarow wiec jestem ciekawa Pozdr Monika Quote
bea100 Posted December 15, 2004 Posted December 15, 2004 bea 100 co ty za glupstwa za przeproszeniem opowiadasz????????????? Nie wiesz nic o ONach. ONy dlugowlose rodza sie czesto w miotach krotkowlosych. Czasem sie rodza dwa, bywa i tak ze caly miot moze sie zdarzyc dlugi. Te psy normalnie dostaja metryki a w uwagach maja wpisane "dlugi wlos". Moge normalnie jej wyrobic rodowod.... Nic nie opowiadam i wcale się nie gniewam, własciwie to ja się chciałam dowiedzieć od Was ONiarzy jak to z tym jest. Same u mnie pytania. Byłam ciekawa. Rozjaśniłaś mi sytuację. W każdej rasie rodzą się petsy, natury nie zmienisz i czasem płata figle. A rolą hodowcy i Związku jest, by takich zwierząt dalej nie rozmnażać. Dlatego pytałam o hodowle. Bo że taki długowłosy ON się zdarzy, rozumiem. Tylko czy powinien być dalej rozmnażany (piszecie o dobrych hodowlach) :-? . Quote
Kasienka_ Posted December 15, 2004 Posted December 15, 2004 z tego co wiem, to z dlugowlosych ONow, ich milosnicy chcieli zrobic osobna rase, ostatnio sa bardzo modne i sa chyba nawet rozmnazane miedzy soba... jednak rodowodow nie maja. Quote
coztego Posted December 15, 2004 Posted December 15, 2004 Gdzieś tu czytałam kiedyś, że chyba Czesi z powodzeniem hodują długowłose ON? A po co tyle zamieszania, nie można by tych długowłosych też uznać oficjalnie? Czy poza długim włosem miewają jeszcze jakieś wady? Quote
Cortina Posted December 15, 2004 Posted December 15, 2004 oprocz ZK sa jeszcze dwa inne zwiazki. Zwiazek Owczarka Niemieckiego Dlugowlosego, ktory uznaje metryki ZK, ale rodowod trzeba wyrobic juz u nich. Maja wlasne wystawy i jezeli sunia zdobedzie na ich wystawach odpowiednie oceny to dostaje prawa hodowlane. Szczeniaki dostaja juz rodowody ZOND-u. Drugi zwiazek to Polski Klub Psa Rasowego i oni pozwalaja na wystawianie ONkow dlugowlosych. A taki wpis jak ma wlasnie Haga czyli dlugi wlos to swiadczy o tym, ze ktos jest wlasnei odpowiedzialny wzgledem rasy i nie chce mnozyc nieodpowiednich psow. Metryka jest udokumentowaniem pochodzenia danego psa i kazdy szczenika urodzony z legalnego miotu ma do niego prawo tak jak i do rodowodu, zupelnie inna sprawa jest z tym czy nadaje sie do dalszej hodowli czy nie. Pozdr Monika Quote
bea100 Posted December 15, 2004 Posted December 15, 2004 ...Czy poza długim włosem miewają jeszcze jakieś wady? Według mnie sprawa nie jest prosta. W grę wchodzi wada genetyczna czyli nieprawidłowość mówiąc ogólnie. Dwa psy z taką wadą (zakładam, że jest to jedyna ,,wada") czyli rodzice, dają potomstwo o podwojonym ryzyku. Dalej patrząc matematycznie to leci jak lawina. Zaczyna się od długiego włosa...a co dalej i na czym się zakończy? Quote
dzurga Posted December 15, 2004 Posted December 15, 2004 Racje ma Cortina, szczeniaki z wadami metryke dostaja ale z adnotacja co jest z nimi nie tak. Np moja Tess ma wpisane w metryce, ze ma zgryz cegowy a rudy nie mial wpisane nic chociaz mial nozyce, ktore sa wada dyskwalifikujaca u rottweilerow. Czyli szczeniak metryke dostaje mimo, ze ma wade. Ba, nawet moge takiemu rodowod wyrobic, ale wystawiac juz nie ma sensu. Quote
bea100 Posted December 15, 2004 Posted December 15, 2004 Racje ma Cortina, szczeniaki z wadami metryke dostaja ale z adnotacja co jest z nimi nie tak........nawet moge takiemu rodowod wyrobic, ale wystawiac juz nie ma sensu. Jasne, wszystko już jasne. Taki pies nie będzie wystawiany, nie zostanie ani reproduktorem ani suką hodowlaną (tzn jak widzę to w tym przypadku nie zostanie nią w ZK). Tylko ja cały czas pytam o rozmnażanie, czyli o celowość hodowli takich genetycznie wadliwych zwierząt. Piszą tutaj, że takie hodowle istnieją. Nawet padło słowo ,,dobre hodowle". A co z genetyką ? Co z tym o czym pisałam powyżej? Przeciez to wielkie ryzyko i nie wiadomo czym się skończy takie ,,nakładanie" wady na wadę czyli potęgowanie ryzyka itd. W imię mody? W imię popytu? Wybaczcie, nie dociera to do mnie... :roll: Quote
asher Posted December 16, 2004 Posted December 16, 2004 bea po pierwsze - caly czas sie zdarza i pewnie jeszcze dlugo bedzie sie zdarzac, ze po krotowlosych rodzicach rodza sie dlugowlose szczenieta. nie bierze sie to z ksiezyca, a wynika po prostu z pohodzenia rasy. kiedys kiedys u zarania dziejow tej rasy byly rozne typy ON, m. in. wlasnie dlugowlose. potem dazono do hodowania tych psow juz w jednym typie, mieszajac ze soba te rozne odmiany i dzisiaj mamy wynik w postaci krotkowlosego ON. nie znam sie na genetyce, ale widocznie gen niosacy dlugi wlos jest silny, skoro przez tykle lat hodowli ie udalo sie go wyeliminowac (swoja droga ciekawi mnie, czy po dwoch DONach, takich ktorych kilka pokolen przodkow to tez dlogowlose, rodza sie krotkowlose szczeniaki?) po drugie - wzorzec FCI uznaje obecnie dlugi wlos za wade, a uzasadnienie jest dla mnie co najmniej kretynskie - dlugi wlos ponoc zmniejsza uzytkowosc psa... natomiast z tego co wiem taki typ wlosa nie neisie za soba zadnych innych wad genetycznych, wiec nie porownuj tego do bialych boksiow. po trzecie - slyszlam nawet, ze dlugowlose sa genetycznie zdrowsze od krotklowlosych, ale tej wiadomosci nie jestem pewna. po czwarte - osobiscie bardzo mnie cieszy, ze powstala organizacja zajmujaca sie ta odmiana ON. nie rozumiem, dlaczego nie jest to FCI... dlaczego takie np. owczarki szkockie collie moga wystepowac w dwoch odmianach - dlugowlosej i smooth, a ON juz nie? dlaczego rodzaj wlosa nie dysktyminuje np. bernardynow? przeciez poczatkowe przeznaczenie tej rasy powodowalo, ze krotki wlos byl mniej przydatny, niz dlugi, a jednak hoduje sie je w dwoch odmianach... :niewiem: po ktores tam - jesli sa wyspecjalizowane hodowle, ktore takie owczarki hoduja od lat i otrzymuja wyrownane pod wzgledem eksterieru psy to dla mnie jest to kolejny argument za uznaniem tej odmiany... dodam, ze wsrod ONow zdarzaja sie tez biale szczeniaki (rowniez wynika to z pochodzenia rasy). FCi ich nie uznawalo jednak zachwycily amerykanow i wyodrebnili z nich nowa rase. zostala przed kilku laty zarejestrowana w FCI jako bialy owczarek szwajcarski. mam nadzieje, ze i w przypadku dlugowlosych ON FCI pojdzie wreszcie po rozum do glowy :roll: Quote
bea100 Posted December 16, 2004 Posted December 16, 2004 Dziękuję asher :D Nareszcie mi to ktos tutaj porządnie wyjaśnił tą sytuację. Bo miałam już podejrzenia, że skoro w ,,normalnym" miocie rodzi się np cały miot długowłosy (jak tu napisano), to hodowcy by jednak zarobić i nie stracić kasy, ,,przepychają" te psy dalej za szkodą dla samych psów. A takie podejście byłoby dla mnie nie do przyjęcia. Nie jestem specjalistą od ONów, to piękne psy i byłoby szkoda gdyby robiono rasie krzywdę i hodowano genetycznie zmienione populacje. Co do FCI, to argument ,,użytkowości" mnie też wcale nie przekonuje (jeśli jest to jak piszesz, jedyny argument) Quote
Flaire Posted December 16, 2004 Posted December 16, 2004 Co do FCI, to argument ,,użytkowości" mnie też wcale nie przekonuje (jeśli jest to jak piszesz, jedyny argument)Ale słuchajcie, większość punktów we wzorcu w ogóle nie ma żadnych uzasadnień - i mieć nie musi. Jedyne, co określa wzorzec, to jak osobnik danej razy ma wyglądać (puls czasami, ale w dużo mniejszym stopniu, jaki ma mieć charakter). ONy mają mieć krótką sierść, choć niektóre z taką się rodzą. Airedale nie mogą mieć np. białych łap - choć niektóre je mają. Niektóe punkty wzorca mają jakieś tam historyczne uzasadnienia, ale większość ma żadnego - tak po prostu ma wyglądać przedstawiciel danej rasy i we wzorcu wyłącznie o to chodzi. Jak się komuś wzorcowy pies nie podoba, a chce psa wystawiać, to powinien poszukać innej, bardziej mu odpowiadającej, rasy. Jeśli nie chce wystawiać - może poszukać peta (stąd np. moda na białe boksery czy długowłose ONy). Rozmnażanie takich psów to w tej chwili rozmnażanie kundelków - choć na pewno są pasjonaci, którzy dążą do wykreowania nowej rasy. Niech sobie kreują, ale dla mnie, ras jest już dosyć - a może nawet za dużo :roll: , więc ja wybieram z tego, co jest.Jeszcze jedno - jeśli kupujesz psa od hodowcy działającego poza jakąś odpowiedzialną organizacją kynologiczną, to musisz jeszcze bardziej niż normalnie upewnić się, że ten hodowca działa zgodnie z zasadami, które są dla Ciebie ważne - np. że bada swoje zwierzęta pod kątem dysplazji. W każdym przypadku, szukaj pasjonatów (a tych chyba raczej jest newielu) i staraj odróżnić ich od osób, które hodują np. długowłose ONy dlatego, że obecnie jest na nie popyt. Quote
asher Posted December 16, 2004 Posted December 16, 2004 Flaire z jednej strony masz racje i wlasciwie ciezko mi znalezc argumenty, zeby z toba dyskutowac :wink: nie jestem znawca, nawet moich ukochanych ON. ale mimo to sprobuje napisac, jak ja to widze. po pierwsze - jasne, ze wzorce ras nie zawsze maja praktyczne uzasadnienie. jednak jesli uzasadnienie sie pojawia i jest ono bzdurne, to rodza sie watpliwosci. a tak jest wlasnie w tym przypadku. po drugie Rozmnażanie takich psów to w tej chwili rozmnażanie kundelków - choć na pewno są pasjonaci, którzy dążą do wykreowania nowej rasy. Niech sobie kreują, ale dla mnie, ras jest już dosyć przede wszystkim nikt juz nie dazy do wykreowania rasy dlugowlosy owczarek niemiecki, bo ona po prostu istnieje (choc oczywiscie nie jest rasa w mysl przepisow FCI). sa hodowle DON zrzeszone w innej organizacji, hoduja DON od lat, jak juz pisalam otrzymuja wyrownane eksterierowo psy... (z ciekawosci - czy w przypadku airdela jest to mozliwe? hodowanie calych linii psow z bialymi lapami?). a skoro dlugowlosa odmiana ON isniala, istnieje i bedzie istniec, to co stoi a przeszkodzie, zeby oficjalnie ja uznac (zwlaszcza, ze dlugi wlos nie jest jakas mutacja genetyczna, niosaca za soba nie wiadomo jakie wady)? czemu do licha uznano w koncu bialego ON i to w obu odmianach: krotko - i dlugowlosej, a dlugowlosy ON nadal traktowany jest po macoszemu? a poki co - to chyba po trzecie :wink: - moim zdaniem to dobrze, ze istnieje organizacja, ktora czuwa nad hodowla DON. jest nia Zwiazek Owczarka Niemieckiego Dlugowlosego. dzieki temu hodowla tych psow jest jakos usystematyzowana, nie jest dzika, nie kojarzy sie psow byle jak, z byle czym. psy maja rodowody, mozna poznac ich przodkow, sa badane, itd. po czwarte Jeszcze jedno - jeśli kupujesz psa od hodowcy działającego poza jakąś odpowiedzialną organizacją kynologiczną, to musisz jeszcze bardziej niż normalnie upewnić się, że ten hodowca działa zgodnie z zasadami, które są dla Ciebie ważne - np. że bada swoje zwierzęta pod kątem dysplazji. nooo, ja tam nie jestem pewna, czy ZK to akurat taka odpowiedzialna organizacja :wink: zwlaszcza, jesli chodzi o ON. w Polsce ze swieca szukac naprawde dobrych psow - zdrowych, zrownowazonych, wygladem nie odbiegajacych znacznie od wzorca. nie pisze tego na podstawie wlasnych doswiadczen, bo takowych nie mam, ale na podstawie tego co czytam, slysze i ogladam... moim zdaniem nie wazne, czy kupujesz peta z metryka ZK, czy DONa z hodowli zrzeszonej w ZOND zawsze trzeba miec sie na bacznosci. wiadomo - zadnej rasie popularnosc nie sprzyja :( ps. a skoro juz sie tak tutaj wymadrzam, to wypada uczciwie napisac, ze Sabina jest moim pierwszym ON, dlugowlosym. prawdopodobnie bez zadnego rodowodu. wiec nie jestem wybitnym znawca tematu. ot, taka ze mnie domorosla milosniczka :D Quote
Flaire Posted December 16, 2004 Posted December 16, 2004 moim zdaniem nie wazne, czy kupujesz peta z metryka ZK, czy DONa z hodowli zrzeszonej w ZOND zawsze trzeba miec sie na bacznosci. [/qutoe]Zgadzam się - dlatego napisałamjeśli kupujesz psa od hodowcy działającego poza jakąś odpowiedzialną organizacją kynologiczną, to musisz jeszcze bardziej niż normalnie upewnić się, że ten hodowca działa zgodnie z zasadami, które są dla Ciebie ważne - np. że bada swoje zwierzęta pod kątem dysplazji. Nie wiem nic na temat organizacji, o której piszesz - być może jest to organizacja bardzo godna zaufania. Natomiast wiem, że KPR raczej taką nie jest. Każda organizacja jest tylko sumą swoich członków. ZKwP na pewno żadną świętą organizacją nie jest i na pewno są w nim, jak i wszędzie - oszuści. Ale przynajmniej rozumiem, jakie mają być cele tej organizacji. A co do nowych ras, to np. AKC ma ustalone wymagania i procedury, które dana rasa musi wypełnić, zanim zostanie przez nich uznana. Podejrzewam (choć nie wiem na pewno, bo nigdy się tym nie interesowałam), że FCI ma je również. Jeśli ZOND jest w trakcie spełniania tych wymóg i dąży do tego, by ich rasa była uznana przez FCI, to super. Natomiast jeśli nie, to warto by wiedzieć, dlaczego. Z reguły na pytania tego typu uzyskuje się bardzo nieprzekonywujące odpowiedzi, a tak naprawdę odpowiedź jest taka, że nikomu się nie chce w to bawić, albo że ktoś by kasę stracił, gdyby rasa została uznana. Quote
asher Posted December 16, 2004 Posted December 16, 2004 nie wiem, czy ZOND jest organizacja "bardzo godna zaufania", czy mozna im ufac bardziej, czy mniej, niz ZKwP. nie jestem tam zrzeszona (w ZK tez zreszta nie), nie znam nikogo z jej czlonkow, nie mialam z nia doczynienia :niewiem: ON to niestety rasa bardzo popsuta - przez swoja popularnosc. na "wadliwego" ON o wiele latwiej jest trafic, niz na takiego, o jakim kazdy milosnik tej rasy marzy - zrownowazonego, pieknego, zdrowego psa. nie wiem jednak, jak wyglada stosunek psow "pelnowartosciowych" do psow "wadliwych" w hodowlach ZK, a jak w ZOND, czy PKPR. napisalam wiec, ze w przypadku kupowania psa, a ONa zawlaszcza, trzeba stosowac metode ograniczonego zaufania. bez wzgledu na to, gdzie zrzeszona jest hodowla. nie mniej jednak, niewiele wiedzac o ZOND, uwazam za wlasciwe, ze dazy sie do kontroli nad hodowla dlugowlosych ON. nie wiem jak to wyglada w praktyce, po prostu sama idea wydaje mi sie sluszna. podobnie jesli chodzi o PKPR - na ktorego temat slyszalam i czytalam wiele niepochlebnych opinii - zrzeszeni sa tam m. in. hodowcy ras nie uznawanych przez FCI, co mimo wszystko daje nadzieje, ze jest nad ich dzialalnoscia jakis nadzor. Quote
Flaire Posted December 16, 2004 Posted December 16, 2004 nie mniej jednak, niewiele wiedzac o ZOND, uwazam za wlasciwe, ze dazy sie do kontroli nad hodowla dlugowlosych ON. Jeżeli właśnie kontorla (a nie, np. popularyzacja) jest ich celem - ja nie wiem, ale łatwo sprawdzić, np. jakie stawiają wymagania hodowlane psom u nich zarejestrowanym.podobnie jesli chodzi o PKPR - na ktorego temat slyszalam i czytalam wiele niepochlebnych opinii - zrzeszeni sa tam m. in. hodowcy ras nie uznawanych przez FCI, co mimo wszystko daje nadzieje, ze jest nad ich dzialalnoscia jakis nadzor.Jak wyżej.Ponieważ wymagania ZKwP co do testowania psów hodowlanych pod kątem chorób genetycznych są minimalne (w większości ras - żadne), to tu właśnie mogłoby być pole do popisu dla innej organizacji. Jeżeli rzeczywiście zależy im na tym, żeby sprawiać nadzór nad hodowlą. A więc konkretne pytanie: czy ZOND wymaga badań pod kątem dysplazji? To chyba minimum. Jakie jeszcze ma wymagania? Quote
asher Posted December 16, 2004 Posted December 16, 2004 A więc konkretne pytanie: czy ZOND wymaga badań pod kątem dysplazji? To chyba minimum. Jakie jeszcze ma wymagania? wklejam to, co znalazlam na stronie ZONDu ( www.zond.elive.pl - w dziale "HODOWLA") REGULAMIN HODOWLI OWCZARKA NIEMIECKIEGO DŁUGOWŁOSEGO Regulamin hodowli owczarka niemieckiego długowłosego ma na celu zapewnienie hodowli owczarka niemieckiego długowłosego pełnowartościowego pod względem cech psychicznych oraz fizycznych, fizycznych (...) 4. Do hodowli dopuszcza się : Sukę, która: a) ukończyła 16 miesięcy b) jest zarejestrowana w Z.O.N.D. c) została zakwalifikowana na przeglądzie hodowlanym d) ma zaliczone ma testy psychotechniczne Psa, który: a) ukończył 24 miesiące b) jest zarejestrowany w Z.O.N.D. c) został zakwalifikowany na przeglądzie hodowlanym d) zaliczone ma testy psychotechniczne e) posiada świadectwo wyszkolenia wg regulaminów zatwierdzonych przez Zarząd Główny Z.O.N.D. Honorowane są również egzaminy I.P.O. Związku Kynologicznego, oraz innych instytucji takich jak: Związek Niewidomych, GOPR, Policja, Straż Graniczna. Od 08.05.2000 roku zgodnie z uchwałą Zarządu Głównego, zarówno psy reproduktory jak i suki hodowlane obowiązuje prześwietlenie w kierunku dysplazji. Quote
Flaire Posted December 16, 2004 Posted December 16, 2004 Od 08.05.2000 roku zgodnie z uchwałą Zarządu Głównego, zarówno psy reproduktory jak i suki hodowlane obowiązuje prześwietlenie w kierunku dysplazji.No więc ja tego nie rozumiem. Muszę prześwietlić, ale potem mogę rozmnażać bez względu na wynik? Bo tu niestety nie jest nic napisane, jak ma wyglądać opis bioder psów czy suk hodowlanych... :( Quote
asher Posted December 16, 2004 Posted December 16, 2004 Od 08.05.2000 roku zgodnie z uchwałą Zarządu Głównego, zarówno psy reproduktory jak i suki hodowlane obowiązuje prześwietlenie w kierunku dysplazji.No więc ja tego nie rozumiem. Muszę prześwietlić, ale potem mogę rozmnażać bez względu na wynik? Bo tu niestety nie jest nic napisane, jak ma wyglądać opis bioder psów czy suk hodowlanych... :(ale ty czepialska jestes :wink: to dobrze, bo szczerze mowiac nie zwrocilam na to uwagi. ale mam nadzieje, ze to tylko jakies niedopowiedzenie. bo logicznie myslac - po co przeswietlac, skoro wynik nie jest wazny? dzwonic do nich i pytac mi sie nie chce :evilbat: Quote
Flaire Posted December 16, 2004 Posted December 16, 2004 ale mam nadzieje, ze to tylko jakies niedopowiedzenie. bo logicznie myslac - po co przeswietlac, skoro wynik nie jest wazny? dzwonic do nich i pytac mi sie nie chce :evilbat:A ja raczej myślę, że to nie jest niedopowiedzenie. Bo wynik prześwietlenia to nie "tak" czy "nie", ale ocena, w Europie A, B, C, ... Wymaganie prześwietlenia w ZKwP wiąże się (przynajmniej w niektórych rasach) z wymaganiem konkretnej oceny (czasami B, ale czasami wystarczy C - zależy od rasy i chyba w niektórych przypadkach również od płci). Więc jeżeli to niedomówienie, to sporo tutaj "niedomówili".Natomiast są również ludzie, którzy uważają, że pilnowanie, aby hodowcy hodowali zwierzęta zdrowe nie jest obowiązkiem organizacji zrzeszającej tych hodowców. (Takie jest między innymi stanowisko AKC w USA. )Według tego punktu widzenia, obowiązek sprawdzenia wyników prześwietlenia u rodziców szczeniąt należy do kupujących - wolny rynek ma pozbyć się tych hodowców, którzy kojarzą zwierzęta chore. Przynajmniej tak się mówi - co jest prawdziwą motywacją, można się tylko domyślać. I może właśnie tej argumentacji użył ZOND decydując się wymagać prześwietleń, ale nie konkretnych wyników. :niewiem: Quote
bea100 Posted December 16, 2004 Posted December 16, 2004 Wg mnie sprawa się wyjaśnia. Jak nie widomo o co chodzi, to wiadomo o co chodzi :x . Dziwię się bo ZOND jeśli chce być organizacją godną zaufania, nie powinien na coś takiego absolutnie sobie pozwolić. To jest działanie dla dobra ,,nowej i startującej rasy" :-? Teraz zaczynam też rozumieć czemu uznanie DONa jako rasy nie może się ,,przebić". Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.