Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

ależ fantastyczna wiadomość !!!! niesamowicie się cieszę! hip hip hurra!!!
Torusiu - bądź dla swojego nowego domu największym czekoladowym skarbem na świecie !

a w ogóle to dobry tydzień się trafił - Pucio, Tora, nasze bordoże dwa gnomy też znalazły dom : )


p.s. doddy a nie dałby się takiego cudownego domu dla mojego Filemona znaleźć? : )))

  • Replies 349
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Musimy się wziąć za kampanię Filemonkową i Nercikową koniecznie. :loveu:
Jeszcze Sigmulę muszę do tej trójcy dołączyć, bo ma świetny DT i jeszcze się w nim zasiedzi. :diabloti: A tu ponad 300 TTB szuka DT. :evil_lol:

Co u Torta. Tort już pokazał jak wygląda demolka w jej stylu tj. wzięła się zjadanie posłania. Suchym jedzeniem pogardziła (Magda tak karmi nasze psy, że chyba żaden już nigdy nie tknie suchych bobków). Dla Bohdana na szczęście dieta nie jest problemem, bo jest zwolennikiem gotowania.

Posted

ależ mi ulżyło....oby to był domek na zawsze i miłość na zawsze :) a w przyszłości mam nadzieję, ze dołączy kolega, bo Tortowata lubi sie wyszaleć :)

Kasiu...bardzo się cieszę!
aż napiszę sms-a do Sebastiana :)

Posted

Super wiadomość, chyba od dawna wyczekiwana :) Trzymam kciuki za nowych właścicieli, żeby nie ulegli urokowi tego diabła :evil_lol:

Posted

Tora jest jak bumerang. Zawsze znajdzie sposób, aby wrócić do fundacji. :diabloti:

Otóż wczoraj Torcik postanowiła nas wszystkich przysporzyć o stan przedzawałowy, poczynając od właścicieli, na naszym wecie kończąc...
W ciągu dnia dostałam pw od Bohdana, że śmiesznym jest lista ras agresywnych z pitbullem na czele, bo jego pitbull nic nie robi tylko się opala, a jego ruch ogranicza się do zrobienia 3 susów za ptaszkiem lub kotkiem. Pośmiałam się, odpisałam i tyle. Godzina k. 23, dzwoni Bohdan załamany, że Tora nie wstaje! Leży, nic nie chce robić, tylko leży, na nic nie reaguje, że w ciągu dnia zwymiotowała i coś jej jest, bo nawet do domu nie chce wrócić tylko leży na kanapie w ogrodzie. Jego wet otwiera lecznicę o 10 rano i co będzie jeśli Torcikowi się coś stanie w nocy jak już teraz nie wstaje!

Więc my z psami na spacerki, w auto i do Lipna! Przyjeżdżamy, Tora w domu (weszła na smyczy). Patrzę, śpi na kanapie... Myślę "o majjj gooodddd"... no więc mówię... "Tora"... nie zdążyłam mrugnąć powieką, a Torę mam już na sobie... cieszy się jak to Tort, normalnie zdrowy pies!
Siedzimy, gadamy, Bohdan przekazuje mi co się działo przez cały dzień, co jadła, czym wymiotowała, daje słoiczek z hafatmi Tortowymi. Myślę sobie, kurcze, a co jeśli Tora ożywiła się tylko na chwilę?! Nie ma co, szybka decyzja, Tora już w aucie jedziemy!

Jadąc po Torę wydzwoniliśmy naszego doktorka, co by przyjechał do nas do lecznicy na 3-4 rano, bo nasz pies z adopcji "chyba umiera, bo nie wstaje", a my tylko doktorowi ufamy, dodatkowo doktor ma w lecznicy laboratorium, USG, RTG i takie tam! No więc doktor się zgadza! Yes, yes, yes! Zawsze można na niego liczyć!

Droga powrotna, jedziemy, gadamy... patrzymy na zegarek k. Wawy a tu prawie 4 rano... Od 8 normalnie lecznica otwarta... wysyłam więc sms, że spotkamy się o 8 z doktorem w lecznicy, chłop ma małe dzieci niemowlaki, pewnie dają mu w kość w nocy, to niech sobie pośpi. Tora na umierającą nie wygląda, to do 8 wytrzyma.

Dojeżdżamy do domu. Wchodzimy, Tora uchachana od ucha do ucha, że tyle piesków, że ona je zna i je koffa! Ze szczęścia sika na posłanko (dziękujemy Ci Torciku w imieniu naszych piesków :p ). Mycie ząbków, piżama, spać. Tora ulokowana na posłanku (bynajmniej nie tym obszczanym) w sypialni, uffff!!! Pośpimy sobie ze 2-3h i z samego rana do weta! Próbujemy usnąć, bum! Megi wpadła w coś swoją satelitą nadawczą na szyi... no to nogi z łóżka, kapcie, rekonesans strat, eee, nic się nie stało, to tylko lampa, którą już rozwaliły psy ogonami, no więc do sypialni, kapcie, na łóżko... Znowu próba spania... mlask, mlask... któreś się ciumka... no to nogi z łóżka, kapcie, rekonesans, czy Megi nie zgubiła satelity i nie rozlizuje brzucha, eee, to tylko Brena mlaska przez sen, no więc do sypialni, kapcie, na łóżko... Spać!!!

Drrrr... Tora zaraża wredotą budzik i teraz i on nam spać nie daje!!!! Nie... to już jednak ranek, trza wstać... no to szybko, mycie, ząbki, przyklejenie powiek co by tak strasznie nie opadały, spacerki, w auto i jazda!

Dojeżdżamy do weta, dzwoni Marta od Sammy, "czy możemy porozmawiać"... no to już się boję... Okazuje się, że stoi pod wetem z Sammy i jest po wizycie. Podjeżdżamy, gadamy, okazuje się, że nasza walka z jej zapaleniem uszu jest nieskuteczna bo Sammy ma polipy w uszach, do operacji za 2 tyg. Stoimy, gadamy, w poczekalni chmara ludzi z psami na kroplówkach ofiar babeszji... pytam, czy doktor mocno zły i niewyspany, na szczęście nie! Uff! Tryska humorem jak zawsze, jest wyspany (w przeciwieństwie do nas ... ).

Udaje nam się dostać po godzinie czekania do gabinetu. Doktor patrzy na nas, na uroczego czekoladowego pieseczka i co! Iiiiii się śmieje! Pytając, czy to jest ten piesek, po którego pojechaliśmy sobie 350km bo "taki!" chory??? No to my, że tak... a Tora co... tryskająca humorem, że nowy wujek co będzie głaskać, przytulać i zostanie zalizany...
Jednak dziarsko badamy, krew - idealna, książkowa, temperatura - norma, puls - norma, inne badania - norma...
Diagnoza: pies tęskniący za fundacją.

Tak oto Tora pokazała nam, że z nią nie będzie nam łatwo i pomimo znalezienia dla niej super domu, jeszcze nie da o sobie zapomnieć!

Nie myślcie jednak sobie, że to już koniec powiastki...
Rozmawiamy sobie z doktorem, a ten mówi, że on w nocy miał rozmowę ze swoją żoną świeżo po porodzie, co będzie jeśli pies w nocy o 4 będzie wymagał operacji, kto mu pomoże?
Rozmawiamy, a tu tel, patrzę, Bohdan dzwoni... oddzwonię już jak wyjdziemy.

Oddzwaniam, odbiera żona Bohdana. Więc mówię, że Tora zdrowa, że nic jej nie jest, a wymioty to raczej zwykła niestrawność, bo suka się czuje wyśmienicie. A ona do mnie, kiedy przywieziemy Torę, bo oni to już się doczekać nie mogą, całą noc się martwili. No to znowu, szybka decyzja, zawozimy od razu. Droga mija zaskakująco dobrze, Tora przekazana, wszyscy szczęśliwi, że jest happy end, że Torcik zdrowa!

Powrót do domu, myśl... łóżko, łóżko, spać, spać... trach, dziura w asfalcie, po tłumiku... ale jaka szybka jazda dzięki temu! :evil_lol: Auto pod serwis... dom! Spacerki, mycie, ząbki...




Teraz popisaliśmy nieco z Bohdanem, w dzień rozmawiałam z Magdą i wniosek mamy taki, że chyba po prostu Bohdan przekarmiał Torcikową. Od jutra Torcik dostaje mniejsze racje żywnościowe, nie tuczymy jej jak gęsi.
Faktem jest, że jak wczoraj zobaczyłam Torę to, że już wydawała mi się jakaś okrągła :eviltong: ale nie wpadłam na pomysł, że to może być przyczyną wymiotów.
Zalecenie dla fundacji:
- na drugi raz 10 razy pomyśleć zanim się odda psiaka do Magdy do hotelu. :evil_lol: Co pies ją opuszcza, urządza histerię w aucie, a potem "umiera z tęsknoty".
- naprawić tłumik, bo jutro... jutro wet, pojutrze wet, popojutrze wet itd...

W dzień adopcji Tory Bohdan powiedział nam, że nasze zaangażowanie w psy, stres jaki przeżywamy nawet przy adopcji, martwienie się o wszystko odbije się na naszym zdrowiu. Miał rację! Tora skróciła nasze życie pewnie o cały tydzień.

Posted

co za urocza historia - w sam raz na poniedziałek rano : )
nawet nie wiem co napisać tak chce mi się śmiać. ale to tak jest - czlowiek daje się wkręcać w rożne psie histerie. najważniejsze że Tortowi nic nie jest.

  • 1 month later...
  • 4 weeks later...
  • 1 month later...
  • 1 year later...
Posted

W dniu 15.09.2011 w Lipnie zaginęła pitbullka red nose o imieniu Tora. Sunia jest łagodna, zachipowana, wysterylizowana. Torcik został adoptowany w 2010r od nas a właściciele bardzo jej szukają.

Jeśli ktokolwiek dysponuje informacjami pomocnymi w odszukaniu suni, prosimy o kontakt: 505 013 831
bądź o kontakt z fundacją, z której sunia została adoptowana: 0501 797 018 fundacjaast@o2.pl www.fundacja-ast.pl





Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...