Magda Posted November 24, 2006 Posted November 24, 2006 A mój to przyniesie zabawke, usiadzie przede mna i sie patrzy jak w obraz... i te lekkie pomrukiwania:cool1: Ale najlepsze jest to: Jak juz wczesniej pisalam nauczylam Mikiego spac we wlasnym poslaniu przy moim lozku. Wszystko jest OK, cala noc przesypia u siebie, ale... Wystarczy, ze tylko zasciele lozko i pojde do lazienki sie umyc to ten urwis szybko wskakuje na lozko, zwija sie w kulke i drzemie. Tylko uslyszy, ze nadchodze to hop, zeskakuje z lozka, kladzie sie u siebie i udaje, ze nic nie zrobil. Nie wydalby sie gdyby zeskakiwal troszeczke wolniej i ciszej:evil_lol::evil_lol: Haha....ostatnio o malo sie nie zabil o szafke tak szybko uciekal. Najgorsze jest to, ze on ma z tego radoche i ma wysoko uniesiony ogonek. Przebiegle stworzenie:diabloti: Quote
agoosia Posted November 25, 2006 Posted November 25, 2006 aa i jeszcze jeden slodki nawyk.. jak podgryzanie nie skutkuje bo staram sie nie reagowac to moja diablica podchodzi do kuwety zabiera gazete i zaczyna ją powolutku szrpac.. widac ze nie robi tego dla zabawy bo nadgryzuje tylko koniec wie poprostu ze na to zareaguje i bede musiala do niej pojc.. w taki o to sposob wyludza zabawe Quote
Aga76 Posted November 25, 2006 Posted November 25, 2006 W gazetach to teraz takim jezykiem opisują wydarzenia, że nawet Arika o anielskim usposobieniu nie może spokojnie przeczytac choćby jednego artykułu, od razu ciśnienie jej skacze ... Urocza szantażystka :loveu: Quote
vanilia Posted November 27, 2006 Posted November 27, 2006 A nasz mały diabełek nas wychowywał poprzez nagradzanie :evil_lol: . Zawsze był ogromnym żarłoczkiem. Szybko się zorientował, jak bardzo zalezy nam na treningu czystości (wiadomo, najpierw kwarantanna, potem długa zima, a tu mały szczeniaczek) i rzeczywiscie ochoczo biegał do wyznaczonego kątka. A jak dostał jedzonko, to potem natychmiast leciał do swojego kibelka i patrząc nam w oczy (lub też poszczekując, żebysmy koniecznie zwrócili uwagę) sikał w wyznaczonym miejscu, a my oczywiście ogromnie się cieszyliśmy. A kiedy na podwieczorek dostawał ukochany yogurt, to tylko mlasnął jęzorkiem, pędził szybciutko ofiarować nam naszą ulubioną nagrodę (oczywiście siknięcie w wyznaczonym miejscu), a potem wracał delektować się podwieczorkiem :lol: . Tak nas wychował, że w sklepie w pierwszej kolejności lecieliśmy po ulubione yogurciki piesa :evil_lol: . Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.