Daga_i_Oskar Posted February 23, 2005 Posted February 23, 2005 julita104 napisał(a)::-)))) dobre ja obecnie posiadam yorka dlugowlosego ala koltun i brudas ale jutro bede miala nowego pieska -yorka krotkowlosego z rodu nieskoltunionych :-) o 18 wizyta u fryzjera :P :wink: JULITKO pamietaj o zdjeciach prosto po przyjsciu od wizyty chcemy z Toba podziwiac metamorfoze Tofika, ktory z dlugowlosego zmieni sie na krtókowlosego ;) Quote
julita104 Posted February 24, 2005 Posted February 24, 2005 eh teraz to mam zupelnie innego psa. pan sie smieje z niego ze dali nam psa zastepczego-sznaucera on po tej swojej operacji nie byl przeze mnie czesany chyba ze 2 tygodnie ( nie mialam serca go meczyc), potem remont, przeprowadzka, dlugo vet nie pozwalal go kapac (zeby nie poslizgnol sie i nie ruszac ranki) i sie Toficzek strasznie "sfilcowal". Jak go pani fryzjerka podciela to wygladal jak stary koc :evil: no to musielismy mu na grzbieciku mocniej skrocic wloski. teraz ma butki i czapeczke a na grzbieciku krotsze , ale mam nadzieje ze szybko odrosna musze wkleic zdjecie jak tylko zrobie ale za to dodam istotna informacje - decydujac sie na yorka trzeba pamietac o jednym: dlugowlose sa 3 razy wieksze od krotkowlosych! Zmniejszyli mi psa u tego fryzjera o polowe :P Quote
Alka Posted February 24, 2005 Posted February 24, 2005 Julitko ,masz świetne poczucie humoru! :D Najważniejsze ,że Toficzek wrócił do zdrowia,a włoski same odrosną .Na pewno jest śliczny i kochany! Jak będziesz mogła to wklej zdjęcie Toficzka. :D Wielki buziaczek dla niego! :buzi: Quote
elena Posted February 24, 2005 Posted February 24, 2005 Julitko, ja też z niecierpliwością czekam na zdjęcia Toffika! Włoski odrosną bardzo szybko, a yorki strzyżone wyglądają rewelacyjnie! :D Dużo zdrówka dla Tofficzka! :lol: :lol: Quote
julita104 Posted February 24, 2005 Posted February 24, 2005 na pocieszenie kupilam Tofikowi nowe legowisko bo stare juz starsznie niszczone bylo Hrabia oczywiscie juz na nim lezy :-) No dzis bedziemy pstrykac fotki, tyle ze telefonem (tzn aparatem z telefonu) bo aparacik u tesciow:-) teraz Tofi moglby sie na randke z Vikulinka umowic bo ona tez jest z krotkowlosych yorkow. tylko tak sadze ze moj to jakismieszaniec bo na nozkach i lepku ma dlugie wlosy moze trzeba zglosic nowa odmiane yorkow - z pomieszana dlugoscia :P Quote
julita104 Posted February 25, 2005 Posted February 25, 2005 dzisiaj na spacerku podeszla do mnie sasiadka i mowi ze mojemu pieskowi w ciagu kilku dni straszie urosly nozki to jej mowie ze nie urosly tylko obcielismy wloski i teraz nie ma takiego yorkowego "fartuszka" z wloskow tylko widac cala nozke a ona ze nie ze to napewno nogi mu sie wydluzyly i cos nie tak bo ona w zyciu nie widziala takiego yorka z dlugimi nogami bo yorki to maja takie krotkie nogi ze z spod brzuszka to prawie same stopy widac wrrrrrrrrrr :evilbat: ludzie to maja nierowno pod kopula wiec uwaga kolejna: yorki krotkowolose maja nogi dluzsze od dlugowlosych :evilbat: Quote
Magda Posted March 8, 2005 Posted March 8, 2005 Co może oznaczać to, że mój pies bardzo lubi misie i kiedy trochę się nimi pobawi to łapie go za pyszczek(misia), kładzie sie na łóżku i trzymając go leży tak przez długi czas. Potrafi na nim zasnąć, a czasem piszczy sam do siebie. :P To jedno z jego dziwnych zachowań, drugie to to, żę kiedy kupie mu kość to zamiast ją gryżć to łazi z nią w pyszczku i piszczy, jakby nie miał jej gdzie schować. O co mu chodzi? :wink: Quote
julita104 Posted March 8, 2005 Posted March 8, 2005 z ta koscia to chyba czesta "przypadlosc" u yorkow mojpotrafi kilka minut chodzic po miezkaniu szukajac dobrego miejsca na schowanie lub zjedzenie. Norma nie zwracaj uwagi bo one tak maja :-) ja sie tylko denerwuje jak sie zmeczy targaniem kosci i lupnie mi nia np o 3 w nocy w panel :evil: a misie chyba po prostu lubi.moze kojarza sie z mama lub rodzenstwem Quote
grygy Posted March 8, 2005 Posted March 8, 2005 HAHa moja TOlka to biega tak ze swoją tarantulą albo gumowym pieskiem :lol: :lol: :lol: Quote
Magda Posted March 8, 2005 Posted March 8, 2005 Aha. Dzięki. Z tym misiem, że tęskni to wątpie bo on ma juz 9 miesięcyi chyba juz nie pamieta, ale on z każdym tak robi. Jak byłam u dziadka i tam tez był taki stary miś to tez z nim tak robił. :P :P Quote
Alutka Posted March 9, 2005 Posted March 9, 2005 :D A ja ostatnio usłyszałam, że yorki dzielą się również na białe i czarne. Gdy zaprotestowałam to usłyszałam , że się na yorkach nie znam i wogóle mało wiem . Ale komplement ? dobrego nigdy za wiele komplement Quote
julita104 Posted March 9, 2005 Posted March 9, 2005 a o bialych yorkach bylo na forum :-) to czarne to moze te nasze tyliko w okresie szczeniecym zlote i srebrne to juz pewnie inna rasa :P Quote
julita104 Posted March 25, 2005 Posted March 25, 2005 mam juz nowe fotki wiec wrzucam, oto york krotkowlosy: a jakby ktos chcial zobaczyc dlugowlosego to w galerii sa nasze starsze fotki :-) Quote
Daga_i_Oskar Posted March 26, 2005 Posted March 26, 2005 A ja wracając do tematu to chciałam napisac, ze od kilku tygodni nawykiem Oskarka jest to, ze jak ktos wyjdzie z domu to on automatycznie biegnie na parapet i prosi zeby do okienka isc i jeszcze z gory popatrzec na osoby ktore od nas wychodza hihih Jeszcze zauwazylam jedna rzecz, ale teraz wyleciala Jak sobie przypomne to dam znac P.S Julitko alez on ladnie obciety :) Quote
Milka&Feniks Posted March 26, 2005 Posted March 26, 2005 A ja wam powiem jaki ma nawyk mój Feniks(a moze to jego hobby) :D U mnie w domku nie ma szans ściagnac skarpeti z nóg bez asysty psa.Chocby nie wiem jak bezzszelestnie je sciągac(a pies nie wiem jak byłby zajęty czyms zupełnie innym)to i tak od razu sie zjawia.Czeka,prosi nie ma zmiłuj się ,musi dostać skarpeciochy i koniec.A potem z nimi lata bo to przecież fajowa zabawka hihihihih :D Quote
tygrysek-kr Posted March 27, 2005 Posted March 27, 2005 Milka&Feniks napisał(a):A ja wam powiem jaki ma nawyk mój Feniks(a moze to jego hobby) :D U mnie w domku nie ma szans ściagnac skarpeti z nóg bez asysty psa.Chocby nie wiem jak bezzszelestnie je sciągac(a pies nie wiem jak byłby zajęty czyms zupełnie innym)to i tak od razu sie zjawia.Czeka,prosi nie ma zmiłuj się ,musi dostać skarpeciochy i koniec.A potem z nimi lata bo to przecież fajowa zabawka hihihihih :D U mnie jest to samo :D Quote
julita104 Posted March 27, 2005 Posted March 27, 2005 dzieki Daga :-) taki smieszny sznaucerowaty. teraz mu ladne wloski napewno szybciutko odrosna :-) u nas najnowszy nawyk to tptanie pod balkonem zeby wreszcie ktos otworzyl drzwi i wypuscil Toficzka na "wybieg" Juz ma tam swoja poduszeczke i miseczke i moze tam siedziec caly dzien. ledwie wrocimy ze spaceru, nawet nie zdarze zdjac butow a on juz tupta pod drzwiami balkonowymi :-) Quote
Daga_i_Oskar Posted March 27, 2005 Posted March 27, 2005 julita104 napisał(a): u nas najnowszy nawyk to tptanie pod balkonem zeby wreszcie ktos otworzyl drzwi i wypuscil Toficzka na "wybieg" Juz ma tam swoja poduszeczke i miseczke i moze tam siedziec caly dzien. ledwie wrocimy ze spaceru, nawet nie zdarze zdjac butow a on juz tupta pod drzwiami balkonowymi :-) Julitko mój takze potrafi cały dzien na balkoniku spedzic, ale koniecznie musimy byc z nim i podziwiac z nim swiat (mamy plyte betonowa i on nic nie widzi:( ) a od niedawna nauczyl sie tak, ze jak wychodzi na balkon to zaczyna szczekac na wsyztsko i na wsyztskich --> a najsmieszniejsze ze nic nie widzi haha Quote
Księżycowa_Pyza Posted March 29, 2005 Posted March 29, 2005 A niedawno odkrytym nawykiem Luckusia jest spanie w mojej szafie z ubraniami, tzn na dolnej połce gdzie leża spodnie hihi, wystarczy, że szafa jest leciutko otwarta to już Lucky poradzi sobie, żeby tam wejść i w dzień tam pospać, jak uda mi się zrobić zdjęcie z pewnością pokaże :D Quote
rzaba Posted March 29, 2005 Posted March 29, 2005 wercioch ma dopiero (już) 2 miesiace i 3 tygodnie, ale już można mówić o jego nawykach - najnowszym jest balkon, tak jak u przepmówczyni. werter uwielbia siedzieć na balkonie, ale nie sam. o nie nie nie. co to za radocha siedzieć samemu, ktoś musi być z nim bo inaczej cały spend nie ma sensu i wraca do domu. - bieganie za nami, jak mu się nudzi. wszędzie. potrafi być cieniem:) - spanie na łóżku, odkąd nauczyl się wchodzić i schodzić- na moją kanapę!!!! - udawanie obrażónego (olbo nie udawanie:) ) - i zbieranie liści i patyczków na dworze:) tyle z nowości:) pozdrawiamy! :multi: i :Dog_run: Quote
julita104 Posted March 29, 2005 Posted March 29, 2005 Daga&Oskar napisał(a): Julitko mój takze potrafi cały dzien na balkoniku spedzic, ale koniecznie musimy byc z nim i podziwiac z nim swiat (mamy plyte betonowa i on nic nie widzi:( ) a od niedawna nauczyl sie tak, ze jak wychodzi na balkon to zaczyna szczekac na wsyztsko i na wsyztskich --> a najsmieszniejsze ze nic nie widzi haha oj to gorzej bo jakbym musiala z nim caly czas siedziec to bysmy nie jedli inic w domu niebyloby zrobione :P on lubi sam siedziec. na sczescie mieszkamy na parterze i moze smialo podziwiac swiat, a przerwy w pałąkach są duże. Za tydzien zrobimy porządek w ogrodku pod balkonem to jeszcze tam bedzie mogl wypoczywac :-) a Oskarek to pewnie właśnie dlatego szczeka ze nic nie widzi a nie moze sie doczekac az zobaczy:-) Quote
Daga_i_Oskar Posted March 29, 2005 Posted March 29, 2005 julita104 napisał(a):Daga&Oskar napisał(a): Julitko mój takze potrafi cały dzien na balkoniku spedzic, ale koniecznie musimy byc z nim i podziwiac z nim swiat (mamy plyte betonowa i on nic nie widzi:( ) a od niedawna nauczyl sie tak, ze jak wychodzi na balkon to zaczyna szczekac na wsyztsko i na wsyztskich --> a najsmieszniejsze ze nic nie widzi haha oj to gorzej bo jakbym musiala z nim caly czas siedziec to bysmy nie jedli inic w domu niebyloby zrobione :P on lubi sam siedziec. na sczescie mieszkamy na parterze i moze smialo podziwiac swiat, a przerwy w pałąkach są duże. Za tydzien zrobimy porządek w ogrodku pod balkonem to jeszcze tam bedzie mogl wypoczywac :-) a Oskarek to pewnie właśnie dlatego szczeka ze nic nie widzi a nie moze sie doczekac az zobaczy:-) Za to jak już wsyztsko widzi to jest grzeczny jak Aniołek. No my mieszkamy na 6 pietrze wiec nawet gdyby byly pałaki bałabym sie zostawiac go samego na balkoniku :) Quote
kropelka Posted April 6, 2005 Posted April 6, 2005 Witajcie! Jeśli chodzi o zwyczaje,to mi osobiście sie najbardziej podoba jak piesek mojego znajomego utrudnia mu wyjście...a mianowicie za każdym razem, codziennie kiedy Rubik wie że Michał niedługo będzie wychodził do pracy,wtedy wchodzi na kanape albo fotel i kładzie się np.na jego kurctce,szaliku czy innej rzeczy bez której "pan nie będzie mógł opuścić domu" i pilnuje żeby nigdzie nie wyszedł bez niego.Ale niestety, za każdym razem jest siłą, mimo swej woli zdejmowany z okupującej przez siebie rzeczy i za każdym razem robi takie smutne i przerażone oczka że pan bez niego wychodzi i go zostawia....... Ale i tak Rubik wie że go Bardzo Kochamy..... :D Pozdrawiam Kropelka Quote
Adiraja Posted November 19, 2005 Posted November 19, 2005 Odświeżę topik :) Vikcia nauczyła się "dawać czółko" :lol: - na słowa daj czółko nadstawia główeczkę do całowania :) Jak za długo jej o to nie prosimy, to sama się domaga podsuwając łepetynkę (centralnie daje czółko!!!) i drapiąc łapeczką gdzie popadnie :lol: Jest przy tym przesłodka i przekochana... niesamowita!!! Takie całuśne pieszczydełko :wink: Nową zabawą jest natomiast nurkowanie pod sweter/koszulę tudzież inny ciuch :lol: Jak leżę sobie na boku (oglądam telewizor, czytam), to skubaniec mały wślizguje się/ wdrapuje/ wczołguje :lol: pod ubranie i wariuje jak pijany zając :lol: - tylko dupaska widać wypiętego do góry i merdający ogonek :) Quote
Księżycowa_Pyza Posted November 20, 2005 Posted November 20, 2005 Nawykiem Luckiego jest to, ze codziennie rano jak wstaje i ide do ubikacji się umyć ubrac itd to Lucky zawsze idzie ze mna, a jak ni wejdzie to drapie w dzwi zebym go wpusciła, ale w dzien tak juz nie robi. Czyzbym miała małego zboczuszka w domu :niewiem: Jeszcze ulubioną zabawa Luckiego jest kiedy w łózku chowam sie pod kołdre i wołam "Lucky szukaj" to on zaraz zaczyna kopac, drapac i szuka jakies dojscie do mnie a kiedy juz znajdzie mowie "świetnie" "dobry piesek" a wtedy on się cieszy jak głupi i liże mnie chyba przez pięc minut. Skubany boi się o mnie :wink: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.