Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

julita104 napisał(a):
:-)))) dobre
ja obecnie posiadam yorka dlugowlosego ala koltun i brudas
ale jutro bede miala nowego pieska -yorka krotkowlosego z rodu nieskoltunionych :-)
o 18 wizyta u fryzjera :P :wink:


JULITKO pamietaj o zdjeciach prosto po przyjsciu od wizyty chcemy z Toba podziwiac metamorfoze Tofika, ktory z dlugowlosego zmieni sie na krtókowlosego ;)

  • Replies 104
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

eh teraz to mam zupelnie innego psa.
pan sie smieje z niego ze dali nam psa zastepczego-sznaucera
on po tej swojej operacji nie byl przeze mnie czesany chyba ze 2 tygodnie ( nie mialam serca go meczyc), potem remont, przeprowadzka, dlugo vet nie pozwalal go kapac (zeby nie poslizgnol sie i nie ruszac ranki) i sie Toficzek strasznie "sfilcowal".
Jak go pani fryzjerka podciela to wygladal jak stary koc :evil:
no to musielismy mu na grzbieciku mocniej skrocic wloski. teraz ma butki i czapeczke a na grzbieciku krotsze , ale mam nadzieje ze szybko odrosna
musze wkleic zdjecie jak tylko zrobie
ale za to dodam istotna informacje - decydujac sie na yorka trzeba pamietac o jednym: dlugowlose sa 3 razy wieksze od krotkowlosych! Zmniejszyli mi psa u tego fryzjera o polowe :P

Posted

Julitko ,masz świetne poczucie humoru! :D Najważniejsze ,że Toficzek wrócił do zdrowia,a włoski same odrosną .Na pewno jest śliczny i kochany!
Jak będziesz mogła to wklej zdjęcie Toficzka. :D

Wielki buziaczek dla niego! :buzi:

Posted

Julitko, ja też z niecierpliwością czekam na zdjęcia Toffika! Włoski odrosną bardzo szybko, a yorki strzyżone wyglądają rewelacyjnie! :D

Dużo zdrówka dla Tofficzka! :lol: :lol:

Posted

na pocieszenie kupilam Tofikowi nowe legowisko bo stare juz starsznie niszczone bylo
Hrabia oczywiscie juz na nim lezy :-)
No dzis bedziemy pstrykac fotki, tyle ze telefonem (tzn aparatem z telefonu) bo aparacik u tesciow:-)
teraz Tofi moglby sie na randke z Vikulinka umowic bo ona tez jest z krotkowlosych yorkow.
tylko tak sadze ze moj to jakismieszaniec bo na nozkach i lepku ma dlugie wlosy
moze trzeba zglosic nowa odmiane yorkow - z pomieszana dlugoscia :P

Posted

dzisiaj na spacerku podeszla do mnie sasiadka i mowi ze mojemu pieskowi w ciagu kilku dni straszie urosly nozki
to jej mowie ze nie urosly tylko obcielismy wloski i teraz nie ma takiego yorkowego "fartuszka" z wloskow tylko widac cala nozke
a ona ze nie ze to napewno nogi mu sie wydluzyly i cos nie tak bo ona w zyciu nie widziala takiego yorka z dlugimi nogami bo yorki to maja takie krotkie nogi ze z spod brzuszka to prawie same stopy widac
wrrrrrrrrrr :evilbat:
ludzie to maja nierowno pod kopula
wiec uwaga kolejna: yorki krotkowolose maja nogi dluzsze od dlugowlosych :evilbat:

  • 2 weeks later...
Posted

Co może oznaczać to, że mój pies bardzo lubi misie i kiedy trochę się nimi pobawi to łapie go za pyszczek(misia), kładzie sie na łóżku i trzymając go leży tak przez długi czas. Potrafi na nim zasnąć, a czasem piszczy sam do siebie. :P To jedno z jego dziwnych zachowań, drugie to to, żę kiedy kupie mu kość to zamiast ją gryżć to łazi z nią w pyszczku i piszczy, jakby nie miał jej gdzie schować. O co mu chodzi? :wink:

Posted

z ta koscia to chyba czesta "przypadlosc" u yorkow
mojpotrafi kilka minut chodzic po miezkaniu szukajac dobrego miejsca na schowanie lub zjedzenie. Norma nie zwracaj uwagi bo one tak maja :-)
ja sie tylko denerwuje jak sie zmeczy targaniem kosci i lupnie mi nia np o 3 w nocy w panel :evil:
a misie chyba po prostu lubi.moze kojarza sie z mama lub rodzenstwem

Posted

Aha. Dzięki. Z tym misiem, że tęskni to wątpie bo on ma juz 9 miesięcyi chyba juz nie pamieta, ale on z każdym tak robi. Jak byłam u dziadka i tam tez był taki stary miś to tez z nim tak robił. :P :P

Posted

:D A ja ostatnio usłyszałam, że yorki dzielą się również na
białe i czarne. Gdy zaprotestowałam to usłyszałam , że się na
yorkach nie znam i wogóle mało wiem . Ale komplement ?



dobrego nigdy za wiele









komplement

  • 3 weeks later...
Posted

A ja wracając do tematu to chciałam napisac, ze od kilku tygodni nawykiem Oskarka jest to, ze jak ktos wyjdzie z domu to on automatycznie biegnie na parapet i prosi zeby do okienka isc i jeszcze z gory popatrzec na osoby ktore od nas wychodza hihih

Jeszcze zauwazylam jedna rzecz, ale teraz wyleciala Jak sobie przypomne to dam znac

P.S Julitko alez on ladnie obciety :)

Posted

A ja wam powiem jaki ma nawyk mój Feniks(a moze to jego hobby) :D U mnie w domku nie ma szans ściagnac skarpeti z nóg bez asysty psa.Chocby nie wiem jak bezzszelestnie je sciągac(a pies nie wiem jak byłby zajęty czyms zupełnie innym)to i tak od razu sie zjawia.Czeka,prosi nie ma zmiłuj się ,musi dostać skarpeciochy i koniec.A potem z nimi lata bo to przecież fajowa zabawka hihihihih :D

Posted

Milka&Feniks napisał(a):
A ja wam powiem jaki ma nawyk mój Feniks(a moze to jego hobby) :D U mnie w domku nie ma szans ściagnac skarpeti z nóg bez asysty psa.Chocby nie wiem jak bezzszelestnie je sciągac(a pies nie wiem jak byłby zajęty czyms zupełnie innym)to i tak od razu sie zjawia.Czeka,prosi nie ma zmiłuj się ,musi dostać skarpeciochy i koniec.A potem z nimi lata bo to przecież fajowa zabawka hihihihih :D


U mnie jest to samo :D

Posted

dzieki Daga :-) taki smieszny sznaucerowaty. teraz mu ladne wloski napewno szybciutko odrosna :-)
u nas najnowszy nawyk to tptanie pod balkonem zeby wreszcie ktos otworzyl drzwi i wypuscil Toficzka na "wybieg"
Juz ma tam swoja poduszeczke i miseczke i moze tam siedziec caly dzien. ledwie wrocimy ze spaceru, nawet nie zdarze zdjac butow a on juz tupta pod drzwiami balkonowymi :-)

Posted

julita104 napisał(a):

u nas najnowszy nawyk to tptanie pod balkonem zeby wreszcie ktos otworzyl drzwi i wypuscil Toficzka na "wybieg"
Juz ma tam swoja poduszeczke i miseczke i moze tam siedziec caly dzien. ledwie wrocimy ze spaceru, nawet nie zdarze zdjac butow a on juz tupta pod drzwiami balkonowymi :-)



Julitko mój takze potrafi cały dzien na balkoniku spedzic, ale koniecznie musimy byc z nim i podziwiac z nim swiat (mamy plyte betonowa i on nic nie widzi:( ) a od niedawna nauczyl sie tak, ze jak wychodzi na balkon to zaczyna szczekac na wsyztsko i na wsyztskich --> a najsmieszniejsze ze nic nie widzi haha

Posted

A niedawno odkrytym nawykiem Luckusia jest spanie w mojej szafie z ubraniami, tzn na dolnej połce gdzie leża spodnie hihi, wystarczy, że szafa jest leciutko otwarta to już Lucky poradzi sobie, żeby tam wejść i w dzień tam pospać, jak uda mi się zrobić zdjęcie z pewnością pokaże :D

Posted

wercioch ma dopiero (już) 2 miesiace i 3 tygodnie, ale już można mówić o jego nawykach
- najnowszym jest balkon, tak jak u przepmówczyni. werter uwielbia siedzieć na balkonie, ale nie sam. o nie nie nie. co to za radocha siedzieć samemu, ktoś musi być z nim bo inaczej cały spend nie ma sensu i wraca do domu.
- bieganie za nami, jak mu się nudzi. wszędzie. potrafi być cieniem:)
- spanie na łóżku, odkąd nauczyl się wchodzić i schodzić- na moją kanapę!!!!
- udawanie obrażónego (olbo nie udawanie:) )
- i zbieranie liści i patyczków na dworze:)

tyle z nowości:)

pozdrawiamy! :multi: i :Dog_run:

Posted

Daga&Oskar napisał(a):

Julitko mój takze potrafi cały dzien na balkoniku spedzic, ale koniecznie musimy byc z nim i podziwiac z nim swiat (mamy plyte betonowa i on nic nie widzi:( ) a od niedawna nauczyl sie tak, ze jak wychodzi na balkon to zaczyna szczekac na wsyztsko i na wsyztskich --> a najsmieszniejsze ze nic nie widzi haha


oj to gorzej bo jakbym musiala z nim caly czas siedziec to bysmy nie jedli inic w domu niebyloby zrobione :P
on lubi sam siedziec. na sczescie mieszkamy na parterze i moze smialo podziwiac swiat, a przerwy w pałąkach są duże. Za tydzien zrobimy porządek w ogrodku pod balkonem to jeszcze tam bedzie mogl wypoczywac :-)
a Oskarek to pewnie właśnie dlatego szczeka ze nic nie widzi a nie moze sie doczekac az zobaczy:-)

Posted

julita104 napisał(a):
Daga&Oskar napisał(a):

Julitko mój takze potrafi cały dzien na balkoniku spedzic, ale koniecznie musimy byc z nim i podziwiac z nim swiat (mamy plyte betonowa i on nic nie widzi:( ) a od niedawna nauczyl sie tak, ze jak wychodzi na balkon to zaczyna szczekac na wsyztsko i na wsyztskich --> a najsmieszniejsze ze nic nie widzi haha


oj to gorzej bo jakbym musiala z nim caly czas siedziec to bysmy nie jedli inic w domu niebyloby zrobione :P
on lubi sam siedziec. na sczescie mieszkamy na parterze i moze smialo podziwiac swiat, a przerwy w pałąkach są duże. Za tydzien zrobimy porządek w ogrodku pod balkonem to jeszcze tam bedzie mogl wypoczywac :-)
a Oskarek to pewnie właśnie dlatego szczeka ze nic nie widzi a nie moze sie doczekac az zobaczy:-)


Za to jak już wsyztsko widzi to jest grzeczny jak Aniołek.
No my mieszkamy na 6 pietrze wiec nawet gdyby byly pałaki bałabym sie zostawiac go samego na balkoniku :)

  • 2 weeks later...
Posted

Witajcie!
Jeśli chodzi o zwyczaje,to mi osobiście sie najbardziej podoba jak piesek mojego znajomego utrudnia mu wyjście...a mianowicie za każdym razem, codziennie kiedy Rubik wie że Michał niedługo będzie wychodził do pracy,wtedy wchodzi na kanape albo fotel i kładzie się np.na jego kurctce,szaliku czy innej rzeczy bez której "pan nie będzie mógł opuścić domu" i pilnuje żeby nigdzie nie wyszedł bez niego.Ale niestety, za każdym razem jest siłą, mimo swej woli zdejmowany z okupującej przez siebie rzeczy i za każdym razem robi takie smutne i przerażone oczka że pan bez niego wychodzi i go zostawia....... Ale i tak Rubik wie że go Bardzo Kochamy..... :D

Pozdrawiam
Kropelka

  • 7 months later...
Posted

Odświeżę topik :) Vikcia nauczyła się "dawać czółko" :lol: - na słowa daj czółko nadstawia główeczkę do całowania :) Jak za długo jej o to nie prosimy, to sama się domaga podsuwając łepetynkę (centralnie daje czółko!!!) i drapiąc łapeczką gdzie popadnie :lol: Jest przy tym przesłodka i przekochana... niesamowita!!! Takie całuśne pieszczydełko :wink:

Nową zabawą jest natomiast nurkowanie pod sweter/koszulę tudzież inny ciuch :lol: Jak leżę sobie na boku (oglądam telewizor, czytam), to skubaniec mały wślizguje się/ wdrapuje/ wczołguje :lol: pod ubranie i wariuje jak pijany zając :lol: - tylko dupaska widać wypiętego do góry i merdający ogonek :)

Posted

Nawykiem Luckiego jest to, ze codziennie rano jak wstaje i ide do ubikacji się umyć ubrac itd to Lucky zawsze idzie ze mna, a jak ni wejdzie to drapie w dzwi zebym go wpusciła, ale w dzien tak juz nie robi. Czyzbym miała małego zboczuszka w domu :niewiem:

Jeszcze ulubioną zabawa Luckiego jest kiedy w łózku chowam sie pod kołdre i wołam "Lucky szukaj" to on zaraz zaczyna kopac, drapac i szuka jakies dojscie do mnie a kiedy juz znajdzie mowie "świetnie" "dobry piesek" a wtedy on się cieszy jak głupi i liże mnie chyba przez pięc minut.
Skubany boi się o mnie :wink:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...