Arden Posted February 12, 2009 Posted February 12, 2009 Mam problem z moją 8-miesięczną suczką. Od małego jest na chondrocanie. Kiedy miała niecałe 5 miesięcy, była profilaktycznie zbadana przez weta i prześwietlona - bioderka wyglądały na całkowicie zdrowe, wet nie zauważył żadnych zmian. Niestety kilka dni temu, zaczęła jej wyskakiwać głowa kości udowej z lewej strony - i to nie tylko tak, ze czuć to kiedy przyłoży jej się dłoń do biodra, ale wręcz słychać :-o W badaniu - ale bardzo pobieżnym - wet (inny) stwierdził, że faktycznie staw jest luźny = dysplazja. Wszystko wskazywałoby, że ma rację - dysplazja, spłaszczona panewka, kość wyskakuje, nic tylko siąść i się załamać. ALE. Małej to nie boli. W ogóle. Biega, skacze. Kładzie się na brzuchu - "na żabę". Leżąc wyciąga łapy do tyłu na całą długość. Nie skacze zajączkiem w galopie. Generalnie nie ma żadnego klasycznego objawu dysplazji - a temat mam przerobiony po poprzednim psie, też dysplastyku, i raczej takie rzeczy rzucają mi się w oczy. Konsultowałam to z "naszym" wetem - stwierdził, że to praktycznie niemożliwe, żeby pies, który ma dysplazję był w stanie kłaść się tak jak robi to Amber, i w ogóle w taki sposób się zachowywać. Sugeruje, że może mieć tak luźne więzadła - po prostu taki etap wzrostu. Ale będziemy prześwietlać w przyszłym tygodniu, najprawdopodobniej. I teraz pytanie - spotkał się ktoś z taką przypadłością u szczeniaka? Czy istnieje szansa, że to nie jest dysplazja, a w każdym razie że nie ma dramatu? :oops: Czy mogę coś dla niej zrobić, żeby problem się nie pogłębiał? Quote
fizjo-wet Posted February 12, 2009 Posted February 12, 2009 sugeruje powtorne badanie w kierunku dysplazji i rozpoczecie jak najszybciej odpowiedniego postepowania. przede wszystkim koniec ze skokami na jakis czas. telefonicznie chetnie przedstawie jak wyglada cale postepowanie. 791458758 Quote
Juta Posted February 21, 2009 Posted February 21, 2009 Arden Twój pies jest teraz w końcowym momencie najintensywniejszej fazy wzrostu. Jest dużej i ciężkiej rasy ponadto. Jeśli pies faktycznie nie odczuwa bólu ani jakiegokolwiek dyskomfortu to nie daj sobie zrobić wody z mózgu i nie pozwól na operację!!! Kontroluj psa i pilnuj aby nie robił podczas ruchu skrętów ciałem, ogranicz mu szaleństwa żeby nie doszło do kontuzji biodra ale to wszystko. Nie przesadzaj też z ilością preparatów na stawy i z wapniem, gdyż lepiej nie upośledzać zanadto stawów. Nadmiar wapnia odkłada się w nasadach kości i powoduje zatrzymanie ich wzrostu. Niech stawy jak najwięcej same "pracują", bez wspomagaczy, które je "rozleniwiają". Twój pies to berneński pies pasterski, a więc MOLOS. Typowa dla molosów jest młodzieńcza dysplazja tak bioder jak i łokci. Niestety, lekarze często zapominają o tym wspomnieć ;) i kierują młodego, sprawnego choć ze złym wynikiem psa na operację. O wiarygodnej ocenie stawów u molosa można mówić dopiero po ukończeniu 15 a najlepiej 18 miesiąca życia psa. Jeśli wynik będzie taki sam a pies nadal nie będzie odczuwał dyskomfortu - zastanowisz się co dalej. Ale nie w 8 miesiącu zwłaszcza gdy pies czuje się świetnie i nie ma problemów ruchowych. Jednak pamiętaj - czuwaj we dnie i w nocy. Jeśli psu zacznie się pogarszać, zauważysz jakiś dyskomfort czy ból - wówczas nie czekaj, tylko ponów badania. Jedną z zasad ortopedii jest : "lepsze jest wrogiem dobrego". Pamiętaj o tym! Quote
Arden Posted February 21, 2009 Author Posted February 21, 2009 Ponowiliśmy rtg - wyszła dysplazja - ale nie jakaś szczególnie silna ("literowo" nikt mi tego nie oznaczył, ale mam porównanie z wynikami mojego pierwszego psa i trochę się rentgenów w swoim życiu naoglądałam, niestety). Pocieszam się że na chwilę obecną nikt mi nie sugeruje żadnych operacji - a ja wychodzę z założenia, że leczę psa, a nie zdjęcie rentgenowskie, a pies wygląda i zachowuje się jak całkiem zdrowe zwierzę. Pierwszy raz widziałam u "moich" wetów taką reakcję, ze autentycznie zdjęcie ich zaskoczyło - bo pies jest w tak dobrej formie, że jeszcze kładąc go na stole do rtg byli przekonani że to tylko czysta formalność, a zdjęcie potwierdzi ich opinię, że wszystko jest ok - przeważnie wręcz przeciwnie, widzą wszystko w czarnych barwach. Preparatów wapniowych żadnych nie podaję - wyniki krwi wapń/fosfor miała cały czas super, obecnie fosfor wyszedł minimalnie podwyższony, ale podobno nei mam się tym przejmować w tej chwili (?). Dziękuję w każdym razie za tak budujacą odpowiedź - tak właśnie planuję postąpić, poczekać aż mała skończy 1,5 roku, a na razie - cóż, uważam, pilnuję żeby nie skakała, zrezygnowaliśmy z przeciągania zabawkami, bo mocno obciążała wtedy tył, ograniczyłam aportowanie, ale też jej jakoś szczególnie nie ograniczam, na spacery chodzi bez smyczy, więc chodzi "swoim tempem" - niestety jak nie ma porządnego spaceru w ciągu dnia, to w domu/ogrodzie stanowi zagrożenie sama dla siebie, bo ją "roznosi" - a wydaje mi się jednak, że lepiej jak biega sobie po łące i wącha wszystko wkoło, niż jak dostaje totalnej głupawy w pokoju, bo wtedy nie idzie nad nią zupełnie zapanować i, powiem tak - nagłe skręty ciała to mało... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.