rOOn7 Posted November 23, 2004 Posted November 23, 2004 Witam, od końca lipca walczę u mojej suni z nawrotami kaszlu , kataru. Praktycznie co tydzień jestem u veta, teraz to już trzeci vet z kolei. Sunia dostawała: antybiotyki zastrzyki, tabletki, syropki, a nawet „koks”. Niestety wszystko to pomagało tylko doraźnie. Wygląda to nieciekawie, jak tylko troszkę poleży i wstaje to zaczyna kaszleć, chrząkać po czym przełyka flegme. Ostatnio nawet na spacerkach dostaje ataku kaszlu. Widzę że bardzo ja to męczy, a ja cierpię jeszcze bardziej nie potrafiąc jej pomóc, do tego straciła na wadze. Może macie jakiegoś veta godnego polecenia w Krakowie i okolicach. Ten do którego teraz chodzę jest świetny, widać że to nie jest dla niego praca ale zamiłowanie i pasja. Ale on też chyba nie bardzo wie co się do suni przyczepiło, ostatnio myślał 20 min. co jej zapisać. Ja już nie potrafię myśleć o niczym innym tylko o tym co mogę zrobić, może powinienem prosić o zrobienie wymazu, badanie krwi czy coś takiego , czy ktoś jest w stanie mi coś doradzić. Za każdą rade będę dozgonnie wdzięczny !!!!!!! Quote
coztego Posted November 23, 2004 Posted November 23, 2004 :roll: Kaszel u psa często jest objawem choroby serca. Może warto by psa przebadać pod tym kontem? Badanie krwi nie zaszkodzi, a moze wskaże jakąś drogę, może warto zrobić RTG klatki piersiowej? Quote
niufa Posted November 23, 2004 Posted November 23, 2004 Jesli dobrze Cię zrozumiałam to pies jest na antybiotykach od 4-mcy ?:o Myslę, ze przed podaniem pierwszego antybiotyku nie miał robionego antybiogramu. :( Jeśli miałabym coś doradzić, to skonsultuj z prowadzącym wetem możliwość badań pod kątem grzybicy płuc (u ludzi robi się badanie plwociny w kierunku grzybów, od razu z lekoopornością).Wydaje mi się, że przy tak długiej chorobie istnieje konieczność badań krwi z rozmazem (mogą sugerować np. alergiczne tło) i badania w kierunku pasozytów. Z tego co piszesz jesteś z weta zadowolona, radziłabym Ci nie zmieniać lekarza, tylko ew. umówic się nad dodatkowe konsultacje z innymi wet. w obecnosci wet. prowadzącego.Częsta zmiana wet. powoduje niepotrzebne powtórki nietrafionych diagnoz i elementów terapii. Rozważcie też wspólnie ew. włączenie homeopatii. Pozdrawiam, Niufa Quote
rOOn7 Posted November 23, 2004 Author Posted November 23, 2004 Bardzo dziękuje za tak szybkie odpowiedzi. Właśnie rozmyślałem czy nie jest to jakaś choroba płuc, troszke mylące jest to że suni zalega flegma w gardle. niufa właśnie teraz sunia dostała jakieś kropelki i syrop homeopatyczny. Sunia tak faktucznie nie jest całe 4 miesiące na antybiotykach. Ostatnio był to koks i biostynina z żółtkiem i jakiś jeszcze lek. Tak jestem zadowolony z veta !!! Jest strasznie daleko ( ale po drodze jest fany park do którego zawsze zaglądamy) ale to jedyny vet u ktorego sunia nie zrywa kafelek no i jego podejście oraz sciana oblepiona zdjęciami uratowanych zwierzaków mnie przekonuje , mimo że ostrzegano mnie że ma specyficzny styl bycia :lol: :wink: :o . Jeszcze raz dziekuje.... Quote
niufa Posted November 23, 2004 Posted November 23, 2004 Piszesz, że suni zalega flegma. Mam pytanie, czy dostawała jakieś leki typowo mukolityczne(np. bronchopront, mukosolvan, ACC)? Jesli nie to skonsultuj to ze swoim wet. i w razie czgo pamiętaj, że po podaniu leków tego typu pies(zresztą człowiek też-bo są to leki ludzkie) nie powinien spać przez ok. 3godzin. Po prostu leki te powodują rozluźnienie wydzieliny i musi być czas na odksztuszenie tej wydzieliny.Nie podaje się też jednocześnie z lekami przeciwkaszlowymi z powodów j.w. Istotne jest podanie leku zgodnie z instrukcją (po lub w czasie posiłku w zależności od preparatu). Pozdrawiam i życze dużo zdrowia.Niufa Quote
rOOn7 Posted November 23, 2004 Author Posted November 23, 2004 niufa, nie mam pewności ale raczej nie. A flergma pojawiła się jakieś 3 tyg. temu wcześniej był suchy kaszel. Quote
ana Posted November 23, 2004 Posted November 23, 2004 Moja Taya miała kaszel kenelowy, który rozpoznał tez dopiero trzeci vet, wcześniej faszerowali ją jakimiś różnymi lekami i nic nie pomagałao. Kaszlała głównie po spaniu, choć w trakcie też ten kaszel był straszny budził wszystkich kaszlała jak gruźlik, przy pociągnieciu smyczą po wyjsciu na zimno czy po powrocie do ciepłego mieszkania. Flegma podbarwiona była krwią... Poza lekami vet zabronił nam długich spacerów i biegania zwłaszcza wieczorami i rano kiedy powietrze jest zimne i ostre. na długie spacerki moglismy sobie pozwolic tylko kiedy było w miarę ciepło i świeciło słonko. Co było delikatnie mówiąc uciążliwe, bo moja Tayę rozpierała energia... Quote
rOOn7 Posted November 24, 2004 Author Posted November 24, 2004 ana a jak długo to trwało ?? ja też sugerowałem vetowi kaszel kenelowy, ale powiedział że to nie to. No i słyszałem że kaszel kenelowy jest zaraźliwy a mój drugi psiak to okaz zdrowia. Nie jestem też pewien ale chyba małe psiaki są szczepione na kaszel kenelowy, a moje mają komplet szeczepień. Jednak spróbuje jeszcze raz vetowi to zasugerować. Quote
ana Posted November 24, 2004 Posted November 24, 2004 No więc tak, kaszel u mojej suni trwał ok półtora miesiaca. Kazano mi nawet robić fibroskopię by sprawdzic czy nie zaaspirowała czegoś do dróg oddechowych, ale w związku z tym ,że moja taya bła po trzech antybiotykach i innych prochach nie chciałam fundowac jej dodatkowo narkozy. Zdecydowałam póść do innego weta i wtedy on rozpoznał kaszel kenelowy. Moja sunia takze była szczepionya na kaszel kenelowy, ale ponoć jest kilka modyfikacji tego wirusa i moze się zdarzyc, że psiak zachoruje. Jest to faktycznie choroba zaraźliwa, u nas w parku chorowała kupa psiaków, ale były i takie które się nie zaraziły. Moja taya przede wszystkim miała zawaloną krtań, jak wkładałam jej rękę do pysia bo np. cos chciała zjeśc niedozwolonego to moje paluchy po wyciągnięciu pokryte były białą pianą. Quote
rOOn7 Posted November 24, 2004 Author Posted November 24, 2004 moja nie ma takiej piany, a też często musze jej wyciągać z pyska różne smakołyki :lol: najgorsze było jak ....... jej tylko ogon martwej myszki z pyska wystawał :o brrrrrrrrr Quote
kasiaak Posted November 25, 2004 Posted November 25, 2004 oprócz badań o jakich byla już mowa można jeszcze zrobić wymaz z gardla z antybiogramem (czy jak to się tam nazywa) wtedy przynajmniej wiadomo co psiak ma w gardle i jakie ewentualnie antybiotyki czy leki będą skuteczne i nie faszeruje się psa w ciemno metodą prób i blędów. Trzymamy kciuki i pazurki za polożenie kresu chorobie :thumbs: Quote
rOOn7 Posted November 25, 2004 Author Posted November 25, 2004 Dziękuje bardzo, dzisiaj wieczorem wracam do domu a jutro jedziemy do veta na konsultacje. Quote
niufa Posted November 25, 2004 Posted November 25, 2004 Kasiaak. Wymaz z gardła z antybiogramem powinien być wykonany przed podaniem jakichkolwiek antybiotyków. Po ich podaniu nie ma to sensu bo nie uda sie nic wyhodować. Przerwa w wykonaniu następnego wymazu powinna być co najmniej 3-mce od zaprzestania podawania antybiotykow. Dlatego dosyć ważne jest pierwsze badanie i (lepiej zainwestowac 30zl w wymaz) wiedzieć czym się kierować na przyszłość niż faszerować psa lekami które na niego nie działają. W razie konieczności podania od razu antybiotyku (bardzi poważny stan) wykonuje się wymaz i bez czekania na wyniki antybiogramu leczy się na wyczucie i doświadczenie. Po ok. 4-5ciu dniach jesli nie ma poprawy mamy już wyniki badań i ew. można modyfikować leczenie.Czasem okazuje się, że wubrany "na oko" antybiotyk jest tym właściwym i wtedy jest OK. Jak nie to zmieniamy lek na ten z najwyższą wrażliwością. Powyzsze uwagi odnoszą się też do ludzi. :wink: Często lekarze nadużywają antybiotyków, zapisywanych bez wcześniejszego wymazu i lekooporności :evil: . Warto zawsze poprosić o skierowanie na wymaz (lek. zapisujacy antybiotyk ma go obowiązek wydać - tylko pacjenci czesto zbywani sa tłumaczeniem, że nie ma czasu na hodowlę i antybiotyk trzeba podać natychmiast). Wykonać go i dopiero zażyc przepisany lek. Pozdrawiam, Niufa Quote
rOOn7 Posted December 15, 2004 Author Posted December 15, 2004 niufka , a co wiesz na temat paciorkowców. sunia jest po wymazie i werdykt paciorkowiec, vet postękał pooglądał historie leczenia, i stwierdził że nie będzie dalej suni pakował antybiotykami , bo już za dużo tego było i dał jej jakiś zastrzyk na wzmocnienie odporności to samo ma dostać w sobotę jak powiedział trzeba po tych antybiotykach wzmocnić organizm. Czy taka kuracja wystarczy ??? Jak to jest z tymi paciorkowcami , czy są groźne jakie powinno być leczenie ??? a tak przy okazji psiak tak zawzięcie gryzł lniany dywanik ze starł sobie i sierść i skórę na przedniej dolnej części kufy, czym to można smarować żeby to zeszło (taka plamka zaczerwienionej skóry 1x1 cm) Quote
golden_owner Posted December 15, 2004 Posted December 15, 2004 A jestes pewien, ze to zwykle otarcie, a nei jakas choroba skory? Suni mojej kolezanki tez najpierw pojawila sie malenka plamka na kufie, a teraz walczy z nuzyca. Co to za zastrzyki na odpornosc? Baypamune? No i ktory to wet jest taki dobry - ja w Krakowie nie moglam znalezc takiego, do ktorego chcialabym wracac. Wszystkiego dobrego dla psiska :) Quote
rOOn7 Posted December 15, 2004 Author Posted December 15, 2004 Pewności nie mam, ale vet oglądnoł dokładnie pyszczek i stwierdził ze nic nie widać niepokojącego, zadnych zmian wskazujących na grzybice czy jakieś pasożyty bo na to kładłem szczególny nacisk, przeczytałem troche tu o grzybicy i innych takich i byłem lekko przerażony. A vet to na woli duchackiej ulica coś na S.... teraz nie pamiętam Quote
golden_owner Posted December 15, 2004 Posted December 15, 2004 Aaaa, Sanocka? Krak-vet? Bylam tam kiedys z moim psem w nocy, trafilam na przemilego weta (ktory zreszta pozniej jeszcze telefonicznie mi pomagal), ale niestety podal psu steryd biorac chorobe wirusowa za cialo obce w przewodzie pokarmowym - jak wiadomo sterydy dzialaja immunosupresyjnie i pozniej "moj" wet mial powazne problemy z wyprowadzeniem psa z choroby, bo na zastrzyki z baypamune wlasnie reagowal potwornym oslabieniem, w ogole wlasciwie przez dlugi czas jego organizm sie nie bronil - nie pisze tego po to, zeby Cie straszyc, ale wydaje mi sie, ze akurat w przypadku mojego psa wet podjal zbyt pochopna decyzje mimo moich watpliwosci co do slusznosci aplikowania sterydu. A zeby zbadac to, co pies ma na skorze (jesli w ogole cos tam ma) powinien jednak wziac zeskrobiny - pewnosci nie mozna miec jedynie patrzac na zmiane skorna. U mojej znajomej pierwsza plama wygladala ewidentnie na otarcie naskorka, a co sie okazalo to juz napisalam w poprzednim poscie. Quote
rOOn7 Posted December 16, 2004 Author Posted December 16, 2004 hymmmm, problem w tym że aż do świąt nie ma mnie w domu i "steruje" przez telefon. Poproszę żeby obserwowano pyszczek psiaka w domu jeśli w ciągu kilku dni pomimo smarowania nie będzie widać zmian na lepsze poprosimy o wykonanie badania zeskrobin. Wiesz troszke ku teori otarcia skłania mnie fakt że pojawiło się to nagle rano i nie zmieniało wyglądu na drugi dzień, a dodatkowo tego ranka nasz lniany dywanik był nadgryziony w środku i był aż mokry od "memłania" co wskazywało że psiak dość długo się nim bawił, a że dywanik jest dość szorsti pasowało by to do teori otacia. Ej naprawde nikt nie spotkał się z problemem paciorkowców u swojego psiaka ??? Quote
puz Posted December 16, 2004 Posted December 16, 2004 Roon7 sciagnełam to z forum dogs.pl z działu weterynarii znalazłam taki topic o gronkowcu, jak juz wykonałes posiew warto wziasc wyniki i zrobic cos takiego jak antybiogram poczytaj i jedeyna klinika jest Arka na chłopskiej oni maja wlasne labolatorium. Objawy wczesniejsze kaszel i katra u suni moga byc wywołane tym paciorkowcem, stosowanie antybiotyku bedzie działało na zasadzie chamowania przeziebienia ale nie zwalcza gronkowca do konaca tylko po jakims czasie moga wystopic podobne objawy. Czytałam na temat paciorkowca w internecie ze leczyli go penivcilina, lecz nie wiem jak to jest do konca zapytam dogomaniaczki Hani co myslina ten temat ale wiem ze ten antybiogram pozwala na dobor wlasciwego antybiotyku Moze wyjasnie dokladnie co jest mojemu pieskowi.Tak wiec zauwazylam u niej rany naokolo pyska ktore zaczely ropiec,poszlam do weterynarza ktory stwierdzil ze moze to byc gronkowiec.Pieskowi zrobiono wymaz po ktorym zostalo potwierdzone :GRONKOWIEC.Piesek teraz przyjmuje antybiotyk o nazwie Enrobioflox.Dostala ten antybiotyk na 2,5 tygodnia ale powiedziano mi ze pewnie trzeba bedzie przdluzyc go.MAM BARDZO WAZNE PYTANIE :OSTATNIO USLYSZALAM ZE TĄ CHOROBĄ MOZNA SIE OD PIESKA ZARAZIC,CZY TO PRAWDA?Prosze o jak najszybsza odpowiedz poniewaz mam w domu 4-letnie dziecko i bardzo bym nie chciala zeby sie zarazilo.Dziekuje!problem może być bardziej złożony niż się wydaje. Trzeba się zastanowić czy twój pies zaraził się gronkowcem i dlatego ma chorą skórę, czy może ma chorą skórę i dlatego zaraził się gronkowcem. nie piszesz nic o antybiogramie ale dobór antybiotyku mi sie nie podoba i to nie dlatego że go nie lubię. Twój pies jeszcze rośnie a enrofloksacyna upośledza funkcjonowanie i wzrost chrząstek, poza tym zmiany miejscowe powinny być leczone miejscowo, pies powinien dostac leki poprawiające odporność, a przy tak długotrwałej terapi antybiotykowej obowiąskowo nystatyne. dołaczam się do opinii Anonimowego powyżej, twój pies moze miec rany powikłane gronkowcami, przyczyna moze byc zupełnie inna np. alergiczna. Mi sie tez nie podoba antybiotyk, ja bym nigdy takiego nie wybrała dla 8-miesiecznego psa... A co wynika z posiewu? Jaki gatunek gronkowca wyhodowano? Aha, oczywiscie że gronkowca leczy sie antybiotykami tylko niewielki procent z gronkowców złocistych jest oporny na wszystko i nawet wspomniana wczesnie hodowla bakteriofagów jest nieskuteczna. Co do zarażenia się. generalnie lepiej ran nie dotykac gołymi rękoma, ale zdrowy człowiek nie powinien nic "podłapac". Quote
puz Posted December 16, 2004 Posted December 16, 2004 Choroby skóryChoroby skóry budzą wiele niepokoju wśród właścicieli psów i kotów. Nic dziwnego, część z nich wygląda bowiem wyjątkowo groźnie. Choroby skóry objawiać się mogą świądem, zaczerwienieniem, wykwitami, wypryskami, krostkami, strupkami, łuszczeniem się naskórka, wypadaniem włosów. Dla skutecznej terapii niezbędne jest przede wszystkim postawienie trafnej diagnozy schorzenia, dlatego też w każdym przypadku podejrzenia choroby skóry należy zasięgnąć porady weterynarza, który pokieruje terapią. Kłopoty ze skórą, okrywą włosową, zewnętrznym przewodem słuchowym, spojówkami czy śluzówkami zwierząt mogą być spowodowane wieloma różnorodnymi czynnikami. Mogą to być: schorzenia na tle alergicznym, zaburzenia hormonalne, choroby przemiany materii, niedobór makro- i mikroelementów, niedobory witaminowe, błędy dietetyczne, choroby pasożytnicze (nużyca, świerzbowiec, pchły i wszy, glistnica i tasiemczyca), grzybice i choroby wywoływane przez drożdżaki, choroby tła bakteryjnego, oraz procesy nowotworowe. W zależności od rodzaju objawów schorzenia, lekarz zwykle kieruje pacjenta do dalszych badań specjalistycznych: internistycznych, zakaźnych, parazytologicznych i mikrobiologicznych. Dopiero na podstawie tych wyników podejmowana jest decyzja o leczeniu. W przypadku podejrzenia choroby skóry na tle bakteryjnym albo grzybiczym wykonuje się badanie mikrobiologiczne. Po określeniu czynnika chorobotwórczego i zbadaniu wrażliwości na antybiotyki lekarz zaleca właściwe postępowanie - zarówno miejscowe, jak i ogólne. Należy przy tym pamiętać, że niektóre schorzenia skóry, np. gronkowce, leczy się bardzo trudno i długotrwale, czasami nie udaje się uniknąć wznowienia procesów chorobowych. Zdecydowanie odradzamy stosowania "domowych" sposobów leczenia, gdyż niejednokrotnie przynoszą one więcej szkód niż pożytku. Artur Dobrzyński lekarz weterynarii Wydział Weterynarii SGGW e-mail: wet@psy.pl Jak juz robisz to badanie wrazliwosci na antybiotyk napisz do tego pana maila moze on Ci pomoze albo wskaze od razu prawidłowego weta w krakowie , narazie Hani nie widze zapytam jej jak sie tylko pojawi Quote
rOOn7 Posted December 16, 2004 Author Posted December 16, 2004 Ilona wielkie wielkie Dziękuje !!!! Quote
puz Posted December 16, 2004 Posted December 16, 2004 Wszystko juz jasne Hania napisała: antybiogram powinien być robiony od razu z posiewemi trzeba dać psu antybiotyk na który paciorkowiec bedzie wrazliwy Przypomniało mi sie ze moj wet pracuje w wojewodzkim osrodku w weterynarii znajde do nich telefon i nazwisko po południu z ksiazeczki idam Ci namiary. ON moze przeprowadzi takie badania w ich labolatorium, amoze juz te badania masz ?Zadzwonisz od niego i sie dogadacie młody fachowy facet znajacy sie na rzeczy i leczy nie tylko tanim sposobem ale rozsadnie, probuje najpierw łagodnych metod a potem w miare braku efektu stosuje mocniejsze antybiotyki. A to ze jest mlody i zna sie na fachu swiadczy dobrze i nie szpicuje psa na sile zbednymi lekami Hania to weterynarz i hoduje ogary Olfactus :D Quote
rOOn7 Posted December 16, 2004 Author Posted December 16, 2004 zaraz mi żona faxem prześle wynik posiewu to kuknę co tam pisze Quote
puz Posted December 16, 2004 Posted December 16, 2004 ok to czekam najwyzej zeskanuj i przeslij mi na meil Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.