dorotaz07 Posted February 10, 2009 Posted February 10, 2009 Proszę o parę uwag na temat zachowań cockera spaniela. Psa mam od dwóch tygodni, ma 1,5 roku a wcześniej był chowany na wsi na wielkim luzie jako pies podwórkowy. Powiedzcie jak go nauczyć chodzenia na smyczy, bo z tym mamy problem, strasznie szarpie i ciągnie w nieznanym kierunku, kiedy zaadoptuje się w nowych warunkach domowych. Jak często wyprowadzać go na spacery, na długiej smyczy czy krótkiej, kiedy go spuścić ze smyczy? Czy dawać mu dużo luzu? Quote
karjo2 Posted February 11, 2009 Posted February 11, 2009 Znow problemy z niedopracowanym forum :(. Quote
karjo2 Posted February 11, 2009 Posted February 11, 2009 Wprawdzie na przykladzie adopcji ze schroniska, ale zasady sa te same: Jak zaprzyja�ni� si� z psem ze schroniska? - Zofia Mrzewi�ska - Onet.pl Pies Wstydz� si�, gdy m�j pies ci�gnie na smyczy - Zofia Mrzewi�ska - Onet.pl Pies Pies moze byc zupelnie surowy, nie uczony czegokolwiek, wiec zaczynasz jak ze szczeniakiem, wszystko od poczatku: Owczarek.pl - Szczeniak w domu - Blog Zofii Powodzenia! Quote
Kisses Posted February 11, 2009 Posted February 11, 2009 [quote name='karjo2']Wprawdzie na przykladzie adopcji ze schroniska, ale zasady sa te same: Jak zaprzyja�ni� si� z psem ze schroniska? - Zofia Mrzewi�ska - Onet.pl Pies Wstydz� si�, gdy m�j pies ci�gnie na smyczy - Zofia Mrzewi�ska - Onet.pl Pies Pies moze byc zupelnie surowy, nie uczony czegokolwiek, wiec zaczynasz jak ze szczeniakiem, wszystko od poczatku: Owczarek.pl - Szczeniak w domu - Blog Zofii Powodzenia! Również polecam. Ucz psa chodzenia przy nodze. Jeśli dobrze wykona zadanie - nagradzaj* Jeśli pies ciagnie, stań w miejscu i zawołaj go. Przybiegnie - smaczek*. Jeśli tak poćwiczysz troche, powinno dać to efekty. Co do luzu. Raczej nie trzymaj smyczy napiętej, musisz być wyluzowana, bo pieskowi atmosfera może sie udzielić i też się zachowywać nerwowo. Smycz, to tak jakby przedłużenie ręki i emocji własciciela. * mozesz dodać jeszcze kliker Quote
Aga&Ganja Posted February 16, 2009 Posted February 16, 2009 Myślę, że jak na razie niech spaniel chodzi na krótkiej smyczy, aby się z nią oswoić. Gdy już zauważysz zmiany, poprawy, można kupić mu flexi i wtedy ma już więcej luzu. ;) Quote
WŁADCZYNI Posted February 16, 2009 Posted February 16, 2009 NUTELLASTELLA napisał(a):Myślę, że jak na razie niech spaniel chodzi na krótkiej smyczy, aby się z nią oswoić. Gdy już zauważysz zmiany, poprawy, można kupić mu flexi i wtedy ma już więcej luzu. ;) jeżeli pies ciągnie, oduczamy go to kupienie flexi jest pomysłem co najmniej nie rozsądnym - w krzaki idzie cała nauka chodzenia na luźnej smyczy. Quote
Aga&Ganja Posted February 17, 2009 Posted February 17, 2009 WŁADCZYNI napisał(a):jeżeli pies ciągnie, oduczamy go to kupienie flexi jest pomysłem co najmniej nie rozsądnym - w krzaki idzie cała nauka chodzenia na luźnej smyczy. Źle mnie zrozumiałaś. Ja nie miałam na myśli, że pies pochodzi na zwykłej smyczy z dwa dni i już jest dobrze. Tu potrzebny jest czas i cierpliwość. Czasami są to kilka miesięcy pracy. Gdy pies będzie umiał chodzić już na zwykłej smyczy, dopiero polecam zakupienie flexi. Quote
puli Posted February 17, 2009 Posted February 17, 2009 NUTELLASTELLA napisał(a): Gdy pies będzie umiał chodzić już na zwykłej smyczy, dopiero polecam zakupienie flexi.A w jakim celu? Żeby z powrotem sie nauczył ze ciagniecie jest opłacalne? Quote
Aga&Ganja Posted February 17, 2009 Posted February 17, 2009 puli napisał(a):A w jakim celu? Żeby z powrotem sie nauczył ze ciagniecie jest opłacalne? Jak nauczy się bardzo dobrze chodzić na zwykłej smyczy, można zakupić flexi, aby miał więcej luzu, ale bez przesady. Może na początek krótką flexi, a po dłuższym czasie dłuższą flexi. Quote
puli Posted February 17, 2009 Posted February 17, 2009 [quote name='NUTELLASTELLA']Jak nauczy się bardzo dobrze chodzić na zwykłej smyczy, można zakupić flexi, aby miał więcej luzu, ale bez przesady. w dalszym ciagu nie rozumiem celu... Może na początek krótką flexi, a po dłuższym czasie dłuższą flexi.A czemu nie odwrotnie? :evil_lol: Quote
Aga&Ganja Posted February 22, 2009 Posted February 22, 2009 puli napisał(a):A czemu nie odwrotnie? :evil_lol: Jak jesteś taki/taka mądra/mądry i krytykujesz wszystkie moje wypowiedzi, to wystarczy tylko pomyśleć! :diabloti: Quote
wiska Posted February 24, 2009 Posted February 24, 2009 NUTELLASTELLA smycz typu flexi bedzie uczyla psa ciagniecia na smyczy i nie zwracania uwagi na opiekuna -mozna isc do przodu poki nie bedzie szarpniecia. Jak pies juz umie chodzic na smyczy to po co niweczyc swoja prace?I co potem znowu uczyc chodzenia przy nodze? Jak lubisz robic to samo w kolko to ok,ale w tym momencie robi sie psu sieczke w glowie. Ja polecam luzna-ok 2m smycz i smaczki ;)-->nauczy sie przychodzic na zawolanie,mozna tez skracac smycz i uczyc chodzenia na luznej, przy nodze.Potem to juz pierwsze koty za ploty i zlapiesz "bakcyla" :evil_lol: Quote
Martens Posted February 24, 2009 Posted February 24, 2009 Ja spróbuję jeszcze bardziej łopatologicznie ;) Ucząc psa chodzenia na luźnej smyczy uczymy, że ciągnięcie jej jest nieopłacalne = nie skutkuje dotarciem w zamierzone miejsce (gdy pies próbuje nas zawlec tam gdzie chce, uniemożliwiamy mu to zatrzymując się, zawracając, itp.). Za to utrzymywanie smyczy luźno jest nagradzane. Po długich trudach osiągamy sukces. I kupujemy flexi... W pies w mig się uczy, że po pociągnięciu smyczy dociera tam gdzie chce. Uczy się tego błyskawicznie, jako że jest to zachowanie samonagradzające się. Gdy chce więc dotrzeć poza zasięg smyczy ciągnie. Gdy smyczy zabraknie - ciągnie bardziej bo przeciez w końcu poskutkuje. I wniwecz idą tygodnie pracy... Już o wiele sensowniej kupić kilkunastometrową zwykłą linkę i na niej "wybiegiwać" psa, trzymając ją cały czas luźno i ćwiczac przywołanie. Tak myślę nad tą krótszą i dłuższą flexi, myślę, ale sensu wydumac nie mogę :hmmmm: Chyba że chodzi o to, że jak pies na krótkiej flexi zaczyna ciągnąć, kupujemy dłuższą żeby ukryć problem, a potem jeszcze dłuższą, i jeszcze... :evil_lol: Tylko nijak to się ma do układania psa. Quote
***kas Posted February 24, 2009 Posted February 24, 2009 oooo wiem coś o uczeniu psa NIE ciągnięcia na smyczy.:shake: nasz najnowszy "nabytek", z reszta też spaniel ciągnie jak goopi. Póki co najlepiej sprawdza się natychmiastowe zmienianie kierunku, gdy pies zaczyna ciągnąć, pies w prawo, my w lewo, pies naprzód my do tyłu. Wygląda to jak spacer wariata, ale daje efekty. Oczywiście za każde zrównanie z nami i luźną smycz-smakol. A przy okazji pies się nie nudzi no bo w końcu " o co jej chodzi?" także mamy naukę i zabawę w jednym. W wszelkim FLexi plexi mówimy stanowczo NIE! To całkowity bezsens. Co do "puszczania luzem" sugeruje kupić długą linkę(10-15m) i najpierw nauczyć psa bezwzględnego przywołania. Czyli mamy psa z poczuciem pełnej swobody(10m to całkiem sporo), ale pod całkowita naszą kontrolą. Także samowolnych ucieczek nie ma. Każde przywołanie smakol(zabawka). Dopiero jak pies będzie przychodził do nas NATYCHMIAST po komendzie "do mnie" można ryzykować puszczenie go luzem. Chyba, że ktoś lubi ryzykować zdrowie/życie psa, i sporo swoich nerwów:diabloti: Albo luzik tylko na zamkniętym terenie. Psa męczyć nie tylko fizycznie, czyli hulaj dusza, piekła nie ma, ale fundować mu coś na myślenie. Nie tylko bezcelowe bieganie, ale to w zasadzie się każdego psa tyczy:evil_lol:, I złota zasada "grzeczny pies, to zmęczony pies." taaadaaam!:multi: ----------------------------------------------------------------------- edit: byki i byczki:oops: Quote
dunia77 Posted February 26, 2009 Posted February 26, 2009 Hmmm... mój pies rozumie różnicę między normalną smyczą a flexi. Normalna smycz - wie, że ma iść przy nodze, flexi - ja chodzę sobie elegancko po ścieżkach, a pies wącha po krzaczorach. Dla nas flexi to alternatywa spuszczenia psa ze smyczy (kiedy z różnych powodów pies ma być na smyczy). Jasne, flexi nie jest odpowiednia do *nauki* chodzenia na smyczy, ale nie widzę powodu, żeby nie stosować jej kiedy pies posiadł tą umiejętność, jest odwoływalny itp. Quote
Aga&Ganja Posted February 26, 2009 Posted February 26, 2009 [quote name='wiska']NUTELLASTELLA smycz typu flexi bedzie uczyla psa ciagniecia na smyczy i nie zwracania uwagi na opiekuna -mozna isc do przodu poki nie bedzie szarpniecia. Jak pies juz umie chodzic na smyczy to po co niweczyc swoja prace?I co potem znowu uczyc chodzenia przy nodze? Jak lubisz robic to samo w kolko to ok,ale w tym momencie robi sie psu sieczke w glowie. Ja polecam luzna-ok 2m smycz i smaczki ;)-->nauczy sie przychodzic na zawolanie,mozna tez skracac smycz i uczyc chodzenia na luznej, przy nodze.Potem to juz pierwsze koty za ploty i zlapiesz "bakcyla" :evil_lol: ale ja nie mówię, że pies ma się uczyć na FLEXI! :angryy: Quote
***kas Posted February 26, 2009 Posted February 26, 2009 dunia77 napisał(a):Hmmm... mój pies rozumie różnicę między normalną smyczą a flexi. Normalna smycz - wie, że ma iść przy nodze, flexi - ja chodzę sobie elegancko po ścieżkach, a pies wącha po krzaczorach. Dla nas flexi to alternatywa spuszczenia psa ze smyczy (kiedy z różnych powodów pies ma być na smyczy). Jasne, flexi nie jest odpowiednia do *nauki* chodzenia na smyczy, ale nie widzę powodu, żeby nie stosować jej kiedy pies posiadł tą umiejętność, jest odwoływalny itp. a to ciekawe, bo moje jakoś nie rozumieją tej różnicy.... nawet na flexi idą przy nodze...może jakieś głupie:cool3: Quote
wiska Posted February 26, 2009 Posted February 26, 2009 NUTELLASTELLA smycz typu flexi nauczy nawet nauczonego psa ciagnac. ***kas masz genialne psy :evil_lol: A tak na serio to tez mialam psa ktory nie odroznial "delikatnej" smyczy typu flexi od normalnej smyczy z ciezszym karabinczykiem ... niestety rzadkosc ;) Quote
dunia77 Posted February 27, 2009 Posted February 27, 2009 ***kas napisał(a):a to ciekawe, bo moje jakoś nie rozumieją tej różnicy.... nawet na flexi idą przy nodze...może jakieś głupie:cool3: ??? Nie bardzo Cię rozumiem? Wydaje mi się to oczywiste, że wyszkolony pies będzie szedł przy nodze niezależnie od tego, na jakiej jest smyczy - a także bez smyczy - kiedy jest taka potrzeba. Mój pies był zachęcany do eksplorowania otoczenia :cool3: kiedy używałam flexi i tego się trzymamy. Nie oznacza to, że jest w takim momencie nieprzywoływalny - flexi dla niego oznacza, że może sobie niuchać po krzaczorach - jeśli chce i jeśli ja nie poproszę go o coś innego. Ok, zaczynam mącić - napisłam to, co napisałam, jako argument na to, że pies, który czasami chodzi na flexi nie jest "automatycznie" zachęcany do ciągnięcia na smyczy w innych sytuacjach. Quote
dunia77 Posted February 28, 2009 Posted February 28, 2009 [quote name='wiska']NUTELLASTELLA smycz typu flexi nauczy nawet nauczonego psa ciagnac.;) I tu się właśnie nie zgadzam - mój pies jest najlepszym przykładem na to, że tak się nie musi stać. Quote
WŁADCZYNI Posted February 28, 2009 Posted February 28, 2009 dunia77 napisał(a):I tu się właśnie nie zgadzam - mój pies jest najlepszym przykładem na to, że tak się nie musi stać. Ale może, a przy psie który już ciągnie ryzyko powrotu do zachowania niepożądanego moim zdaniem jest zbyt duże - mi byłoby szkoda ryzykować miesiące pracy nad luźną smyczą. Quote
***kas Posted March 1, 2009 Posted March 1, 2009 Właśnie o tym mówiłam. Nauczony pies nie będzie automatycznie przestawiał się na ciągnięcie, ale ciągnącego psa flexi nie nauczy "równania", dlatego smycz w sobie zła nie jest, ale nie jest też sposobem na wyeliminowanie złego nawyku, jak co niektórzy twierdzą. Skrót myślowy, ot co :oops: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.