Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 107
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

ZROBIĘ MU ZARAZ OGŁOSZENIE NA TRÓJMIASTO -JEST CUDNY ,odwlecz jeszcze ten psi obóz ..to takie maleństwo ...:shake:..podaj namiary ..które zamieszcze w ogłoszeniu,Twoje???

Posted

koss napisał(a):
ZROBIĘ MU ZARAZ OGŁOSZENIE NA TRÓJMIASTO -JEST CUDNY ,odwlecz jeszcze ten psi obóz ..to takie maleństwo ...:shake:..podaj namiary ..które zamieszcze w ogłoszeniu,Twoje???


dzieki...., poryczalam sie
moga byc moje, moga byc tez te z allegro, bo to do eli do ktorej pies pojedzie jutro, ale nie wiem ile u niej zostanie, na pewno nie dluzej niz tydzien; tydzien bylby dobry; poprosze ja zeby nie oddawala go do przyszlego weekendu; nagotowalam mu jedzenia no i ma ten worek karmy;
goniu - nie wiem czy to allegro jest wyroznione - ja nawet nie wiem, gdzie sprawdzic czy sa jacys obserwatorzy :oops:, wiem, ze allegro istnieje i to by bylo na tyle...
wyglaskalam go na dobranoc i zauwazylam, ze ma przyciete pazury, nawet ten piaty jest przyciety - sam sie nie starl, czyli ktos o niego dbal; zaraz tz przyjdzie i zrobimy ogloszenia i jutro rozwiesimy po okolicznych wsiach - moze ktos go szuka? tylko kto ze wsi obcina psu pazury? z calym szcunkiem, ale nie podejrzewam o to swoich nowych 'ziomkow' (ja tu swieza, od wrzesnia)

Posted

[FONT=Arial Unicode MS]Oddam Ci cała moja miłość,[/FONT]
[FONT=Arial Unicode MS]Oddam Ci całe moje serce[/FONT]
[FONT=Arial Unicode MS]Oddam Ci nawet moja duszę,[/FONT]
[FONT=Arial Unicode MS]TYLKO MNIE PRZYTUL, WEŹ NA RĘCE[/FONT]

[FONT=Times New Roman] [/FONT]
[FONT=Arial Unicode MS]Codziennie oglądamy ,czytamy, słuchamy przerażających historii o ludzkim okrucieństwie, przemocy, śmierci, gwałtach...w ich zalewie tracimy naszą wrażliwość, staramy uspokoić się myślą, że to dzieje się gdzieś ...tam ...to ...nie my, [/FONT]

[FONT=Times New Roman].....A TYMCZASEM [/FONT]
[FONT=Arial]Słoneczna niedziela, piękna zimowa, mroźna pogoda, ludzie wracają z kościoła...do swych ciepłych domów, rodzinnych obiadów...nikt nie zwraca uwagi na malutkiego, puchatego blondynka o różowym jeszcze dziecinnym nosku. Piesek nerwowo i rozpaczliwie kręci wokół ludzi, próbując doskoczyć , zwrócić na siebie uwagę.. skomle, piszczy,.. .daremnie ..nikt się nie zatrzymuje. Wieczorem, kiedy jest już bardzo zimno –wychodzę, aby sprawdzić co z maluchem –jest : zmarźnięta kupka nieszczęścia..[/FONT][FONT=Arial][/FONT]
[FONT=Arial]...[/FONT][FONT=Arial] [/FONT]
[FONT=Arial]TOFFI[/FONT][FONT=Arial]; - [/FONT][FONT=Arial]to młody ( może 2 letni) o ciekawym biszkoptowym ubarwieniu piesek ( nie ma ogona) i kiedy się cieszy –to śmiesznie kręci doopką.. Jest bardzo przyjacielski wobec kotów - uwielbia się bawić ,jest wesoły ,żywiołowy Kiedy widzi człowieka –tańczy z radości ,rozdając na prawo i lewo buziaki , jest w nim ogromne pragnienie przebywania z ludźmi, .Ładnie chodzi przy nodze ,pilnując: czy mu nie umkniesz, trochę boi się smyczy –ale wołany ,skulony ..podchodzi. Nie mogę go trzymać w domu –z uwagi na moje dominujące psy –Tofii pomieszkuje w budzie, za bramą –jest bardzo nieszczesliwy i...a .kiedy przychodzę go karmic –zamienia się w wulkan radości ,całuje, tańczy ...długo nie zwraca uwagi na zarełko .... TOFII ZA TYDZIEŃ BĘDZIE MUSIAŁ ZOSTAĆ ODDANY DO SCHRONISKA –ZNASZ TO MROCZNE MIEJSCE.....[/FONT][FONT=Tahoma]Słyszysz? Słychać szczekanie, które co chwilę przecina bolesne wycie i skomlenie... Słyszysz? Co raz słychać odgłos walki toczonej na śmierć i życie. Ciężko obronić się przed ostrymi kłami... W tym mrocznym miejscu zamknięto wszystkie psie historie, z dala od ludzi, bo tak najwygodniej.... w tym miejscu ma TOFII spędzi swoje zycie...jaki będzie za rok, za dwa???? PROSZĘ NIE POZWÓL NA TO..[/FONT]
[FONT=Arial] [/FONT]
[FONT=Arial] [/FONT][FONT=Arial]Kontakt 503 069 502[/FONT][FONT=Arial][/FONT]
[FONT=Arial]kolinka100@wp.pl[/FONT]
[FONT=Times New Roman] [/FONT]
MA OGŁOSZENIE WYRÓZNIONE NA TRÓJMIEJSKIEJ

Posted

ElzaMilicz napisał(a):
Jeśli nie uda Ci się przedłużyć mu DT pisz do mnie na PW zabiorę go do siebie w niedzielę. ;)

elza - bardzo ci dziekuje, naprawde;
wpadlismy z mezem na pomysl ogloszen (przy okazji drukowania ogloszenia dla miłka); zrobilismy kilka formatu a4 i rozwiezlismy dzis po okolicznych wsiach; moze ktos go jednak szuka; no i w zwiazku z tym udalo mi sie ublagac meza o tygodniowe odroczenie i toffi moze zostac u nas do przyszlego weekendu; z tym, ze to juz bedzie raczej termin nieprzekraczalny :shake:, wiec moze sie okazac elzo, ze twoja propozycja bedzie bardzo pozadana, bo ela z palucha napisala mi, ze jest co prawda przygotowana na przyjecie toffiego, ale wlasnie znalazla jakiegos ogromnego psa i byloby jej trudno utrzymac oba wiec pewnie ktorys wyladowalby w schronie wczesniej... a i tak dawala toffikowi pare dni u siebie; no nic, mamy tydzien u mnie, potem moze u ciebie elzo sie uda - sprobuje zebrac jakas karme dla niego, zeby cie nie obciazac; jesli u ciebie sytuacja zmieni sie drastycznie, to pozostanie nam ela, ale to na krotko...
pozdrawiam was, musze teraz jechac do wawy na konsultacje ortopedyczna z moim mieleckim kulawym frodkiem 'wiecznym tymczasem', ale jak wroce to ruszam z akcja wysylania maili do reszty znajomych, ktorych do tej pory 'oszczedzilam' ;)

Posted

guzik wczoraj moglam zrobic po powrocie, bo mi siec padla detalicznie wprost; dzis dopiero wrocilam ze spacerowania; najpierw poszlam z toffim na laki i do lasu, bo zaczelam go uczyc przychodzenia na smakolyki do nogi, a dwa dodatkowe psy tylko by go rozpraszaly; no i sprawa wyglada tak: wczoraj wieczorem jak z nim cwiczylam najpierw na dzialce, a potem na drodze (nieuczeszczana), to mialam 100% skutecznosci; toffi przychodzil ladnie na haslo 'toffik chodz' a ja podawalm mu smakolyk na otwartej, przylozonej do lydki rece (tak mnie uczyl kiedys pewien treser i to jest dobre bo pies podchodzi calkowicie do nogi i druga reka mozna go schwytac); dzis na lace bylo ok, ale jak weszlismy do lasu to tam bylo za duzo zapachow i o ile niedostawal szaleju z bieganiem to podchodzil, ale jak zlapal jakis trop i zaczynal 'swirowac' i wpadal w swoj dziki galop to moglam sobie wolac :cool3:; dwa razy mi tak odbiegl, ale kotrolowal odleglosc i potem do mnie wracal; raz mu sie schowalam za drzewo i byl naprawde przerazony i mnie szukal, a potem stalo sie cos bardzo nieprzyjemnego: z lasu wypadly wprost na toffika 3 psy, dwa duze w typie on, i jeden maly kundelek; bylam pewna, ze zaraz wyjdzie jakis wlasciciel, ale okazalo sie, ze to bezpanskie psy i mielismy duzo szczescia, ze nie rzucily sie na toffika na powaznie (gacie mialam pelne jak sie domyslacie...); wzielam go na smycz i dalej szlismy juz na smyczy, az doszlismy do bezpiecznego miejsca; tam znowu zaczelismy cwiczyc, ale spotkalismy na drodze... piszczace ok. 4-miesieczne szczenie :crazyeye:, wiec zlapalam toffiego na smycz i probowalam zlapac szczeniaka, ale on chyba urodzony w lesie byl bo czlowiek nie kojarzyl mu sie z jedzeniem, ani z czymkolwiek (a mialam woreczek drobno pokrojonej kielbaski, ktora probowalam go zwabic) i tylko nas ominal szerokim lukiem i poszedl dalej piszczac niemilosiernie; odstawilam toffika do domu, zadzwonilam do znajomej sasiadki tez psiary, wzielam swojego sznaucera (kulawego frodka zostawilam na wszelkiw wypadek w domu) i poszlysmy szukac tej malutkiej sunki; oblazlysmy niezly kawal lasu, lak i dzialek letniskowych i.... natknelysmy sie na stado tych samych psow co zaatakowaly (niegroznie) toffika w lesie plus jakis dodatkowy pies plus.....ten maly szczeniak :crazyeye:; razem tworzyly niezla bande i sasiadka odradzila mi odlawianie szczeniora, zeby te psy mnie nie pogryzly; mieszkam tu od wrzesnia, a nie natknelam sie jeszcze na cos takiego, a ten szczeniak przerosl wszystko; byl w typie onka, ale z takim bullowatym pyskiem, boje sie myslec coz niego w lesie wyrosnie i ile saren zagryzly juz te dzikie psy;
w kazdym razie tofik ladnie chodzi na smyczy, choc ma chwile buntu, ale nie ciagnie, raczej ma czasem plan na inna trase i tyle ;)
wczoraj jak jechalismy z frodziem do lekarza to prawie wskoczyl do samochodu, wiec ne boi sie samochodu, a zatem to kolejna rzecz ktorej juz nie trzeba go uczyc, a to wazne;
ok, uzupelnie teraz pierwszy post o nowe informacje; pozdrawiam was;

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...