Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

PIES WROCIL DO SWOJEGO DOMKU

po poltora roku znowu bezdomny
w lipcu 2010 trafil do schroniska w jozefowie :placz:

[SIZE=5]
oto jego nowy watek:

http://www.dogomania.pl/threads/191951-PO-P%C3%93%C5%81TORA-ROKU-ZN%C3%93W-BEZDONMY-toffik-szuka-domku?p=15291134#post15291134

[SIZE=5]
NOWE DANE, UZUPELNIANIE W MIARE UPLYWU CZASU:

dzien drugi (11/02):
maly TOFFI po trzech posilkach w tym samym miejscu i noclegu na prowizorycznym poslaniu objawil charakter stroza; juz nie biega za przechodzacymi wpatrujac sie w nich z nadzieja; teraz ich obszczekuje w czym widze powazne zagrozenie dla jego pobytu w tym miejscu; mysle, ze moze nadawalby sie na stroza posesji; przeciez wszyscy wiemy, ze nawet najwiekszego psa mozna unieszkodliwic chocby gazem przez siatke, jesli sie na powaznie chce wejsc do srodka; wielkosc nie ma znaczenia;); szczekajacego mniejszego psa tez sie ludzie boja; chodzi o to, zeby byl czujny, a TOFFI jest czujny (ale nie halasliwy) a szczekanie ma grozne;
obejrzalam mu zeby (bez problemu sie temu poddal) oceniam go na jakies 2 lata;
[SIZE=4]dzien trzeci:
TOFFI uwielbia koty!!![SIZE=3][COLOR=Black]przez okno widzialam jak zaczepial delikatnie kota u sasiada na podworku a potem sie z nim ganial i podszczekiwal; Jest do kotow usposobiony calkowicie przyjacielsko; [COLOR=Red]nie przejawia zadnej agresji przy misce;
toffi zostaje u mnie do poniedzialku, a potem jedzie do eli na tymczas prawdopodobnie na tydzien; potem ela odstawi go na paluch, gdzie bedzie pod specjalnym nadzorem, ale bezdomny; nie zapominajcie o TOFFIM :shake:
[FONT=Verdana]TOFFI zamieszkal w schowku pod schodami/gankiem; tam bylo kiedys zaplanowane miejsce dla duzego psa, jest drewniana podloga i wejscie jak do budy; jak zrobilam porzadek od razu tam wszedl :); daje sie bez problemu czesac, wyczesalm go ile moglam, a on stal cierpliwie;
na spacerze bardzo ladnie sie pilnowal, nie odszedl na krok dalej, a chodzilismy ponad godzine po lesie; niestety chyba nie lubi zostawac sam; bardzo plakal pod furtka [COLOR=Black]kiedy wyszlam z psami (musialam po niego wrocic); zostawiony na podworku [COLOR=Red]przed domem zachowuje sie bardzo poprawnie i cicho wiec moze nie bylby takim dobrym strozem jak myslalam :roll:, ale z drugiej strony taki ujadajacy pies to tez meczacy jest ;);
[SIZE=4]dzien czwarty:

TOFFI odmowil nocowania w budzie pod schodami wiec po nocy spedzonej pod drzwiami na wycieraczce spi juz na zabudowanym ganku z uchylonymi drzwiami, chyba nigdy nie mieszkal w budzie, bo nie wchodzi do bud moich psow, ktore stoja obok niego, ale nie pakuje sie tez na sile do domu i nie placze pod drzwiami zostawiony sam
;
dzien piaty:
[SIZE=3]TOFFI to
[SIZE=3] bardzo mądry psiak - jedna parowka wystarczyla, zeby nauczyc go korzystania z drzwiczek dla psow, ktore sa zamontowane w drzwiach ganku; teraz drzwi beda[SIZE=3]zamkniete i bedzie mu cieplej;
dzien szosty:
[SIZE=3]stosunek do gosci - idealny;TOFFI nie szczekal, nie skakal, poszedl sie grzecznie przywitac, obwachal malego Kubusia i odszedl;
[SIZE=4]dzien siodmy:
[SIZE=3]toffik nie ciagnie na smyczy widac, ze smycz i obroza nie sa mu obce, oraz co bardzo wazne nie boi sie jazdy samochodem wczoraj prawie wskoczyl sam do srodka i trzeba go bylo odganiac :lol:; ladnie przychodzi na smakolyk do nogi, ale bezwarunkowe przychodzenie na komende trzeba z nim jeszcze pocwiczyc;


[/FONT]
zobaczcie jaki jest biedniutki:



  • Replies 107
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

oto prowizoryczna buda jaka zrobil z pudla po kuchence mikrofalowej dla TOFFI moj tz; w podlodze jest styropian, na wierzchu wykladzina dywanowa, pudlo jest szczelnie oklejone z gory i z dolu grubymi workami na smieci; gdyby tylko zechcial sie tam schowac byloby mu na pewno cieplo i sucho, ale on woli biegac i szukac swojego pana :placz:

Posted

chcialam dzis zrobic zdjecia dzienne, bo te nocne wyszly tak sobie (u mnie ciemno jak..., wiec trudno bylo wcelowacw psa) ale dzis TOFFI po nocy wyglada jak ublocony mop, a bedzie jeszcze gorzej :placz: po biszkoptowym kolorze nie zostanie niedlugo sladu...

Posted

asiaf1
masz zapelniona skrzynke wiec wklejam moj list tutaj:

witam :)

asiu czy jest jakas szansa na ogloszenia? bo jesli jestes zajeta to ja moze poprosze kogos innego, bo mi sie tu zaczyna czas konczyc - toffi sie troche rzadzi przed brama i sie bojr ze ludziom sie to nie spodoba...
dopoki siedzial cicho to nikomu nie przeszkadzal, ale zaczyna troche przesadzac z pilnowaniem :cool3:

pozdrawiam

Posted

:shake: nie, on nie jest u mnie w domu, jest u mnie pod brama bo tam dostaje jesc, frodzio sie rzuca do gryzienia toffika jak tylko go zobaczy, wiec nie wezme go do siebie; poza tym on nie moze u nas zostac, wiec nie chce go przywyczajac, ze wchodzi do srodka; ma poslanie i budke do ktorej nie chce wchodzic, ugotowalam mu wlasnie ryzu z piersia z kurczaka i innymi dodatkami zapachowymi, wiec3 razy dziennie bedzie dostawal jesc, ale co dalej? on juz szczeka nakazdego kto przechodzi :-(
boje sie, zego ktos ukatrupi w koncu;
jest w samym rogu bramy - na zdjeciu za budka jest pryzma sniegu i lodu,ktora dzis skulam i wyrzucilam i tam przesunelam legowisko; ulica samochody jezdza rzadko, ale rowery i piesi sa czesto wiec on mozekogos w koncu zdenerwowac swoim szczekaniem; nie wiem czy nie poprosze kogoszeby go zawiozl do jozefowa do schroniska :placz: moze tak bedzie dla niego lepiej;

Posted

raczej jest wyrzucony; gdyby przylecial do suki w cieczce, to by chyba nie latal po calej okolicy za kazdym przechodzacym, tylko by pilnowal suki? (jesli sie myle - poprawcie mnie) a teraz on caly czas siedzi kolo mojej bramy, czasem sie gdzies przeleci (zwykle do sasiada, bo on ma otwarta brame i duuuuuzy teren i tam sa psy do zabawy)
sama juz nie wiem czy by mu nie bylo lepiej w schronisku...

Posted

asiaf1 napisał(a):
poprosiłam _beatkę o ogłoszenia

bardzo dziekuje,
toffi zjadl przed chwila miche cieplego jedzenia, wiec chociaz jesc mu sie nie bedzie chcialo; nie wiem czemu on nie chce wejsc do tej budki, moze mieszkal wczesniej w mieszkaniu i nie wie co to budka? na dworze zimno, troche kropi, w srodku by mu bylo lepiej; tz wyciagnal wczoraj styropian, bo zajmowal bardzo duzo miejsca, a to pudlo troche male jest wiec sie teraz kubatura zwiekszyla (zostaly gazety i wykladzina dosc gruba), ale widac, ze ywkladzina czysciutka to znaczy ze nie wchodzi do srodka :-( juz nie wiem co robic, on jest taki zmeczony...
jak dzis skuwalam motyka i lopata te pryzme lodu co byla za budka, to toffik sie troche bal halasu, wiec poszedl na druga strone drogi, usiadl i... przysypial na siedzaco :-(
przypomnial mi sie wtedy taki piesek, ktorego zgarnelam lata temu (moja pierwsza sprawa na dogo...) zza galerii mokotow w 20 stopniowym mrozie po 2 tygodniach oswajania; kiedy weszlismy do domu, na chwile wyszedl z kociego transporterka w ktorym byl przewozony, a potem jak sie uspokoil i zrobilo mu sie cieplo to postanowil wrocic do niego i sie zdrzemnac, i jak wchodzil to po drodze usnal, i tylne nogi w polowie wystawaly mu na zewnatrz; zaloze sie, ze toffik tez by usnal w cieple natychmiast;
a tu na dogo wszystkie domy tymczasowe zapchane nie mowiac juz o stalych :shake:

Posted

poniewaz zaczelo padac na dobre, zlikwidowalismy budke w ktorej toffi nie chcial spac i tz zbil z plyty pilsniowej taki szalas o 3 bokach bo stoi w rogu wiec ma sciane z cegly z dwoch stron, sufit i jedna sciane i mala scianke (braki materialowe...) od strony cegiel, zeby w ogole stal :cool3:, w srodku na podlodze dwie warstwy wykladziny i zlozona na pol te gabke izolacyjna; lepsze to niz nic; przed chwila jak wyszlismy z psami na spacer to toffik byl u sasiada po drugiej stronie drogi, na posesji - moze znalazl tam jakies schronienie w tajemnicy przed gospodarzem; dalam mu kolacje i pokazalam nowy domek, do ktorego wszedl :loveu:; co prawda zaraz wyszedl, ale juz wie, ze ma dach nad glowa i w miare miekko; zeby tylko cos sie dla niego znalazlo... blagam popytajcie znajomych...

Posted

dzien dobry, toffi spal dzis w nocy w naszej 'budce' bo gabka byla brudna; zjadl sniadanie, poszedl z nami na spacer; widze teraz przez okno, ze.... bawi sie z kotem sasiada :crazyeye:

Posted

nie chce zapeszyc, ale do toffiego usmiechnelo sie chyba szczescie; zadzwonilam do pani, ktora jest wolontariuszem na paluchu - znamy sie troszke i powiedziala, ze wezmie toffika na dt!!!
ale jesli moge to prosze tez o zainteresowanie z waszej strony bo przeciez dt to jednak stan przejsciowy i trzeba mu szukac domku stalego...

Posted

tak tu sobie piszei pisze, a przeciez pewnie nikt tego nie czyta...
zagladaja ludzie na pierwsza, ogladaja zdjecia i juz...
ale gdyby ktos... to bede wdzieczna, bo to przekochany psiaczek;

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...