Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Dziś znalazłam zabiedzoną, chudą, maleńką, ok. 6 letnią, ratlerkowatą sunię w rowie na terenie Halinowa!!! :angryy: Wzięłam ją do siebie i na jakąś godzinę umieściłam u sąsiadki. Po godzienie muszę ją stamtąd wziąć!!! Co robić?!

Posted

Przed chwilą zaniosłam suni trochę gotowanej piersi z kurczaka. Wszystko zwymiotowała!

Dobra, zaraz jadę z nią do Mińka Maz., umieścić ją u babci. Nie wiem, czy babcia może ją wziąć. Nie mogę do niej zadzwonić, bo nie ma komórki. Nie wiem, czy zaakceptuje tę sunię jej pies. Nie wiem, czy gdzieś nie wyjechała... ale jadę :roll:!

Posted

Cekinko i jak masz aparat to pamiętaj o zdjęciach.
Byłam w zeszłym tygodniu chwilę w Halinowie po ortalion na kubraki dla marznących bezdomniaków i widziałam 2 włóczki dużego i małego. Duży taki bokserowaty jakiś, może je nawet znacie z widzenia. Wyglądały na zdrowe i niezabiedzone, może mają właścicieli. To taka dygresja.

Posted

Ja kojarzę te dwa psy. Większy właśnie taki bokserowaty, brązowo-biały, mniejszy czarny kudłaty. Zwracam na nie często uwagę, kiedy czekam na stacji na pociąg. Mam wrażenie, że mieszkają gdzieś nieopodal. Niestety nie wiem, kto jest właścicielem. A biegają łobuzy samopas, jeszcze wpadną pod pociąg :angryy:.

Posted

ATyl napisał(a):
Ja kojarzę te dwa psy. Większy właśnie taki bokserowaty, brązowo-biały, mniejszy czarny kudłaty. Zwracam na nie często uwagę, kiedy czekam na stacji na pociąg. Mam wrażenie, że mieszkają gdzieś nieopodal. Niestety nie wiem, kto jest właścicielem. A biegają łobuzy samopas, jeszcze wpadną pod pociąg :angryy:.


Tak, ten większy był brązowy a mały włochaty. Dobrze, że to pieski nie suczki. Włóczki recydywiści z reguły uważają na samochody i inne duże, ruchome "stwory". Też kiedyś, dawno temu wypuszczałam swoje dwa psy (już nie żyją) aby "sobie pobiegały". Teraz już nigdy bym tak nie zrobiła, nawet pod sklepem na smyczy samych nie zostawiam. Teraz jestem inną osobą, niestety niektórzy nigdy nie dojrzewają do zmiany swoich złych nawyków.

Posted

Byłam z sunią u weterynarza. Ma złamaną tylną łapę w dwóch miejscach, konieczne jest operacyjne zestawienie kości ze wstawieniem drutów. Operację trzeba wykonać jak najszybciej, idziemy na nią w najbliższą sobotę. Później trzeba ją odrobaczyć, zaszczepić i wysterylizować. Za wszystko zapłacimy w sumie 750 zł (i tak facet baaardzo spuścił). 500 zł, które mam z bazarków na psy z Halinowa, miały zostać przeznaczone na klatkę-łapkę. Niedawno znalazłam jednak osobę w mojej okolicy, która jest w posiadaniu owej klatki i, która może ją pożyczać. Myślę więc, że te 500 zł mogę przeznaczyć na opercję... 100 zł dam z moich "prywanych" pieniędzy. I ani grosza więcej nie mam :oops:. Nieśmiało proszę o wsparcie finansowe... :shake:
Kiedy przyśliszmy od weta, wykąpałam i odpchliłam sunię. Wygląda na to, że nic oprócz złamanej łapy jej nie dolega. Jest bardzo przyjazną, bezkonfliktową sunią. Boi się podniesionej ręki, widocznie ktoś ją musiał bić. Jest chuda i bardzo łapaczywie je, musiała być głoszona.
Co do zdjęć, to... zapamniałam wziąć aparatu :angryy:. Eh, a chciałam już zacząć robić jej ogłoszenia... Cóż, zkleroza nie boli. Zdjęcia zrobię w sobotę.

Posted

Cekinka, jak szukałam domu dla mikrosuczek z Cisia, to był duży odzew, jeśli ta suczka też jest taka mała i jak będziesz miała fotki, daj mi znać, zrobię mailing.

A te dwa psy, bokserkoweatego i małego kudłacza to i ja widziałam chyba, koło torów, szły za dwoma menelami, pewnie do któregoś "należą".

Posted

annama napisał(a):
Cekinka, jak szukałam domu dla mikrosuczek z Cisia, to był duży odzew, jeśli ta suczka też jest taka mała i jak będziesz miała fotki, daj mi znać, zrobię mailing.

Jasne, dam znać, dzięki! :loveu:

Guest
This topic is now closed to further replies.
  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...