Cekinka13* Posted February 10, 2009 Posted February 10, 2009 Dziś znalazłam zabiedzoną, chudą, maleńką, ok. 6 letnią, ratlerkowatą sunię w rowie na terenie Halinowa!!! :angryy: Wzięłam ją do siebie i na jakąś godzinę umieściłam u sąsiadki. Po godzienie muszę ją stamtąd wziąć!!! Co robić?!
Cekinka13* Posted February 10, 2009 Author Posted February 10, 2009 Przed chwilą zaniosłam suni trochę gotowanej piersi z kurczaka. Wszystko zwymiotowała! Dobra, zaraz jadę z nią do Mińka Maz., umieścić ją u babci. Nie wiem, czy babcia może ją wziąć. Nie mogę do niej zadzwonić, bo nie ma komórki. Nie wiem, czy zaakceptuje tę sunię jej pies. Nie wiem, czy gdzieś nie wyjechała... ale jadę :roll:!
Cekinka13* Posted February 10, 2009 Author Posted February 10, 2009 Jestem w Mińsku. Babcia może przetrzymać sunię... ufff... A Kret, jej pies, zaakceptował ją :-o
malagos Posted February 10, 2009 Posted February 10, 2009 Tylko co z tymi wymiotami, moze sunia jest po wypadku? :cool1:
Cekinka13* Posted February 10, 2009 Author Posted February 10, 2009 Jutro jadę do Mińska po szkole jeszcze raz. Zabiorę sunię do weterynarza. Malagos, być może... :shake:
żabusia Posted February 10, 2009 Posted February 10, 2009 Cekinko i jak masz aparat to pamiętaj o zdjęciach. Byłam w zeszłym tygodniu chwilę w Halinowie po ortalion na kubraki dla marznących bezdomniaków i widziałam 2 włóczki dużego i małego. Duży taki bokserowaty jakiś, może je nawet znacie z widzenia. Wyglądały na zdrowe i niezabiedzone, może mają właścicieli. To taka dygresja.
Cekinka13* Posted February 10, 2009 Author Posted February 10, 2009 Żabusiu, nie kojarzę tych piesków :shake: Mam aparat i napewno jutro zrobię zdjęcia suni.
ATyl Posted February 11, 2009 Posted February 11, 2009 Ja kojarzę te dwa psy. Większy właśnie taki bokserowaty, brązowo-biały, mniejszy czarny kudłaty. Zwracam na nie często uwagę, kiedy czekam na stacji na pociąg. Mam wrażenie, że mieszkają gdzieś nieopodal. Niestety nie wiem, kto jest właścicielem. A biegają łobuzy samopas, jeszcze wpadną pod pociąg :angryy:.
Cekinka13* Posted February 11, 2009 Author Posted February 11, 2009 Kurczę, dzisiaj nie mogłam pojechać do suni. Jutro pojadę na 100%.
żabusia Posted February 12, 2009 Posted February 12, 2009 ATyl napisał(a):Ja kojarzę te dwa psy. Większy właśnie taki bokserowaty, brązowo-biały, mniejszy czarny kudłaty. Zwracam na nie często uwagę, kiedy czekam na stacji na pociąg. Mam wrażenie, że mieszkają gdzieś nieopodal. Niestety nie wiem, kto jest właścicielem. A biegają łobuzy samopas, jeszcze wpadną pod pociąg :angryy:. Tak, ten większy był brązowy a mały włochaty. Dobrze, że to pieski nie suczki. Włóczki recydywiści z reguły uważają na samochody i inne duże, ruchome "stwory". Też kiedyś, dawno temu wypuszczałam swoje dwa psy (już nie żyją) aby "sobie pobiegały". Teraz już nigdy bym tak nie zrobiła, nawet pod sklepem na smyczy samych nie zostawiam. Teraz jestem inną osobą, niestety niektórzy nigdy nie dojrzewają do zmiany swoich złych nawyków.
Cekinka13* Posted February 12, 2009 Author Posted February 12, 2009 Ja się zbieram powoli... zaraz jadę do suni...
Cekinka13* Posted February 12, 2009 Author Posted February 12, 2009 Byłam z sunią u weterynarza. Ma złamaną tylną łapę w dwóch miejscach, konieczne jest operacyjne zestawienie kości ze wstawieniem drutów. Operację trzeba wykonać jak najszybciej, idziemy na nią w najbliższą sobotę. Później trzeba ją odrobaczyć, zaszczepić i wysterylizować. Za wszystko zapłacimy w sumie 750 zł (i tak facet baaardzo spuścił). 500 zł, które mam z bazarków na psy z Halinowa, miały zostać przeznaczone na klatkę-łapkę. Niedawno znalazłam jednak osobę w mojej okolicy, która jest w posiadaniu owej klatki i, która może ją pożyczać. Myślę więc, że te 500 zł mogę przeznaczyć na opercję... 100 zł dam z moich "prywanych" pieniędzy. I ani grosza więcej nie mam :oops:. Nieśmiało proszę o wsparcie finansowe... :shake: Kiedy przyśliszmy od weta, wykąpałam i odpchliłam sunię. Wygląda na to, że nic oprócz złamanej łapy jej nie dolega. Jest bardzo przyjazną, bezkonfliktową sunią. Boi się podniesionej ręki, widocznie ktoś ją musiał bić. Jest chuda i bardzo łapaczywie je, musiała być głoszona. Co do zdjęć, to... zapamniałam wziąć aparatu :angryy:. Eh, a chciałam już zacząć robić jej ogłoszenia... Cóż, zkleroza nie boli. Zdjęcia zrobię w sobotę.
Cekinka13* Posted February 12, 2009 Author Posted February 12, 2009 Błagamy o pomoc finansową !!! :placz:
żabusia Posted February 13, 2009 Posted February 13, 2009 Cekinko, to podaj swoje dane (z adresem bo inaczej bank mi nie przyjmie), to coś Ci dziś lub w poniedziałek przeleję.
Cekinka13* Posted February 13, 2009 Author Posted February 13, 2009 Żubusiu, wysłałam Ci piva. Bardzo dziękuję!!! :Rose:
annama Posted February 13, 2009 Posted February 13, 2009 Cekinka, jak szukałam domu dla mikrosuczek z Cisia, to był duży odzew, jeśli ta suczka też jest taka mała i jak będziesz miała fotki, daj mi znać, zrobię mailing. A te dwa psy, bokserkoweatego i małego kudłacza to i ja widziałam chyba, koło torów, szły za dwoma menelami, pewnie do któregoś "należą".
Cekinka13* Posted February 13, 2009 Author Posted February 13, 2009 annama napisał(a):Cekinka, jak szukałam domu dla mikrosuczek z Cisia, to był duży odzew, jeśli ta suczka też jest taka mała i jak będziesz miała fotki, daj mi znać, zrobię mailing. Jasne, dam znać, dzięki! :loveu:
Wet-siostra Posted February 13, 2009 Posted February 13, 2009 Cekinko,ja na Twoim miejscu bałąbym się wychodzić z domu... Co wychodzisz-nowa bieda... Psinko,w górę!
Cekinka13* Posted February 13, 2009 Author Posted February 13, 2009 Kolejna... :-o http://www.dogomania.pl/forum/f28/halinow-bezdomna-suka-rodzaca-szczenieta-131587/#post11793760
Wet-siostra Posted February 14, 2009 Posted February 14, 2009 A nie mówiłam... Cekinko-jak Ty to robisz???
Cekinka13* Posted February 14, 2009 Author Posted February 14, 2009 Nie wiem. W każdym razie mam już tego dosyć. Sunia już po opercji. Czuje się dobrze. Mam zdjęcia, które wstawię jutro.
Recommended Posts