Jelena Muklanowiczówna Posted July 25, 2011 Posted July 25, 2011 A jak tam bobasik? Pcha się na świat? :D Quote
MagdaNS Posted July 26, 2011 Posted July 26, 2011 Uchachałam się po pachy z tych zdjęć :) Zwierzyniec super !!! A jak samopoczucie? Quote
anciaahk Posted July 27, 2011 Author Posted July 27, 2011 Dzięki dziewczyny. Karmel i Agrafka mają się świetnie po takich zapasach, minimum raz dziennie muszą się odbyć ;). Troszkę ostatnio szwankowało ich zdrówko, ale w sumie sytuacja prawie opanowana. Karmelowi wrócił problem ze skórą, prawdopodobnie po karmie, a Agrafka zaczęła wymiotować - w obu przypadkach obstawiam, że to wina remontu. Remontujemy górny poziom, przygotowując się na przyjście młodego ;) i niestety jest pełno kurzu, to się na nich odbija. Na szczęście wszystko kończy się w tym tygodniu i będziemy wszyscy mogli odetchnąć :). A my rośniemy, do rozpakowania pozostało ok 5 tygodni, więc jest coraz bliżej:). Quote
Ulka18 Posted July 27, 2011 Posted July 27, 2011 Trzymaj sie Anciaahk :kciuki: Nie zapomnij wyslac ze szpitala czegos z zapachem dziecka zaraz po urodzeniu, zeby sie zwierzaki przyzwyczaily do zapachu. Quote
anciaahk Posted July 27, 2011 Author Posted July 27, 2011 Karmel mam wrażenie bardziej jest już z dziećmi oswojony, w sensie zaniku agresji. Na wielu dzieciach był "testowany" i jest nieźle. Jestem naprawdę dobrej myśli. To bardzo dobry i grzeczny pies, może był lekko niepoukładany. Trochę trenowaliśmy posłuszeństwo i wygląda to troszkę lepiej - oducza się wspólnego spania, z niezłym skutkiem, ćwiczy dość dobrze komendy. Najsłabiej nam wychodzi ograniczanie radości na powitanie, ale z tym już jakoś dam radę. Agrafka jak byla szurnięta tak jest, ona jest niepodporządkowana nikomu i niczemu ;), chadza swoimi drogami ;). Ale pokojowo do wszystkiego nastawiona, łobuziara. Quote
MagdaNS Posted July 27, 2011 Posted July 27, 2011 Będzie dobrze, trzymamy kciuki!!! Ja jak tylko przyszłam z Martusią ze szpitala to od razu dałam Emi do powąchania i je sobie przedstawiłam. Nigdy nie było problemu z żadną agresją, Emi traktowała małą jak swojego szczeniaka :) Quote
anciaahk Posted July 27, 2011 Author Posted July 27, 2011 Magda ja też tak myślę. Ostatnio ogólnie jestem jakaś spokojna. Tak jak moje zoo. Quote
Luna123 Posted July 28, 2011 Posted July 28, 2011 Jeśli pogoda u was była taka jak w Krakowie, to się nie dziwie, że taaacy wszyscy zmęczeni ;) Quote
Rudzia-Bianca Posted August 12, 2011 Posted August 12, 2011 Co u Was ? Piękne zdjęcia śpiochów :) Quote
Ulka18 Posted August 12, 2011 Posted August 12, 2011 Ja tez pytam co u Was? Jak sie czujesz Anciaahk? Quote
anciaahk Posted August 15, 2011 Author Posted August 15, 2011 Dziękuję, że zaglądacie. U nas ogólnie nieciekawie, ale to nie temat na forum. Ze zwierzakami i ciążą wszystko ok. Zostało nam 3 tygodnie do rozpakowania. Quote
Rudzia-Bianca Posted August 15, 2011 Posted August 15, 2011 Trzymaj się , oby wszystko się ułożyło . Quote
Ulka18 Posted August 16, 2011 Posted August 16, 2011 Anciaahk, trzymaj sie, trzymaj i nie poddawaj trudnosciom i przeciwnosciom :kciuki: Quote
anciaahk Posted August 20, 2011 Author Posted August 20, 2011 Nieszczęścia niestety nie chodzą parami, lecz całymi chmarami. Do klopotów zdrowotnych w rodzinie doszło to, że położyli mnie do szpitala, nie wiem, jak się to wszystko zakończy. Proszę Was o ciepłe myśli, są teraz naprawdę bardzo potrzebne. Quote
eloise Posted August 20, 2011 Posted August 20, 2011 Bardzo, bardzo ciepłe myśli przesyłam! Końcówka już bardzo blisko, dacie radę! buziaki! Quote
Rudzia-Bianca Posted August 20, 2011 Posted August 20, 2011 anciaahk napisał(a):Nieszczęścia niestety nie chodzą parami, lecz całymi chmarami. Do klopotów zdrowotnych w rodzinie doszło to, że położyli mnie do szpitala, nie wiem, jak się to wszystko zakończy. Proszę Was o ciepłe myśli, są teraz naprawdę bardzo potrzebne. Kochana trzymaj się cieplutko, całe stado dobrych myśli posyłamy i zaciskamy kciuki . Quote
Jagoda1 Posted August 20, 2011 Posted August 20, 2011 Aniu, posyłamy najcieplejsze, najlepsze myśli, trzymamy kciuki! Quote
Jelena Muklanowiczówna Posted August 20, 2011 Posted August 20, 2011 Trzymamy kciuki i chuchamy i dmuchamy na nie i na myśli nasze też, żeby były jeszcze cieplejsze! Quote
MagdaNS Posted August 20, 2011 Posted August 20, 2011 Pani młoda z całą chmarą baaaardzo ciepłych myśli też się dołącza!!! Będzie wszystko dobrze, tylko tak możesz myśleć i w to wierzyć!!! Trzymajcie sie Kochani jak najdłużej do terminu rozpakowania!!! Quote
anciaahk Posted September 4, 2011 Author Posted September 4, 2011 Rozpakowanie okazało się bliższe niż myślałam. I tak Franuś jest na świecie od 21.08. Quote
Jelena Muklanowiczówna Posted September 4, 2011 Posted September 4, 2011 No to gratulacje! Niech Franuś rośnie zdrowo wraz z całą futrzastą ferajną! Domagamy się zdjęć! Sierpniowe dzieciaki są najlepsze! Coś o tym wiem! ;-) Quote
eloise Posted September 4, 2011 Posted September 4, 2011 gratulujemy :) pozdrawiamy cieplutko i domagamy się zdjęć! :) czy długo Was trzymali w szipalu po rozpakowaniu? Quote
Rudzia-Bianca Posted September 4, 2011 Posted September 4, 2011 Gratulacje :) Franek świetne imię :) Quote
anciaahk Posted September 5, 2011 Author Posted September 5, 2011 Dziękujemy za gratulacje. Ze szpitala wyszliśmy w 4 dobie, ze względu na cc - miałam cc dość nagle, w nocy, ze względu na skoki ciśnienia i ryzyko rzucawki, odklejenia łożyska i inne historie. Franuś dostał 8 pkt. Gdyby lekarze czekali do rana, mogliby nie mieć już na co czekać. Uratowała nas czujność dyżurującej w niedzielę młodej lekarki. Póki co oswajamy się ze wszystkim i jakoś pomału próbuję się zorganizować, chociaż przyznaję idzie mi chyba opornie. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.