anciaahk Posted February 1, 2011 Author Posted February 1, 2011 Jeszcze nie dziękuję. Lokator faktycznie na 2 nóżkach :). Quote
Lucyna Posted February 1, 2011 Posted February 1, 2011 Gratulacje kochana ... ale będzie rodzinka :lol: Quote
eloise Posted February 2, 2011 Posted February 2, 2011 GRATULUJEMY!!!! dużo siły i zdrowia na "ten" czas :) ale fajna wiadomość :) Quote
anciaahk Posted February 3, 2011 Author Posted February 3, 2011 Jeszcze nie dziękuję :), bo za wcześnie. Z mojej "zmiany" szczęśliwe są póki co przede wszystkim zwierzaki, bo spędzają ze mną 24h :), Karmel się ode mnie nie odkleja. Jestem ciekawa jak zareaguje, bo generalnie straszny z niego zazdrośnik, np. o Agrafkę. Agrafka oczywiście ma wywalone na jego zazdrość i jak on ją za mocno okazuje, to ona pokazuje mu pazurkami, kto tu rządzi :). Ostatnio mieliśmy gości z 4 miesięcznym maleństwem, maleńka płakała - i Karmel potwornie był ciekaw, co to takiego. Ku jego rozpaczy, nie pozwolili mu zajrzeć, a chciał bardzo. Dla Agrafki za dużo ludzi to znak, że trzeba się zabunkrować w jakimś cichym i bezpiecznym kąciku. Quote
eloise Posted February 3, 2011 Posted February 3, 2011 mam nadzieję, że Karmel zareaguje tak jak moje psy- nijak. Moje psy leżały przytulone do brzucha całą ciążę- jak tylko któryś się kładł- Jonatan skakał jak szalony :) więc jak wróciliśmy ze szpitala- psy go powąchały, polizały i zajęły się mną :D Quote
anciaahk Posted February 3, 2011 Author Posted February 3, 2011 Karmel raczej dzieci uwielbia - jak mąż z nim wychodzi, to obskakuje go tak z 5 dzieciaków i wszystkie go glaszczą - Karmel wykłada się kołami do góry ze szczęscia i leży. Moja chrześnica (10lat) to kładzie się na nim, przytula - on to znosi dobrze, jak mu się znudzi to ucieka i tyle. To zresztą nie jest żadne zmartwienie, jakoś przecież sobie poradzimy. Teraz najważniejsze to szczęśliwie dobrnąć do końca. Quote
Luna123 Posted February 3, 2011 Posted February 3, 2011 ja czytałam, że jeżeli nie ma możliwości " przetestować " na żywo, to dobrze jest włączać np. z kasety płacz dziecka, wziąć jakąś większą lalkę i potem przy meblowaniu pokoiku jak najbardziej dać do powąchania lub pojeździć wózkiem. I ogólnie super fajnie, się rozmnażajcie :cool3::lol: Quote
anciaahk Posted February 5, 2011 Author Posted February 5, 2011 Luna ;). Karmel słysząc płacz dziecka był niespokojny, koniecznie chciał zobaczyć, powąchać. Oswoi się, to dobry psiak. A ja leżę i rosnę. I nie mogę się nadziwić temu wszystkiemu. Jeszcze w listopadzie pisałam o nawrocie choroby, złamana byłam w pół, a tu taka niespodzianka. Prawdziwy cud! Quote
Luna123 Posted February 10, 2011 Posted February 10, 2011 ja się dowiem czy ja się nie dowiem????;) Kiedy witamy nowego obywatela? :cool3: Quote
anciaahk Posted February 10, 2011 Author Posted February 10, 2011 A Luna, przepraszam chyba przegapiłam - we wrześniu dopiero ;). Quote
Reno2001 Posted February 10, 2011 Posted February 10, 2011 anciaahk, gratulacje, gratulacje. Ledwo przywitaliśmy Jonatana a tu się szykuje kolejny dogomaniak. Wow. Super!!! Dbaj o siebie kobieto teraz podwójnie :) Quote
Jelena Muklanowiczówna Posted February 10, 2011 Posted February 10, 2011 Juźci jezdem! Ale fajnie! Wszędzie dzieci. Też bym się rozmnożyła, to se tak późno ten ślub wymyśliliśmy! :D ;-) Quote
Jagoda1 Posted February 10, 2011 Posted February 10, 2011 Posyłam dobre i ciepłe mysli....:loveu: Quote
Ulka18 Posted February 10, 2011 Posted February 10, 2011 Anciaahk, super, naprawde cieszymy sie razem z Toba :fadein: Dbaj o siebie, odzywiaj, odpoczywaj, tak jak dawniej jak kobiety byly w ciazy czyli jak mowi moja Mama w stanie blogoslawionym. Karmel i Agrafka na pewno sie przyzwyczaja, dzieciaki chowane z psami sa naprawde wrazliwe i dobre vide Hanusia od Murki, moja Ulka. Nawet jak utyjesz to co z tego? Schudniesz potem na pewno, sama pisalas, ze chudziutka jestes. A nawet jakbys nie schudla, to i tak Cie beda wszyscy kochac, za to jaka jestes, a nie jaka masz figure. Ja tam jestem gruba, a jakos mnie rodzina z domu nie wyrzucila. Quote
MagdaNS Posted February 10, 2011 Posted February 10, 2011 Ancia kochana GRATULACJE :sweetCyb:!!!! I nie martw się tyciem, odżywiaj się zdrowo i tyle :) Ja miałam przez wiele lat kłopoty z zajściem w ciążę, leczyłam się, przeszłam kilka koszmarnych operacji (cesarka to był przy tym pikuś, przynajmniej nie mieli kłopotów, żeby mnie wybudzić z narkozy :) ), lekarze mi powiedzieli, że nigdy nie będę miała dzieci i tak się rozpadło moje pierwsze małżeństwo. Ciąża z Martą to był cud, przez całe miesiące nie mogłam uwierzyć, że to prawda :) Na początku byłam na podtrzymaniu, potem siadły mi nerki, ogółem przytyłam 30 kg, ponad 50% wagi sprzed ciąży. Pierwsze kilogramy poleciały mi łatwo, gorzej był z "końcówką", ogólnie jeszcze nie udało mi się wrócić do ulubionej wagi, choć Marta ma 4 lata (chciałabym znów 54, a nadal ważę 60), ale niczego nie żałuję, mam kochaną i wspaniałą córeczkę :) Quote
Luna123 Posted February 10, 2011 Posted February 10, 2011 Jelena Muklanowiczówna napisał(a):Juźci jezdem! Ale fajnie! Wszędzie dzieci. Też bym się rozmnożyła, to se tak późno ten ślub wymyśliliśmy! :D ;-) a do tego trzeba ślub? ;) to ja nie wiedziałam :oops: Quote
anciaahk Posted February 11, 2011 Author Posted February 11, 2011 Dziewczyny! Jeszcze nie dziękuję za gratulacje, bo jeszcze za wcześnie. To wszystko do mnie nie dociera. Ula nie wyobrażam sobie wychowywać dzieci bez zwierząt. Chociaż teoria o tym, że przez to, że mam zwierzęta to nigdy nie zajdę w ciążę (!!!) mnie rozbiła na łopatki ;). Jak też po zajściu w ciążę życzliwi radzili "usunąć" kota z domu, bo z kotem rodzą się chore dzieci! ;) Mój mąż zżyma się na takie teorie, a ja się z nich śmieję. Magda, chyba mamy podobną historię. Moja choroba też w zasadzie uniemożliwia zajście w ciążę, a przynajmniej zdecydowanie utrudnia w sposób naturalny. A to co się stało, to prawdziwy cud. Dlatego w zasadzie od razu poszłam na L4 i chucham na wszystko. Najbardziej muszę uważać na żywiołowego Karmela - on bez opamiętania wskakuje na brzuch ;) a że ma słuszną już wagę, to nie zawsze jest to bezpieczne. Moje zoo jest szczęśliwe, pancia 24h/dobę, mizia i karmi - pełnia szczęścia. Jelena witamy! Reno, Jagoda - nie dziękuję :). Quote
Ulka18 Posted February 11, 2011 Posted February 11, 2011 Czego to ludzie nie wymysla nt. zwierzat. Patrzac na dzieciaki Eloise, corke Murki czy inne dogomaniackie dzieci to tą teorie mozna miedzy bajki wlozyc. Trzymaj sie Aniaahk, dbaj o siebie i Karmela moze komus z podobnym psem na godziny wynajmij, zeby sie wybiegal i byl zmeczony ;-) Quote
anciaahk Posted February 11, 2011 Author Posted February 11, 2011 Z utęsknieniem czekam na wiosnę, będę z Karmelem na działkę jeździć, to się chłopak wyszaleje. Quote
Reno2001 Posted February 11, 2011 Posted February 11, 2011 I dobrze anciaahk, że jesteś w domu. Dbaj o siebie i fasolkę. My tu Ci potowarzyszymy. Tak jak eloise ;) przez ostatnie miesiące. Quote
anciaahk Posted February 11, 2011 Author Posted February 11, 2011 Póki co tak sobie śpi moje szczęśliwe zoo: A ponieważ wreszcie się przeprowadziliśmy i Agrafce niekoniecznie się to podobało, to zanim się oswoiła, znaleźć ją można było o tutaj: Quote
MagdaNS Posted February 12, 2011 Posted February 12, 2011 Agrafka na schodach jest po prostu the best :) To prawda, że toksoplazmoza może utrudnić lub wręcz uniemożliwić zajście w ciążę, ale nie trzeba mieć zwierzaka, by się tym zarazić i na odwrót. Ja na szczęście nie miałam takich problemów, jak byłam w ciąży, to dużo rozmawiałam z Emi ['], ona była bardzo mądra i wszystko rozumiała. Jak wróciłam z Martusią ze szpitala, powiedziałam Emi ['], że to jest nasze maleństwo, dałam jej powąchać Małą, a ona powąchała, polizała po główce tak jak sunie liżą szczeniaki i od tamtej pory zawsze pilnowała Małej :). Potem jeszcze nie raz, jak ja siedziałam w fotleu i karmiłam godzinami Martusię, to Emi ['] kładła się u moich nóg albo lizała Martunię po główce :) Quote
eloise Posted February 12, 2011 Posted February 12, 2011 moje psy też wylizują Jonatanowi głowę :D Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.