Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 1.4k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted Images

Posted

Jeszcze nie dziękuję :), bo za wcześnie.
Z mojej "zmiany" szczęśliwe są póki co przede wszystkim zwierzaki, bo spędzają ze mną 24h :), Karmel się ode mnie nie odkleja.
Jestem ciekawa jak zareaguje, bo generalnie straszny z niego zazdrośnik, np. o Agrafkę. Agrafka oczywiście ma wywalone na jego zazdrość i jak on ją za mocno okazuje, to ona pokazuje mu pazurkami, kto tu rządzi :).
Ostatnio mieliśmy gości z 4 miesięcznym maleństwem, maleńka płakała - i Karmel potwornie był ciekaw, co to takiego. Ku jego rozpaczy, nie pozwolili mu zajrzeć, a chciał bardzo. Dla Agrafki za dużo ludzi to znak, że trzeba się zabunkrować w jakimś cichym i bezpiecznym kąciku.

Posted

mam nadzieję, że Karmel zareaguje tak jak moje psy- nijak. Moje psy leżały przytulone do brzucha całą ciążę- jak tylko któryś się kładł- Jonatan skakał jak szalony :) więc jak wróciliśmy ze szpitala- psy go powąchały, polizały i zajęły się mną :D

Posted

Karmel raczej dzieci uwielbia - jak mąż z nim wychodzi, to obskakuje go tak z 5 dzieciaków i wszystkie go glaszczą - Karmel wykłada się kołami do góry ze szczęscia i leży. Moja chrześnica (10lat) to kładzie się na nim, przytula - on to znosi dobrze, jak mu się znudzi to ucieka i tyle. To zresztą nie jest żadne zmartwienie, jakoś przecież sobie poradzimy.
Teraz najważniejsze to szczęśliwie dobrnąć do końca.

Posted

ja czytałam, że jeżeli nie ma możliwości " przetestować " na żywo, to dobrze jest włączać np. z kasety płacz dziecka, wziąć jakąś większą lalkę i potem przy meblowaniu pokoiku jak najbardziej dać do powąchania lub pojeździć wózkiem.

I ogólnie super fajnie, się rozmnażajcie :cool3::lol:

Posted

Luna ;).

Karmel słysząc płacz dziecka był niespokojny, koniecznie chciał zobaczyć, powąchać. Oswoi się, to dobry psiak.

A ja leżę i rosnę. I nie mogę się nadziwić temu wszystkiemu. Jeszcze w listopadzie pisałam o nawrocie choroby, złamana byłam w pół, a tu taka niespodzianka. Prawdziwy cud!

Posted

Anciaahk, super, naprawde cieszymy sie razem z Toba :fadein: Dbaj o siebie, odzywiaj, odpoczywaj, tak jak dawniej jak kobiety byly w ciazy czyli jak mowi moja Mama w stanie blogoslawionym. Karmel i Agrafka na pewno sie przyzwyczaja, dzieciaki chowane z psami sa naprawde wrazliwe i dobre vide Hanusia od Murki, moja Ulka.

Nawet jak utyjesz to co z tego? Schudniesz potem na pewno, sama pisalas, ze chudziutka jestes. A nawet jakbys nie schudla, to i tak Cie beda wszyscy kochac, za to jaka jestes, a nie jaka masz figure. Ja tam jestem gruba, a jakos mnie rodzina z domu nie wyrzucila.

Posted

Ancia kochana GRATULACJE :sweetCyb:!!!! I nie martw się tyciem, odżywiaj się zdrowo i tyle :)
Ja miałam przez wiele lat kłopoty z zajściem w ciążę, leczyłam się, przeszłam kilka koszmarnych operacji (cesarka to był przy tym pikuś, przynajmniej nie mieli kłopotów, żeby mnie wybudzić z narkozy :) ), lekarze mi powiedzieli, że nigdy nie będę miała dzieci i tak się rozpadło moje pierwsze małżeństwo. Ciąża z Martą to był cud, przez całe miesiące nie mogłam uwierzyć, że to prawda :) Na początku byłam na podtrzymaniu, potem siadły mi nerki, ogółem przytyłam 30 kg, ponad 50% wagi sprzed ciąży. Pierwsze kilogramy poleciały mi łatwo, gorzej był z "końcówką", ogólnie jeszcze nie udało mi się wrócić do ulubionej wagi, choć Marta ma 4 lata (chciałabym znów 54, a nadal ważę 60), ale niczego nie żałuję, mam kochaną i wspaniałą córeczkę :)

Posted

Jelena Muklanowiczówna napisał(a):
Juźci jezdem!

Ale fajnie! Wszędzie dzieci. Też bym się rozmnożyła, to se tak późno ten ślub wymyśliliśmy! :D ;-)


a do tego trzeba ślub? ;) to ja nie wiedziałam :oops:

Posted

Dziewczyny! Jeszcze nie dziękuję za gratulacje, bo jeszcze za wcześnie. To wszystko do mnie nie dociera.

Ula nie wyobrażam sobie wychowywać dzieci bez zwierząt. Chociaż teoria o tym, że przez to, że mam zwierzęta to nigdy nie zajdę w ciążę (!!!) mnie rozbiła na łopatki ;). Jak też po zajściu w ciążę życzliwi radzili "usunąć" kota z domu, bo z kotem rodzą się chore dzieci! ;) Mój mąż zżyma się na takie teorie, a ja się z nich śmieję.

Magda, chyba mamy podobną historię. Moja choroba też w zasadzie uniemożliwia zajście w ciążę, a przynajmniej zdecydowanie utrudnia w sposób naturalny. A to co się stało, to prawdziwy cud. Dlatego w zasadzie od razu poszłam na L4 i chucham na wszystko.

Najbardziej muszę uważać na żywiołowego Karmela - on bez opamiętania wskakuje na brzuch ;) a że ma słuszną już wagę, to nie zawsze jest to bezpieczne. Moje zoo jest szczęśliwe, pancia 24h/dobę, mizia i karmi - pełnia szczęścia.

Jelena witamy! Reno, Jagoda - nie dziękuję :).

Posted

Czego to ludzie nie wymysla nt. zwierzat. Patrzac na dzieciaki Eloise, corke Murki czy inne dogomaniackie dzieci to tą teorie mozna miedzy bajki wlozyc.
Trzymaj sie Aniaahk, dbaj o siebie i Karmela moze komus z podobnym psem na godziny wynajmij, zeby sie wybiegal i byl zmeczony ;-)

Posted

Póki co tak sobie śpi moje szczęśliwe zoo:




A ponieważ wreszcie się przeprowadziliśmy i Agrafce niekoniecznie się to podobało, to zanim się oswoiła, znaleźć ją można było o tutaj:


Posted

Agrafka na schodach jest po prostu the best :)
To prawda, że toksoplazmoza może utrudnić lub wręcz uniemożliwić zajście w ciążę, ale nie trzeba mieć zwierzaka, by się tym zarazić i na odwrót. Ja na szczęście nie miałam takich problemów, jak byłam w ciąży, to dużo rozmawiałam z Emi ['], ona była bardzo mądra i wszystko rozumiała. Jak wróciłam z Martusią ze szpitala, powiedziałam Emi ['], że to jest nasze maleństwo, dałam jej powąchać Małą, a ona powąchała, polizała po główce tak jak sunie liżą szczeniaki i od tamtej pory zawsze pilnowała Małej :). Potem jeszcze nie raz, jak ja siedziałam w fotleu i karmiłam godzinami Martusię, to Emi ['] kładła się u moich nóg albo lizała Martunię po główce :)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...