Andzike Posted June 25, 2010 Posted June 25, 2010 [quote name='anciaahk']A nie, to tak pięknie nie jest, noce są atrakcyjne, tylko doniczki póki co są całe.[/QUOTE] Uuuu, a już myślałam, że wszystkie kociane mają jakiś spokojny okres ;) Quote
anciaahk Posted June 25, 2010 Author Posted June 25, 2010 Generalnie jest spokojniejsza, ale np. 4 rano to idealna pora na gra w piłkę... psią karmą ! ;) Karmel jest wtedy potwornie zdziwiony, nie rozumie zupełnie tych porannych igraszek i obserwuje je z zaskoczeniem. Quote
eloise Posted June 25, 2010 Posted June 25, 2010 całe szczęście Amelia przesypia całe noce, wariacji dostaje jedynie wieczorami, o ile nie siedzi na strychu-a co tam robi-to jej wielka tajemnica, tylko raz znalazłam tam ptasie pióra ;) Quote
anciaahk Posted June 25, 2010 Author Posted June 25, 2010 A wieczorami to najczęściej odbywają się wieczorne treningi, tfu - przepraszam - joggingi! Aktywnie uczestniczy w nich nawet Karmel, ale oczywiście Agrafka jest szybsza. Dystans to jakieś 20-30 długości mieszkania. Agrafka się wtedy nastrosza, tak się śmiesznie jej ogon pogrubia i sierść na grzbiecie staje. Po bieganiu jest seria zapasów w stylu wolnym. Wspólne biegi są też w południe. I rano. Jedynie noce Agrafka ma samotne. Taki pech. Quote
jogi Posted June 25, 2010 Posted June 25, 2010 no niefart ma dziewczyna, że się Karmel nie chce z nią bawić nocami ;) Quote
anciaahk Posted June 25, 2010 Author Posted June 25, 2010 Trafił jej się najgorszy dom na świecie :(. Ostatnio do spania upodobała sobie brzuch Pana, skubana doszła do wniosku, że przecież skoro ze 3 razy większy od brzucha Pani to i bardziej miękki też 3 razy. Więc zdecydowanie odrzuciła spanie na moim brzuchu - na korzyść brzucha Pana oczywiście. I jak ją czasem sobie kładę na brzuch to patrzy się taka oburzona - "chyba żartujesz". I z pełną powagą i godnością odchodzi wolnym krokiem.. ku brzuszkowi Pana ;). Quote
jogi Posted June 25, 2010 Posted June 25, 2010 e tam najgorszy, do najgorszego bym jej nie dała hahaha Anciaahk ty mi tu nie wyskakuj z najgorszym domem, bo się pogniewamy;) Quote
eloise Posted June 25, 2010 Posted June 25, 2010 hahaha, moje zwierzaki tez na mnie czasem patrzą takim wzrokiem :) Amelia biega dokładnie tak samo najeżona, do tego "kłusuje" bokiem :) Quote
anciaahk Posted June 25, 2010 Author Posted June 25, 2010 Tak tak - też tak kłusuje bokiem, bardzo śmiesznie to wygląda ;), jakby naskakiwała. Oj ubaw mamy niezły. Oczywiście nie można pominąć miłości Agrafki do wszelkiego typu toreb. Doszło do tego, że po zakupach OBOWIĄZKOWO każde z nas kładzie jej jakąkolwiek torbę/reklamówkę - ona do niej wchodzi, siedzi w niej chwilę, potem na niej, pod nią, coś niesamowitego ;). Jogi no jak to - domek fatalny, żeby Karmel w nocy się nie chciał bawić!!! Przecież to skandal w biały dzień. Ja nie wiem, żeby dawać Agrafkę do domku, gdzie w nocy wszyscy i nawet pies - śpią! Domek najgorszy i na pewno Agrafka napisze do Ciebie stosowną reklamację w tej sprawie haha! Albo od razu wypowiedzenie czy rezygnację, jak wolisz ;). Bieeedny kociak. :) Quote
eloise Posted June 25, 2010 Posted June 25, 2010 hahaha, mój Ofkors też się pewnie wyprowadzi! ale on ma za złe, że zamiast na poduszce każemy mu spać na kołdrze, w nogach!!!! SKANDAL! :) Quote
anciaahk Posted June 25, 2010 Author Posted June 25, 2010 Będziemy musiały im poszukać nowego dobrego domu, Ewa. Quote
Andzike Posted June 25, 2010 Posted June 25, 2010 [quote name='anciaahk']Będziemy musiały im poszukać nowego dobrego domu, Ewa.[/QUOTE] No trudno anciaahk - trzeba jakiś wzruszający tekst do ogłoszeń spłodzić i jedziemy z ogłoszeniami ;) Quote
anciaahk Posted June 28, 2010 Author Posted June 28, 2010 Agrafka zachorowała :(, ma rozwolnienie i potwornie wymiotuje:(. Byliśmy u weta, dostała 3 zastrzyki, dzielnie to zniosła. Podobno to jakaś wirusówka. Trzymajcie kciuki by doszła do siebie. Biedna nawet nie chce wchodzić do kuwety i robiła koo na kanapie i balkonie. Quote
Andzike Posted June 28, 2010 Posted June 28, 2010 Ojejku, biedna Agrafka... :( Trzymam mocno kciuki, żeby szybko wyzdrowiała... Quote
anciaahk Posted June 28, 2010 Author Posted June 28, 2010 Męczyła się z godzinkę i stwierdziłam, że nie ma na co czekać, polecieliśmy szybko z mężem do weta. W sumie powinna przyjąć 3 zastrzyki, a więc jeszcze jutro i środa. Narazie już nie wymiotuje i nie koopka, więc może leki działają. Mam jej też kupić węgiel i podać. Przy okazji umówiłam się od razu na kastrację Karmelka, zastanawiam się, czy jest się czego obawiać, bo jeszcze u tych wetów nic nie robiłam. To taka rodzinna klinika, tata jest starym weterynarzem i w jego ślady poszły 2 córy, z czego jedna uczyła się ze mną w LO, i już sporo pod jego okiem praktykują. W sumie nie jest to chyba skomplikowany zabieg. Quote
MagdaNS Posted June 28, 2010 Posted June 28, 2010 Niby nie jest skomplikowany, niemniej Red zniósł go tak sobie, długo wymiotował po narkozie i mimo wielkiego pilnowania go, regularnych wizyt co dwa dni, nie dość że szew się długo goił to co nieco się paprał... Ale to może już taki nasz pech :). Na pewno przygotuj się na to, że w dzień zabiegu będzie bardzo bidniutki... Ale trzeba to przeżyć. Quote
anciaahk Posted June 28, 2010 Author Posted June 28, 2010 Madziu ja mam już kilka psich operacji za sobą (torbiele, ropomacicze) :( więc okrutnie się tego boję, kastracja jest niby standardowa, więc mam nadzieję, że będzie bez powikłań. Agrafcia już ciut lepiej, nie wymiotuje i nie ma koopy, ale też wetka zaleciła ścisłą dietę na dzisiaj i kazała ją przegłodzić. Myślę, czy to ja sama jej nie zaszkodziłam, przypomniałam sobie, że wczoraj dałam jej kilka małych kawałeczków kurczaka z obiadu (a nigdy tego nie robię) - żołądek nie jest przyzwyczajony i stąd rewolucja. Wymyłam balkon, na nim była też koo z krwią :(. Quote
jogi Posted June 28, 2010 Posted June 28, 2010 Anciaahk czy agrafka zjada w domu rośliny? np szukając trawy 24h głodówka jak najbardziej wskazana, pewnie dostała coś przeciwwymiotnego p/ zapalnego i antybiotyk. Może być wirusówka, ale ona została zaszczepiona na wszystko plus białaczka (swoją drogą będę pod koniec lipca w Polsce to dokopię się do książeczki i Ci wyślę) więc może być zatrucie pokarmowe albo jakąś rośliną. Jak widziałaś krew w koale to znaczy, że ma zapalenie jelit i antybiotyk jest szczególnie wskazany Quote
anciaahk Posted June 28, 2010 Author Posted June 28, 2010 Aga raczej nie zjada roślin, przynajmniej ja tego nie widzę. Już jest lepiej, bo nie wymiotuje i nie ma rozwolnienia, ale jest osowiała jakaś. Czy ona miała powtarzane te szczepienia, czy ja je powtarzałam - bo już nie pamiętam. Książeczka bardzo by się przydała :). Quote
Ajula Posted June 29, 2010 Posted June 29, 2010 biedna mała :( współczuję ale to może tylko wirusówka, moje smoki obydwa miały kilka dni rozwolnienie, jednego dnia im się zaczęło, musiały dostawać zastrzyki i Gaciowi już jest lepiej, tylko Hexi dziś jeszcze wymiotowała Quote
anciaahk Posted June 29, 2010 Author Posted June 29, 2010 Dzisiaj jest zdrowsza, jeszcze przegłodzona, bo dostaje tylko suche i awanturuje się o mokrą karmę ;). Dzisiaj zastrzyki były dwa. Jutro ostatnia porcja. Quote
eloise Posted June 29, 2010 Posted June 29, 2010 dobrze, że już lepiej, to takie przykre jak choruje zwierzę- nie powie co mu dolega, a my nie wiemy jak najlepiej mu pomóc... Quote
anciaahk Posted June 29, 2010 Author Posted June 29, 2010 To było straszne, wymiotowała i miała rozwolnienie przez około godzinę, zrobiłam taki lament dla męża, że przyjechał w 5 minut i biegiem do weta. Jak się spytała od kiedy Agrafka to ma i powiedziałam, że od godziny, to tak spojrzała trochę na mnie dziwnie :). Przewrażliwienie....? E tam. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.