Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[quote name='Ulka18']Zeby nie bylo, ze tylko Agrafka kocha parapety, to nasz mielecki LUCK ze 182 :evil_lol:
http://yfrog.com/1gdsc01830lj
Ula prześliczny :), moja Cindka też skakała po parapetach, ale Karmi się boi. Agrafka nie ma skrupułów, jest 2:0 dla niej! Tych, co spadły i się nie rozbiły, nie liczę.

  • Replies 1.4k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted Images

Posted

No i 3:0 dla Agrafki.
Może jest jakaś metoda na uratowanie tych nieszczęsnych kwiatków?

A Kamiś pięknie załapał zapinanie smyczy. Co do skakania - narazie słabo, dzisiaj stałam 10 minut a i tak skakał. Ale będziemy ćwiczyć. Zauważyłam, że więcej skacze na mnie niż męża, echhhh.

Posted

Jędza !!! Jaka jędza??? Cudowność:D
A na doniczki jest prosty sposób (zastosowalam u Rudolfa;) ) - usunać doniczki, zanim on sam to zrobi... Próby nauczenia go spełzły na niczym niestety... :(

Piękni są obydwoje !!! :)

Posted

anciaahk napisał(a):
A gdzie je podziać??
Dzisiaj 3 w nocy. 4:0 dla Agrafki. Mąż chce mnie wyeksmitować wraz z nią :(.
wrrrr


Uuu... sytuacja się zaostrza... :/ Ja mam doniczki na szafce w kuchni - jedyne miejsce w domu gdzie Rudolf nie da rady wskoczył (próbował w każdy możliwy sposób, ale się nie udało). A kwiaty mam tylko takie stojące na podłodze w wieeeelkich doniczkach, najlepiej palmowate lub jukowate - te kotkowi średnio smakują, chociaż czasem próbuje ostrzyć sobie o nie pazury...wrrr...
Moi znajomi już wiedzą, że do mnie lepiej jest przychodzić z butelką wina niż z kwiatkami - bo z kwiatów cieszy się głównie Rudolf;)

Anciaakh, a jak reagujecie jak Agrafka zwali w nocy doniczki? Dostaje w tylek, idzie do drugiego pokoju czy raczej w drugą stronę - odwracacie jej uwagę od doniczek np. żarciem?

Posted

Jak dzisiaj zwaliła, to ciężko ją było złapać, ale klapsa wyłapała niestety.
Na ziemi stoi jeden kwiat, ale z niego z kolei wysypuje ziemię, więc po prostu 5x dziennie odkurzam, nie ma wyjścia. Na parapecie kwiaty ustawiłam bardzo gęsto, żeby może widziała, że się nie zmieści. Ona je strąca chyba w zabawie, bo na takich z długimi pędami wiesza się i łamie.
Wiesz jakie to wrażenie - 3 w nocy i nagły łomot -mój mąż się zerwał jak do pożaru, okropnie się wystraszyliśmy!

Posted

Wiem, co czuliście, mnie też parę razy obudził dźwięk zwalanej ksiąki/pierdółki/ widelca
Ale nie przejmuj sie tym klapsem, Rudolfowi też sie zdarza oberwać - doniczek nie zwala, bo nie ma, ale lampkę zdarza mu się zwalić :(

Agrafka ma za dużo energii, która gdzieś musi znaleźć ujście... szkoda, że akurat o 3 w nocy :( Ona wychodzi z domu czasem? Zabieracie ją gdzieś? Z doświadczenia wiem, że po takich wyprawach kotkowi na jakiś czas przechodzi ochota na harce w domu;)

Posted

Agrafka nie jest kotem wychodzącym. Dużo szaleją z Karmelem, atakuje go, wskakuje mu na głowę, bawi się myszkami. My nigdzie nie wyjeżdżamy (w sensie wypoczynkowym), więc jedynie gdzie Agrafka jeżdzi to praca - dom -bo w innym mieście pracuję i tam mieszkam w tygodniu, a w innym mieście mieszkam - i tam jesteśmy na weekendy)

Posted

Może więc wyjścia są dwa - albo wyprowadzać ją na spacery (tylko czy wtedy nie zacznie sikać znowu?) albo ... wziąć drugiego kota??? (na tymczas przynajmniej).
Naprawdę nie mam pomysłu :(.

Posted

anciaahk napisał(a):
Może więc wyjścia są dwa - albo wyprowadzać ją na spacery (tylko czy wtedy nie zacznie sikać znowu?) albo ... wziąć drugiego kota??? (na tymczas przynajmniej).
Naprawdę nie mam pomysłu :(.


weź tymczasa i wychodź z obydwoma na spacery... ;)
A na serio, to nie przechodzi mi do głowy nic poza zlikwidowaniem doniczek albo izolowaniem Agrafki w nocy w pomieszczeniu, gdzie doniczek nie ma... Albo przeczekaniem, ale nie wiem czy Twój mąż to zniesie :(

Posted

Izolowanie Agrafki, tj. zamykanie na noc nie zdało egzaminu. Tzn raz zrobiłam sytuację odwrotną - ponieważ Ona jest nocnym markiem i szaleje w nocy nie dając spać, postanowiłam zamknąć naszą sypialnię i zwierzaki spały w pozostałej części mieszkania - mając do dsypozycji wszystkie pomieszczenia poza sypialnią. Efekt - rano było obsioosiane całe mieszkanie, moja torba, ech, wszystko.\
Myślałam, że może drugi kociak ją np. odciągnie od doniczek, ale są w takiej komitywie z Karmelem, że nie wiem czy to wynika z braków towarzyskich.
Przeczekanie nie wchodzi w grę. A kwiatów nie mam gdzie postawić, mogę je najwyżej wyrzucić, a to wtedy mnie chłop już wyrzuci na pewno :(.

Posted

Agrafka zachowuje się jak każdy młody kot, ale to mija koło 2 roku zycia. Nawet jak szaleje z psem, to i tak nie spożytkuje całej energii;) kot na dt byłby idealnym rozwiazaniem hihihi.

a tak powaznie, to przygotuj spryskiwacz w wodą i po prostu za kazdym razem kiedy będzie chciała skoczyć tam gdzie sa kwiatki, to ją psiknij, krzywdy nie zrobi a skutecznie zniechęci. za skakanie po kwiatkach to samo. Poza tym nie stawiaj kwiatków gęsto, bo ona nie wie, że się nie zmieści i wtedy dopiero narobi szkód. No i dwa, czy da się zamknac pokój gdzie są kwiaty? i wpuszczać ją tylko pod kontrolą i psikać jak tylko sie bedzie do nich dobierać? parę dni wystarczy, Agrafka to pojętna bestia.

Posted

Ciociu Jogi czy Ty sypiasz???

Dziękuję Ci pięknie za rady, widziałaś swoją jędzę na poprzednich stronach?? Ona jak nabroi, to jest tak cwana i słodka, że mi w sekundę mija wszelka złość. Od nocnego wyskoku jest chwila spokoju, mam nadzieję, że na dłużej. Pokój niestety jest otwarty, nie posiada drzwi ;), więc zamknięcie nie ma szans. Dzięki za pomysł z psikaczem, przetestujemy na na łobuziarze. A że cwana i pojętna bardziej jak pies niż kot, to nie mam wątpliwości, że załapie.

Dziękujemy :).

Posted

Ciociu Jogi wstrzeliłaś się chyba w 10 z tym sprayem, Agrafka się potwornie boi psikacza z wodą, aż mnie rozśmieszyła - jak psiknęłam, to tak zwiewała jak koty na kreskówkach, tylko jej się łapki na panelach ślizgały. Dawno się tak nie uśmiałam, stara i durna ot co.

Posted

a mówiłam, sposób bezbolesny, a skuteczny;) Trzymam kciuki:happy1:, żeby się skutecznie zniechęciła do skakania po parapetach

Posted

Agrafka jest skubana i przekochana. Wyobraź sobie, że jak wracamy z mężem do domu i mąż wejdzie pierwszy a ja się grzebię, to ona nie wychodzi się witać - dopiero jak usłyszy i zobaczy, że ja weszłam, to tak biegnie słodko, że mój mąż się śmieje, że to moja córka.
Karmelek zaś to synek, rano muszę drapać każde, każde oczywiście leży oddzielnie, po obu moich bokach ;).

Dziękujemy:Rose:.

Posted

Widzę, że psikacz znajdzie teraz więcej zastosowań ;) haha. Agrafka póki co nie szaleje, nie wiem, czy to efekt psikacza czy zimniejszej pogody;).
Pozdrawiamy :).

Posted

No proszę, czyli jednak coś pomogło :)
Trzymam kciuki, żeby na dlużej !!! ;)
Ostatnio Rudolf też jakoś się uspokoił... Przesypiam całe noce, nie budzi mnie dzwięk otwieranej szuflady, drapanej rolety ani zwalanej świeczki... Starzeje mi się kot chyba ... ;)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...