anciaahk Posted June 12, 2010 Author Posted June 12, 2010 [quote name='Ulka18']Zeby nie bylo, ze tylko Agrafka kocha parapety, to nasz mielecki LUCK ze 182 :evil_lol: http://yfrog.com/1gdsc01830lj Ula prześliczny :), moja Cindka też skakała po parapetach, ale Karmi się boi. Agrafka nie ma skrupułów, jest 2:0 dla niej! Tych, co spadły i się nie rozbiły, nie liczę. Quote
anciaahk Posted June 13, 2010 Author Posted June 13, 2010 No i 3:0 dla Agrafki. Może jest jakaś metoda na uratowanie tych nieszczęsnych kwiatków? A Kamiś pięknie załapał zapinanie smyczy. Co do skakania - narazie słabo, dzisiaj stałam 10 minut a i tak skakał. Ale będziemy ćwiczyć. Zauważyłam, że więcej skacze na mnie niż męża, echhhh. Quote
anciaahk Posted June 13, 2010 Author Posted June 13, 2010 Żeby Was zachęcić do pomocy - przedstawiam: Jędza w roli głównej Grunt, to się dobrze wyspać, by potem móc poszaleć ;): Quote
anciaahk Posted June 13, 2010 Author Posted June 13, 2010 Anka, ale to ja jestem ten NAJpiękniejszy, prawda? Nawet jak śpię: ...kołami do góry... Quote
Andzike Posted June 13, 2010 Posted June 13, 2010 Jędza !!! Jaka jędza??? Cudowność:D A na doniczki jest prosty sposób (zastosowalam u Rudolfa;) ) - usunać doniczki, zanim on sam to zrobi... Próby nauczenia go spełzły na niczym niestety... :( Piękni są obydwoje !!! :) Quote
anciaahk Posted June 14, 2010 Author Posted June 14, 2010 A gdzie je podziać?? Dzisiaj 3 w nocy. 4:0 dla Agrafki. Mąż chce mnie wyeksmitować wraz z nią :(. wrrrr Quote
Andzike Posted June 14, 2010 Posted June 14, 2010 anciaahk napisał(a):A gdzie je podziać?? Dzisiaj 3 w nocy. 4:0 dla Agrafki. Mąż chce mnie wyeksmitować wraz z nią :(. wrrrr Uuu... sytuacja się zaostrza... :/ Ja mam doniczki na szafce w kuchni - jedyne miejsce w domu gdzie Rudolf nie da rady wskoczył (próbował w każdy możliwy sposób, ale się nie udało). A kwiaty mam tylko takie stojące na podłodze w wieeeelkich doniczkach, najlepiej palmowate lub jukowate - te kotkowi średnio smakują, chociaż czasem próbuje ostrzyć sobie o nie pazury...wrrr... Moi znajomi już wiedzą, że do mnie lepiej jest przychodzić z butelką wina niż z kwiatkami - bo z kwiatów cieszy się głównie Rudolf;) Anciaakh, a jak reagujecie jak Agrafka zwali w nocy doniczki? Dostaje w tylek, idzie do drugiego pokoju czy raczej w drugą stronę - odwracacie jej uwagę od doniczek np. żarciem? Quote
anciaahk Posted June 14, 2010 Author Posted June 14, 2010 Jak dzisiaj zwaliła, to ciężko ją było złapać, ale klapsa wyłapała niestety. Na ziemi stoi jeden kwiat, ale z niego z kolei wysypuje ziemię, więc po prostu 5x dziennie odkurzam, nie ma wyjścia. Na parapecie kwiaty ustawiłam bardzo gęsto, żeby może widziała, że się nie zmieści. Ona je strąca chyba w zabawie, bo na takich z długimi pędami wiesza się i łamie. Wiesz jakie to wrażenie - 3 w nocy i nagły łomot -mój mąż się zerwał jak do pożaru, okropnie się wystraszyliśmy! Quote
Andzike Posted June 14, 2010 Posted June 14, 2010 Wiem, co czuliście, mnie też parę razy obudził dźwięk zwalanej ksiąki/pierdółki/ widelca Ale nie przejmuj sie tym klapsem, Rudolfowi też sie zdarza oberwać - doniczek nie zwala, bo nie ma, ale lampkę zdarza mu się zwalić :( Agrafka ma za dużo energii, która gdzieś musi znaleźć ujście... szkoda, że akurat o 3 w nocy :( Ona wychodzi z domu czasem? Zabieracie ją gdzieś? Z doświadczenia wiem, że po takich wyprawach kotkowi na jakiś czas przechodzi ochota na harce w domu;) Quote
anciaahk Posted June 14, 2010 Author Posted June 14, 2010 Agrafka nie jest kotem wychodzącym. Dużo szaleją z Karmelem, atakuje go, wskakuje mu na głowę, bawi się myszkami. My nigdzie nie wyjeżdżamy (w sensie wypoczynkowym), więc jedynie gdzie Agrafka jeżdzi to praca - dom -bo w innym mieście pracuję i tam mieszkam w tygodniu, a w innym mieście mieszkam - i tam jesteśmy na weekendy) Quote
anciaahk Posted June 14, 2010 Author Posted June 14, 2010 Może więc wyjścia są dwa - albo wyprowadzać ją na spacery (tylko czy wtedy nie zacznie sikać znowu?) albo ... wziąć drugiego kota??? (na tymczas przynajmniej). Naprawdę nie mam pomysłu :(. Quote
Andzike Posted June 14, 2010 Posted June 14, 2010 anciaahk napisał(a):Może więc wyjścia są dwa - albo wyprowadzać ją na spacery (tylko czy wtedy nie zacznie sikać znowu?) albo ... wziąć drugiego kota??? (na tymczas przynajmniej). Naprawdę nie mam pomysłu :(. weź tymczasa i wychodź z obydwoma na spacery... ;) A na serio, to nie przechodzi mi do głowy nic poza zlikwidowaniem doniczek albo izolowaniem Agrafki w nocy w pomieszczeniu, gdzie doniczek nie ma... Albo przeczekaniem, ale nie wiem czy Twój mąż to zniesie :( Quote
anciaahk Posted June 14, 2010 Author Posted June 14, 2010 Izolowanie Agrafki, tj. zamykanie na noc nie zdało egzaminu. Tzn raz zrobiłam sytuację odwrotną - ponieważ Ona jest nocnym markiem i szaleje w nocy nie dając spać, postanowiłam zamknąć naszą sypialnię i zwierzaki spały w pozostałej części mieszkania - mając do dsypozycji wszystkie pomieszczenia poza sypialnią. Efekt - rano było obsioosiane całe mieszkanie, moja torba, ech, wszystko.\ Myślałam, że może drugi kociak ją np. odciągnie od doniczek, ale są w takiej komitywie z Karmelem, że nie wiem czy to wynika z braków towarzyskich. Przeczekanie nie wchodzi w grę. A kwiatów nie mam gdzie postawić, mogę je najwyżej wyrzucić, a to wtedy mnie chłop już wyrzuci na pewno :(. Quote
jogi Posted June 14, 2010 Posted June 14, 2010 Agrafka zachowuje się jak każdy młody kot, ale to mija koło 2 roku zycia. Nawet jak szaleje z psem, to i tak nie spożytkuje całej energii;) kot na dt byłby idealnym rozwiazaniem hihihi. a tak powaznie, to przygotuj spryskiwacz w wodą i po prostu za kazdym razem kiedy będzie chciała skoczyć tam gdzie sa kwiatki, to ją psiknij, krzywdy nie zrobi a skutecznie zniechęci. za skakanie po kwiatkach to samo. Poza tym nie stawiaj kwiatków gęsto, bo ona nie wie, że się nie zmieści i wtedy dopiero narobi szkód. No i dwa, czy da się zamknac pokój gdzie są kwiaty? i wpuszczać ją tylko pod kontrolą i psikać jak tylko sie bedzie do nich dobierać? parę dni wystarczy, Agrafka to pojętna bestia. Quote
anciaahk Posted June 15, 2010 Author Posted June 15, 2010 Ciociu Jogi czy Ty sypiasz??? Dziękuję Ci pięknie za rady, widziałaś swoją jędzę na poprzednich stronach?? Ona jak nabroi, to jest tak cwana i słodka, że mi w sekundę mija wszelka złość. Od nocnego wyskoku jest chwila spokoju, mam nadzieję, że na dłużej. Pokój niestety jest otwarty, nie posiada drzwi ;), więc zamknięcie nie ma szans. Dzięki za pomysł z psikaczem, przetestujemy na na łobuziarze. A że cwana i pojętna bardziej jak pies niż kot, to nie mam wątpliwości, że załapie. Dziękujemy :). Quote
anciaahk Posted June 16, 2010 Author Posted June 16, 2010 Ciociu Jogi wstrzeliłaś się chyba w 10 z tym sprayem, Agrafka się potwornie boi psikacza z wodą, aż mnie rozśmieszyła - jak psiknęłam, to tak zwiewała jak koty na kreskówkach, tylko jej się łapki na panelach ślizgały. Dawno się tak nie uśmiałam, stara i durna ot co. Quote
jogi Posted June 16, 2010 Posted June 16, 2010 a mówiłam, sposób bezbolesny, a skuteczny;) Trzymam kciuki:happy1:, żeby się skutecznie zniechęciła do skakania po parapetach Quote
anciaahk Posted June 16, 2010 Author Posted June 16, 2010 Agrafka jest skubana i przekochana. Wyobraź sobie, że jak wracamy z mężem do domu i mąż wejdzie pierwszy a ja się grzebię, to ona nie wychodzi się witać - dopiero jak usłyszy i zobaczy, że ja weszłam, to tak biegnie słodko, że mój mąż się śmieje, że to moja córka. Karmelek zaś to synek, rano muszę drapać każde, każde oczywiście leży oddzielnie, po obu moich bokach ;). Dziękujemy:Rose:. Quote
MagdaNS Posted June 16, 2010 Posted June 16, 2010 Ależ się obśmiałam czytając o sprayu w roli broni na Agrafkę!!!! Oj Ancia, masz się z tym ancymonkiem! Buziaki dla Was! Quote
anciaahk Posted June 16, 2010 Author Posted June 16, 2010 Magda, żebyś wiedziała, jaką ja mam radochę ;). Pozdrawiamy! :) Quote
Rudzia-Bianca Posted June 20, 2010 Posted June 20, 2010 O i sposób godny polecenia się znalazł , wykorzystam i ja na Happy jak będzie szaleć ;) Quote
Andzike Posted June 20, 2010 Posted June 20, 2010 Też mi się ten sposób podoba :D Rudolf, strzeż się psikacza ;) Quote
anciaahk Posted June 25, 2010 Author Posted June 25, 2010 Widzę, że psikacz znajdzie teraz więcej zastosowań ;) haha. Agrafka póki co nie szaleje, nie wiem, czy to efekt psikacza czy zimniejszej pogody;). Pozdrawiamy :). Quote
Andzike Posted June 25, 2010 Posted June 25, 2010 No proszę, czyli jednak coś pomogło :) Trzymam kciuki, żeby na dlużej !!! ;) Ostatnio Rudolf też jakoś się uspokoił... Przesypiam całe noce, nie budzi mnie dzwięk otwieranej szuflady, drapanej rolety ani zwalanej świeczki... Starzeje mi się kot chyba ... ;) Quote
anciaahk Posted June 25, 2010 Author Posted June 25, 2010 A nie, to tak pięknie nie jest, noce są atrakcyjne, tylko doniczki póki co są całe. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.