anciaahk Posted April 27, 2010 Author Posted April 27, 2010 Eloise czy to scena z filmu "Dom wariatów" ???? :) Siedzę i się rechoczę hahaha :). Quote
eloise Posted April 27, 2010 Posted April 27, 2010 zapraszam do obejrzenia w realu :) dzisiaj koleżanka powiedziała- jak to dobrze, ze my mamy normalne domy...- popatrzyłam na nią jak na kogoś niespełna rozumu :evil_lol: Quote
anciaahk Posted April 28, 2010 Author Posted April 28, 2010 Zaproszę na bazarek, zostały ostatnie przepiękne kartki na dzień mamy: http://www.dogomania.pl/threads/183537-Dzie%C5%84-Mamy-Komunijnie-do-3-maja-dla-Albinki-PROMOCJA!!!-CENY-SPADAJ%C4%84/page18?p=14576659#post14576659 Quote
anciaahk Posted May 2, 2010 Author Posted May 2, 2010 Słuchajcie od kilku dni Agrafka wariuje. Pół biedy, że nie daje w nocy spać już chyba 3 noc z rzędu, biega, dosłownie biega po całym mieszkaniu tupiąc dosyć głośnie, miauczy, grandzi, masakra. Wczoraj tak szalała, że zamknęłam drzwi od sypialni, to... obsikała w nocy całe mieszkanie, dosłownie - przedpokój, duży pokój i nie wiem, co jeszcze. Śmierdzi cała chata, więc nie wiem, czy wszystko wymyłam -a sprzątam od 6 rano. Czy ktoś mi powie, co robić, bo ja już jestem załamana :(. Quote
eloise Posted May 2, 2010 Posted May 2, 2010 a ona jest sterylizowana? bo jak nie, to może 1 ruja? ;) Quote
anciaahk Posted May 2, 2010 Author Posted May 2, 2010 Jest sterylizowana, przyjechała wysterylizowana. Nie wiem, czy nie trzeba prać kanapy, bo mimo dwukrotnego umycia podłóg smród jest niesamowity. I łasi się teraz. Czy koty są złośliwe i wkurzyła się, że zamknęliśmy sypialnię? Quote
eloise Posted May 2, 2010 Posted May 2, 2010 nie wiem... anciaahk jest super preparat niwelujący zapach kociego moczu-urine off, warto zakupić, bo bardzo trudno pozbyć się tego smrodu Quote
anciaahk Posted May 2, 2010 Author Posted May 2, 2010 Okazało się, że jeszcze nasikała do toreb z ubraniami, obsikała Karmela łóżko, no wszystko dosłownie. Sprzątam, sprzątam, sprzątam i płaczę :(. Quote
anciaahk Posted May 2, 2010 Author Posted May 2, 2010 Z kanapy i pufy niestety smrodek nie schodzi, chyba rzeczywiście poszukam tego płynu neutralizującego :(. Najpierw koopy, teraz to. Jakby było mało - poszłam na chwilę do łazienki, wychodzę - a tu narozsypywana ziemia ze wszystkich doniczek. Ona ma jakąś wariację w głowie. Chyba nie nadaję się na dom dla kota. Quote
eloise Posted May 2, 2010 Posted May 2, 2010 a czy ona zwyczajnie sika? czy posikuje? może jej coś dolega w nerki czy pęcherz? Moja Amelia ma chory pęcherz, dostaje karmę dla kotów z tym problemem i jest już ok, a zdarzał jej sie posikiwać, nawet z krwią- wtedy weszła w miejsca, w które nigdy nie chodziła- do zlewu, pod prysznic, we wszystkich kątach przy ścianach nasikała... a do kuwety nie Quote
anciaahk Posted May 2, 2010 Author Posted May 2, 2010 Ona sika normalnie, czasem aż mnie śmieszy, bo jak idę do wc to ona idzie ze mną ;) i normalnie słyszę jak dosyć głośno robi sioo. Pije też wodę, co jest dla mnie nawet zaskakujące. Je mokrą karmę raz dziennie plus suchą RC - mieszankę kilku rodzajów. Dzisiaj obsikała całe mieszkanie w różnych miejscach, nie ma tutaj reguły, chyba tylko kuchnię ominęła. Nasikała też do torby podróżnej, na pufę, kanapę, pod meblami. Do tego słyszałam jak dosyć długo w nocy biegała wzdłuż korytarza (a mamy dosyć długi) w tę i z powrotem - takim galopem jak koń. Do tego to miauczenie. Zastanawiam się skąd się to wzięło. Ostatnio pokochała balkon, na jeden ją puszczam, bo jest zabezpieczony, ale drugi - tylko jak sama z nią wyjdę. Jak jej nie puszczę, to strasznie się pod balkonem awanturuje, wali głową, łapami w żaluzje i miauczy. Moze jakieś zapachy na podwórku ją podekscytowały? Może łóżko Karmela tak na nią podziałało? Najdziwniejsze, że obsikała wszystko w nocy. Rano normalnie poszła do kuwety i zrobiła co trzeba. Quote
jogi Posted May 2, 2010 Posted May 2, 2010 ewidentnie poczuła na balkonie inne koty i zaznaczyła Ci teren w domu. Ona jest wysterylizowana, ale czasem się tak zdarza, więc najlepiej w takiej sytuacji kupić u weta proverę(hormon przeciwrujowy) i podac 3 dni z rzędu. powinna się uspokoić, dla pewności możesz podac jeszcze przez dwa tygodnie, raz w tygodniu. Quote
anciaahk Posted May 2, 2010 Author Posted May 2, 2010 Myślałam, że to tylko samce znaczą teren, a to ten małpiszon też. Dopiero niestety we wtorek zakupię jej ten hormon, dzisiaj wszystko pozamykane, dzięki Jogi :buzi:. A czy jak raz zaznaczyła, to jeszcze będzie znaczyć, czy na razie jej wystarczy?:diabloti: Quote
anciaahk Posted May 2, 2010 Author Posted May 2, 2010 Może w tej syttuacji nie puszczać Agrafki na balkon? Quote
jogi Posted May 2, 2010 Posted May 2, 2010 na szybko popsikaj wszystko wodą z octem(zapach dla ciebie szybko wywietrzeje, a ja odstraszy), blokada na balkon:D i koniecznie podaj jej proverę i tak. dodam tylko, że provera jest ludzka, ale my ja stosujemy u kotek;) Kotka mojej kuzynki tez tak robiła, ale w ramach manifestu i prób wyjścia z domu, tylko oni nie próbowali z proverą, a pozwolili jej wychodzić. U Ciebie się nie da, zresztą Agrafka nigdy nie wychodziła, ale teraz jest wiosna i może ją ciągnać i dlatego zaznaczyła teren Quote
anciaahk Posted May 2, 2010 Author Posted May 2, 2010 Nie mam octu, blokadę na balkon założyłam ;). Czy tą proverę za pół roku ponowić, czy raczej już się nie powinno jej to przytrafiać? A może Ona jest zła na mnie, że ze mną podróżuje? Ale żal mi jej zostawiać, jak jadę czasem do domu i zabieram ją ze sobą :(. Zwłaszcza, że Agrafka jest towarzyska i widać jak bardzo tęskni gdy wracam np. z pracy - wtedy chodzi za mną krok w krok, nawet jak biorę prysznic to siedzi ze mną w łazience, bo jak jej nie wpuszczę to lamentuje potwornie. Nie wiem, czy w tych wszystkich sioo nie było też sioo Karmela, który może też chciał "pokryć" jej smrodki. Boję się dzisiejszej nocy. Quote
jogi Posted May 2, 2010 Posted May 2, 2010 To ogranicz jej przestrzeń zyciową na kilka nocy;) A tak poważnie, to z Twojego opisu dla mnie wynika, że to sprawa raczej wiosny, kotów na zewnątrz. Quote
anciaahk Posted May 2, 2010 Author Posted May 2, 2010 Jogi wczoraj ograniczyłam pierwszy raz, tzn zamknęłam się w sypialni i widzisz co się stało. Poza tym, to nie tak prosto ograniczyć, bo Agrafka jest charakterna, nie a sobie w kaszę dmuchać i jak jej nie pasi, to robi taki lament, że szok ;). Pozostaje mieć nadzieję, że dzisiaj jej ta wiosna minęła i będzie grzeczna, bo o 10 mamy oglądaczy naszego mieszkania (sprzedajemy) - kocie sioo może nie być pomocne :D. Quote
anciaahk Posted May 3, 2010 Author Posted May 3, 2010 Melduję, że noc minęła spokojnie, Agrafka wtulona we mnie usnęła ;). Quote
anciaahk Posted May 3, 2010 Author Posted May 3, 2010 Poza wiosną chyba brakowało jej mnie. Agrafka jest typowo nakolankowa i miziasta, jeśli siedzi, to najczęściej na kolanach lub co najmniej obok mnie. Wróciłyśmy dzisiaj obie z powrotem do Olsztyna i jest przeszczęśliwa, jak otwierałam drzwi to mało nie rozwaliła transporterka z radości ;). Tak czy inaczej jutro kupię ten hormon i zaaplikuję, mam nadzieję, że to u nas mają. Quote
Andzike Posted May 4, 2010 Posted May 4, 2010 Anciaak, mój Rudolf zaczał sikać na ciuchy i poduszki, po tym ja przez tydzien wywoziłam Nelę przed pracą do mamy i wracałyśmy razem pod wieczór... Odkąd Nela znów zaczeła zostawać z nim w domu - problem się cofnał... Moim zdaniem w gre wchodziła zazdrość, ze zabieram Nelę, a on zostaje sam...:( Pytasz czy koty są złośliwe - JAK JASNA CHOLERA ;) Quote
anciaahk Posted May 5, 2010 Author Posted May 5, 2010 A to łobuzy jedne. U mnie tak myślę sobie, że poza czuciem wiosny i pseudo-rujką był smutek spowodowany zamknięciem drzwi. Chyba. Ale nie spaliśmy z Karmelem, tylko ogólnie zamknęliśmy przed dwójką sypialnię, bo w zwyczaju mają zabawy tak o 2 czy 3 w nocy ;). [B]Jogi[/B] wetka nie sprzedała provery, urządziła mojemu mężowi wykład (bo ja umieram na grypę), że trzeba poczekać, że to się daje na ruję, a nie dla wysterylizowanych kotek, że jak się powtórzy to mam z kotem przyjść i że to mógł być wynik jakiegoś stresu.:mdleje: Poza tym okazało się, że provery nie mają. Czy może być jakiś inny lek? I co ja mam takiej wetce odpowiedzieć? Bo kolejny raz pójdę już sama. Quote
jogi Posted May 5, 2010 Posted May 5, 2010 Wetka ma rację i takie zachowanie mogło być wynikiem stresu, owszem, ale na takie zachowania pseudorujowe nawet jak kotka jest wysterylizowana to najlepiej działa provera. Jesli to sie nie powtarza, to nic nie dawaj, ale mozesz mieć na wszelki wypadek 2-3 tabl w domu. Jdz po prostu i powiedz ze masz niewysterylizowaaną koteczkę;) i chcesz kupić kilka tabl provery Quote
anciaahk Posted May 5, 2010 Author Posted May 5, 2010 Hahaha racja :). Jeśli provery nie ma, to mogę wziąć coś zastępczego? Dziękuję Ci bardzo[B] Jogi[/B] :Rose: za całą pomoc w związku z tą akcją. Agrafcia już tego nie powtórzyła, ale też nie wypuszczam jej na balkon. Przestała miauczeć pod balkonem, nadal urządza tylko biegi lekkoatletyczne na dystansie ok 1 km (45 okrążeń mieszkania) galopem czy też kłusem. Jogging ma dwie serie - poranną i wieczorną :). Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.