MagdaNS Posted March 1, 2010 Posted March 1, 2010 Też czekamy na wieści, jak Pako... Co do Pani doktor to słów brak. Trzymajcie się, nawet jak nie piszę to i tak o Was myślę. Quote
anciaahk Posted March 1, 2010 Author Posted March 1, 2010 Dzisiaj małż kolejny raz był w Ełku, podobno to jednak białaczka. :( Quote
eloise Posted March 1, 2010 Posted March 1, 2010 bardzo mi przykro :( czy Pako choć trochę lepiej dziś się poczuł? Quote
anciaahk Posted March 1, 2010 Author Posted March 1, 2010 Niestety nie je, ale został nafaszerowany kroplówkami. Bierze też sterydy. Macie jakieś "doświadczenie" w kwestii białaczki? Quote
Ulka18 Posted March 1, 2010 Posted March 1, 2010 Przykre to....mam nadzieje, ze to jednak nie bialaczka. Ja nie mam doswiadczenia, ale na pewno trzeba szukac dobrego onkologa. http://www.psy.pl/archiwum-miesiecznika/art2758,kiedy-choruje-krew.html Szkoda, ze nie mozna szczepic psow przeciw tej chorobie, ostatnio zaszczepilam mojego kota p. bialaczce. Quote
anciaahk Posted March 1, 2010 Author Posted March 1, 2010 Ostateczne wyniki ma mieć robione w Olsztynie, chyba w czwartek, na Kortowie. Quote
MagdaNS Posted March 2, 2010 Posted March 2, 2010 O jasna aniela, co lekarz to diagnoza, czy oni wszyscy już oszaleli??? Anciaahk, trzymamy kciuki za zdrowie Pako i żeby ktoś wreszcie jednoznacznie stwierdził, co biedakowi dolega. Quote
MagdaNS Posted March 5, 2010 Posted March 5, 2010 Ancia, co tam u Was słychać???? Tak cicho się tu zrobiło, a my się martwimy.... Quote
anciaahk Posted March 7, 2010 Author Posted March 7, 2010 Usiłowałam pisać od kilki dni, ale dogo było nieprzychylne, nawet wyniki chciałam Wam wkleić. Jest minimalnie lepiej,zakupiliśmy convalescense, mąż daje dzielnie kroplówki i się nie poddaje. Oby Pako też. Quote
anciaahk Posted March 7, 2010 Author Posted March 7, 2010 Usiłowałam pisać od kilki dni, ale dogo było nieprzychylne, nawet wyniki chciałam Wam wkleić. Jest minimalnie lepiej,zakupiliśmy convalescense, mąż daje dzielnie kroplówki i się nie poddaje. Oby Pako też. Quote
Andzike Posted March 7, 2010 Posted March 7, 2010 Ufff to dobrze :) To może dla rozluznienia jakieś wieści o Karmelku i Agrafce ? ;) Quote
eloise Posted March 7, 2010 Posted March 7, 2010 trzymamy kciuki! u nas też dogo nie działało... Quote
MagdaNS Posted March 8, 2010 Posted March 8, 2010 Tak, dogo znów świruje. Pako, trzymaj się razem ze swoim Pańciostwem. No właśnie, a co u naszej przesłodkiej mieszanej pary psio - kociej? Quote
anciaahk Posted March 8, 2010 Author Posted March 8, 2010 Para psio kocia w rozkwicie miłości. Dzisiaj Karmel pojechał z pańciem do domu, ja zostałam sama z Agrafką i Agrafka tęskni za Karmelciem. Zapasy miłosne mają od 5 rano do nie wiem której w nocy. Niezmordowani.' Na szczęście u nich jest wszystko ok. Wczoraj na dogo wysyłałam posta 15 minut, po czym nie mogłam już wejść na żaden wątek. Zwariować można. Quote
MagdaNS Posted March 9, 2010 Posted March 9, 2010 NO to dobrze, że psio - koci mają się super!!! Żeby tylko Pako nabrał sił.... Trzymaj się Pako, tyel ciotek o Tobie myśli, że musi być dobrze!!! Quote
Andzike Posted March 9, 2010 Posted March 9, 2010 Dogo mnie momentami też doprowadza do szału !!! Zazwyczaj jak próbuje wrzucać zdjęcia... wrrr:[ Cudnie, że chociaż u Karmelka i Agrafki wszystko ok :) A za Pako trzymam cały czas kciuki i przesyłam dużo ciepłych myśli :D Quote
anciaahk Posted March 9, 2010 Author Posted March 9, 2010 Dzięki dziewczyny, ale chyba jutro będzie do podjęcia bardzo trudna decyzja. Pako robi pod siebie, ma problemy z chodzeniem, leki nie pomagają :(. Najgorsze jest to, że mój mąż został sam z tym wszystkim, aż szkoda gadać. Tymczasowo jest u jego rodziców siostra z małymi dziećmi, która kategorycznie nakazała usunięcie umierającego psa z domu!!!!!! Bo jej dzieci zabije!!!!!!!! Pako jest oczywiście u nas, z mężem i Karmelkiem. No większej kretynki nie widziałam. Brak mi słów. Quote
MagdaNS Posted March 10, 2010 Posted March 10, 2010 Ancia... współczuję bardzo sytuacji... W zeszłym tygodniu czytałam książkę z historiami z pracy lekarza weterynarii z 20-letnim stażem, kochającego zwierzaki nade wszystko "Powiedz co cię boli". Poza wzruszeniami i radością, której mi dostarczyła, uświadomiła mi jedną ważną rzecz - że czasem trzeba wiedzieć, kiedy pozwolić odejść zwierzęciu bez bólu i z godnością. Dla naszych psów i kotów to jest tak naprawdę błogosławieństwo, że nie muszą żyć w bólu i męczarniach, gdy brak nadziei i nic nie pomaga... Ludzie muszą tak żyć do końca... Przesyłam Wam dużo ciepłych myśli i dobrych słów, wiem, że w takich sytuacjach nic nie jest proste ani żadne słowa nie uspokoją duszy szarpiącej się pomiędzy dwiema decyzjami - ale świadomość, że jest tylu życzliwych ludziów, którzy o Was myślą, niech będzie cały czas z Wami. Bez względu na wszystko, napisz, co przyniesie dzisiejszy dzień. Temat Twojej szwagierki pozostawię bez komentarza, bo brak słów... Quote
Lucyna Posted March 10, 2010 Posted March 10, 2010 Bardzo Wam współczujemy, walczyliście o niego do końca ... Quote
MagdaNS Posted March 10, 2010 Posted March 10, 2010 Aniu... jesteśmy z Wami myślami... Pako był bardzo kochanym psem a teraz szczęśliwy i zdrowy biega po Tęczowych łąkach...:candle: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.