Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 1.4k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted Images

Posted

O jasna aniela, co lekarz to diagnoza, czy oni wszyscy już oszaleli??? Anciaahk, trzymamy kciuki za zdrowie Pako i żeby ktoś wreszcie jednoznacznie stwierdził, co biedakowi dolega.

Posted

Usiłowałam pisać od kilki dni, ale dogo było nieprzychylne, nawet wyniki chciałam Wam wkleić. Jest minimalnie lepiej,zakupiliśmy convalescense, mąż daje dzielnie kroplówki i się nie poddaje. Oby Pako też.

Posted

Usiłowałam pisać od kilki dni, ale dogo było nieprzychylne, nawet wyniki chciałam Wam wkleić. Jest minimalnie lepiej,zakupiliśmy convalescense, mąż daje dzielnie kroplówki i się nie poddaje. Oby Pako też.

Posted

Para psio kocia w rozkwicie miłości. Dzisiaj Karmel pojechał z pańciem do domu, ja zostałam sama z Agrafką i Agrafka tęskni za Karmelciem. Zapasy miłosne mają od 5 rano do nie wiem której w nocy. Niezmordowani.'
Na szczęście u nich jest wszystko ok.
Wczoraj na dogo wysyłałam posta 15 minut, po czym nie mogłam już wejść na żaden wątek. Zwariować można.

Posted

NO to dobrze, że psio - koci mają się super!!!
Żeby tylko Pako nabrał sił.... Trzymaj się Pako, tyel ciotek o Tobie myśli, że musi być dobrze!!!

Posted

Dogo mnie momentami też doprowadza do szału !!! Zazwyczaj jak próbuje wrzucać zdjęcia... wrrr:[

Cudnie, że chociaż u Karmelka i Agrafki wszystko ok :) A za Pako trzymam cały czas kciuki i przesyłam dużo ciepłych myśli :D

Posted

Dzięki dziewczyny, ale chyba jutro będzie do podjęcia bardzo trudna decyzja. Pako robi pod siebie, ma problemy z chodzeniem, leki nie pomagają :(.
Najgorsze jest to, że mój mąż został sam z tym wszystkim, aż szkoda gadać. Tymczasowo jest u jego rodziców siostra z małymi dziećmi, która kategorycznie nakazała usunięcie umierającego psa z domu!!!!!! Bo jej dzieci zabije!!!!!!!! Pako jest oczywiście u nas, z mężem i Karmelkiem.
No większej kretynki nie widziałam. Brak mi słów.

Posted

Ancia... współczuję bardzo sytuacji... W zeszłym tygodniu czytałam książkę z historiami z pracy lekarza weterynarii z 20-letnim stażem, kochającego zwierzaki nade wszystko "Powiedz co cię boli". Poza wzruszeniami i radością, której mi dostarczyła, uświadomiła mi jedną ważną rzecz - że czasem trzeba wiedzieć, kiedy pozwolić odejść zwierzęciu bez bólu i z godnością. Dla naszych psów i kotów to jest tak naprawdę błogosławieństwo, że nie muszą żyć w bólu i męczarniach, gdy brak nadziei i nic nie pomaga... Ludzie muszą tak żyć do końca...
Przesyłam Wam dużo ciepłych myśli i dobrych słów, wiem, że w takich sytuacjach nic nie jest proste ani żadne słowa nie uspokoją duszy szarpiącej się pomiędzy dwiema decyzjami - ale świadomość, że jest tylu życzliwych ludziów, którzy o Was myślą, niech będzie cały czas z Wami.
Bez względu na wszystko, napisz, co przyniesie dzisiejszy dzień.
Temat Twojej szwagierki pozostawię bez komentarza, bo brak słów...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...