Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 1.4k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted Images

Posted

Najważniejsze, że akcja z happy endem :):), ten bidulek nocy na takim mrozie kolejnej by chyba nie przeżył. Nawet nie dopytałam, jak ta babcia go zgubiła, z wrażenia. Przecież ten psiak zrobił z 3-4 km, jak na tych trzęsących łapkach tego dokonał to nie wiem.
I tłumaczyłam potem mężowi - że tak naprawdę wystarczy ODROBINA dobrej woli, od każdego, i chociaż jedna psia poopka jest uratowana. A nam to zajęło max godzinkę, może ciut dłużej. Mam nadzieję, że przynajmniej mojemu staremu dało to chociaż trochę do myślenia, jak niewiele trzeba.

Posted

[quote name='anciaahk']
A która jest z odkłaczaczem? Bo też czytałam gdzieś, ale nie wiem, jakiej firmy?


Ja mu kupuje Purine dla kastratów + Purine z odkłaczaczem (na wagę), mieszam mu to razem i wcina jak głupi... Lepsza jest Purina Proplan, ale droższa :( ostatnio skuszona mega promocją kupilam mu kilka paczek whiskasa suchego i kot... przepadl... tylko whiskas jest cacy - to potwierdza głosy, ktore słyszalam, ze coś tam dodają do tych karm, ze kot aż sie cały podnieca jak widzi fioletowe opakowanie... ;) ale wymieszalam mu wszystko razem i wcina :)
jakby co to zapraszam na wątek swojej kocio-psiej schroniskowej pary - są rewelacyjnym przykladem jak mogą się pies z kotem pokochać :d
http://www.dogomania.pl/threads/173100-NELA-juA-w-domu

Posted

Hihihi Agrafka jest wyeksmitowana:eviltong:.

Oczywiście żartuję, Agrafka ma się dzielnie, najbardziej chyba pokochała Pana, bo najwięcej czasu spędza na jego brzuszku, wtulona. Niesamowity przytulak :loveu:. Wrócił jej apetyt, je również suchą karmę, mokrą kupuję w Rosmanie i też wcina ze smakiem. Zmieniłam jej tylko żwirek, bo tamtego było pełno w całym mieszkaniu - za radą kolegi kociarza kupiłam Sanicat, takie drobne kamyczki. A w jaki szał wpada, jak ma zmieniony na świeżo żwirek - robi w kuwecie istną rewolucję łapkami ;).
Aga zgodnie z tym co pisałaś, na weekend została sama - i po pierwsze nic nie nabroiła, po drugie witała nas z radością, łasząc się nawet o moją torebkę. Jestem niesamowicie zaskoczona i szczęśliwa, że jest taka grzeczna.
Tym razem jednak na święta jedzie ze mną, już dzisiaj. Zobaczymy jakie powitanie zafunduje jej Karmelek :diabloti:. Ale ostatnio dogadują się coraz lepiej, Agrafka coraz mniej zwraca na niego uwagę, bawi się kompletnie go ignorując. Same zostają w domu i nic w nim nie bałaganią ani nie rozrabiają.
To się nazywa mieć szczęście :evil_lol:.
Na święta porobię im wreszcie zdjątka.

Aha a suchą kupuję jej właśnie purinę pro plan, ale niechętnie ją jada, kupiłam też profilum, to tą wcina zdecydowanie chętniej. A postaram się kupić teraz kilka rodzajów na wagę i zobaczymy, które będzie chętniej jadła, to wtedy kupię większe opakowania, np. na krakvecie. Karmel zakochał się w suchej Hillsa, to chyba jedyna obok Royala dla alergików karma, którą je. Spróbuję może więc też Hillsa dla Agrafki. I dopytam o te z odkłaczaczem.

Posted

Agrafka jest tak dzielna, że brak mi słów. Wczoraj w aucie była przegrzeczna, spała sobie w transporterku, troszkę początkowo miauczała, potem zasnęła. Wczoraj jeszcze nieufnie obchodziła kąty, ale dzisiaj króluje na kanapie na całego. Najbardziej uwielbia męża brzuch, ułoży się na nim i robi toaletę ;). Śpi oczywiście z nami najczęściej.
Sama słodycz :):).

Posted


Dla Anciahk z Rodzinka :

Nastrojowych i radosnych Świąt Bożego Narodzenia,
Samych szczęśliwych zdarzeń w nadchodzącym Nowym Roku,
Marzeń, o które warto walczyć,
Radości, którymi warto się dzielić i
Nadziei, bez której nie da się żyć.


Aga, Ulka, Rodzice oraz cale stadko naszych zwierzakow


Posted

Dziękujemy za życzenia. Wszystkim odwiedzającym też je składamy:
Zdrowych, spokojnych Świąt Bożego Narodzenia, wypełnionych miłością i rodzinnym ciepłem oraz wszelkiej pomyślności życzą Ania z rodzinką oraz Karmelem i Agrafką.


Posted

Nasłuchiwał, ale wcale się nie bał, jestem w szoku. A Agrafka wystrzały totalnie ignorowała.
Jak pomyślę, że jeszcze poprzedni rok Karmelcio witał w schronisku, to aż serducho ściska. Ale też smutek ogarnia jak wiem, że rok temu była z nami jeszcze nasza Cindy. Nigdy jej nie zapomnimy, ona była trzęsącą się kupką nieszczęścia jak słyszała wystrzały, na szczęście w ostatnich latach przygłuchła na tyle, by już tak mocno się nie bać. Cinduś zawsze będziesz w naszych sercach ['].

Posted

Ciotki kociary poradźcie co robić. Agrafka kolejny raz z rzędu po zrobieniu koo wyciąga ją z kuwety, rozwala po łazience. Nie wiem, czy ona ma za małą kuwetę, czy z czego to wynika. Nie wiem, czy robi to celowo, czy ta kupa wylatuje podczas zasypywania, bo zasypuje z dużym impetem i zawsze dzięki temu wiem, kiedy koo jest zrobione, przeważnie od razu idę wyrzucić do wc inaczej zasypywanie trwałoby z 20 minut. W sumie to chyba 3 dzień z rzędu, jak tak robi. Wczoraj w tej koo rozrzuconej po łazience wytarzał się Karmel, zanim się zdążyłam ruszyć. Dzisiaj z kolei rozdeptała ją Agrafka i rozniosła po chałupie, pomijam, że miała ją na łapach i musiałam ją kąpać, lament przy tym urządziła taki, jakby ją mordowali;).
Może jej za dużo jeść daję, bo ostatnio koo jest luźniejsze? Może kuweta, może żwirek... Nie wiem, poradźcie proszę, bo jestem tym załamana. Myślałam, że raz dwa to przypadek, ale teraz kolejny dzień to naprawdę jest dziwne.

Posted

Rozmawiałam z koleżanką z innego forum, ona obstawia albo za małą kuwetę, albo za mało żwirku :(. Dzisiaj postaram się kupić większą.
Dzisiaj koo twardsze i udało mi się w porę je przechwycić.

Posted

nie zdziwiaj, spokojnie; wsyp wiecej zwirku. to jest chyba nieduza koteczka? wstrzymaj sie chwile z kupowaniem nowej kuwety. wysypuje q. na podloge, bo usiluje skutecznie zagrzebac - dla kota dyskrecja to priorytet (takze higieny).

Posted

nie mam takich doświadczeń, ale kot mojej siostry jak w kuwecie jest już kupka i stwierdza, ze nie wejdzie do kuwety, bo brudno, idzie zrobić za kanapę ;)
za to kot, od którego z odwiedzin wracamy ;) na naszych oczach zlał się na dywan tylko dlatego, że w kuwecie było jedno siusiu

spróbuj dosypać wiecej żwirku, oby to pomogło!

Posted

to typowe zachowanie - jak juz jest nabrudzone, to kot sie brzydzi; wiekszosc kociego rodu tak ma.
jesli nie pomoze dosypanie zwirku (i czeste sprzatanie kuwety), kup wieksza.
easy.

Posted

Dzięki dziewczyny, ale chyba nie w tym problem. Dzisiaj sytuacja się powtórzyła, żwirku jest pół kuwety i jest on w zasadzie codziennie dosypywany świeży i wysypywany ten obsioosiany. Kuwetę czyszczę 1-2 razy w tygodniu.
:(
Na szczęście dzisiaj tylko wymazana łazienka i kafle na ścianie, więc łatwiej to ogarnąć.

Posted

ALe codziennie zmieniasz żwirek?? Bo pytanie co rozumiemy pod pojęciem czyszczenie.

Eloise ona to robi jak np. śpię albo nie widzę, dzisiaj zrobiła w nocy. Jak widzę, że robi koo to od razu ją zbieram i wyrzucam, jak nie dopilnuję, to niestety wygląda to tak.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...