eloise Posted December 20, 2009 Posted December 20, 2009 super, ze udało się odstawić chłopaka do domu! Gratuluję WAM! I życzymy wesołych świąt! Quote
Lucyna Posted December 20, 2009 Posted December 20, 2009 No to cud prawie ... ale jakie szczęście dla psiny? Gdyby nie wy ... Quote
anciaahk Posted December 20, 2009 Author Posted December 20, 2009 Najważniejsze, że akcja z happy endem :):), ten bidulek nocy na takim mrozie kolejnej by chyba nie przeżył. Nawet nie dopytałam, jak ta babcia go zgubiła, z wrażenia. Przecież ten psiak zrobił z 3-4 km, jak na tych trzęsących łapkach tego dokonał to nie wiem. I tłumaczyłam potem mężowi - że tak naprawdę wystarczy ODROBINA dobrej woli, od każdego, i chociaż jedna psia poopka jest uratowana. A nam to zajęło max godzinkę, może ciut dłużej. Mam nadzieję, że przynajmniej mojemu staremu dało to chociaż trochę do myślenia, jak niewiele trzeba. Quote
Andzike Posted December 21, 2009 Posted December 21, 2009 [quote name='anciaahk'] A która jest z odkłaczaczem? Bo też czytałam gdzieś, ale nie wiem, jakiej firmy? Ja mu kupuje Purine dla kastratów + Purine z odkłaczaczem (na wagę), mieszam mu to razem i wcina jak głupi... Lepsza jest Purina Proplan, ale droższa :( ostatnio skuszona mega promocją kupilam mu kilka paczek whiskasa suchego i kot... przepadl... tylko whiskas jest cacy - to potwierdza głosy, ktore słyszalam, ze coś tam dodają do tych karm, ze kot aż sie cały podnieca jak widzi fioletowe opakowanie... ;) ale wymieszalam mu wszystko razem i wcina :) jakby co to zapraszam na wątek swojej kocio-psiej schroniskowej pary - są rewelacyjnym przykladem jak mogą się pies z kotem pokochać :d http://www.dogomania.pl/threads/173100-NELA-juA-w-domu Quote
anciaahk Posted December 22, 2009 Author Posted December 22, 2009 Hihihi Agrafka jest wyeksmitowana:eviltong:. Oczywiście żartuję, Agrafka ma się dzielnie, najbardziej chyba pokochała Pana, bo najwięcej czasu spędza na jego brzuszku, wtulona. Niesamowity przytulak :loveu:. Wrócił jej apetyt, je również suchą karmę, mokrą kupuję w Rosmanie i też wcina ze smakiem. Zmieniłam jej tylko żwirek, bo tamtego było pełno w całym mieszkaniu - za radą kolegi kociarza kupiłam Sanicat, takie drobne kamyczki. A w jaki szał wpada, jak ma zmieniony na świeżo żwirek - robi w kuwecie istną rewolucję łapkami ;). Aga zgodnie z tym co pisałaś, na weekend została sama - i po pierwsze nic nie nabroiła, po drugie witała nas z radością, łasząc się nawet o moją torebkę. Jestem niesamowicie zaskoczona i szczęśliwa, że jest taka grzeczna. Tym razem jednak na święta jedzie ze mną, już dzisiaj. Zobaczymy jakie powitanie zafunduje jej Karmelek :diabloti:. Ale ostatnio dogadują się coraz lepiej, Agrafka coraz mniej zwraca na niego uwagę, bawi się kompletnie go ignorując. Same zostają w domu i nic w nim nie bałaganią ani nie rozrabiają. To się nazywa mieć szczęście :evil_lol:. Na święta porobię im wreszcie zdjątka. Aha a suchą kupuję jej właśnie purinę pro plan, ale niechętnie ją jada, kupiłam też profilum, to tą wcina zdecydowanie chętniej. A postaram się kupić teraz kilka rodzajów na wagę i zobaczymy, które będzie chętniej jadła, to wtedy kupię większe opakowania, np. na krakvecie. Karmel zakochał się w suchej Hillsa, to chyba jedyna obok Royala dla alergików karma, którą je. Spróbuję może więc też Hillsa dla Agrafki. I dopytam o te z odkłaczaczem. Quote
anciaahk Posted December 23, 2009 Author Posted December 23, 2009 Agrafka jest tak dzielna, że brak mi słów. Wczoraj w aucie była przegrzeczna, spała sobie w transporterku, troszkę początkowo miauczała, potem zasnęła. Wczoraj jeszcze nieufnie obchodziła kąty, ale dzisiaj króluje na kanapie na całego. Najbardziej uwielbia męża brzuch, ułoży się na nim i robi toaletę ;). Śpi oczywiście z nami najczęściej. Sama słodycz :):). Quote
Ulka18 Posted December 24, 2009 Posted December 24, 2009 Dla Anciahk z Rodzinka : Nastrojowych i radosnych Świąt Bożego Narodzenia, Samych szczęśliwych zdarzeń w nadchodzącym Nowym Roku, Marzeń, o które warto walczyć, Radości, którymi warto się dzielić i Nadziei, bez której nie da się żyć. Aga, Ulka, Rodzice oraz cale stadko naszych zwierzakow Quote
anciaahk Posted December 25, 2009 Author Posted December 25, 2009 Dziękujemy za życzenia. Wszystkim odwiedzającym też je składamy: Zdrowych, spokojnych Świąt Bożego Narodzenia, wypełnionych miłością i rodzinnym ciepłem oraz wszelkiej pomyślności życzą Ania z rodzinką oraz Karmelem i Agrafką. Quote
anciaahk Posted January 1, 2010 Author Posted January 1, 2010 Zabawa sylwestrowa była przednia, ale ranek jest potwornie trudny;) Niewiniątko ;) I nasza gwiazda: I trochę wcześniejszych: Wszystkiego dobrego w Nowym Roku!!! Quote
Ulka18 Posted January 1, 2010 Posted January 1, 2010 Piekne zdjecia !!! Karmelek dobrze zniosl huk petard? Nic sie nie dzialo? Quote
anciaahk Posted January 1, 2010 Author Posted January 1, 2010 Nasłuchiwał, ale wcale się nie bał, jestem w szoku. A Agrafka wystrzały totalnie ignorowała. Jak pomyślę, że jeszcze poprzedni rok Karmelcio witał w schronisku, to aż serducho ściska. Ale też smutek ogarnia jak wiem, że rok temu była z nami jeszcze nasza Cindy. Nigdy jej nie zapomnimy, ona była trzęsącą się kupką nieszczęścia jak słyszała wystrzały, na szczęście w ostatnich latach przygłuchła na tyle, by już tak mocno się nie bać. Cinduś zawsze będziesz w naszych sercach [']. Quote
anciaahk Posted January 3, 2010 Author Posted January 3, 2010 Ciotki kociary poradźcie co robić. Agrafka kolejny raz z rzędu po zrobieniu koo wyciąga ją z kuwety, rozwala po łazience. Nie wiem, czy ona ma za małą kuwetę, czy z czego to wynika. Nie wiem, czy robi to celowo, czy ta kupa wylatuje podczas zasypywania, bo zasypuje z dużym impetem i zawsze dzięki temu wiem, kiedy koo jest zrobione, przeważnie od razu idę wyrzucić do wc inaczej zasypywanie trwałoby z 20 minut. W sumie to chyba 3 dzień z rzędu, jak tak robi. Wczoraj w tej koo rozrzuconej po łazience wytarzał się Karmel, zanim się zdążyłam ruszyć. Dzisiaj z kolei rozdeptała ją Agrafka i rozniosła po chałupie, pomijam, że miała ją na łapach i musiałam ją kąpać, lament przy tym urządziła taki, jakby ją mordowali;). Może jej za dużo jeść daję, bo ostatnio koo jest luźniejsze? Może kuweta, może żwirek... Nie wiem, poradźcie proszę, bo jestem tym załamana. Myślałam, że raz dwa to przypadek, ale teraz kolejny dzień to naprawdę jest dziwne. Quote
yoko100 Posted January 3, 2010 Posted January 3, 2010 a duza ma kuwete??To moj kot ostatnio zeswirowal i robi kupe kolo kuwety i to nie zawsze czasami tylko Quote
anciaahk Posted January 3, 2010 Author Posted January 3, 2010 Kuwetę ma 43 cm. O taką: http://www.krakvet.pl/trixie-kuweta-kota-carlo-43cm-kolor-szarojasnoszary-40111-p-8971.html Quote
anciaahk Posted January 4, 2010 Author Posted January 4, 2010 Rozmawiałam z koleżanką z innego forum, ona obstawia albo za małą kuwetę, albo za mało żwirku :(. Dzisiaj postaram się kupić większą. Dzisiaj koo twardsze i udało mi się w porę je przechwycić. Quote
anciaahk Posted January 4, 2010 Author Posted January 4, 2010 A Wy macie jakieś pomysły? Może to ma podłoże behawioralne? Nie wiem, co robić :(. Quote
jotpeg Posted January 4, 2010 Posted January 4, 2010 nie zdziwiaj, spokojnie; wsyp wiecej zwirku. to jest chyba nieduza koteczka? wstrzymaj sie chwile z kupowaniem nowej kuwety. wysypuje q. na podloge, bo usiluje skutecznie zagrzebac - dla kota dyskrecja to priorytet (takze higieny). Quote
eloise Posted January 4, 2010 Posted January 4, 2010 nie mam takich doświadczeń, ale kot mojej siostry jak w kuwecie jest już kupka i stwierdza, ze nie wejdzie do kuwety, bo brudno, idzie zrobić za kanapę ;) za to kot, od którego z odwiedzin wracamy ;) na naszych oczach zlał się na dywan tylko dlatego, że w kuwecie było jedno siusiu spróbuj dosypać wiecej żwirku, oby to pomogło! Quote
jotpeg Posted January 4, 2010 Posted January 4, 2010 to typowe zachowanie - jak juz jest nabrudzone, to kot sie brzydzi; wiekszosc kociego rodu tak ma. jesli nie pomoze dosypanie zwirku (i czeste sprzatanie kuwety), kup wieksza. easy. Quote
anciaahk Posted January 6, 2010 Author Posted January 6, 2010 Dzięki dziewczyny, ale chyba nie w tym problem. Dzisiaj sytuacja się powtórzyła, żwirku jest pół kuwety i jest on w zasadzie codziennie dosypywany świeży i wysypywany ten obsioosiany. Kuwetę czyszczę 1-2 razy w tygodniu. :( Na szczęście dzisiaj tylko wymazana łazienka i kafle na ścianie, więc łatwiej to ogarnąć. Quote
eloise Posted January 6, 2010 Posted January 6, 2010 hm.... ciekawe co ją prowokuje. ja pamiętam, że niektóre nasze koty usilnie sikały do kwiatków, a potem im samo przechodziło Quote
jotpeg Posted January 6, 2010 Posted January 6, 2010 anciaahk napisał(a): Kuwetę czyszczę 1-2 razy w tygodniu.. no co ty, to za rzadko, ja czyszcze codziennie, tak czesto jak tylko moge. Quote
anciaahk Posted January 6, 2010 Author Posted January 6, 2010 ALe codziennie zmieniasz żwirek?? Bo pytanie co rozumiemy pod pojęciem czyszczenie. Eloise ona to robi jak np. śpię albo nie widzę, dzisiaj zrobiła w nocy. Jak widzę, że robi koo to od razu ją zbieram i wyrzucam, jak nie dopilnuję, to niestety wygląda to tak. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.