anciaahk Posted December 9, 2009 Author Posted December 9, 2009 Ja zamawiam też z krakvetu, ale suchą, tam jest mały wybór puszek, stąd pomyślałam o makro, np. kitkaty czy whiskasy mokre tam chyba są? Agrafka mokrej np. royala nie chciała wcale jeść. Nie mam też najlepszego zdania o marketowych karmach, Karmel takich nie jada wcale. Suchą kupuję gł. royala i puriny, dla kociczki wzięłam też trochę profilum. U nas w zoologicznych jest strasznie drogo, więc wolę właśnie krakvet. Quote
eloise Posted December 9, 2009 Posted December 9, 2009 http://www.youtube.com/watch?v=2I4ZgAfSIuQ to mój ulubiony film :) w opinii mojego weta, najlepiej, zeby zwierzaki były wyłacznie na suchej, więc moje są. Pytałam Oli czym karmi swoje kocice i też tylko suche, puriny głównie.mówi, że mokre daje mi kilka razy w miesiącu jako przysmak Quote
anciaahk Posted December 9, 2009 Author Posted December 9, 2009 Kapitalne!!! Skąd Ty bierzesz te filmy?? hahahahha Ewa a mi zdaje się Jogi mówiła, żeby dawać mokre chociaż raz dziennie, bo koty mało piją a mokra karma zwiększa ilość płynów i nie ma potem problemów chyba z nerkami. Ale może coś pomieszałam. No nic będę musiała wziąć Agrafkę na przetrzymanie, jutro jeszcze pojadę do zoologicznego i kupię jej kilka rodzajów suchej na spróbowanie, może w końcu jakaś jej posmakuje. Quote
Ulka18 Posted December 9, 2009 Posted December 9, 2009 Anciaahk, najlepiej polowac na promocyjne opakowania kocich karm, na Krakvecie czesto sa promocje np. 2 w 1. Moje koty jedza sucha karme na kule wlosowe oraz na kamien nazebny. Jedza tez surowe, sparzone mieso oraz puszki. Najlepsze sa niemieckie puszki w Rossmanie, zadne tam Whiskasy przeplacane. Cioteczki prosze o przesylanie do znajomych linku z tej aukcji, to dla naszego 2-go olbrzyma, tylko zadluzonego :-( http://www.allegro.pl/show_item.php?item=845160055 Quote
Andzike Posted December 9, 2009 Posted December 9, 2009 [quote name='anciaahk']Ula Ty mnie nie pogrążaj :placz: [/QUOTE] anciaakh czytam ten watek od poczatku (jeszcze przed agrafka) ale w koncu postanowilam sie udzielic :D Mialam dwa koty, jeszcze mieszkając z mamą i jakos specjalnie nie byly zainteresowane choinką... co innego Rudolf... ostatnia wigilie spedzilismy jeszcze u mamy - choinka przez pierwsze 2-3 dni byla CHOWANA do drugiego pomieszczenia jak wychodzilismy (kot mial totalna schize na jej punkcie;) w koncu stwierdzilismy, ze co ma byc co bedzie (a bylismy w domu, wiec dalo sie go upilnowac ;) na poczatku bylo ciezko, az w koncu Rudolf zaakceptowal choinke calkowicie ;) i byl spokoj nawet jak wychodzilismy :) Za chwile pierwsze Święta w nowym mieszkaniu, z nową choinka (i z Nelka, która miesiąc temu dolaczyla do nas z łowickiego schroniska;). Juz sie boje jak choinka poradzi sobie tym razem... ;) Quote
jogi Posted December 9, 2009 Posted December 9, 2009 Anciaahk jak rozpuścisz kota, i będziesz mu puszeczki z Animondy kupować, to Ci nawet przenajlepszej suchej karmy jeść nei zechce;) A tak poważnie, koty nie powinny być tylko na suchym, bo tak jak już napisałaś za mało piją wody, karma sucha jeszcze to potęguje, dochodzi do zagęszczenia moczu i dochodzi do zapaleń pęcherza. Ja mam opracowany system, saszetka jakas raz dziennie i potem sucha, jak nie chce niech nie je, zgłodnieje zje:). Nie daj się zwariować, bo Cię z torbami puści hahahaha Quote
Andzike Posted December 9, 2009 Posted December 9, 2009 [quote name='jogi']Anciaahk jak rozpuścisz kota, i będziesz mu puszeczki z Animondy kupować, to Ci nawet przenajlepszej suchej karmy jeść nei zechce;) A tak poważnie, koty nie powinny być tylko na suchym, bo tak jak już napisałaś za mało piją wody, karma sucha jeszcze to potęguje, dochodzi do zagęszczenia moczu i dochodzi do zapaleń pęcherza. Ja mam opracowany system, saszetka jakas raz dziennie i potem sucha, jak nie chce niech nie je, zgłodnieje zje:). Nie daj się zwariować, bo Cię z torbami puści hahahaha[/QUOTE] Dokladnie !!! Rudolf wcina suche dla kastratow z odklaczaczem, czasem dostaje saszetke (puszka jest cacy tylko na poczatku, potem okrutnie smierdzi... ;) jak sie awanturuje o mokre to dostaje wiecej suchego ;) Jest ponad rok po kastracji i zmężnial, ale nie utył :) Quote
eloise Posted December 10, 2009 Posted December 10, 2009 nie wiedziałam o tej wodzie. Ale moja Amelia i tak musi byc tylko n suchym, bo jka tylko daję jej mokre to zaraz choruje.... właśnie na pęcherz... :shake: Quote
anciaahk Posted December 10, 2009 Author Posted December 10, 2009 [quote name='Andzike']anciaakh czytam ten watek od poczatku (jeszcze przed agrafka) ale w koncu postanowilam sie udzielic :D Mialam dwa koty, jeszcze mieszkając z mamą i jakos specjalnie nie byly zainteresowane choinką... co innego Rudolf... ostatnia wigilie spedzilismy jeszcze u mamy - choinka przez pierwsze 2-3 dni byla CHOWANA do drugiego pomieszczenia jak wychodzilismy (kot mial totalna schize na jej punkcie;) w koncu stwierdzilismy, ze co ma byc co bedzie (a bylismy w domu, wiec dalo sie go upilnowac ;) na poczatku bylo ciezko, az w koncu Rudolf zaakceptowal choinke calkowicie ;) i byl spokoj nawet jak wychodzilismy :) Za chwile pierwsze Święta w nowym mieszkaniu, z nową choinka (i z Nelka, która miesiąc temu dolaczyla do nas z łowickiego schroniska;). Juz sie boje jak choinka poradzi sobie tym razem... ;)[/QUOTE] Witaj Andzike :loveu: z tą choinką to oczywiście był żart, jakoś sobie poradzimy, może Agrafka nie oszaleje na jej punkcie. Chociaż ostatnio zafascynowały ją żaluzje :diabloti:. My z reguły mamy te choinki niewielkie, więc mam nadzieję, że jakoś starcie z Agrafką przeżyje:evil_lol:. Uwaga, to będą pierwsze święta nasze z Karmelciem :loveu:. [quote name='jogi']Anciaahk jak rozpuścisz kota, i będziesz mu puszeczki z Animondy kupować, to Ci nawet przenajlepszej suchej karmy jeść nei zechce;) A tak poważnie, koty nie powinny być tylko na suchym, bo tak jak już napisałaś za mało piją wody, karma sucha jeszcze to potęguje, dochodzi do zagęszczenia moczu i dochodzi do zapaleń pęcherza. Ja mam opracowany system, saszetka jakas raz dziennie i potem sucha, jak nie chce niech nie je, zgłodnieje zje:). Nie daj się zwariować, bo Cię z torbami puści hahahaha[/QUOTE] Hahahah, ale ta animonda nie była jeszcze najdroższa ;). Ale masz rację, raz dziennie saszetka, potem sucha, tylko kupie więcej rodzajów i wymieszam i damy radę. Czy te saszetki kitketa i whiskasa są niedobre? Zobaczę jeszcze w Rosmanie te niemieckie, o których Ula pisała, bo nigdy nie zwracałam uwagi. [quote name='Andzike']Dokladnie !!! Rudolf wcina suche dla kastratow z odklaczaczem, czasem dostaje saszetke (puszka jest cacy tylko na poczatku, potem okrutnie smierdzi... ;) jak sie awanturuje o mokre to dostaje wiecej suchego ;) Jest ponad rok po kastracji i zmężnial, ale nie utył :)[/QUOTE] A która jest z odkłaczaczem? Bo też czytałam gdzieś, ale nie wiem, jakiej firmy? [quote name='eloise']nie wiedziałam o tej wodzie. Ale moja Amelia i tak musi byc tylko n suchym, bo jka tylko daję jej mokre to zaraz choruje.... właśnie na pęcherz... :shake:[/QUOTE] Miała chyba problemy z pęcherzem i nie mogła się wysioosiać, prawda? Specjalną jakąś dla nerkowców? Quote
jogi Posted December 10, 2009 Posted December 10, 2009 Eloise napisz mi pw jak możesz, (trochę to dziwne, że po mokrym ma zapalenie pęcherza), z racji zawodu temat mnie zainteresował:) Quote
Ulka18 Posted December 10, 2009 Posted December 10, 2009 Czy te saszetki kitketa i whiskasa są niedobre? Anciaahk, to sama soja, nie ma tam nawet 4% miesa. W Rossmanie sa i puszki wieksze i male, przerozniaste smaki i saszetki i karma na usuwanie kamienia, nawet specjalne mleko dla kota (Katzenmilch). Wszystko niemieckiej jakosci, moje koty wsuwaja bardzo chetnie. Rysiek znajda wody nie pije, natomiast Mimi-Pękacia mielecka pije chetnie wode. Choinke trza porzadnie zabezpieczyc, przywiazac w kilku miejscach, nawet jak sie koty na czubek wdrapia, to choinka bedzie stac. U mnie jak jeszcze poprzednia kotka Sissi byla, to sie tak z Ryskiem tlukli po pietrach choinki, ze tylko dym szedl :wink: Quote
anciaahk Posted December 10, 2009 Author Posted December 10, 2009 [quote name='Ulka18']Anawet jak sie koty na czubek wdrapia, to choinka bedzie stac[/QUOTE] Co zrobią??? hahahaha to tego jeszcze nie widziałam :D:D. Czyli whiskasy są robione na tej samej zasadzie co pedigree czy chappi, trzeba znaleźć rozwiązanie pośrednie. Rozejrzę się w Rosmanie za karmami, gdzieś mi mignęły te zwykłe, ale niemieckich albo nie było, albo nie zwróciłam uwagi. Dzięki Ula :Rose: Quote
Ajula Posted December 11, 2009 Posted December 11, 2009 [quote name='anciaahk']Co zrobią??? hahahaha to tego jeszcze nie widziałam :D:D. [/QUOTE] ancia - nowy świat się dla Ciebie otworzył, co nie? :D Quote
anciaahk Posted December 11, 2009 Author Posted December 11, 2009 Ajula, ja jeszcze takiego kota jak żyję nie widziałam. Pomijam jego zdolności akrobatyczne. Włazi na kolanka, domaga się miziania, wita w drzwiach jak pies, żegna tak samo. Jest po prostu niesamowita :loveu:. Na studiach mieszkałam u koleżanki, która miała 4 czy 5 kotów, to tak jakby między nimi a Agrafką była jakaś przepaść, albo to były 2 różne gatunki zwierząt. Quote
yoko100 Posted December 11, 2009 Posted December 11, 2009 A moj sciaga firanki i niewiem jak go tego odluczyc:(:(:( ma juz z 15 miesiecy i daej odawala kaszane Quote
eloise Posted December 11, 2009 Posted December 11, 2009 nie znam lekarstwa na takiego gagatka, nasza Amelia nawet surowego mięsa zostawionego nie tyka :) Quote
Ajula Posted December 11, 2009 Posted December 11, 2009 ja do tej pory bezpośredni (aż za bardzo!) kontakt z kotem to miałam tylko raz - nocowałam u znajomej i miejsce do spania miałam w pokoju jednej z córek - w nocy, jak już wszyscy spali, pod drzwiami pokoju zaczął miauczeć kot, nie mogłam tego nerwowo wytrzymać, więc go wpusciłam a ten cholernik właził na szafę i skakał na mnie :mad: jak go wynosiłam z pokoju, to wsciekle miauczał, jak go wpuszczałam, to skakał na mnie z szafy - i całą noc tak się bujaliśmy byłam wściekła i powiedziałam sobie - o nie, nigdy w życiu kota ale mam za to dwa psy, czasami tez dają w nocy popalić :evil_lol: Quote
yoko100 Posted December 13, 2009 Posted December 13, 2009 Zapraszam na bazarek http://www.dogomania.pl/threads/175564-Bazar-na-psiaki-z-CPNU-i-na-schronisko-mieleckie-do-20-12?p=13687555#post13687555 Quote
eloise Posted December 14, 2009 Posted December 14, 2009 zapraszamy! http://www.dogomania.pl/threads/175573-Maselniczka-i-patera-na-Mielec-i-Pepe-do-19-12-godz-15-00?p=13688089#post13688089 http://www.dogomania.pl/threads/175569-Patera-srebrzona-SHEFFIELD-na-Pepe-i-Mielec-do-19-12-godz-15-00?p=13687835#post13687835 Quote
MagdaNS Posted December 15, 2009 Posted December 15, 2009 I co tam słychać u naszej psio - kociej pary? Quote
anciaahk Posted December 16, 2009 Author Posted December 16, 2009 Dogadują się lepiej, za to gorzej ja z mężem. Jak nie wylecę z Agrafką z chałupy, to będzie cud;). Ula dzięki za podpowiedź z tym Rosmanem, karmy faktycznie tanie i dobre, kocinka wcina aż miło. Quote
eloise Posted December 17, 2009 Posted December 17, 2009 mąż się opamięta ;) a Agrafka kiedyś dorośnie :) Quote
anciaahk Posted December 17, 2009 Author Posted December 17, 2009 Narazie znalazłam patent i zaścielam kanapy, bo o kanapę jest wojna. Póki co działa ;). I na kota, i na męża. ;) Quote
anciaahk Posted December 20, 2009 Author Posted December 20, 2009 Wczoraj miałam z mężem akcję ratowania psiego staruszka. Niby wszyscy tak mi dokuczają, że jestem psia mama, a wszyscy się w pomoc dla psa zaangażowali. Zaczęło się od tego, że psina przypałętała się do męża firmy, niestety była podgryzana przez ich psa. To starszy, trzęsący się niesamowicie psiak, niewielki. Brat męża ulitował się (co dziwne, bo to tzw twardziel) i psiaka zamknął w innych pomieszczeniach, ogrzewanych, dał mu posłanie i jedzenie:crazyeye:. Noc przespał, ale rano coś trzeba było z nim zrobić, bo właściciel tych pomieszczeń dostał ataku furii, nie wiem, może by mu zjadł grzejnik czy coś, polscy katolicy mają przecież dobre serca przed świętami. I rano dowiedziałam się o istnieniu psiaka, w te pędy pojechałam tam i okazało się, że to trzęsąca się ze strachu kupka psiego nieszczęścia. Jak dałam w rynnę to i mój chłop od razu - no dobra bierzemy go i jedziemy szukać właściciela. Zwiedziliśmy wszystkie okoliczne wsie, parafie, sklepy - nic. Ostatnie kroki skierowaliśmy do weterynarza, największego w mieście - i cud, wetka rozpoznała psa, ale nie kojarzyła dokładnie nazwiska właścicielki, jedynie wskazała nam obszar, w którym może mieszkać. I tak zaczepiając wszystkich przechodniów namierzyliśmy starszą panią, której psiak się okazał. A na klatce psiak dostał nagle werwy, biegł po schodach i wleciał do mieszkania jak strzała :loveu:. To moja pierwsza taka akcja w życiu, dawno tak się nie spłakałam- najpierw z żalu, potem ze szczęścia. Jeszcze ta babciuleńka też się rozpłakała, chciała nam nawet zapłacić, bo z pieskiem byliśmy u weta. Żałuję, że nie zrobiłam psiakowi zdjęć. Quote
Reno2001 Posted December 20, 2009 Posted December 20, 2009 Ależ akcja. Miał staruszek masę szczęścia w tej swojej wędrówce. Mógł ją słono przepłacic. Brawo anciaahk dla Ciebie i Twoich twardzieli ;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.