Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 1.4k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted Images

Posted

Dzisiaj Karmelek jest po 2 dawce zastrzyku. Została jeszcze jedna. Potem kurację wetka zamierza zakończyć kropelkami o nazwie advocat (które polecała też Jogi). Psiunio ma zakupione też scanomune i omegan, od wczoraj podaję. Ma unikać kąpieli i dieta alergiczna też ma być trzymana.
Na szczęście nie widać by mu to przeszkadzało. Ale sierść ma brzydszą, matową i linieje na potęgę.

Posted

Anciaahk, masz komplet preparatow i leków, na pewno Karmelek wkrotce wyzdrowieje. Ja jestem wielkim zwolennikiem Scanomune i Omeganu, sama wyleczylam wlasna alergie poprzez zwiekszenie odpornosci. Do tego bedziesz miec jeszcze immunovit o podobnym dzialaniu. Tylko czas potrzebny.

Posted

No właśnie immunovitu nie mam i nie będę miała, próbowałam w różnych klinikach zamówić, jest u nas nie do zdobycia, ale Jogi potwierdziła, że na razie omegan i scanomune wystarczą. Trochę żałuję, że kupiłam te scanomune w innej klinice, bo zapłaciłam 105 zł, a na krakvecie widzę 76 zł.

Posted

Karmelku wracaj do zdrowka szybciutko:loveu:
Pamietam Karmelka jak bylam w schronisku siedzial taki smutny.Potem troche zaczol szczekac.Dopiero kilka dni temu znalazlam ten watek.Wiedzialam ze poszedl do adopcji ale niewiedzialam do kogo.A tu taka niespodzianka.:loveu:

Posted

Yoko witamy na wątku :). Karmelek przeprowadził się na Mazury w lutym, a więc jest już u nas 4 miesiące. To jest baaardzo wesoły piesek, czasem myślę, że aż za bardzo:diabloti:. My go nazywamy mieleckim wariatem :loveu:. Nie ma i nie zostało w nim nic ze smutku. Mam zdjęcia ze schroniska od Gabi i naprawdę ciężko uwierzyć, że to ten sam psina.

  • 2 weeks later...
Posted

anciaahk napisał(a):
Yoko witamy na wątku :). Karmelek przeprowadził się na Mazury w lutym, a więc jest już u nas 4 miesiące. To jest baaardzo wesoły piesek, czasem myślę, że aż za bardzo:diabloti:. My go nazywamy mieleckim wariatem :loveu:. Nie ma i nie zostało w nim nic ze smutku. Mam zdjęcia ze schroniska od Gabi i naprawdę ciężko uwierzyć, że to ten sam psina.



To juz nie mielczanin:D:D: W schronisku Karmelek poporstu nie byl soba:)
Bylam z Gabi robic te zdjecia i zawsze mi go bylo szkoda.Smutek zostawil w Mielcu na Mazurach juz mu sie nie przyda. Pozdrowienia dla was:loveu::loveu:

  • 3 weeks later...
Posted

A jakoś tak sporo spraw się kumulowało i czasu nie było, inne psiaki odwiedzam a o swoim ani słowa :). Należy mi się lanie.
Karmelek nieco schudł, ale wszystko ładnie się zagoiło. Przeszedł kurację 3 zastrzyków inwermecośtam i dostał jedną aplikację advocata. Jutro wybieramy się na kontrolną wizytę u weta, o ile tylko czasowo się wyrobię. Jak wszystko będzie ok, chciałabym doszczepić wirusówki i wreszcie planować kastrację.

  • 2 weeks later...
Posted

Ula niedługo minie 6 miesięcy. Karmelitka zdrowszy, w piątek mamy weta i pewnie będzie ostatnia porcja advocata i wreszcie upragnione 2 wirusówki i wyczekiwana (przeze mnie) kastracja:).

Karmel jest o wiele spokojniejszy, nie kładzie się bezbronnie na podłogę przy głośniejszym krzyku, jakimś stuknięciu itp. Już chyba zrozumiał, że z naszej strony nic mu nie grozi. Tak się tylko zastanawiam, że nie jest to chyba typ psa jednego właściciela. Przez swoje przyjazne nastawienie kocha wszystkich, nawet listonosza. Boi się jedynie starszych "rubasznych" i pijanych mężczyzn, to pozwala mi domyślać się, kto go skrzywdził.
Poza tym ma niespożyte nakłady energii i sporo rozwinięte adhd :). Najukochańszy psiak pod słońcem.

Posted

anciaahk napisał(a):
Tak się tylko zastanawiam, że nie jest to chyba typ psa jednego właściciela. Przez swoje przyjazne nastawienie kocha wszystkich, nawet listonosza. .

ciesz się kochana, że nie jest psem jednego własciciela i kocha wszystkich - bo u mnie jest odwrotnie, szczególnie Gacek jest psem jednego własciciela, a raczej włascicielki - to znaczy mnie :roll: niby fajnie, ale tylko w teorii :roll:

ps. dziękuję, że zajrzalas na wątek Gufiego :lol:

Posted

anciaahk napisał(a):
Karmelitka zdrowszy, w piątek mamy weta i pewnie będzie ostatnia porcja advocata i wreszcie upragnione 2 wirusówki i wyczekiwana (przeze mnie) kastracja:)

Na pewno Karmelek bedzie spokojniejszy po kastracji, moze nie od razu, ale do pol roku powinien troche sie wyluzowac, nie bedzie pobudzony. Kastracja to dobra rzecz :p

Posted

Ajula napisał(a):
ciesz się kochana, że nie jest psem jednego własciciela i kocha wszystkich - bo u mnie jest odwrotnie, szczególnie Gacek jest psem jednego własciciela, a raczej włascicielki - to znaczy mnie :roll: niby fajnie, ale tylko w teorii :roll:

Moja poprzednia sunia była pieskiem tylko moim, bardzo przywiązana i chodząca krok w krok. Uważała, by nie oddalić się zbyt daleko...A Karmelek pobiegnie za każdym, wszystkich kocha, z każdym się wita, cieszy :roll:.
Ulka18 napisał(a):
Na pewno Karmelek bedzie spokojniejszy po kastracji, moze nie od razu, ale do pol roku powinien troche sie wyluzowac, nie bedzie pobudzony. Kastracja to dobra rzecz :p

Oj Ula, mam nadzieję, że tak właśnie będzie. Tylko czy kastracja hamuje adhd :diabloti:?

Karmelek był u wetki, zdecydowała, że przyda się jeszcze jedna dawka advocata, tak zresztą radziła Jogi. Tak więc temat odwleka się znowu w czasie. Pokonanie nużeńca jest jednak najważniejsze.

Posted

anciaahk napisał(a):
Moja poprzednia sunia była pieskiem tylko moim, bardzo przywiązana i chodząca krok w krok. Uważała, by nie oddalić się zbyt daleko....

to jest dobre
u nas jednak Gacek posuwa się dalej - odgania ode mnie psy i ludzi (i to zębami), nie chce wpuszczać nikogo do mojego pokoju (również TZ, który wszak ma prawo do spania w naszym łóżku :evil_lol:) nie pozwalał też wchodzić moim córkom - z tym walczymy od miesięcy i jest już lepiej

  • 2 weeks later...
Posted

Przez to całe zamotanie moje przegapiłam chorobę Karmelcia, ale dobrze że już zdrowy to i ja mniej nerwów straciłam :)
Miziaki dla słodziaka , widziałam zdjęcia - jaki on piękny i podobny do mojej Rudzinki :loveu:

Ajula napisał(a):
ciesz się kochana, że nie jest psem jednego własciciela i kocha wszystkich - bo u mnie jest odwrotnie, szczególnie Gacek jest psem jednego własciciela, a raczej włascicielki - to znaczy mnie :roll: niby fajnie, ale tylko w teorii :roll:



Ajula ma rację , Biana to też moja przylepa, jak jestem w domu to nie odejdzie ode mnie , nawet jak śpi a ja wychodzę z pokoju to się zrywa i pędzi za mną , krok w krok gdzie ja tam ona i wszystko jest w porządku i słodkie to takie do ,momentu kiedy nie chcę wyjechać gdzieś - ostatnio wyjechałam na 2 dni żeby odetchnąć od tego wszytskiego i co - bunt pies nie jadł , nie pił nie spał bo panci nie ma :shake:

Posted

Zakupiłam kolejną porcję omegana, bierze też scanomune. Zamówiłam teraz inną karmę - z jagnięciną, też podobno dobra na alergię. I mój urwis ma się dobrze. Jeszcze tydzień i robimy drugie wirusówki. I pod koniec września mam nadzieję uda się w końcu zrobić kastrację.
Karmel może zostać wszędzie, ale jest smutny. Piszczy troszeczkę na początku. A jak się okazuje, że są zabawki, ktoś go pomizia i pobawi się, to już jest sprzedany. Ostatnio nawet jakoś niespecjalnie chciał od mamy wracać z powrotem do domu ;). Cygan jeden.
Wiem, że to może lepiej, ale jakoś tak byłam przyzwyczajona do takiego psiego przywiązania, teraz jest inaczej :).

Posted

A te oczka już lepiej, tzn. skóra wokól nich? Jak się wzmocni organizm, to Karmelek będzie mial piękna siersc po Omeganie.
Piesy raczej nigdy nie są tak przywiązane jak suczki :lol!: dlatego wszedzie im dobrze, gdzie są dobrze traktowane, Mama na pewno smakolyków Karmelkowi nie zaluje :D

Posted

Oczka zagojone zupełnie, delikatne, ale w zasadzie już prawie niezauważalne zmiany zostały na pyszczku. Jednak i one zarastają.
A u mamy to Karmelek nawet herbatkę i kakao popija łyżeczką :stupid:, o innych luksusach nie wspomnę.

Posted

anciaahk napisał(a):
A u mamy to Karmelek nawet herbatkę i kakao popija łyżeczką :stupid:, .

i bardzo dobrze! niech ma chłopak fajne życie :loveu:
karmienie łyżeczką znam - swego czasu moja hexi jadła tylko jedzenie podawane widelcem, ale już miałam tego dość i skończyłam tą zabawę :evil_lol: parę dni nie chciała jeść, ale jak zgłodniała dobrze, to i jedzenie z miski okazało się jadalne

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...