Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 1.4k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted Images

Posted

No właśnie nie wiem. Narazie poprawy nie ma. Nie mogłam za bardzo pojechać do swoich wetek (jeżdżę do innego miasta) i byłam u nas na miejscu, ale nie mam tu zbytnio zaufania. Może jakieś zapalenie spojówek, nawet na tych kropelkach jest takie zastosowanie.

Posted

to wlewaj te kropelki i zobaczysz
jak nie będzie poprawy, to pojedziesz do innego lekarza
biedny Karmelek, mam nadzieję, że go to nie boli :-(
ucałuj ten rudy łepek ode mnie

Posted

Miziamy, dziękujemy.

A z oczkiem nieco już lepiej, czyli kropelki działają. Muszę w ogóle pochwalić Karmelka za to jak pozwala sobie ładnie zakraplać, nawet nie drgnie, jakby skubany rozumiał co jest grane ;).

  • 2 weeks later...
Posted

Kurczę, dopiero teraz wylazła :razz: ... Nuzyca jest spokojnie do opanowania jednak, jak każdy problem skórny, wymaga czasu :roll:.
Dobrze, że Karmelek wyszedł już ze schroniska, bo inaczej wyglądałby już pewnie jak Sylwunia.

Posted

Tak jak byłam u poprzednich wetów, to od razu mi to wyglądało na nużycę. Jednak skoro potwierdzono alergię, niech będzie alergia. Tymczasem z oczka przeniosło się też troszkę na pyszczek, w zasadzie natychmiast można było się domyśleć, że to nie ma nic wspólnego z alergią :(.
Karmelek ma przejść kurację zastrzykową - 1 zastrzyk/ tydzień, potem po 3 tygodniach krople (nie wiem, na skórę?, nie dopytałam z wrażenia).
Na szczęście nie swędzi go to zbytnio, tylko dziwnie wygląda. Ale nie przeszkadza mu raczej.

Czy tym może zarazić inne pieski?

Reno Sylwunia jest dla mnie nadzieją i motywacją, że to jest wyleczalne i nie zostaje po tym ślad.

Posted

Kurcze, czyli te uszka wyliniałe to też mogłaby być nużyca, która minęła, a teraz jest nawrót :roll:
Dla innych zdrowych psów nużyca nie jest zaraźliwa, prawie każdy pies ma nużeńca na skórze, którzy staje się niebezpieczny przy spadku odporności.
Trzymam kciuki za walkę z tym paskudztwem.
Nużaca jest ciężka do pozbycia się raz na zawsze, często są nawroty niestety :-(
rwpb adoptował psa z ciężką nużycą i sam doszedł do niekonwencjonalego sposobu zwalczenia choroby, może pyczytaj, może coś Wam to pomoże...
http://www.dogomania.pl/forum/f1090/niekonwencjonalne-wyleczenie-nuzycy-124989/

Sylwunia miała grzybicę :razz:

Posted

Pieknie Karmelek wyglada w swoim łozeczku :loveu:

W schronisku psy z nużencem kąpana sa w specjalnym plynie o nazwie chyba Tactic albo Taktic. Leczenie daje bardzo dobre efekty. Do tego przydaloby sie podniesc odpornosc psa za pomoca np. tranu, tabletek Scanommune lub polskiego odpowiednika. Trzymam kciuki za Karmelka i szybkie wyzdrowienie :kciuki:

Posted

Dopiero jak wróciłam do domu od weta i doczytałam w necie, to zorientowałam się, że nie jest to zwykła choroba (a takie miałam wrażenie po wizycie). W niczym mi nie kazano kąpać, żadnych informacji na temat podwyższenia odporności, będę w piątek na kolejnym zastrzyku to jeszcze dopytam.
Obecnie mamy szampon z dziegciem i biosiarką dr Seidla, ale wetka nie polecała, bo wysusza skórę. Nie wiem, czy wykąpać czy nie.
Zobaczcie na fotkach widać to oczko :(:





On jest tak ruchliwy, że nie da się zrobić innego zbliżenia. I poza tym najlepiej bawić się piłeczką na brzuchu pana :).

Mam nadzieję, że nużyca zostanie zduszona w zarodku, bo nie ma dużo tych chorych miejsc. Kciuki są jednak potrzebne.

Posted

[quote name='anciaahk']Doczytałam w książecze zdrowia Karmelka coś takiego: sussp. demodex cam paramectin 0,3 ml s.c.
Paramectin to chyba ten zastrzyk - zawiera IWERMEKTYNĘ.[/quote]

Iwermektyna jest standardem przy grzybicy i nużeńcu.
Kciuki!!!

Posted

Anciaahk, ja bym napisala pw do Jogi. Jogi jest wetem i to doswiadczonym w leczeniu roznych bezdomnych bid. Na pewno cos doradzi.
Wg mnie podwyzszenie odpornosci psa jest zawsze wskazane, bo wtedy jego organizm szybciej sie leczy. To tak jak u czlowieka, jak na cos choruje, to powinien przyjmowac witaminy.

Posted

Napisałam do Jogi, dziękuję.
Może powinnam zmienić karmienie. Najgorzej, że nie chce skubaniec jeść warzyw i każde dodane do jedzenia powodują, że nie je wcale.

Posted

Wyczuwa na odległość i nie je:diabloti:.
Jogi poleciła immunovit, zamówiłam na piątek powinnam mieć. Pocieszyła mnie, że to początkowe stadium choroby i powinnam szybko się tego pozbyć.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...